- wt kwie 25, 2017 10:59 pm
Cześć wszystkim.
Urząd Skarbowy zablokował mi konto. Ale proszę - nie dlatego, że nie było tam pieniędzy, ale dlatego, że było nieskończone zamieszanie dotyczące złożenia deklaracji podatkowej za pośrednictwem systemu elektronicznego. Wyjaśnienia zostały przesłane wielokrotnie, ale nie doszły tam (prawdopodobnie?), i sytuacja stała się coraz bardziej skomplikowana. Na koncie cały czas było pieniądze, więc blokada nie wynikała z braku dostępnych środków. Mimo to bank zablokował limit debetowy.
Teraz interesuje mnie - oczywiście mają prawo, ale czy faktycznie mają podstawy utrzymywać tę blokadę?
Teoretycznie mogę otworzyć nowe konto - czyli czy stara bank informuje o tym gdzieś, aby nowy bank to wiedział?
Czy zostałem zarejestrowany w Biurze Informacji Kredytowej z tego powodu czy innych? Planuję zakup mieszkania jako inwestycję i nie chcę zostać odrzucony z tego powodu.
Mam dwa konta osobiste. Jedno działa normalnie i ma limit debetowy (w innym banku), mam kartę kredytową, wszystko w porządku, sprawy z Urzędem Skarbowym też dawno już wyjaśnione. Nawet zwrócili mi odsetki i opłaty.
I - tak, regularnie otrzymuję pieniądze na wspomnianym koncie. Bank widzi, że regularnie wpływają środki, ale mimo to uważa, że muszę najpierw udowodnić, że potrafię się zachować (cytat). To konto istnieje od około dziesięciu lat, nigdy nie było problemów. Kiedyś spłacałem kredyt samochodowy (poza tym nigdy nie miałem kredytu), ale zawsze byłem terminowy w spłacie. Naprawdę nie ma żadnych problemów, moje konto zawsze jest dobrze zasilone. Dlatego uważam, że obecne działania są zdecydowanie przesadzone. A tak przy okazji, limit debetowy praktycznie nie jest używany, poza przypadkami, gdy przychodzi rachunek, który zapominam uregulować, może być aktywowany na dzień lub dwa, na kwotę około 50 euro lub coś w tym rodzaju. Kiedyś był liczbą dwucyfrową. Ale po prostu nie mam ochoty, aby coś takiego stało się problemem, gdzieś coś nie zostanie uregulowane i będę musiał za to zapłacić. Przecież nie jestem superbohaterem i nie obserwuję swojego konta 24 godziny na dobę.
Dziękuję za informacje.
Urząd Skarbowy zablokował mi konto. Ale proszę - nie dlatego, że nie było tam pieniędzy, ale dlatego, że było nieskończone zamieszanie dotyczące złożenia deklaracji podatkowej za pośrednictwem systemu elektronicznego. Wyjaśnienia zostały przesłane wielokrotnie, ale nie doszły tam (prawdopodobnie?), i sytuacja stała się coraz bardziej skomplikowana. Na koncie cały czas było pieniądze, więc blokada nie wynikała z braku dostępnych środków. Mimo to bank zablokował limit debetowy.
Teraz interesuje mnie - oczywiście mają prawo, ale czy faktycznie mają podstawy utrzymywać tę blokadę?
Teoretycznie mogę otworzyć nowe konto - czyli czy stara bank informuje o tym gdzieś, aby nowy bank to wiedział?
Czy zostałem zarejestrowany w Biurze Informacji Kredytowej z tego powodu czy innych? Planuję zakup mieszkania jako inwestycję i nie chcę zostać odrzucony z tego powodu.
Mam dwa konta osobiste. Jedno działa normalnie i ma limit debetowy (w innym banku), mam kartę kredytową, wszystko w porządku, sprawy z Urzędem Skarbowym też dawno już wyjaśnione. Nawet zwrócili mi odsetki i opłaty.
I - tak, regularnie otrzymuję pieniądze na wspomnianym koncie. Bank widzi, że regularnie wpływają środki, ale mimo to uważa, że muszę najpierw udowodnić, że potrafię się zachować (cytat). To konto istnieje od około dziesięciu lat, nigdy nie było problemów. Kiedyś spłacałem kredyt samochodowy (poza tym nigdy nie miałem kredytu), ale zawsze byłem terminowy w spłacie. Naprawdę nie ma żadnych problemów, moje konto zawsze jest dobrze zasilone. Dlatego uważam, że obecne działania są zdecydowanie przesadzone. A tak przy okazji, limit debetowy praktycznie nie jest używany, poza przypadkami, gdy przychodzi rachunek, który zapominam uregulować, może być aktywowany na dzień lub dwa, na kwotę około 50 euro lub coś w tym rodzaju. Kiedyś był liczbą dwucyfrową. Ale po prostu nie mam ochoty, aby coś takiego stało się problemem, gdzieś coś nie zostanie uregulowane i będę musiał za to zapłacić. Przecież nie jestem superbohaterem i nie obserwuję swojego konta 24 godziny na dobę.
Dziękuję za informacje.