Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez Heinrich123
Cześć!
Chciałbym się dowiedzieć, jak wysoka jest przeciętna prowizja od transakcji dla maklera finansowego.
Rozumiem, że prawdopodobnie nie da się odpowiedzieć na to jednoznacznie.
Chciałbym jednak mieć jakiś orientacyjny pogląd na to, ile wysiłku mogę się spodziewać.
Dzięki!

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez spassinnebacken
Chciałbym dodać coś do pytania:
Czy wysokość prowizji zależy od instytucji kredytowej, z którą następnie przeprowadza się finansowanie? Czy jeden bank płaci więcej prowizji niż drugi, czy jest to jednakowe we wszystkich?

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez nexttry

Chciałbym dodać następujące uzupełnienie do pytania:
Czy wysokość prowizji zależy od instytucji finansowej, z którą finansujesz transakcję? Czy jedna bank płaci więcej prowizji niż druga, czy jest to jednakowe we wszystkich przypadkach?

Odpowiedź tutaj zdecydowanie brzmi TAK, jest różnie, bez względu na to, co mogą Ci powiedzieć pośrednicy... dlatego słowo obiektywny często jest tylko frazą... istnieją różne podejścia.

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez NaTwoim13
To, jak się słusznie domyślasz, nie można uogólnić, zawsze trzeba również zastanowić się, czy pośrednik kredytowy otrzymuje całą prowizję. Zazwyczaj wynosi ona od 1 do 2,5% kwoty kredytu, a w przypadku KfW zazwyczaj 1%.

Ponadto prowizje w ramach pośrednictwa nie są jedynymi wynagrodzeniami za świadczenie usług, ponieważ istnieją również umowy bonifikacyjne w zależności od wolumenu z bankami.

W dodatku prowizja musi być podana w umowie pośrednictwa kredytowego, która jest obowiązkowa w przypadku składania wniosku. Wynagrodzenie musi być również określone w umowie kredytowej lub standaryzowanym europejskim kwartale informacyjnym.

Na czym mierzysz wysiłek, a jak związujesz go z wynagrodzeniem? Zazwyczaj pośrednik na początku relacji biznesowej nie zna potrzebnego wysiłku i nakładu. Czy banki zadają pytania? Czy wniosek musi być złożony 2 lub nawet 3 razy? Czy brakuje dokumentów, ile razy i jakie są żądane, czy klient dostarcza je od razu, czy konieczne są potwierdzenia architektów lub doradców podatkowych (które dostarczamy za pośrednictwem architekta lub doradcy podatkowego naszego domu do pewnego stopnia), czy powodują koszty, ponieważ trzeba pozyskać aktualny wyciąg z rejestru gruntowego lub plan sytuacyjny, czy wnioski i umowy kredytowe są podpisywane samowolnie przez klienta, czy wymagane są wizyty, itd. itd.

Ostatecznie liczy się najlepszy i najbardziej indywidualny koncept, na który zostają odzwierciedlone lub wygenerowane najlepsze warunki. Tworzenie koncepcji jest najbardziej pracochłonnym zadaniem przy prowadzeniu projektu finansowania, co równocześnie nie gwarantuje wynagrodzenia za pracę, a także możliwości nawiązania relacji biznesowej. Wniosek i wykonanie, jeśli wcześniej uzgodniono współpracę, to już przynajmniej z wiedzą, że wynagrodzenie za pracę jest zazwyczaj zabezpieczone.

Jaką rolę odgrywa wynagrodzenie w Państwa rozważaniach? Czy usługa, którą pośrednicy mają świadczyć, nie powinna być postrzegana niezależnie od wynagrodzenia, czy nie powinna być w zasadzie taka sama - mówiąc w bezwzględnym sensie klienta i pozytywnym orzeczeniu o kredycie opartym na żądanej i akceptowanej aplikacji? Czy to wtedy nie ma znaczenia, jak, dlaczego i za co jest wynagradzane?

