- pt kwie 07, 2017 10:51 pm
Cześć,
to jest mój pierwszy post tutaj.
Obaj mieszkamy w Berlinie i planujemy się jeszcze w tym roku pobrać. Chcemy mieć dziecko w ciągu najbliższych 1-3 lat.
Od pewnego czasu rozważamy inwestycję w własne mieszkanie i chcemy teraz przenieść te myśli w czyn. Nasza koncepcja nie jest jeszcze w pełni ukształtowana: zbudować Dom / kupić, mieszkanie do remontu lub od razu do zamieszkania, czy może strych...
On: 33 lata, około 4 000 netto, umowa na czas nieokreślony, wkrótce 4 600 na rok na czas określony (z powrotem do umowy na czas nieokreślony po jej zakończeniu). Przyrost wynagrodzenia zostanie odzwierciedlony, ponieważ może mieć wpływ na decyzję banku.
Ona: 30 lat, około 2 800 netto, umowa na czas nieokreślony.
Łącznie zarabiamy 6 840 zł miesięcznie, z przewidywanym wzrostem do 7 400 zł.
Dzięki opcji rozliczenia wspólnego możemy uzyskać około 250 euro ulgi podatkowej, oprócz tego do tej pory zawsze dostawaliśmy zwroty podatku.
Aktualnie miesięczne wydatki wynoszą około 1 600 zł, do tego należy doliczyć 1 100 zł czynszu, co daje łącznie 2 700 zł. W ostatnich latach wydaliśmy sporo pieniędzy na drogie wakacje, planujemy również pewne wydatki na ten rok (wesela..), ale zdajemy sobie sprawę, że możemy i powinniśmy więcej oszczędzać - do tej pory brakowało jasno określonego celu (dodatkowo nasza sytuacja finansowa bardzo się poprawiła w ciągu ostatnich 2 lat i chcieliśmy poczuć tę zmianę. Nasze prace są wyczerpujące, nie będziemy w stanie pracować do późnej starości i nie chcemy tego).
Z pewnością będziemy ubezpieczać się od utraty wynagrodzenia (ze względu na chorobę, niezdolność do pracy), ponieważ przekraczamy granice obliczeniowe. Nie mamy jeszcze ubezpieczenia na życie. Mamy ubezpieczenie zdrowotne obowiązkowe, ale to już inna sprawa..
Aktualnie mamy oszczędności w wysokości 85 000 zł, nie posiadamy dodatkowego kapitału. Według pesymistycznych prognoz na koniec roku powinniśmy mieć oszczędności w wysokości około 110 000 euro. Są one ulokowane na kontach oszczędnościowych (DKB).
Nie mamy żadnych długów.
Ceny nieruchomości w Berlinie skoczyły ostatnio w górę - ale mogę sobie również wyobrazić, że ewentualna korekta cenowa w mieście zostanie zrównoważona przez silny wzrost miasta. W porównaniu do Paryża, Amsterdamu czy Londynu to jeszcze nic. Nawet Monachium czy Hamburg są tu z pewnością bardziej ryzykowne. To oczywiście tylko spekulacje - dla nas trudne do oszacowania, ponieważ nie mamy w tej dziedzinie żadnego doświadczenia. Z uwzględnieniem godzin pracy długie dojazdy są naprawdę trudne do zniesienia i po prostu obawiam się, że wkrótce nie będziemy mieli sensownej opcji zakupu, która pozwoliłaby nam pogodzić nasze pragnienie posiadania dziecka i karierę.
A teraz do porad, których szukamy:
- Jakie mamy możliwości finansowania w ogóle
- Czy powinniśmy najpierw agresywnie kontynuować oszczędzanie (szczególnie bez planowania dodatkowych duży wydatków), aby zainwestować w przyszłym roku kwotę od 110 do 150 tysięcy euro? Czy warto czekać przy obecnych trendach cenowych?
- Jakie koncepcje finansowania są dostępne?
-- na przykład mogę sobie wyobrazić częściowe finansowanie zmienną stopą procentową, aby móc w ciągu 1-3 lat spłacić część kwoty dodatkowo gromadzoną wolnymi środkami finansowymi (2-3 tys. euro, ale nie każdego miesiąca).
-- spłacać długi w podobnej wysokości jak wynajem mieszkania, jednocześnie oszczędzając/inwestując 2-3 tys. euro miesięcznie, aby móc wypłacić zaległą kwotę
-- KFW / oszczędzanie budowlane / inne ulgi i dotacje, które mogą przynieść korzyści
- Jak powinniśmy się zabezpieczyć?
- Biorąc pod uwagę, że jesteśmy w stanie poradzić sobie z czasowym podwójnym obciążeniem, czy użytowanie przymusowe / zgłoszenie konieczności własnego zamieszkania byłoby możliwe?
- Co w przypadku, gdy w ciągu 5-10 lat chcielibyśmy się przenieść? Jakie mogą być konsekwencje wynajmu?
