Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez Basel
Cześć,
zastanawiam się, czy w obecnej niskiej stawce procentowej nie powinienem kupić nieruchomości.
Chciałbym się dowiedzieć, ile kredytu mógłbym sobie pozwolić na zakup. Niestety nie mam pojęcia i obawiam się, że bez specjalistycznej wiedzy lub przynajmniej trochę amatorskiej wiedzy mogę być szybko oszukany. :-)
Obecnie zarabiam netto 1800 €. To jest co najmniej kwota wypłaty.
Czysta kwota netto jest wyższa, ale część idzie na emeryturę poprzez ubezpieczenie kapitałowe.
Nie mam żadnych długów ani zobowiązań i dotychczas zaoszczędziłem prawie 20 000 € przez oszczędzanie miesięczne w ciągu 5 lat.
Trochę za późno zacząłem to robić, ponieważ w wieku od 18 do 23 lat wydawałem wszystko, co wpadło mi w ręce. Dom, mieszkanie itp. wtedy nie miały dla mnie znaczenia. Ale w obliczu coraz wyższych czynszów w Kolonii czuję, że muszę coś zrobić.
Mieszkam w Nadrenii Północnej-Westfalii, dokładniej w Kolonii-Riehl.
Aktualnie mam 28 lat, nie planuję powiększenia rodziny, ponieważ to niemożliwe.
Będę wdzięczny za odpowiedzi.
Pozdrowienia,
Basel

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez NaTwoim13
Cześć Basel,

Czy mieszkasz sam? Czy to ma być mieszkanie własnościowe? Ile możesz miesięcznie odłożyć ze swojej pensji po odliczeniu wszystkich kosztów domowych, albo ile oszczędzałeś miesięcznie i jaka była wysokość twojej opłaty za czynsz?

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez Basel
Cześć,

mieszkam sam. Czasami moja dziewczyna jest ze mną, ale mieszkamy w osobnych mieszkaniach. Na razie nie planujemy tego zmieniać, ponieważ nasz związek jest jeszcze świeży.

Do tej pory udało mi się zaoszczędzić około 250-300 €. Czynsz, wraz z opłatami, wynosi 850 €. Suma potrzebna do życia może różnić się w zależności od miesiąca - czasami 500 €, innym razem 700 €.

Pozdrawiam,
Basel

P.S. Myślę, że na razie muszę zamieszkać w mieszkaniu. Na pewno nie stać mnie na Dom.

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez NaTwoim13
Okej, więc 700 euro na życie, 200 euro na czynsz, 100 euro na oszczędności, oraz 200 euro na prąd, ogrzewanie, telefon komórkowy, telefon i pakiet Sky. Możesz wydać 700 euro na odsetki i spłatę, co pozwala na sfinansowanie kwoty 200.000-220.000 euro. Odpowiednio możesz rozglądać się za nieruchomościami o wartości do 220.000 euro (z maklerem lub bez).

Oczywiście może to być również mieszkanie o niższej cenie, ale lepiej zainwestować w nowocześniejsze mieszkanie z odpowiednimi rezerwami na utrzymanie lub niskim kosztem, niż w tanie i stare mieszkanie.

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez 6Bankkaufmann
Jeśli planujesz przeznaczyć 700 EUR na odsetki i spłatę, poszukałbym mieszkania w granicach od 180 000 do 200 000 EUR. Ze względu na Twój wiek, zalecam spłacanie kredytu z 2% kapitałem i długim okresem obowiązywania oprocentowania.

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez Basel
Teraz jestem zdezorientowany. Już się stało. Trochę wstydliwe, ale nie mam pojęcia. Będę zupełnie szczery.
Skąd się bierze ta różnica między 180 000 € a 220 000 €? Oczywiście rozumiem, że są to maksymalne kwoty.
Czy to jest obliczane według jakiejś formuły, czy po prostu opiera się na intuicji?

Tutaj w Kolonii nieruchomości są już dosyć drogie, a różnica między 180 a 220 to już skok.
Proszę źle mnie nie zrozumieć, ale chciałbym to zrozumieć.

Pozdrawiam
Basel

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez NaTwoim13
Wysokość możliwej kwoty pożyczki określa wówczas, przy takim samym oprocentowaniu i takiej samej racie w wysokości 700 euro, kalkulowana długość trwania pożyczki, lub modyfikuje ona stopę spłaty, która z kolei decyduje o czasie pełnej spłaty pożyczki. Zauważmy, że mówimy tutaj o kalkulacjach, gdyż dodatkowe spłaty, zwiększenie stopy spłaty i zmiany oprocentowania przy krótszych okresach ustalania oprocentowania wpłyną w konsekwencji na czas spłaty, w stosunku do pierwotnego planu i obliczeń.

