- pn wrz 05, 2016 8:27 am
Cześć, Drogi Forum,
w skrócie:
- Ojciec jest właścicielem mieszkania w domu opieki
- Matka zamieszkuje to mieszkanie za darmo
- Spadkobiercami mieszkania jest brat i ja (po 50%)
- Matka będzie musiała przeprowadzić się do domu opieki za 1 - 3 lata
- Oszczędności rodziców zostały wyczerpane
Mieszkanie / Obiekt inwestycyjny:
90m2 w dużym mieście, wartość ok. 160-180t (bez remontu i poprawek estetycznych)
Propozycja rozwiązania:
Kupuję mieszkanie od ojca za 75t (reszta jako darowizna wczesnego spadku) i remontuję je w tym roku np. za 5t, a w następnym roku również za 5t.
Całkowite koszty: 75t + podatek od nabycia nieruchomości 3,75t + notariusz 1t + remont 2 x 5t = 10t = zaokrąglając 90t
Musiałbym wziąć kredyt na kwotę 90t!
Okres zapadalności odsetek 15 lat (wartość po remoncie 190-200t!)
Czynsz roczny ok. 9000 €
Amortyzacja roczna ok. 3500 €
Mój brat (współspadkobierca 50% mieszkania) powiedziałby jednak
„a co z moimi 75t za mieszkanie!”
Jak można sprawiedliwie rozwiązać tę sytuację, aby nikt nie czuł się pokrzywdzony?
Tło:
Brat nie ma zainteresowania mieszkanie
ani dochodami z najmu. (ze względów dochodowych!)
Ja, z powodu niskiego podatku i dochodu oraz dzieci, mam zainteresowanie dochodami z najmu. Rata 90t kredytu prawie sama by się pokryła z czynszu przez 15 lat!
Czy opisany obiekt jest rentowny?
Prace konserwacyjne zostały wykonane, w najbliższych latach nie planowana jest specjalna opłata.
Remont dotyczy mieszkania (nie całego obiektu)
Nowe budowy o podobnej lokalizacji i rozmiarze nie schodzą poniżej 260-280t! Obiekt pochodzi z roku 2002! Z własnego doświadczenia wiem, że na 1 mieszkanie przypada ponad 70 chętnych!
w skrócie:
- Ojciec jest właścicielem mieszkania w domu opieki
- Matka zamieszkuje to mieszkanie za darmo
- Spadkobiercami mieszkania jest brat i ja (po 50%)
- Matka będzie musiała przeprowadzić się do domu opieki za 1 - 3 lata
- Oszczędności rodziców zostały wyczerpane
Mieszkanie / Obiekt inwestycyjny:
90m2 w dużym mieście, wartość ok. 160-180t (bez remontu i poprawek estetycznych)
Propozycja rozwiązania:
Kupuję mieszkanie od ojca za 75t (reszta jako darowizna wczesnego spadku) i remontuję je w tym roku np. za 5t, a w następnym roku również za 5t.
Całkowite koszty: 75t + podatek od nabycia nieruchomości 3,75t + notariusz 1t + remont 2 x 5t = 10t = zaokrąglając 90t
Musiałbym wziąć kredyt na kwotę 90t!
Okres zapadalności odsetek 15 lat (wartość po remoncie 190-200t!)
Czynsz roczny ok. 9000 €
Amortyzacja roczna ok. 3500 €
Mój brat (współspadkobierca 50% mieszkania) powiedziałby jednak
„a co z moimi 75t za mieszkanie!”
Jak można sprawiedliwie rozwiązać tę sytuację, aby nikt nie czuł się pokrzywdzony?
Tło:
Brat nie ma zainteresowania mieszkanie
ani dochodami z najmu. (ze względów dochodowych!)
Ja, z powodu niskiego podatku i dochodu oraz dzieci, mam zainteresowanie dochodami z najmu. Rata 90t kredytu prawie sama by się pokryła z czynszu przez 15 lat!
Czy opisany obiekt jest rentowny?
Prace konserwacyjne zostały wykonane, w najbliższych latach nie planowana jest specjalna opłata.
Remont dotyczy mieszkania (nie całego obiektu)
Nowe budowy o podobnej lokalizacji i rozmiarze nie schodzą poniżej 260-280t! Obiekt pochodzi z roku 2002! Z własnego doświadczenia wiem, że na 1 mieszkanie przypada ponad 70 chętnych!