Bardzo bylibyśmy wdzięczni za opinie!
to jest mój pierwszy post tutaj.
Obaj mieszkamy w Berlinie i planujemy się jeszcze w tym roku pobrać. Chcemy mieć dziecko w ciągu najbliższych 1-3 lat.
Od pewnego czasu rozważamy inwestycję w własne mieszkanie i chcemy teraz przenieść te myśli w czyn. Nasza koncepcja nie jest jeszcze w pełni ukształtowana: zbudować Dom / kupić, mieszkanie do remontu lub od razu do zamieszkania, czy może strych...
On: 33 lata, około 4 000 netto, umowa na czas nieokreślony, wkrótce 4 600 na rok na czas określony (z powrotem do umowy na czas nieokreślony po jej zakończeniu). Przyrost wynagrodzenia zostanie odzwierciedlony, ponieważ może mieć wpływ na decyzję banku.
Ona: 30 lat, około 2 800 netto, umowa na czas nieokreślony.
Łącznie zarabiamy 6 840 zł miesięcznie, z przewidywanym wzrostem do 7 400 zł.
Dzięki opcji rozliczenia wspólnego możemy uzyskać około 250 euro ulgi podatkowej, oprócz tego do tej pory zawsze dostawaliśmy zwroty podatku.
Aktualnie miesięczne wydatki wynoszą około 1 600 zł, do tego należy doliczyć 1 100 zł czynszu, co daje łącznie 2 700 zł. W ostatnich latach wydaliśmy sporo pieniędzy na drogie wakacje, planujemy również pewne wydatki na ten rok (wesela..), ale zdajemy sobie sprawę, że możemy i powinniśmy więcej oszczędzać - do tej pory brakowało jasno określonego celu (dodatkowo nasza sytuacja finansowa bardzo się poprawiła w ciągu ostatnich 2 lat i chcieliśmy poczuć tę zmianę. Nasze prace są wyczerpujące, nie będziemy w stanie pracować do późnej starości i nie chcemy tego).
Z pewnością będziemy ubezpieczać się od utraty wynagrodzenia (ze względu na chorobę, niezdolność do pracy), ponieważ przekraczamy granice obliczeniowe. Nie mamy jeszcze ubezpieczenia na życie. Mamy ubezpieczenie zdrowotne obowiązkowe, ale to już inna sprawa..
Aktualnie mamy oszczędności w wysokości 85 000 zł, nie posiadamy dodatkowego kapitału. Według pesymistycznych prognoz na koniec roku powinniśmy mieć oszczędności w wysokości około 110 000 euro. Są one ulokowane na kontach oszczędnościowych (DKB).
Nie mamy żadnych długów.
Ceny nieruchomości w Berlinie skoczyły ostatnio w górę - ale mogę sobie również wyobrazić, że ewentualna korekta cenowa w mieście zostanie zrównoważona przez silny wzrost miasta. W porównaniu do Paryża, Amsterdamu czy Londynu to jeszcze nic. Nawet Monachium czy Hamburg są tu z pewnością bardziej ryzykowne. To oczywiście tylko spekulacje - dla nas trudne do oszacowania, ponieważ nie mamy w tej dziedzinie żadnego doświadczenia. Z uwzględnieniem godzin pracy długie dojazdy są naprawdę trudne do zniesienia i po prostu obawiam się, że wkrótce nie będziemy mieli sensownej opcji zakupu, która pozwoliłaby nam pogodzić nasze pragnienie posiadania dziecka i karierę.
A teraz do porad, których szukamy:
- Jakie mamy możliwości finansowania w ogóle
- Czy powinniśmy najpierw agresywnie kontynuować oszczędzanie (szczególnie bez planowania dodatkowych duży wydatków), aby zainwestować w przyszłym roku kwotę od 110 do 150 tysięcy euro? Czy warto czekać przy obecnych trendach cenowych?
- Jakie koncepcje finansowania są dostępne?
-- na przykład mogę sobie wyobrazić częściowe finansowanie zmienną stopą procentową, aby móc w ciągu 1-3 lat spłacić część kwoty dodatkowo gromadzoną wolnymi środkami finansowymi (2-3 tys. euro, ale nie każdego miesiąca).
-- spłacać długi w podobnej wysokości jak wynajem mieszkania, jednocześnie oszczędzając/inwestując 2-3 tys. euro miesięcznie, aby móc wypłacić zaległą kwotę
-- KFW / oszczędzanie budowlane / inne ulgi i dotacje, które mogą przynieść korzyści
- Jak powinniśmy się zabezpieczyć?
- Biorąc pod uwagę, że jesteśmy w stanie poradzić sobie z czasowym podwójnym obciążeniem, czy użytowanie przymusowe / zgłoszenie konieczności własnego zamieszkania byłoby możliwe?
- Co w przypadku, gdy w ciągu 5-10 lat chcielibyśmy się przenieść? Jakie mogą być konsekwencje wynajmu?
Bardzo bylibyśmy wdzięczni za opinie!