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez Tikonteroga

Witaj,
zastanawiam się, czy w obecnej sytuacji niskich stóp procentowych nie powinienem nabyć nieruchomości. Chciałbym się dowiedzieć, ile kredytu mógłbym sobie pozwolić. Niestety nie mam pojęcia i obawiam się, że bez wiedzy fachowej lub przynajmniej trochę laickiej wiedzy można łatwo zostać oszukanym. :-)

Witaj,
chciałbym podzielić się z Tobą kilkoma informacjami, być może będziesz w stanie sam odpowiedzieć na to pytanie.
1)
Gdy bank udziela Ci pożyczki na zakup nieruchomości, określa dla tej nieruchomości wartość obciążenia. Przykładowo można założyć, że wartość obciążenia wynosi 90% wartości rynkowej nieruchomości. Banki faktycznie określają wartość obciążenia według wewnętrznych przepisów. Pytając można uzyskać informacje na temat wysokości wartości obciążenia.
2)
W kalkulatorze szybkim dla konkretnej spółdzielczej banku jako przykładu wynika, że dla pożyczki do 60% wartości obciążenia otrzymuje się dobre warunki w postaci niskiej stopy procentowej. Jeśli pożyczka przekracza 60%, jest ona przenoszona do drugiej częściowej pożyczki do 90%. Dla tej drugiej częściowej pożyczki wymagana jest wyższa stopa procentowa. Jeśli pożyczka przekracza 90%, jest przenoszona do trzeciej częściowej pożyczki do 100%. Dla tej trzeciej częściowej pożyczki wymagana jest kolejna, wyższa stopa procentowa. Ogólnie obowiązuje więc średnia stopa procentowa.
- do 60%: x %
- 61- 90%: x % + y %
- 91-100%: x % + y % + z %
W idealnym przypadku powinno się brać pożyczkę maksymalnie do 60% wartości obciążenia. Stąd wynika, że około 50% ceny zakupu oraz koszty poboczne powinny być finansowane z kapitału własnego.
3)
Możesz ustalić z bankiem okres zabezpieczający odsetki i tym samym ustalić stałą stopę procentową przez określony czas. Stosuje się tu na przykład 10, 15 lub 20 lat. Ponieważ obecnie stawki procentowe są bardzo niskie, im dłużej zostanie ustalona stała stopa procentowa, tym większe ryzyko dla banku. Dlatego na przykład za zabezpieczenie stopy procentowej na 15 lat bank zażąda wyższej stawki procentowej (premii za ryzyko) niż za zabezpieczenie stopy procentowej na zaledwie 10 lat.
4)
W najprostszym przypadku w przypadku finansowania nieruchomości zazwyczaj zawierane są kredyty raty stałe. Oznacza to, że na okres trwania zabezpieczenia odsetek ustalana jest stała miesięczna rata kredytowa. Ta rata kredytowa składa się z części odsetkowej i części spłaty kapitału. Część odsetkowa obliczana jest na podstawie pozostałego długu i ustalonej stawki procentowej.
Przykład:
Pozostały dług: 100 000 EUR
Stopa procentowa: 1,3%
100 000 EUR * 0,013 / 12 = 108,33 EUR
Część spłaty kapitału obliczana jest na podstawie raty kredytowej pomniejszonej o część odsetkową. Oznacza to, że po każdej comiesięcznej racie pozostały dług jest zmniejszany o część spłaty kapitału. W kolejnej racie kredytowej część spłaty kapitału będzie wyższa, a część odsetkowa niższa.
Obecnie mamy niskie stawki procentowe, ale również wyższe ceny nieruchomości. Ponieważ koszty poboczne zakupu (podatek od nabycia nieruchomości oraz opłaty notarialne) są pobierane w ​​procentach od ceny zakupu, wyższe ceny nieruchomości oznaczają również wyższe koszty poboczne i tym samym wyższe koszty ogólne.
W okresach o raczej wyższych stopach procentowych, ale niższych cenach nieruchomości (-> niższe kredyty) można rozpocząć spłatę z 2-3% w pierwszym roku. Ale w okresach o raczej niższych stopach procentowych, ale wyższych cenach nieruchomości (-> wyższe kredyty) warto rozpocząć z wyższą stawką spłaty kapitału w pierwszym roku.
5)
Obecnie ceny nieruchomości są bardzo wysokie. Istnieje więc ryzyko, że ceny nieruchomości mogą w średnim terminie znowu spadać. W umowie kredytowej na nieruchomości często występują klauzule, w których około jest napisane, że w razie niekorzystnej zmiany sytuacji majątkowej kredytobiorcy bank może zażądać dodatkowego zabezpieczenia. Może to dotyczyć na przykład sytuacji, gdy z powodu utraty wartości nieruchomości wartość obciążenia jest niższa niż pozostały dług...
6)
Często kredyty nie są zaciągane jako kredyty pełne spłaty kapitału. Oznacza to, że po upływie okresu zawiązania odsetek pozostaje jeszcze pozostały dług. Warunki dla pozostałego długu muszą więc zostać ponownie negocjowane. Jeśli od czasu zaciągnięcia kredytu ceny nieruchomości spadły, a stawki procentowe wzrosły, prowadzi to do sytuacji, w której z powodu niższej wartości obciążenia i wyższych stawek procentowych część odsetkowa raty kredytowej staje się ponownie wyższa, a część spłaty kapitału niższa. W najgorszym przypadku maksymalna możliwa rata kredytowa może okazać się niewystarczająca do spłaty odsetek (patrz kryzys nieruchomościowy w USA w 2006 roku)...
7)
Często istnieje możliwość uzgodnienia możliwości dobrowolnej spłaty dodatkowej. Przyjęte są tu 5% lub rzadziej 10% oryginalnej pożyczki. Możliwość dokonania dodatkowej spłaty zwykle wiąże się z dodatkowym obciążeniem odsetkowym. Korzyścią dla kredytobiorcy jest jednak to, że może on wówczas negocjować niższą stawkę kredytową, która jest wystarczająca np. do zabezpieczenia przez zasiłek dla bezrobotnych lub chorobowe. W dobrych lub normalnych czasach, gdy pobierane są wyższe wynagrodzenia, można dodatkowo dokonywać dobrowolnych spłat .

