- sob gru 03, 2016 11:52 am
Cześć wszystkim,
proszę o pomoc w kwestii, na którą nie znalazłem sensownych odpowiedzi w internecie. Od 2008 roku spłacamy mieszkanie własnościowe, wtedy cena zakupu wynosiła 200 000 euro, a hipoteka 150 000 euro. Dzięki oszczędnościom i korzystaniu z możliwości dodatkowej spłaty, dobrze sobie radzimy z spłatą. Saldo zadłużenia na koniec 2016 roku wynosiło około 50 000 euro.
Przy ewentualnej możliwości wcześniejszej spłaty kredytu w 2018 roku, saldo może wynieść maksymalnie 39 000 euro, a w najlepszym przypadku 34 000 euro (jeśli dokonamy kolejnej dodatkowej spłaty). Warunki ogólne nadal są dobre, mieszkanie w Monachium w dobrej lokalizacji prawdopodobnie jest teraz warte więcej, a dochód netto gospodarstwa domowego wynosi 70 000 euro.
Chcę teraz ubiegać się o kredyt z zastrzeżeniem stopy procentowej, ponieważ moim zdaniem stopy procentowe wzrosną do końca 2018 roku.
Znowu skontaktowałem się z pośrednikiem Interhyp, ponieważ w 2008 roku podczas zakupu mieszkania zaproponował on porównywalną i korzystną ofertę w porównaniu do banku domowego (Commerzbank) i Sparkasse.
(Jakość doradztwa w naszym długotrwałym banku domowym CoBa i Sparkasse była tak po prostu absolutnie niezmotywowana i nieprofesjonalna, że straciłem wiarę w ten sektor. Nie ma to teraz nic wspólnego z tematem, ale po latach nadal mnie to irytuje, dlatego musiałem to wyrazić. Gdybyśmy im zaufali, nadal spłacalibyśmy przez kolejne 20 lat.)
Moje konkretne pytanie: doradca w Interhyp zasugerował, że poniżej 50 000 euro nie znajdziemy sensownej oferty kredytu z zastrzeżeniem stopy procentowej. Kwotę, której nie potrzebujemy do spłaty kredytu, możemy np. przeznaczyć na remont - istnieje rzeczywista potrzeba.
- Czy rzeczywiście możliwe jest użycie kredytu spłaty również na remont, a nie tylko na spłatę kredytu?
- Czy żaden bank nie jest zainteresowany udzieleniem kredytu poniżej 50 000 euro? Czy kwota 40 000 lub 35 000 euro nie jest możliwa?
Dziękuję za wasze zaangażowanie!
Piotr
(edycja: orthografia)
proszę o pomoc w kwestii, na którą nie znalazłem sensownych odpowiedzi w internecie. Od 2008 roku spłacamy mieszkanie własnościowe, wtedy cena zakupu wynosiła 200 000 euro, a hipoteka 150 000 euro. Dzięki oszczędnościom i korzystaniu z możliwości dodatkowej spłaty, dobrze sobie radzimy z spłatą. Saldo zadłużenia na koniec 2016 roku wynosiło około 50 000 euro.
Przy ewentualnej możliwości wcześniejszej spłaty kredytu w 2018 roku, saldo może wynieść maksymalnie 39 000 euro, a w najlepszym przypadku 34 000 euro (jeśli dokonamy kolejnej dodatkowej spłaty). Warunki ogólne nadal są dobre, mieszkanie w Monachium w dobrej lokalizacji prawdopodobnie jest teraz warte więcej, a dochód netto gospodarstwa domowego wynosi 70 000 euro.
Chcę teraz ubiegać się o kredyt z zastrzeżeniem stopy procentowej, ponieważ moim zdaniem stopy procentowe wzrosną do końca 2018 roku.
Znowu skontaktowałem się z pośrednikiem Interhyp, ponieważ w 2008 roku podczas zakupu mieszkania zaproponował on porównywalną i korzystną ofertę w porównaniu do banku domowego (Commerzbank) i Sparkasse.
(Jakość doradztwa w naszym długotrwałym banku domowym CoBa i Sparkasse była tak po prostu absolutnie niezmotywowana i nieprofesjonalna, że straciłem wiarę w ten sektor. Nie ma to teraz nic wspólnego z tematem, ale po latach nadal mnie to irytuje, dlatego musiałem to wyrazić. Gdybyśmy im zaufali, nadal spłacalibyśmy przez kolejne 20 lat.)
Moje konkretne pytanie: doradca w Interhyp zasugerował, że poniżej 50 000 euro nie znajdziemy sensownej oferty kredytu z zastrzeżeniem stopy procentowej. Kwotę, której nie potrzebujemy do spłaty kredytu, możemy np. przeznaczyć na remont - istnieje rzeczywista potrzeba.
- Czy rzeczywiście możliwe jest użycie kredytu spłaty również na remont, a nie tylko na spłatę kredytu?
- Czy żaden bank nie jest zainteresowany udzieleniem kredytu poniżej 50 000 euro? Czy kwota 40 000 lub 35 000 euro nie jest możliwa?
Dziękuję za wasze zaangażowanie!
Piotr
(edycja: orthografia)