Rozumiem, że nie taka jest Państwa intencja, ale wybór partnera w zależności od ich wynagrodzenia nie będzie udany, ani przyniesie żadnych korzyści. W takim przypadku musieliby Państwo skorzystać z usług doradztwa prowizyjnego, ale wynik również wtedy nie jest przewidywalny i musiałby być nawet lepszy, niż w przypadku obecnie stosowanych tradycyjnych metod wynagradzania, zwłaszcza że musieliby Państwo zainwestować z własnej kieszeni i przewidzieć, kto postąpi uczciwie - - - niż korzystanie z tradycyjnych metod wynagradzania.

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez NaTwoim13
@nexttry
Och, człowieku, co mam z tobą zrobić! Czy moje wyjaśnienia ci wystarczają? Czy tobie wystarcza to, że frazy - jak ty je nazywasz - już nie są możliwe? Skąd masz tyle negatywnych myśli?? Czy nazwanie wynagrodzeń jest w porządku?

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez nexttry
Moja odpowiedź nie była skierowana osobiście do Ciebie, ale ogólnie. Nie interpretuj wszystkiego jako osobisty atak, to może zniszczyć każdą dyskusję i jest niesprawiedliwe wobec autora wątku. To nie jest Twój wątek o EGO, ale autora, który oczekuje odpowiedzi (niekoniecznie tylko od Ciebie). Takie jest znaczenie forum: zróżnicowane opinie! To nie jest czysta platforma sprzedażowa dla Ciebie! I z szacunku dla autora tematu to był mój ostatni punkt w tej sprawie. Scena należy do Ciebie. Jeszcze nawet częściowo się z Tobą zgadzam: Kwota prowizji osobiście mnie nie interesuje. Ale informacja, że prowizje różnią się w zależności od banku, jest bardzo istotna. To oznacza, że nie ma 100% obiektywności w doradztwie finansowym i jako konsument trzeba zastanowić się, czy zawsze otrzymujemy najlepszą ofertę czy też kierowała doradcę prowizja (a tutaj mają miejsce różne sytuacje...). Dlatego zawsze powtarzam: Nigdy nie polegaj na jednym doradcy, warto zasięgnąć drugiej opinii

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez NaTwoim13
Tak, są różne opinie, nie odnosiłam tego do siebie i odpowiedziałam uczestnikowi wyczerpująco, ale zwyczajnie nie lubię Twoich uogólnień. Chce się tu sprzedać... no to sprzedawaj: niezależnie od tego, co chcą Ci wmówić pośrednicy... dlatego słowo obiektywny często jest tylko frazą... Mam odpowiedzialność za wyniki testów itd. Masz dobre poglądy i opinie, ale nie zawsze powinieneś krytykować osoby i grupy zawodowe. Idioci i czarne owce sami się eliminują, a przepisy już są bardzo przyjazne dla konsumentów i przejrzysto zmienione. Nie zdajesz sobie sprawy, ile dzisiaj - słusznie z mojego punktu widzenia - jest wymagane, aby w ogóle złożyć wniosek o finansowanie w bankach po kryzysie finansowym.

W tym wątku można teraz rozsądnie i zróżnicowanie dyskutować o wynagrodzeniach, dlaczego nie, przecież ktoś o to konkretnie zapytał.

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez spassinnebacken
Dziękuję najpierw za szczere opinie.
Nie chciałbym również dyskutować o wysokości prowizji, ponieważ nie mam o niej pojęcia i nie chcę się w to zagłębiać.
Oczywiście, ważne jest, że wysokość prowizji w umowach kredytowych musi być ujawniona (zgodnie z prawem) i są one publikowane. Niemniej jednak jako klient końcowy - popraw mnie, jeśli się mylę - nie mogę porównać tych prowizji z innymi ofertami, które mogą być dla mnie bardziej atrakcyjne, prawda? Nie mogę więc na podstawie podanej prowizji stwierdzić, czy produkt zaproponowany mi przez pośrednika w ramach koncepcji finansowej został wybrany tylko dlatego, że prowizja była wyższa niż u innego dostawcy. A nie mówiąc już o porozumieniach „za zamkniętymi drzwiami” dotyczących premii.
Osobiście mam z tym następujący problem: twierdzenie, że pośrednicy finansowi są niezależni, dla mnie traci na znaczeniu, ponieważ pośrednik finansowy ma motywację finansową do sprzedania mi produktu, który przyniesie mu więcej prowizji i premii niż inny produkt (który może być dla mnie lepszy). W związku z tym nie widzę różnicy między pośrednikiem finansowym a sprzedawcą w banku domowym, innym banku czy towarzystwie ubezpieczeniowym. Obydwaj są sprzedawcami, dążącymi do maksymalizacji prowizji. W jednym przypadku dotyczy to produktów własnych koncernu, w drugim różnego rodzaju produktów, prawda? I proszę, nie mów mi teraz o honorze zawodowym i obietnicy, że zawsze chcącym dla klienta.
EDYCJA: Widocznie piszę zbyt wolno, dlatego trochę przeinaczyłem treść w porównaniu z poprzednimi wpisami. Przepraszam.