Podsumowując:
- Jak najwięcej kapitału własnego
- Jak najniższy kredyt
- Spłata kredytu jak najszybciej
Pozdrowienia

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez Banker
Proszę pamiętać, że kredyt w wysokości 200 tys. EUR (co moim zdaniem już otrzymałeś) z ratą w wysokości 700 EUR miesięcznie trwa około 32 lata, zanim spłacisz długi.
Osobiście nie chciałbym spłacać kredytu za mieszkanie dłużej niż 15 lat. To jest moje osobiste zdanie. Dlatego policzyłbym sobie, ile mogę sobie pozwolić, aby po 15 latach być bez zadłużenia.
Jeśli nie wystarcza, trzeba oszczędzać.

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez Basel
Cześć,
32 lata to oczywiście bardzo długo. Niestety muszę zaakceptować obecną wysokość mojej pensji, nie ma tu zbyt dużo miejsca na poprawę.
Mała firma. Ale muszę też przyznać, że pieniądze to nie wszystko. Przynajmniej dla mnie. Nie dostałbym wypowiedzenia tylko dla pieniędzy. Tylko po to, by móc sobie kupić mieszkanie. A jeśli oznacza to, że nie stać mnie na to, cóż, trudno. Tak to właśnie jest. :-)
Uważam też, że zawsze trzeba płacić za mieszkanie. Bez znaczenia, czy wynajmuję czy jestem właścicielem. Jedyną zaletą byłoby nie płacenie czynszu na emeryturze.
Teoretycznie byłoby to także spełnione po 32 latach. Ale to naprawdę bardzo długo.
Biorąc pod uwagę, że chcę żyć i przyzwyczaiłem się do pewnego standardu życia, nie chciałbym go zbyt drastycznie obniżać. Myślę, że byłoby to niemożliwe. W końcu oszukiwałbym sam siebie. :-D
Niestety, tylko oszczędzałem tyle, ile mogłem, i utrzymanie się 40% ze swoich funduszy uważam w mojej sytuacji za nierealne.
Musiałbym oszczędzać co najmniej jeszcze raz tak samo przez następne 20 lat, a potem będę za stary.
Na szczęście nie skupiałem się tylko na tym.
Dzięki za cenne informacje.
Pozdrowienia z Kolonii
Basel

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez NaTwoim13
Basel, gdzie teraz leży Twój problem? Bo ktoś pisze, że powinieneś mieć 40% kapitału własnego? A ktoś inny, że nie powinieneś spłacać przez 35 lat? To wszystko to kompletna bzdura. Zastanów się nad alternatywą płacenia czynszu - przecież już spłacasz kredyt hipoteczny, tylko nie swój, a właściciela mieszkania, a na końcu nie zostają stworzone żadne aktywa, przynajmniej nie dla Ciebie!
Czy pytanie nie powinno raczej brzmieć, czy mieszkanie może być tańsze? Jakie nieruchomości wchodzą w grę dla mnie, jakie są dostępne na rynku? Czy mogę rozpocząć to przedsięwzięcie przy kalkulacji na 35 lat, aby skrócić tę kalkulacyjną długość poprzez dodatkowe spłaty i zmiany w późniejszych stopach spłaty?
Uważam, że Twoje myśli i rozważania są dobre, uzasadnione i sensowne.

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez Banker
Myślę, że nie zdawał sobie nawet sprawy, że zajmie to ponad 30 lat. Do tego dochodzi fakt, że wiele osób nie potrafi sobie wyobrazić spędzenia 30 lat w tym samym mieszkaniu.
Zanim rozpocznie się ten projekt, dobrze jest trochę się zastanowić nad tym, czego się naprawdę chce.
Uważam, że dobrze, że się nad tym jeszcze zastanawiasz.
Jeśli dla ciebie to pasuje, to w porządku.
Ja tylko powiedziałem, że dla mnie nie byłoby możliwe sfinansowanie mieszkania na ponad 15 lat. Jeśli ktoś potrafi sobie to wyobrazić, to też w porządku.

