Re: Lekarz: ubezpieczenie zdrowotne WHEN GKV) + dodatkowe WHEN status prywatny) vs. prywatne ubezpieczenie zdrowotne WHEN P
Napisany przez Droggelbecher -
- ndz lut 12, 2017 5:24 pm
Cześć,
jestem kobietą, mam 27 lat i ukończyłam studia medyczne. Teraz nie mam pewności, jak chciałabym się ubezpieczyć w przyszłości.
Dla mnie ważny jest status pacjenta prywatnego, szczególnie w zakresie ambulatoryjnym (czyli swobodny wybór lekarza, szybki dostęp do terminów itp.). Chciałabym być uznana za pacjenta prywatnego zarówno u lekarza rodzinnego, jak i specjalisty (z zasadą zwrotu kosztów).
Nie planuję dzieci, ale w końcu nigdy nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Raczej pozostanę niezamężna i bez dzieci. Niemożliwe też nie jest otwarcie własnej praktyki w przyszłości.
Obecnie nie przekroczyłam jeszcze granicy dochodowej. Istnieje opcja anwarycyjna w firmie AXA, ponieważ w okresie szkolnym i studiów miałam prywatne ubezpieczenie w DBV.
Intuicyjnie skłaniam się ku prywatnej służbie zdrowia. Jednak zostałam ostrzeżona przez różne strony, że prywatna służba zdrowia to model na wylocie i powinnam raczej pozostać w systemie publicznym, ponieważ prywatna służba zdrowia prowadzi do bankructwa. Jestem świadoma, że przyszłość prywatnej służby zdrowia jest niepewna, ale nikt nie jest w stanie powiedzieć, co dokładnie się wydarzy za 20-40 lat.
Rozważałam opcje publiczne ubezpieczenie zdrowotne + dodatkowe ubezpieczenie gdzie funkcjonujesz jako pacjent prywatny (np. DKV, Württembergische...), ale pozostając w systemie publicznym... jednak jako osoba niewtajemniczona mam trochę zamętu i widzę kilka trudności:
a) Składki za dodatkowe ubezpieczenie (status pacjenta prywatnego) teoretycznie mogą wzrosnąć w nieskończoność... czyli ostatecznie mam ten sam problem co w przypadku prywatnej służby zdrowia (w starości jest bardzo drogo), czy źle to rozumiem? Przeczytałam, że istnieją również opcje dodatkowego ubezpieczenia ze złożoną rezerwą na starość... czy to może mieć więcej sensu?
b) W wieku emerytalnym nie otrzymam żadnych dopłat do publicznego ubezpieczenia zdrowotnego od organizacji lekarskich. Z tego co rozumiem, muszę pokryć koszty w całości -> to dla mnie oznacza: pełny składka do publicznego ubezpieczenia zdrowotnego + dodatkowe ubezpieczenie w emeryturze... czy w starości rzeczywiście bardziej opłaca mi się to niż w przypadku prywatnej służby zdrowia...???
c) Jeśli chciałbym ubezpieczyć wszystkie obszary, tak aby odpowiadał to usługom prywatnej służby zdrowia, kosztuje to dość sporo, a nawet pojawia się pytanie, czy to w ogóle jest możliwe w takiej formie...? Czy mogę w ramach takiej kombinacji trafić również do prywatnej kliniki lub do lekarzy bez konwencji z NFZ lub do ekspertów z całych Niemiec (lub nawet za granicą)...? Innymi słowy, czy naprawdę można dorównać prywatnej służbie zdrowia dzięki kombinacji publicznego ubezpieczenia zdrowotnego + dodatkowego ubezpieczenia (status pacjenta prywatnego, zasada zwrotu kosztów...)? Mam pewne wątpliwości.
d) Jak uciążliwe/skomplikowane jest negocjowanie z dwiema stronami, gdy pojawiają się problemy z pokryciem kosztów? Mieliśmy już złe doświadczenia z DBV i często dochodziło do irytujących dyskusji... w przypadku publicznego ubezpieczenia zdrowotnego + dodatkowego ubezpieczenia mam jeszcze dwóch partnerów, z którymi mogę się męczyć...
Moim celem jest więc wybranie dobrego prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego i odłożenie pieniędzy, które oszczędzę w młodym wieku, aby później móc sobie bez problemu pozwolić na wyższe składki w starości...
Aktualnie, patrząc na siebie (zdrową, młodą, bez zobowiązań rodzinnych, możliwa własna praktyka...) bardziej widzę korzyści w prywatnej służbie zdrowia, czy coś przeoczyłam?
jestem kobietą, mam 27 lat i ukończyłam studia medyczne. Teraz nie mam pewności, jak chciałabym się ubezpieczyć w przyszłości.
Dla mnie ważny jest status pacjenta prywatnego, szczególnie w zakresie ambulatoryjnym (czyli swobodny wybór lekarza, szybki dostęp do terminów itp.). Chciałabym być uznana za pacjenta prywatnego zarówno u lekarza rodzinnego, jak i specjalisty (z zasadą zwrotu kosztów).
Nie planuję dzieci, ale w końcu nigdy nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Raczej pozostanę niezamężna i bez dzieci. Niemożliwe też nie jest otwarcie własnej praktyki w przyszłości.
Obecnie nie przekroczyłam jeszcze granicy dochodowej. Istnieje opcja anwarycyjna w firmie AXA, ponieważ w okresie szkolnym i studiów miałam prywatne ubezpieczenie w DBV.
Intuicyjnie skłaniam się ku prywatnej służbie zdrowia. Jednak zostałam ostrzeżona przez różne strony, że prywatna służba zdrowia to model na wylocie i powinnam raczej pozostać w systemie publicznym, ponieważ prywatna służba zdrowia prowadzi do bankructwa. Jestem świadoma, że przyszłość prywatnej służby zdrowia jest niepewna, ale nikt nie jest w stanie powiedzieć, co dokładnie się wydarzy za 20-40 lat.
Rozważałam opcje publiczne ubezpieczenie zdrowotne + dodatkowe ubezpieczenie gdzie funkcjonujesz jako pacjent prywatny (np. DKV, Württembergische...), ale pozostając w systemie publicznym... jednak jako osoba niewtajemniczona mam trochę zamętu i widzę kilka trudności:
a) Składki za dodatkowe ubezpieczenie (status pacjenta prywatnego) teoretycznie mogą wzrosnąć w nieskończoność... czyli ostatecznie mam ten sam problem co w przypadku prywatnej służby zdrowia (w starości jest bardzo drogo), czy źle to rozumiem? Przeczytałam, że istnieją również opcje dodatkowego ubezpieczenia ze złożoną rezerwą na starość... czy to może mieć więcej sensu?
b) W wieku emerytalnym nie otrzymam żadnych dopłat do publicznego ubezpieczenia zdrowotnego od organizacji lekarskich. Z tego co rozumiem, muszę pokryć koszty w całości -> to dla mnie oznacza: pełny składka do publicznego ubezpieczenia zdrowotnego + dodatkowe ubezpieczenie w emeryturze... czy w starości rzeczywiście bardziej opłaca mi się to niż w przypadku prywatnej służby zdrowia...???
c) Jeśli chciałbym ubezpieczyć wszystkie obszary, tak aby odpowiadał to usługom prywatnej służby zdrowia, kosztuje to dość sporo, a nawet pojawia się pytanie, czy to w ogóle jest możliwe w takiej formie...? Czy mogę w ramach takiej kombinacji trafić również do prywatnej kliniki lub do lekarzy bez konwencji z NFZ lub do ekspertów z całych Niemiec (lub nawet za granicą)...? Innymi słowy, czy naprawdę można dorównać prywatnej służbie zdrowia dzięki kombinacji publicznego ubezpieczenia zdrowotnego + dodatkowego ubezpieczenia (status pacjenta prywatnego, zasada zwrotu kosztów...)? Mam pewne wątpliwości.
d) Jak uciążliwe/skomplikowane jest negocjowanie z dwiema stronami, gdy pojawiają się problemy z pokryciem kosztów? Mieliśmy już złe doświadczenia z DBV i często dochodziło do irytujących dyskusji... w przypadku publicznego ubezpieczenia zdrowotnego + dodatkowego ubezpieczenia mam jeszcze dwóch partnerów, z którymi mogę się męczyć...
Moim celem jest więc wybranie dobrego prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego i odłożenie pieniędzy, które oszczędzę w młodym wieku, aby później móc sobie bez problemu pozwolić na wyższe składki w starości...
Aktualnie, patrząc na siebie (zdrową, młodą, bez zobowiązań rodzinnych, możliwa własna praktyka...) bardziej widzę korzyści w prywatnej służbie zdrowia, czy coś przeoczyłam?