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez spassinnebacken
Ale tego problemu nie da się rozwiązać inaczej, również to jest dla mnie jasne. Chyba że jako konsument jestem chętny i w stanie zapłacić (niezależnemu od prowizji i premii doradcy finansowemu) za indywidualny plan finansowania. Ponieważ widzę, że zazwyczaj wiąże się z dużą ilością pracy i wysiłku, gdy jest rzetelnie wykonany. I jestem pewien, że większość konsumentów właśnie tego nie chce.

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez BenniG
No cóż, pośrednicy kredytowi także wiedzą, że klienci szukają ofert u innych dostawców.

Gdy pośrednik oferuje kredyt oprocentowany na 2%, za który otrzymuje prowizję w wysokości 1,5%, zamiast kredytu oprocentowanego na 1,5%, za który dostaje tylko 1% prowizji, a klient po pierwszej ofercie idzie do banku, który oferuje mu oprocentowanie na poziomie 1,8%, obydwie strony tracą.

Oczywiście pośrednik mógłby wtedy powiedzieć: znalazłem coś jeszcze tańszego, ale być może będzie już za późno.

Tak więc dla pośrednika w ostatecznym rozrachunku to jest gra w pokera.
Czy woli ptaka w garści, czy gołębia na dachu?

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez NaTwoim13
No cóż, czy pracownik banku (co kiedyś również byłem) czy przedstawiciel wyłącznościowy kasy oszczędnościowo-budowlanej (zgodnie z HGB §4 działający samodzielnie) są tak samo niezależni jak ja, pozostaje kwestią dyskusyjną, ale przynajmniej ja jestem całkowicie niezależny w wyborze banku. Oczywiście wolę 2% niż 1%, ponieważ jak opisano wyżej, praca poza tym zawsze jest praktycznie taka sama, wyłączając podpisanie umów kredytowych, ale po pierwsze to klient decyduje, czy mogę sprzedać tę stawkę, czy jest ona zasadna czy akceptowalna, a po drugie to mój ryzyko jako przedsiębiorcy, bo klient nie musi jej zaakceptować.

Musisz jednak wiedzieć, że nie ubiegam się o najkorzystniejsze warunki ani nie chcę - nawet jeśli stawka jest bardzo, bardzo dobra - towarzyszyć każdemu zapytaniu. Ci, którym mogę towarzyszyć, akceptują stawkę procentową wraz z odpowiednią prowizją, wynikającą z ich sytuacji, to musi mieć swoje powody, na pewno nie dlatego, że nie można znaleźć niczego lepszego gdzieś indziej.

Ważne jest również wiedzieć, że niektóre finansowania stają się tym, czym są, dopiero poprzez pomysły, myśli i koncepcje. Jeśli klient miał wcześniej stawkę procentową na swoją złą koncepcję, a ja tworzę koncepcję, dzięki czemu stawka procentowa staje się lepsza, można wprowadzić na rynek nową - przeze mnie opracowaną - koncepcję. Z reguły jednak tak się już nie dzieje, bo docenia się tę pracę, zbudowała się bliskość i zaufanie, a przede wszystkim stawka procentowa jest już najlepiej dopasowaną koncepcją, może być ona poprawiona o kolejne 0,1%-0,15% (przy okresie wiązania oprocentowania na 15 czy nawet 20 lat praktycznie niemożliwe), ale tych kwestii niewiele już ktoś sobie przypomni. Wszystko zależy również od wiedzy, informacji i poziomu znajomości z jakimi klient przychodzi z ofertą. Jeśli uświadamia się, sensybilizuje, wyjaśnia i przekazuje kluczowe informacje, poprawa koncepcji może być dla klienta wartością dodaną, gdzie stawka procentowa staje się tylko wisienką na torcie, jak wspomniałem, ograniczenia na górę są więc odpowiednio ustanowione przez banki dla nas, pośredników, i na szczęście różnice nie są już tak duże.