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez NaTwoim13
No cóż, w takim razie sprzedam mieszkanie i poprawię swoją sytuację finansową, bo właściwie nie ma to nic wspólnego z spłatą kredytu i wszystkim innym podstawowo.

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez Banker

No cóż, sprzedam mieszkanie i poprawię swoją sytuację, to w ogóle nie ma nic wspólnego z zasadą spłaty kredytu.

I zapłacę odszkodowanie odstępcze, jeśli chcę wyjść z kredytu. Oraz doliczę już zapłacone odsetki.
Nie do końca zgadzam się z Tobą. Uważam, że najpierw powinien zastanowić się, czego chce. Przecież ma już 28 lat. Co jeśli zdecyduje się na 20-letni okres wiązania z niskimi odsetkami, a po 5 latach zorientuje się, że jednak chce sprzedać?

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez NaTwoim13
Czy on ma już 28 lat?? To najlepszy wiek do budowy majątku, zwłaszcza nieruchomości.

To z odszkodowaniem za wcześniejszą spłatę teraz zupełnie nie rozumiem, w ogóle nie zachodzi ono przy wymianie hipoteki!

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez Basel
Cześć,
dziękuję, więc wygląda na to, że to jest możliwe, gdy to czytam. :-)
Wynika z tego, że trzeba to ciągle dostosowywać do swojej sytuacji.
Przeczytałem właśnie w Sparkasse Köln/Bonn, że pożyczka musi być w stosunku do dochodów, na przykład tylko maksymalnie 10-krotność rocznego dochodu netto. Dla mnie to oznaczałoby 216 000 €. Brzmi to całkiem nieźle.
Ale teraz zastanawiam się, gdzie się w tym poruszać. Mój starszy brat ma 42 lata. Zarabia nieco więcej niż ja, około 2200 €.
Ma jednak ogromny Dom z lokatorami, za który wydał ponad 700 000 €. Ale jeśli bank finansuje tylko 10-krotność rocznego dochodu netto, jak więc to możliwe, że on dostał tę pożyczkę? Czy może to być porównywanie jabłek z gruszkami?
Pozdrowienia,
Basel

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez Banker

On już ma 28 lat?? Najlepszy wiek na budowę majątku, a także posiadanie nieruchomości.
Absolutnie nie rozumiem kwestii kary za wcześniejsze spłacenie, która w ogóle nie ma zastosowania w przypadku wymiany zastawu!

Dokładnie dlatego, że ma 28 lat i jest w najlepszym wieku. Jednak nie planuje jeszcze rodziny. Co jeśli za dwa lata zechce mieć dzieci i będzie potrzebować większego mieszkania?
Sprzedać i wziąć większe. Oczywiście mógłby także wynająć.
Uważam, że powinniśmy mimo wszystko otworzyć mu oczy i powiedzieć, jak długo potrwa spłata rat. Jeśli potrafi sobie to wyobrazić, to wszystko w porządku.
Jednak jego reakcja mówi mi, że jeszcze nie był tego w pełni świadomy.

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez NaTwoim13
Bankier!! Planowanie dzieci nie jest możliwe! Proszę czytać uważnie, a do planowania dzieci zazwyczaj potrzebna jest kobieta, co również zmieniłoby sytuację pod względem dochodu.

Basel musi być rozważnie i niezależnie doradzony i poinformowany, aby z zasady mógł sobie wyobrazić posiadanie nieruchomości.

@Basel, takie porównanie to próba zestawienia jabłek z gruszkami, ponieważ otrzymuje dochód z najmu obiektu finansowanego, a 10-krotność odnosi się prawdopodobnie do wynajmowanych nieruchomości/inwestycji kapitałowych.

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez Banker

Bankier!! Planowanie dzieci nie jest możliwe! Proszę czytać uważniej, a do planowania dzieci zazwyczaj potrzebna jest kobieta, co również zmieniłoby sytuację pod względem dochodów.
Basel musi być rozważnie i niezależnie doradzany i uświadamiany, aby mógł sobie wyobrazić posiadanie nieruchomości z zasady.
@Basel, tak, to porównywanie jabłek do gruszek, ponieważ otrzymuje on dochody z wynajmu obiektu finansowego, a reguła 10-krotności odnosi się być może do wynajmowanych nieruchomości/inwestycji kapitałowych.

Ok ... przepraszam
Jeśli nie ma rodziny, powinien zastanowić się, czy w ogóle może sobie to wyobrazić.
I nie podchodzić do tego argumentem, że i tak mogę sprzedać po trzech czterech latach.
Oczywiście, ale koszty też nie są do zaniedbania.
Posiadanie nieruchomości nie powinno być jedynym motywem. Nieruchomość powinna pasować i na kolejne kilka lat.

