Za tym stoi jednostkowe
ubezpieczenie emerytalne oferowane przez mylife. Jest to stawka netto dostępna u pośredników ubezpieczeniowych (takich jak mypension, za dodatkową opłatą) lub doradców ubezpieczeniowych (za opłatą).
Jeśli chodzi o jednostkowe
ubezpieczenie emerytalne, jest to stosunkowo opłacalny produkt i moim zdaniem jedno z najlepszych na rynku.
Opłata jest zazwyczaj obliczana jako procent salda konta, a następnie wypłacana rocznie doradcy, podobnie jak w przypadku doradcy inwestycyjnego w banku. W przypadku mypension wydaje się, że oprócz jednorazowej opłaty, istnieje również coroczna stała opłata do zapłacenia, oprócz kosztów zarządzania funduszem (które są moim zdaniem dość wysokie).
Znam ten produkt, czasami sam nim handluję i uważam, że przepisy w mypension są dosyć niejasne i zapakowane pod różnymi nazwami.
Wygląda również na to, że w mypension nie można samodzielnie wybierać ETF-ów, ale jest automatyczny model cyklu życia. Zarządza nim amerykańska firma zarządzająca aktywami (Vanguard), co z całą pewnością nie jest darmowe. Dlatego opłaty za zarządzanie wynoszą 0,7%, mimo że wiele ETF-ów ma znacznie niższe opłaty.
Podsumowując: Netto polisa (jednostkowe
ubezpieczenie emerytalne) mylife jest świetna, mypension nie jest konieczne.
Ostatecznie powinieneś rozważyć, czy korzyści z ubezpieczenia są dla Ciebie ważne, czy po prostu chcesz oszczędzać w ETF-ach samodzielnie. Ponadto, te dwie kwestie są oczywiście powiązane, musisz dla siebie wyjaśnić, czy chcesz samodzielnie wybierać i monitorować fundusze (ewentualnie przy wsparciu doradcy) czy wolisz zarządzane inwestycje bez możliwości ingerencji.
Osobiście uważam, że kombinacja pasywnych funduszy indeksowych (= ETF-ów) i zarządzanych inwestycji (np. model cyklu życia) jest sprzeczna i potencjalnie niebezpieczna.