Aktualnie mam na przykład przypadek jednego z uczestników tego forum, gdzie zostałem zaproszony, ponieważ Bank PSD odmówił z uwagi na okoliczności. Wartością dodaną tego uczestnika było to, że się do mnie zgłosił, gdyż Bank złożył sprawę pod moim przewodnictwem z najlepszymi warunkami, poczynając na tym, po drugie absolutnie bez skarg i krzyków. Trudne sytuacje wyjściowe, takie jak konieczność uwzględnienia zasiłku rodzicielskiego, aby wyważyć bilans domowy (co nie jest już tak trudne) lub uwzględnienie umów czasowych, niski wkład własny lub krótka praca u pracodawcy, to inna kwestia, gdzie klienci otrzymują odrzucenia (zdecydowana większość wiec kilku), a 300 innych banków z radością by je przyjęło. W tym przypadku wartość dodana leży w możliwości przedstawienia finansowania. Ale także inansowanie funduszami krajowymi - co znacznie obniża poziom obciążenia hipotecznego i tym samym generuje znacznie lepsze warunki - ostatnio poprawiło znacząco to, co konsument ma, ci również potrzebują tu w tym forum pomocy, wsparcia, kompetencji i wiedzy fachowej.

Jeśli mówimy tylko o warunkach, które faktycznie mogą nieco wpłynąć na stopę procentową, ale przede wszystkim o niezależności pracownika banku (którym też kiedyś byłem i gdzie pewnie natychmiast zwolniono by mnie za moje obecne podejście do pracy) czy też przedstawiciela kasy oszczędnościowo-budowlanej?

Na koniec, opuszczam kiedyś Commerzbank, ponieważ przyniosłem 80% biznesu do spółki-córki - wtedy Rheinhyp/byli Hypothekenbank Commerzbank - Co pozwoliło mi wziąć udział w podróży do Omanu z powodu wolumenu. Po powrocie zalecono mi zastanowić się, kto mnie płaci, karmi. Wkrótce potem znalazłem odpowiedź na to pytanie, decydując się na zapewnienie sobie utrzymania w przyszłości. Nie chodzi tutaj o bycie pracownikiem czy samozatrudnienie, jeszcze wtedy tego nie było, lecz o możliwość wyboru partnera bankowego, którego uważam za odpowiedniego dla klienta, a nie mojego pracodawcy. Przede wszystkim jednak chodzi o zdobycie klienta, ponieważ nie tylko miałem pomysły i rozwiązania, ale również wspaniałe - choć nie najlepsze - warunki

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez Irgendeiner123
Czytam już od jakiegoś czasu. Moim zdaniem najlepszą opiekę otrzymuje się od niezależnego doradcy pobierającego stałą prowizję. Jeśli doradca otrzymuje prowizję, cała kwota trafia do klienta. W ten sposób zorganizowałem swoje finanse.

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez NaTwoim13
Oczywiście jest to możliwość, ale nie chciałbym oferować tego rodzaju doradztwa. Nie mogę zagwarantować nikomu, że oferta nigdzie indziej nie będzie jeszcze lepsza, a konsument zapłacił już honorarium. Nie istnieje dobry Bóg, który zawsze ma najlepsze warunki i uwzględnia wszystkie banki (podkreślam wszystkie), a także najlepszy warunek - dlaczego zostało to przeze mnie szczegółowo opisane - nie mówi nic o najlepszym i najzdrowszym koncepcie finansowania.

Moim klientom powinno być zawsze wolno podejmować decyzje do końca okresu odstąpienia, móc decydować kiedy moja praca będzie wynagrodzona, zwłaszcza w żadnym stadium mojej usługi - chyba że zostało to omówione i uzgodnione oddzielnie - nie muszą płacić. Z powodu umowy ze mną nikt nie będzie nadal zobowiązany do pozostania ze mną, w żadnym momencie.

Niedociągnięcia, jakie według mnie przeważają we współpracy z agentami nieruchomości z powodu wyłącznych zleceń, nie pasują do mojej koncepcji ekonomii sprawiedliwości w moim obszarze działania. Agent nieruchomości chce wystawić nieruchomość samodzielnie, podczas gdy jednocześnie pozwala trzem zainteresowanym osobom rozpocząć proces uzyskania zgody na finansowanie, aby ostatecznie najszybszy mógł zawrzeć umowę, a dwie banki wykonały pracę na nic.

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez Irgendeiner123
Nie wszystkie banki będą na pewno uwzględnione w porównaniu. Mój doradca przeprowadził przetarg w różnych bankach (w tym moim domowym banku). Następnie obliczył wartość bieżącą na określony okres i w ten sposób powstało zestawienie.

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez NaTwoim13
Następnie otrzymali Państwo najlepszą ofertę spośród tych dostępnych - która wydaje się być dla nich nieznana. Jak teraz chcą ocenić, bądź lepiej chcą ocenić, czy jest to bardziej opłacalne, nie jest mi jasne na pierwszy rzut oka. Czy zapytali Państwo równocześnie również pośredników, którzy nie pobierają honorarium? Jak oceniają Państwo ofertę doradcy pobierającego honorarium? Skąd mają Państwo pewność, że wniosek nie został jednak wynagrodzony przez bank - co obecnie nie byłoby możliwe z umową pośrednictwa w kredycie? Czy mógłby Pan/Pani powiedzieć, jakie było wysokość tego honorarium?

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez Irgendeiner123
1 procent kwoty pożyczki i dużo pracy dla doradcy.

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez NaTwoim13
Jakim bankiem ostatecznie się zdecydowałeś?

Dlaczego miałoby to być więcej pracy niż ta, którą już wykonuję na przykład?

Przy 20-letnim okresie zakupu oprocentowania 1% wynagrodzenia od banku oznacza pogorszenie warunków o 0,06%, co jest w moim przypadku pokryte. Gdzie więc leży twój zysk?

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez Irgendeiner123
Jedna oszczędność...
Nie mogę tego ocenić, jedynie wiem, że mój doradca włożył wiele pracy. Jestem bardzo zadowolony z rezultatów, oczywiście na początku próbowałem również innych opcji (np. Interhyp). Miał on również oprogramowanie do porównywania różnych banków. Jednak lepsze warunki kredytu zostały uzyskane dopiero później dzięki koncepcji finansowania wraz z zapytaniem ofertowym.

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez 6Bankkaufmann

Ale lepsze warunki pojawiły się dopiero później wraz z koncepcją finansowania, w tym przetargiem.

Czy powiedział Panu, że zorganizował przetarg? Jeśli tak, to w jaki sposób miał to zrealizować technicznie?
Bardziej skłaniam się do tego, że po prostu trochę zmniejszył prowizję w oprogramowaniu, aby móc przedstawić Państwu niższe oprocentowanie.
Prowizję (nie honorarium) znajdzie Pan w Europejskiej informacji o produktach finansowych, którą doradca musi Panu przekazać.

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez BenniG

Jeśli konsultant otrzyma prowizję, to cała kwota trafi do klienta.
1 procent kwoty pożyczki i dużo pracy dla konsultanta.

Jeśli pożyczyłeś 200.000 euro, to dałeś konsultantowi 2000 euro.
Potem przedstawił ci wyniki, a gdyby bank pobierał prowizję w wysokości 2,5% po zakończeniu? Otrzymałbyś z powrotem 5000 euro?

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez 6Bankkaufmann
Prowizję można łatwo zrozumieć, odnosząc się do Europejskiego Arkusza Informacyjnego, który musi zostać wydany klientowi przez pośrednika finansowego. Jest to zatem transparentne i zrozumiałe.

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez Irgendeiner123
Stawka honorarium została wcześniej ustalona. Płatność została dokonana w 3 krokach. Provision został zwrócony, jednak poprosił banki o przedstawienie prowizji w lepszej stopie procentowej. Niektóre banki poprawiły swoją ofertę w trakcie przetargu. W przetargu brało udział 9 banków, z których wybrałem 4. Wszystkie pliki były dostępne transparentnie w chmurze.

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez NaTwoim13
Przepraszam, nie mogę tego zrozumieć. Mogę wysyłać moim klientom tyle indywidualnych ofert, ile chcę, nie muszę ich nikomu ogłaszać. Europace wybiera oferty partnerów bankowych indywidualnie, odnosząc się do wszystkich istotnych danych do wprowadzenia. Przy ustalaniu warunków mogę wpisać 0 stopę prowizji, w związku z czym warunek ten zostanie uwzględniony.
Dlaczego otrzymali Państwo teraz zwroty prowizji? Dlaczego w ogóle uwzględniono je jako dodatek do oprocentowania? Płacą Państwo 1% wynagrodzenia i otrzymują coś z powrotem z marży odsetkowej?
Kiedy dokonali Państwo finansowania?

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez Irgendeiner123
W maju 2015 roku.
Nie chcę tutaj przedstawiać mojej koncepcji, ale jedynie zwrócić uwagę, że istnieje taka możliwość. Jak już wspomniałem, moje doświadczenia były pozytywne, a otrzymałem efektywną stopę procentową na cały okres trwania tego kompletnego konceptu.

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
Teraz moja opinia na ten temat:
Dużym problemem jest już to, że pojęcie prowizja jest z natury bardzo negatywnie odbierane. Wystarczy tylko przeczytać, gdzie wszędzie są wypłacane prowizje pośrednictwa (= łapówki)...... Oczywiście, szczególnie w branży finansowej jest nadzwyczaj dużo pracy w dystrybucji na podstawie HGB§84. Wśród nich jest wiele osób, które desperacko szukają zawarcia umowy, ponieważ muszą utrzymać swoją rodzinę.
Według mnie, dużą zaletą doradcy płacącego honorarium jest to, że doradza on niezależnie i może szczegółowo powiedzieć klientowi, gdy plan jest zbyt ryzykowny i odradzić. Po drugie, pośrednik, który żyje z prowizji, ma wyraźny problem z zależnością. To jest właśnie problem, gdy chodzi o wykonalność.
Czy doradca płacący honorarium naprawdę opracowuje najlepszą strategię finansowania w razie potrzeby? Wątpię, ponieważ zależy to od kompetencji, a ta nie ma nic wspólnego z formą płatności.
Na przykład, mieliśmy do czynienia z pośrednikiem w sprzedaży nieruchomości podczas zakupu domu, który zależało mu tylko na jak najszybszym dokonaniu transakcji i pobraniu prowizji.... ale spotkaliśmy również innych pośredników, którzy pracowali bardzo miło i zorientowani na klienta. (niestety nie mieli naszego domu w ofercie)
Mam również wrażenie, że Noelmaxim i Bankkaufmann są specjalistami w swojej dziedzinie, którym można zaufać bez obaw, nawet jeśli czasami różnimy się w kwestiach opinii.

Re: Pośrednik kredytowy działający na zlecenie.

Napisany przez NaTwoim13
To bez nazwy, dla mnie to wynagrodzenie za moje usługi, które wolę osobiście otrzymać od banku.

Zawartość mojej usługi polega na - po wykonaniu, mam nadzieję, dobrej pracy dotyczącej opracowania koncepcji, dostępności i wyjaśnienia złożonego tematu finansowania nieruchomości - warunki. Jeśli konsument je zaakceptuje, oznacza to, że zgadza się również na moje wynagrodzenie. Płatność ta jest wspomniana i zapisana w umowie o pośrednictwie kredytowym podczas składania wniosku o kredyt.

Czy zastanawiałeś się kiedyś ile zarabia piekarz, który sprzedaje Ci bułki? Ile zarabia sprzedawca, który sprzedaje Ci samochód, albo ci, którzy go produkuje? Po co dostajemy wynagrodzenie, nasze pensje?

Bycie doradcą honorowym na początku nie mówi nic, absolutnie nic. Wręcz przeciwnie, wiem, że od razu ponoszę koszty, jestem pośrednio związany, koszty te - które nie występują gdzie indziej - muszą mieć sens. Skąd więc mam pewność, że doradca honorowy działa fachowo i jest godny zaufania? Kiedy mogę to dowiedzieć się? Na początku? Kiedy muszę zapłacić pierwsze honorarium?

Z zasady powinienem oferować coś takiego, ponieważ zarobiłbym od razu, zakładając teraz po prostu, że wykonuję bardzo dobrą pracę, otrzymam więc całe honorarium. W rezultacie mam na koniec to, co zasługuję, także bez doradztwa honorowego, ale mam pewność, że od pierwszego uśmiechu zarobiłem pieniądze. Co więcej, na końcu można nawet negocjować obniżenie oprocentowania i zapłacenie za to honorarium. Wierzcie mi, nie opłaca się, oszczędność na oprocentowaniu szczególnie przy długoterminowym zakotwiczeniu oprocentowania (im dłużej zakotwiczony okres, tym mniejsza oszczędność na obniżeniu marży) nie jest w proporcji do odpowiedniego honorarium.

Inaczej mówiąc, klient, który nie potrzebuje doradcy, nie potrzebuje również doradcy honorowego. Ten klient (są to nieliczni, nawet jeśli na początku wierzą, że tak jest) nie generuje dużych kosztów doradztwa, czasu i zaangażowania, może samodzielnie skomponować swoje finansowanie nieruchomości, może samodzielnie złożyć wniosek, może uzyskać gołe warunki. W przypadku problemów sam je rozwiązuje, wie, co podpisuje, a jeśli ma pytania, dzwoni bezpośrednio do banku. Na wstępie wie już, jakie elementy można ze sobą połączyć, zna wszystkie możliwości wsparcia i zalety i wady Wohnriester, modeli endfälligen Vorfinanzierung i oszczędzania na budowę. No i na koniec wie również, gdzie samodzielnie złożyć wniosek o kredyt z najlepszymi warunkami i złoży go samodzielnie. Kiedy już nic nie dzieje, dobiera sobie ostatnie dodatki tutaj

W ogóle nie widzę żadnych korzyści w doradztwie honorowym. Nie dostrzegam większej przejrzystości, jest mi proponowana, ale czy rzeczywiście tak jest, tego konsument raczej nie jest w stanie oszacować. Jest wielu, którzy zarabiają podwójnie, z przodu na honorarium, z tyłu od banku. W wyjątkowych przypadkach może być pobierana opłata z przodu, ale raczej za usługi zewnętrzne, usługi, które nie mają bezpośredniego związku z finansowaniem budowy. Ale zazwyczaj tego nie widzę, teraz mogą wszyscy moi klienci z forum krzyczeć

Jak opisałem już w innym wątku, nie muszę płacić nic z przodu, zostawiam konkurencję konkurencją, przesiewam, słucham, czytam, informuję. Zawsze mam kontrolę nad swoją decyzją, zawsze pozostawiam ją niezobowiązującą, aby w kluczowym momencie być wolnym od wszelkich kosztów, umów i presji, aby móc zdecydować, kto może/musi towarzyszyć realizacji moich planów! Nie potrzeba żadnego doradztwa honorowego! Jest już tak wiele uregulowane, ujawnione i udostępnione konsumentowi, że nie muszę mieć kancelarii, pięknego starożytnego solidnego stołu dębowego, nosić krawata, nazywać klientów beneficjentami/sygnatariuszami lub klientami, aby potem wszystko - zanim jeszcze nawiązane zostanie zaufanie poprzez uścisk dłoni - spisać na piśmie i częściowo zobowiązać się. Nie potrzebuję tego, i o ile mogę zauważyć, nikt tego naprawdę nie chce!

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata