- śr sty 18, 2017 1:43 pm
Cześć wszystkim,
Mam pewne zmartwienie, szukam teraz pilnej pomocy i nie wiem, do kogo się zwrócić. Podczas ostatniej wizyty moich rodziców opowiedzieli mi o nowej inwestycji, którą zrobili w firmie - z prawie podwójnym oprocentowaniem w porównaniu do zwykłego oprocentowania oszczędności. Zostało to zainicjowane przez ich doradcę. Byłam bardzo sceptyczna z powodu wysokiej stopy procentowej i gdy prześledziłam firmę w internecie, nic nie znalazłam. Po dalszych poszukiwaniach dowiedziałam się, że ta firma (nazwijmy ją X) jest spółką zależną innej firmy (nazwijmy ją A). Numer na nagłówku listu należy do osoby prywatnej, która nie wie o swoim szczęściu; adres firmy A to po prostu skrzynka pocztowa w biurowcu.
Dziś otrzymałam list informujący, że firma X teraz należy do firmy A i jest również tak nazywana, z nową kopertą. Zadzowniłam na nowy numer, i pomimo siedziby w Amsterdamie, zostałam przywitana po niemiecku. Zapytałam panią po drugiej stronie o firmę X i okazało się, że nic nie wie. Firma A zresztą nie ma nic wspólnego z inwestycjami, tylko jest dostawcą usług.
Jednak pojawiła się istotna informacja. Po wyjaśnieniu jej sytuacji chciała porozmawiać z szefem - dyrektorem generalnym, i wymieniła jego imię - to doradca moich rodziców.
Teraz zastanawiam się; dla mnie osobiście brzmi to jak podstępne oszustwo; brak informacji w internecie, on jest szefem firmy, tylko skrzynka pocztowa w adresie, tak wysokie oprocentowanie.
Co myślicie o tym jako specjaliści? Czy może to jednak być nieszkodliwe?
Pozdrowienia i dzięki z góry!
Marla
Mam pewne zmartwienie, szukam teraz pilnej pomocy i nie wiem, do kogo się zwrócić. Podczas ostatniej wizyty moich rodziców opowiedzieli mi o nowej inwestycji, którą zrobili w firmie - z prawie podwójnym oprocentowaniem w porównaniu do zwykłego oprocentowania oszczędności. Zostało to zainicjowane przez ich doradcę. Byłam bardzo sceptyczna z powodu wysokiej stopy procentowej i gdy prześledziłam firmę w internecie, nic nie znalazłam. Po dalszych poszukiwaniach dowiedziałam się, że ta firma (nazwijmy ją X) jest spółką zależną innej firmy (nazwijmy ją A). Numer na nagłówku listu należy do osoby prywatnej, która nie wie o swoim szczęściu; adres firmy A to po prostu skrzynka pocztowa w biurowcu.
Dziś otrzymałam list informujący, że firma X teraz należy do firmy A i jest również tak nazywana, z nową kopertą. Zadzowniłam na nowy numer, i pomimo siedziby w Amsterdamie, zostałam przywitana po niemiecku. Zapytałam panią po drugiej stronie o firmę X i okazało się, że nic nie wie. Firma A zresztą nie ma nic wspólnego z inwestycjami, tylko jest dostawcą usług.
Jednak pojawiła się istotna informacja. Po wyjaśnieniu jej sytuacji chciała porozmawiać z szefem - dyrektorem generalnym, i wymieniła jego imię - to doradca moich rodziców.
Teraz zastanawiam się; dla mnie osobiście brzmi to jak podstępne oszustwo; brak informacji w internecie, on jest szefem firmy, tylko skrzynka pocztowa w adresie, tak wysokie oprocentowanie.
Co myślicie o tym jako specjaliści? Czy może to jednak być nieszkodliwe?
Pozdrowienia i dzięki z góry!
Marla