Re: Czy sensowne jest kupowanie i finansowanie kolejnego mieszkania w budynku wielorodzinnym?
Napisany przez BenniG -
- pt paź 14, 2016 9:00 am
Witaj,
trzy tygodnie temu kupiłem mieszkanie na parterze (MEA 263) za 65 000 €.
W tym samym budynku znajdują się jeszcze dwa inne mieszkania (MEA 263/158), a na tej samej działce (łącznie 492 m²) stoi jeszcze jeden Dom (MEA 316). Obiekt znajduje się w Sandhausen, między Heidelbergiem (10 km) i SAP (7 km). Sandhausen ma stację S-Bahn (1,6 km).
Moje mieszkanie zostało sprzedane przez pośrednika, a został wzięty kredyt księgowy w wysokości 50 000 €, więc mieszkanie kosztowało mnie około 73 500 € z notariuszem i podatkiem od nabycia nieruchomości. W listopadzie zamierzam się tam wprowadzić. Mój plan polegał na tanim mieszkaniu tam przez kilka lat, a następnie kupnie czegoś nowego z ewentualną partnerką i dziećmi oraz wynajęciu tego mieszkania (czynsz 400-500 €).
Teraz właściciel mieszkania na poddaszu wystawił swoje mieszkanie za 57 000 € w internecie. Wczoraj obejrzałem je. Starsze małżeństwo (70 lat) chce przeprowadzić się bliżej dzieci. To mieszkanie jest obecnie wynajmowane za 420 €/300 € ciepło/zimno i najemca chciałby tam pozostać.
Właściciel i mieszkaniec mieszkania na środku (44 lata) podczas ogólnego oglądania (kilku zainteresowanych kupnem mieszkań na parterze mogło przyjść, aby obejrzeć mieszkanie) zasugerował, że rozważa przeprowadzkę do matki. Według właściciela mieszkania na poddaszu jest on bardzo chory (cukrzyca i inne).
W planie finansowym miesięcznie przewidziano 355 € dla mojego mieszkania, 341 € dla pierwszego piętra, 240 € dla poddasza i 155 € dla drugiego domu. Są one tak wysokie, ponieważ samo utrzymanie domu, podwórza i odśnieżanie kosztuje 2800 €. Dodatkowe 2000 € przeznaczone są na naprawy.
Mam dochód w wysokości 1850 €. Na kredyt pod hipotekę płacę do września 2017 roku tylko 31 € odsetek miesięcznie, a następnie od września 2017 do września 2021 479 € miesięcznie jako ryczałt, a następnie pozostały dług w wysokości 28 200 € będzie wymagany. Innych zobowiązań nie mam. Mogę zająć się samodzielnie sprzątaniem i odśnieżaniem (zarejestrować działalność gospodarczą, wystawić fakturę).
Obecnie mam dostępne około 24 000 € (konta oszczędnościowe, fundusze, akcje). Dodatkowe 8 300 € znajdują się w oszczędnościach na budowę w wysokości 50 000 €, które zostaną przyznane od połowy do końca 2021 roku. Kolejne 6 000 € to wysokooprocentowane inwestycje i pozostaną tam (oszczędności na budowę w wysokości 4,5% oprocentowania i udziały w banku). 15 000 € są związane z emeryturą.
Teraz zastanawiam się, czy powinienem kupić mieszkanie na poddaszu, za jaką cenę i jak wyglądać mogłaby finansowanie.
Za zakupem przemawia oczywiście przede wszystkim rentowność i możliwość posiadania całego domu za kilka lat.
Przeciwko temu, że nie jest to mój wymarzony Dom. Ogród to po prostu coś innego niż dziedziniec wokół budynku. W zależności od wariantu finansowania całe moje oszczędności zostaną zainwestowane.
Teraz, gdy zaczynają przychodzić rachunki za pierwsze mieszkanie, zastanawiam się również, czy sensowne byłoby finansowanie bez hipoteki. Na przykład mógłbym wziąć 30 000 € kredytu mieszkaniowego przez DiBa i spłacić go w ciągu 7 lat miesięcznymi ratami w wysokości 396 €.
Co myślicie?
Czy to dobra możliwość zwiększenia mojego dochodu w długiej perspektywie, czy zbyt dużej odległości?
Jak powinienem uregulować kwestię ewentualnego finansowania?
Jakie są odsetki za obiekt wykorzystywany przez osoby trzecie, w przypadku gdy cała cena zakupu (ponieważ jest poniżej 50 000 €) musi zostać sfinansowana?
Pozdrowienia
BenniG
trzy tygodnie temu kupiłem mieszkanie na parterze (MEA 263) za 65 000 €.
W tym samym budynku znajdują się jeszcze dwa inne mieszkania (MEA 263/158), a na tej samej działce (łącznie 492 m²) stoi jeszcze jeden Dom (MEA 316). Obiekt znajduje się w Sandhausen, między Heidelbergiem (10 km) i SAP (7 km). Sandhausen ma stację S-Bahn (1,6 km).
Moje mieszkanie zostało sprzedane przez pośrednika, a został wzięty kredyt księgowy w wysokości 50 000 €, więc mieszkanie kosztowało mnie około 73 500 € z notariuszem i podatkiem od nabycia nieruchomości. W listopadzie zamierzam się tam wprowadzić. Mój plan polegał na tanim mieszkaniu tam przez kilka lat, a następnie kupnie czegoś nowego z ewentualną partnerką i dziećmi oraz wynajęciu tego mieszkania (czynsz 400-500 €).
Teraz właściciel mieszkania na poddaszu wystawił swoje mieszkanie za 57 000 € w internecie. Wczoraj obejrzałem je. Starsze małżeństwo (70 lat) chce przeprowadzić się bliżej dzieci. To mieszkanie jest obecnie wynajmowane za 420 €/300 € ciepło/zimno i najemca chciałby tam pozostać.
Właściciel i mieszkaniec mieszkania na środku (44 lata) podczas ogólnego oglądania (kilku zainteresowanych kupnem mieszkań na parterze mogło przyjść, aby obejrzeć mieszkanie) zasugerował, że rozważa przeprowadzkę do matki. Według właściciela mieszkania na poddaszu jest on bardzo chory (cukrzyca i inne).
W planie finansowym miesięcznie przewidziano 355 € dla mojego mieszkania, 341 € dla pierwszego piętra, 240 € dla poddasza i 155 € dla drugiego domu. Są one tak wysokie, ponieważ samo utrzymanie domu, podwórza i odśnieżanie kosztuje 2800 €. Dodatkowe 2000 € przeznaczone są na naprawy.
Mam dochód w wysokości 1850 €. Na kredyt pod hipotekę płacę do września 2017 roku tylko 31 € odsetek miesięcznie, a następnie od września 2017 do września 2021 479 € miesięcznie jako ryczałt, a następnie pozostały dług w wysokości 28 200 € będzie wymagany. Innych zobowiązań nie mam. Mogę zająć się samodzielnie sprzątaniem i odśnieżaniem (zarejestrować działalność gospodarczą, wystawić fakturę).
Obecnie mam dostępne około 24 000 € (konta oszczędnościowe, fundusze, akcje). Dodatkowe 8 300 € znajdują się w oszczędnościach na budowę w wysokości 50 000 €, które zostaną przyznane od połowy do końca 2021 roku. Kolejne 6 000 € to wysokooprocentowane inwestycje i pozostaną tam (oszczędności na budowę w wysokości 4,5% oprocentowania i udziały w banku). 15 000 € są związane z emeryturą.
Teraz zastanawiam się, czy powinienem kupić mieszkanie na poddaszu, za jaką cenę i jak wyglądać mogłaby finansowanie.
Za zakupem przemawia oczywiście przede wszystkim rentowność i możliwość posiadania całego domu za kilka lat.
Przeciwko temu, że nie jest to mój wymarzony Dom. Ogród to po prostu coś innego niż dziedziniec wokół budynku. W zależności od wariantu finansowania całe moje oszczędności zostaną zainwestowane.
Teraz, gdy zaczynają przychodzić rachunki za pierwsze mieszkanie, zastanawiam się również, czy sensowne byłoby finansowanie bez hipoteki. Na przykład mógłbym wziąć 30 000 € kredytu mieszkaniowego przez DiBa i spłacić go w ciągu 7 lat miesięcznymi ratami w wysokości 396 €.
Co myślicie?
Czy to dobra możliwość zwiększenia mojego dochodu w długiej perspektywie, czy zbyt dużej odległości?
Jak powinienem uregulować kwestię ewentualnego finansowania?
Jakie są odsetki za obiekt wykorzystywany przez osoby trzecie, w przypadku gdy cała cena zakupu (ponieważ jest poniżej 50 000 €) musi zostać sfinansowana?
Pozdrowienia
BenniG