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez Basel
Tak, to, że nie będę mieć własnych dzieci, też nie było łatwe do zaakceptowania. Ale już to zaakceptowałem, więc nie ma dla mnie tu nic do przepraszania.
Teraz interesuje mnie, czy mogę otrzymać jakieś dofinansowanie. Przeczytałem na jakiejś stronie internetowej, że S parkasse ma pododdział o nazwie kfw, który udziela takich dotacji. A jest też coś takiego jak bank NRW, który pomaga mieszkańcom NRW w sprawach nieruchomości.
Pozdrowienia,
Basel

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez Tikonteroga

Bazylea, gdzie teraz leży twój problem? Bo ktoś pisze, że powinieneś mieć 40% kapitału własnego? A kto inny, że nie powinieneś spłacać przez 35 lat? Obydwa są kompletną bzdurą, trzymaj przed sobą alternatywę płacenia czynszu, przecież już płacisz kredyt hipoteczny, tylko nie swój własny, ale właściciela nieruchomości, a na końcu nie powstały aktywa, przynajmniej nie dla ciebie!

Jeśli porównujesz własność mieszkaniową z wynajmowanym mieszkaniem, powinieneś także przedstawić argumenty przeciwne, a nie tylko za wzięciem kredytu hipotecznego w celu zakupu nieruchomości, który pośredniczącym może przynieść prowizję! Tutaj ponownie widać, że również dążysz do realizacji własnych interesów.
1) Jako właściciel musisz samodzielnie dbać o utrzymanie, naprawę i modernizację nieruchomości. Oznacza to, że jako właściciel musisz miesięcznie płacić fundusz na utrzymanie nieruchomości. Ponadto konserwacje, naprawy, modernizacje i zmiany budowlane mogą zostać ustalone w społeczności wspólnoty mieszkaniowej. To może skutkować wysokimi kosztami jednorazowymi, jeśli fundusz na utrzymanie nie wystarcza. Dla najemcy jest to już uwzględnione w czynszu.
2) W przypadku zakupu nieruchomości występują również koszty poboczne, takie jak podatek od nabycia nieruchomości, opłaty notarialne i ewentualne prowizje pośredników. Ponieważ ceny nieruchomości są obecnie bardzo wysokie, a koszty poboczne zależą od wartości zakupu, obecnie także koszty poboczne są bardzo wysokie. Koszty te są już uwzględnione w czynszu dla najemcy.
3) Jako właściciel mieszkaniowy tworzysz co miesiąc majątek poprzez część raty kredytowej. Jednak ten majątek jest narażony na wahania wartości. Obecnie ceny nieruchomości są bardzo wysokie, co oznacza, że istnieje potencjał lub ryzyko spadku cen nieruchomości. Obecnie moim zdaniem nie jest zatem dobrym momentem na budowanie majątku poprzez nieruchomość do własnego użytku. Zwłaszcza jeśli nieruchomość ta jest finansowana prawie wyłącznie poprzez długi. Rzeczywista cena zakupu nieruchomości jest ostatecznie sumą ceny zakupu, kosztów pobocznych oraz odsetek od długów spłacanych w ciągu okresu spłaty. Ta wartość musi być najpierw osiągnięta na rynku...
4) W przypadku utraty pracy lub niezdolności do pracy, będąc zależnym od świadczeń socjalnych państwa, państwo pokryje koszty czynszu oraz część opłat dodatkowych za mieszkanie o odpowiedniej wielkości, jeśli dochód na to nie wystarcza. W pewnych przypadkach zostaną pokryte również odsetki oraz spłata kredytu hipotecznego dla nieruchomości do użytku własnego. Jest to jednak uzależnione od proporcji. Na przykład od tego, czy mieszkanie ma odpowiednią wielkość oraz od tego, w jakim stopniu nieruchomość jest już spłacona.
5) Jako najemca możesz także w razie potrzeby szybko się przeprowadzić. Jako właściciel jesteś znacznie bardziej związany z nieruchomością mieszkalną. Może to wynikać z faktu, że istnieją okresy, które są bardziej lub mniej odpowiednie do sprzedaży z powodu wahania wartości. Nieruchomość ma również zapisaną hipotekę.



Cytat od noelmaxim
Czy pytanie nie powinno brzmieć raczej, czy mieszkanie może kosztować mniej? Jakie nieruchomości wchodzą w grę dla mnie, jakie są dostępne na rynku? Czy mogę rozpocząć ten plan z kalkulacyjnymi 35 latami, aby skrócić tę kalkulacyjną długość poprzez dodatkowe spłaty i późniejszą zmianę wysokości spłaty?

Tak może brzmieć to pytanie. Ale pytanie może również brzmieć, czy czynsz w wysokości 850 EUR przy dochodzie netto 1800 EUR nie jest może nieco za wysoki. Biorąc pod uwagę na przykład, że mając wynagrodzenie netto 1800 EUR (około 2800 EUR brutto), przysługuje Ci prawo do zaledwie 1000 - 1100 EUR zasiłku dla bezrobotnych. Po odliczeniu kosztów utrzymania na ratę kredytową albo na koszty utrzymania mieszkania nie zostaje wiele. Wszystko, co tu ponownie piszesz, ma na celu ostatecznie wynegocjowanie kredytu lub zawarcie transakcji biznesowej.



Cytat od noelmaxim
Uważam, że twoje myśli i rozważania są dobre, uzasadnione i sensowne.

Takie sensowne dla ciebie. Ponieważ zarabiasz pieniądze poprzez zadłużanie się ludzi. Im wyższe, tym lepiej dla ciebie...


[Niestety nie mam pojęcia i obawiam się, że bez wiedzy fachowej lub przynajmniej trochę amatorskiej wiedzy łatwo mogę zostać oszukany. :-)

Czy nie odczuwasz już lekkiego ciągnięcia?

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez NaTwoim13
@Tikonteroga

Nein, próbuję spełnić życzenie klienta, które polega na odpowiedzeniu na pytanie i następnie wsparciu jego pragnienia posiadania nieruchomości poprzez odpowiednie wsparcie finansowe lub fachową pomoc.

Co więcej, nie mam się nad tym zastanawiać, to powinien zrobić TE.

Nie sprzedaję mu nieruchomości, nie nakłaniam go do nabycia nieruchomości, nie znam też tego TE!

Masz swoje powody do swoich poglądów i opinii, ja mam swoje. Znowu podnoszenie kwestii prowizji uważam za powolne i nudne! Szukam powodów twojej lękliwej, konserwatywnej i negatywnie obciążonej postawy??? Czy mam coś takiego wobec ciebie? Dlaczego robisz to wobec mnie?

Dobrze, zróbmy to inaczej, aby zbić wam trochę z tym wiatru z żagli.

Dzięki pomocy, wsparciu, 5000 postów przez 6 lat tutaj, radzie i działaniu, dostępności i mojej wiedzy fachowej, ale także gotowości do pisania tutaj dzień i noc i publicznie występującemu, wielu użytkowników ma ochotę skontaktować się ze mną. Motywacje do tego są różnorodne. Następuje wtedy wymiana powodów publikacji tutaj. Często osoby tworzące posty, TE lub czytelnicy zwracają się do mnie z prośbą o ofertę, poznają się, wymieniają informacje, omawiają i uzgadniają dalsze postępowanie. Oferty tworzę na podstawie informacji przekazywanych telefonicznie, spotkań w moim biurze, PW i e-maili, które następnie modyfikuję wspólnie z klientami. Widoczne stają się kompetencje, omawiane są możliwości, zwraca się uwagę na zagrożenia, omawia się realność, ale też udziela się rekomendacji, czy powinni się wycofać z planu, przemyśleć go, lub go zmienić.

Jeśli oferta odpowiada, zaufanie jest nawiązane, a zaangażowane osoby uznają współpracę za sensowną, rozpoczyna się procedura składania wniosku. Dokumenty są żądane, analizowane i omawiane, możliwe są zmiany, przygotowywane są dokumenty wnioskowe, a cała dramaturgia według nowej dyrektywy dotyczącej kredytów mieszkaniowych z dnia 21.03.2016 roku się rozpoczyna. Wymagane są:

- Protokół wyjaśnień. Tutaj wszystko jest kwestionowane, dlaczego nieruchomość, jakie są pragnienia, jakie raty, kiedy ma być gotowe, miesięczna rata, kto chciał takiej oferty, dostarczone są wszystkie informacje, formularze i wyjaśnienia po WoKri, itp.

- Dodatkowe dane w samoopisie. Dochody emerytalne są potwierdzane na podstawie corocznych informacji, prywatne renty, klient może i powinien podać dodatkowe obciążenia, jeśli nie zostały one uwzględnione w samoopisie, zachodzą zmiany (życzenie dzieci, praca na pół etatu itp.), itp.

- Umowa pośrednictwa kredytowego. Jakie opłaty będą pobierane, jakie wynagrodzenie otrzyma pośrednik, kto ma opłacić wynagrodzenie, kim jest pośrednik, czy posiada on upoważnienie zgodnie z 34i itd.

- informacje przedumowne. Jak składa się kredyt, kwota, szacunkowy okres trwania, jakie są nominalne i efektywne oprocentowania, jaka jest bank z pełnymi danymi banku, miesięczne obciążenia odsetkami i spłatami, itp.

- Samoopis. Wszystkie informacje dotyczące zdolności kredytowej i obiektu są pytane, a także zgoda na Schufa.

Wszystko musi być podpisane i dostarczone do banku. Co się wtedy dzieje? Bank dokładnie to sprawdza, wszystko, co tu ogłaszamy, chcemy wiedzieć, kwestionujemy, spieramy itp. a gdy bank zatwierdzi, wiesz co się dzieje??

Tak, wtedy otrzymuję wynagrodzenie! Pokaźne i bardzo dobre wynagrodzenie

Ach tak, zanim konsument zaakceptuje to, co napisałem, co zilustrowałem, co obliczyłem i opracowałem, musi to zrozumieć, porównać z innymi doświadczeniami, wizytami w bankach i możliwościami. I powiem ci, że osoby tworzące posty tutaj nie są takie głupie i naiwne, jak się niektórzy TE sugerują. Wiele osób nie chce być zmanipulowanych i na pewno nie chce usłyszeć, że zły człowiek nas złapał, umył nasz umysł, teraz nas okrada i oszukuje! Dla mnie to wspaniałe doświadczenia, wyniki, sukcesy i tak, także pomoc. Problemy, jakiekolwiek by nie były, powinny być przyczyną publikacji. Cały czas nowe doświadczenia i zadania, wspaniałe wyniki i mam do czynienia z ludźmi, wspaniała praca, moje hobby jest pracą, a moje powołanie to hobby.

A potem, gdy bank wspiera przedsięwzięcie, to się kręci, to na banku spoczywa obowiązek wynagrodzenia mojej pracy (pracy także dla banku) na miarę.

Życzę, aby te głupie dyskusje dotyczące moich intencji wreszcie się skończyły! Tak, zarabiam na tym pieniądze, dlatego - ale nie tylko z tego powodu - jestem podpisywany. Każdy powinien wiedzieć, kim jestem, gdzie jestem, a przede wszystkim jak mnie skontaktować, ale także zgłaszać krzywdzące i niesprawiedliwe zachowania innym. Pochwał i uznania tutaj nie oczekuję, to przekazuję wszystkim konsumentom i klientom. Niech to nie będzie forum reklamowe

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez matti85
Noelmaxim, dlaczego nie kupisz forum? Wydajesz się tutaj w ten sposób - szaleństwo. Przypomina mi to czasami inne zajęcie

Powoli zaczynam uważać to za żenujące. Wydaje się, że noelmaxim zawsze ma rację i zawsze stawia dobro klienta na pierwszym miejscu, a reszta jest zazdrością.

Zgadzam się z argumentami przedstawionymi powyżej dotyczącymi wynajmu. Zawsze należy rozpatrywać za i przeciw. U noelmaxim zawsze jest tylko różowe okulary!!!

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez NaTwoim13
@matti Życzę sobie, żeby dyskusja na temat prowizji się skończyła. Oczywiście istnieją argumenty za i przeciw, i każdy, kto ma inną opinię, powinien ją wyrazić, ale moje wsparcie tutaj nie dotyczy wyłącznie moich źródeł dochodu. Czy odpowiadam tylko na wątki, gdzie ktoś proponuje finansowanie? Czy uważasz, że potrzebuję tego źródła dochodu? Szczerze mówiąc, również w to nie wchodzę, z kim współpracuję, to by było zbyt kolorowo! Dlaczego kupować? Ta sama deklaracja, kupować! To w ogóle nie leży w mojej naturze. Przy okazji, korzystałeś z moich usług wielokrotnie i długo. Czy ja kiedykolwiek ciebie zmuszałem, nachodziłem czy skarżyłem się? Czy byłem nieuprzejmy, niemiły czy niechętny do pomocy? Pozwoliłem ci działać i zaakceptowałem, że zrobiłeś coś bez podziękowania? To w pełni w porządku i akceptuję to, ponieważ miałem dobre uczucie, że pomogłem również tobie. Masz inne odczucia? Inna działka? Tak, i co z tego? Pozwól ludziom robić to, co uważają za słuszne! Ta działalność ma również wymiar socjalny, a przede wszystkim społeczny. Posiadanie nieruchomości - jeśli ktoś może sobie na to pozwolić, a istnieją jasne przepisy prawne, a ja nie przyznaję pożyczek - uważam także, ze względu na ochronę przed inflacją, że jest to najodpowiedniejsza forma inwestycji na starość i obecnie najodpowiedniejsze budowanie kapitału. Akceptuję, że inni mogą mniemać inaczej, ale mimo to wyrażam swoje zdanie i staram się umożliwić finansowanie na tej podstawie ze względu na moje kwalifikacje zawodowe, niezależnie i na wyższym poziomie, niż zazwyczaj robią to banki. Także pod względem dostępności, alternatyw, pomysłów, wsparcia i pomocy! Możesz mnie dodać do listy ignorowanych. Zrobiłbym to w każdym razie, a jeśli zauważę, że to, co piszę, nikogo już nie interesuje, to przestanę pisać, ale przeciwnie, uważam, że nie fair byłoby się wycofać, odmówić pomocy i wsparcia tylko dlatego, że czuję się skonfrontowany z zarzutami dotyczącymi prowizji, kiedy ktoś traci orientację.

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez wbs

Jeśli już porównujesz posiadanie własności z mieszkania do wynajmu, to powinieneś również przedstawiać argumenty przeciwne, a nie tylko argumenty za zakupem nieruchomości, który pośrednictwem kredytu może przynieść Ci prowizję! Tutaj już widać, że również realizujesz własne interesy.
Tak więc pytanie może brzmieć. Ale pytanie może także brzmieć, czy opłata za wynajem w wysokości 850 EUR przy dochodzie netto w wysokości 1.800 EUR nie jest może trochę za wysoka. Jeśli przestaniesz i zauważysz, że przy dochodzie netto w wysokości 1.800 EUR (ok. 2.800 EUR brutto) masz tylko prawo do zasiłku dla bezrobotnych w wysokości 1.000 - 1.100 EUR. Po pokryciu kosztów życia nie zostaje wiele na ratę kredytu lub opłaty za mieszkanie. Wszystko, co tu ponownie piszesz, ma na celu ostatecznie przekazanie kredytu lub dokonanie transakcji biznesowej.

A jaki dokładnie jest problem?
Dlaczego ktoś, kto zarabia na tym pieniądze i oferuje swoją pomoc na tym forum, nie może zakończyć tego biznesu?
Takie działanie i działanie jest również rodzajem marketingu.
Nie wiem, czym się zajmujecie zawodowo, ale zazwyczaj w każdej dziedzinie biznesowej jest podobnie. Kto proponuje najlepszą ofertę. Czy to rzeźnik, piekarz czy pośrednik finansowy.
Jeśli ktoś zdecydował się na zakup i usłyszał tutaj, że może sobie odpuścić, nigdy więcej nie zobaczymy wpisu tej osoby. Dlaczego? Przeszli do następnego. Ktoś dokonał transakcji.
Czy usługa jest przyjmowana czy nie, zależy także od TE...
Nie rozumiem tego całego zamieszania. Można by również napisać, że to, czego noelmaxim nie uwzględnia w swoim wywodzie, to punkty 1..., 2..., 3... itd.
To już daje jasny obraz. Ten wątek znowu mocno mija się z celem.
Wszyscy powinniście się wstydzić! Za każdym razem zaczynacie od początku. Nie do przyjęcia.
Pozdrowienia,
Heidi

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez Basel

Co mnie teraz interesuje, to czy otrzymam jakieś wsparcie finansowe. Przeczytałem na jednej ze stron internetowych, że sparkasse ma oddział o nazwie kfw, który udostępnia takie fundusze.
A następnie istnieje jeszcze bank NRW, który pomaga mieszkańcom NRW w kwestii nieruchomości.
Pozdrawiam,
Basel

Cytując samego siebie.

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez wbs
Cześć Basel,
niestety na podstawie NRW Bank nie ma dla Ciebie dostępnych środków pomocowych. Dotacje otrzymują tylko gospodarstwa domowe z co najmniej jednym dzieckiem lub z niepełnosprawnym członkiem rodziny (GdB co najmniej 50). Co więcej, przekroczone są dla Ciebie limity dochodów, więc jest to wykluczone. Jednak dołączam do Ciebie odpowiedni dokument NRW Bank.
Jesteś jednak uprawniony do dofinansowania w KFW Bank z programem na własność mieszkania 124. Możesz tam otrzymać maksymalne dofinansowanie w wysokości 50 tys. euro.
W pozostałych kwestiach: KFW nie jest podbankiem Sparkasse. Jest to bank pomocowy prowadzony przez rząd federalny.
Heidi

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez Banker

Cześć Basel,
Niestety, na podstawie NRW Bank nie otrzymasz żadnych środków pomocowych. Dotacje otrzymują tylko gospodarstwa domowe z co najmniej jednym dzieckiem lub z niepełnosprawnym członkiem rodziny (o stopniu niepełnosprawności co najmniej 50).
Ponadto twoje dochody przekraczają limity, więc nie kwalifikujesz się. Jednak załączam dokument od NRW Bank dla twojej informacji.
Jesteś jednak uprawniony do wsparcia ze strony KFW Bank z programem na rzecz posiadania własnego mieszkania 124.
Możesz otrzymać maksymalne dofinansowanie w wysokości 50 tys. euro.
Nawiasem mówiąc: KFW nie jest podbankiem Sparkasse, lecz jest bankiem pomocowym prowadzonym przez rząd federalny.
Heidi

Źle!
Dofinansowanie nie wynosi maks. 50 tys. euro - otrzymujesz kredyt ulgowy od KfW w wysokości maks. 50 tys. euro.

Re: Ile kredytu mogę sobie pozwolić?

Napisany przez wbs
Przepraszam. Mój błąd. Bankier ma oczywiście rację, miałam na myśli kredyt na rozwój. Dziękuję za czujność, Bankierze. :-)
Heidi

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata