Komentarzom / wskazówkom Pana Wolnitza w zasadzie nie można nic dodać, ponieważ dokładnie opisują, na co należy zwracać uwagę. Szczególnie punkt Strzały na oślep zdecydowanie powinien być brany pod uwagę, ponieważ poźniej można żałować ich wykonania, a tylko w rzadkich przypadkach można je poprawić.
Jeśli ktoś chce, może oczywiście porównać poszczególne taryfy lub ubezpieczycieli. Sam to zrobiłem niedawno za pośrednictwem https://privatekrankenversicherungtests.de/, ale ostatecznie zdecydowałem się nie zmieniać ubezpieczyciela, ponieważ roczna oszczędność byłaby bardzo niewielka. Najtańsza taryfa nie zawsze jest najlepsza, dlatego należy dokładnie sprawdzić, jakie świadczenia się oczekuje. Jeśli ktoś tego nie wie, naprawdę nie można mu pomóc.
Przepraszam, jeśli teraz się wtrącam:
Odwiedzenie promowanej strony (prawdopodobnie główny cel cytowanego powyżej postu!) można z czystym sumieniem zignorować.
Tam na przykład jest napisane:
Cytat:
Zespół privatekrankenversicherungtests.de pomaga w znalezieniu najlepszego prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego. Oferujemy wiele bezpłatnych i natychmiast dostępnych online testów ubezpieczeń zdrowotnych. Najnowsze oceny PKV 2016 pochodzą z maja 2016 r. od Franke & Bornberg (pierwszy akapit), Map-Report z lutego 2016 r. (patrz drugi akapit) oraz Focus-Money 2/2016 (trzeci akapit). Do najbardziej popularnych testów PKV należą oceny Fundacji Warentest. Fundacja Warentest publikuje testy PKV wraz z czasopismem Finanztest. Aktualny test prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego został opublikowany przez test.de w maju 2014 r. Oprócz Fundacji Warentest są również wyniki testów PKV takie jak ... Koniec cytatu
Kilka uwag na ten temat:
Już samo pojęcie test w tym miejscu jest (świadomie?) mylące!
Jak przetestować odkurzacz? Jak pralkę? Dokładnie, podłączam urządzenie i mogę je przetestować, wypróbować i ocenić.
Jak proszę bardzo przetestować
ubezpieczenie zdrowotne? Nikt z zaangażowanych w tę grę prawdopodobnie nie zawarł umowy z każdym ubezpieczycielem zdrowotnym, aby przetestować, czy na przykład pokrywają laserowanie oczu... czy przeszczep serca za granicą... czy coś innego...
Pojęcie test sugeruje jednak: Sprawdziliśmy dokładnie, wiemy wszystko. Brzmi lepiej niż: Oceniliśmy, co prowadzi do większego nakładu...
W rzeczywistości jest to bardziej niż wątpliwe drapanie po powierzchni warunków umowy - ocenianie, obliczanie i indywidualne ocenianie.
W sposób arbitralny zestawiane są kryteria oceny, warunki są powierzchownie analizowane, a nadawana jest ogólna ocena (trzy gwiazdki, 5 łyżeczek i co jeszcze tam jest przyznawane)
Za tym stoi interes ekonomiczny, aby sprzedawać wyprodukowane i rozpowszechniane znaki jakości (=chroniony znak handlowy danego domu oceny!!) drogo ocenianym firmom.
(Chcą umieścić to oczywiście na swoich ulotkach, na swojej stronie internetowej, gdziekolwiek)
Nawet Fundacja Warentest nie robi tutaj wyjątku: Aby opublikować dobrą ocenę, firmy muszą przelać znaczne roczne opłaty.
Jaki interes mają więc wszystkie te domy oceny, aby ujawnić jakiegoś ubezpieczyciela z fatalnymi warunkami umowy? Czy po prostu zwrócić uwagę na istniejące słabe punkty w warunkach umowy poszczególnych firm?
Niech każdy się zastanowi w spokojnej chwili, co myśleć o doradcy/maklerze/sprzedawcy, który w swoim spotkaniu sprzedaży (trudno to nazwać doradztwem) opiera się na takich gwiazdkach, punktach jakości i łyżeczkach do gotowania.