- wt cze 27, 2017 2:06 pm
Cześć wszystkim. Oto sytuacja:
My, czyli ja i moja żona, mamy osobno konta oszczędnościowe na budowę.
Mój kontrakt:
BHW D maxx 3,75, 30000 euro, podpisany 1.6.2006, maksymalnie 1200 euro wpłacane rocznie.
Stan na 31.12.2016: 14013,85 euro, wskaźnik wyceny 44,28
3.03.2016 dostałem standardowe pismo od BHW: Gratulacje, Twój kontrakt jest gotowy do przypisania 2.5.2016 itd.
Nie zareagowałem na to, więc nadal wpłacam.
Kontrakt mojej żony:
Schwäbisch Hall, A-spezial, stopa oszczędnościowa 2%, 20000 euro, podpisany 30.07.2003. Maksymalnie 1200 euro wpłacane rocznie.
Stan na 31.12.2016: 14136,80 euro, wskaźnik wyceny na 31.12.2016 113,142.
Ten kontrakt był gotowy do przypisania 31.08.2014.
Dla obu kont, rezygnując z pożyczki, powinno naliczać się oprocentowanie dodatkowe, jak far mi wiadomo u BHW 1,5 lub 2% i dodatkowo 1% u Schwäbisch Hall na cały okres. Spróbowałem to wyliczyć dla kontraktu mojej żony, ale jakoś nie wychodzą mi sensowne liczby.
Może ktoś tu wie więcej na ten temat.
Kilka dni temu zadzwonił do mnie pracownik BHW, miał świetne pomysły, jak pomnożyć moje pieniądze. Mój kontrakt nie miał zbyt dobrego odsetek. Zapytałem go o dodatkowe oprocentowanie przy rezygnacji z pożyczki. Powiedział, że go nie ma, ponieważ umowę między innymi oprocentowano 2,5% ??? Kiedy odmówiłem dalszej konsultacji, był nieco zirytowany. Nie zmieniłem nic w umowie.
Sądzę, że czasy, kiedy można było wpłacać znacznie więcej niż kwotę standardową, minęły, prawda? Kiedyś to zrobiłem.
Teraz prawdziwy powód mojego zapytania:
W listopadzie tego roku muszę spłacić bezodsetkową pożyczkę w wysokości 21000 euro, którą otrzymaliśmy na budowę domu.
Najpierw myślałem o podziale obu umów, ale kasjerzy prawdopodobnie nie zgodzą się na to bez zmiany odsetek i utworzenia nowych umów z opłatami za zawarcie. Ponadto prawdopodobnie stracimy dodatkowe oprocentowanie ze względu na zmiany w umowie?
Moje obecne rozważenie polega na rozwiązaniu umowy mojej żony, ponieważ niedługo będzie ona i tak w pełni opłacona. Resztę kwoty możemy uiścić z konta bieżącego.
Czy to ma sens?
Dalej pojawia się pytanie, czy moja żona powinna następnie podpisać nową umowę oszczędnościową, czy też lepiej zabezpieczyć pieniądze jako dodatkową spłatę. Nie otrzymuje ona żadnych świadczeń z oszczędności.
My, czyli ja i moja żona, mamy osobno konta oszczędnościowe na budowę.
Mój kontrakt:
BHW D maxx 3,75, 30000 euro, podpisany 1.6.2006, maksymalnie 1200 euro wpłacane rocznie.
Stan na 31.12.2016: 14013,85 euro, wskaźnik wyceny 44,28
3.03.2016 dostałem standardowe pismo od BHW: Gratulacje, Twój kontrakt jest gotowy do przypisania 2.5.2016 itd.
Nie zareagowałem na to, więc nadal wpłacam.
Kontrakt mojej żony:
Schwäbisch Hall, A-spezial, stopa oszczędnościowa 2%, 20000 euro, podpisany 30.07.2003. Maksymalnie 1200 euro wpłacane rocznie.
Stan na 31.12.2016: 14136,80 euro, wskaźnik wyceny na 31.12.2016 113,142.
Ten kontrakt był gotowy do przypisania 31.08.2014.
Dla obu kont, rezygnując z pożyczki, powinno naliczać się oprocentowanie dodatkowe, jak far mi wiadomo u BHW 1,5 lub 2% i dodatkowo 1% u Schwäbisch Hall na cały okres. Spróbowałem to wyliczyć dla kontraktu mojej żony, ale jakoś nie wychodzą mi sensowne liczby.
Może ktoś tu wie więcej na ten temat.
Kilka dni temu zadzwonił do mnie pracownik BHW, miał świetne pomysły, jak pomnożyć moje pieniądze. Mój kontrakt nie miał zbyt dobrego odsetek. Zapytałem go o dodatkowe oprocentowanie przy rezygnacji z pożyczki. Powiedział, że go nie ma, ponieważ umowę między innymi oprocentowano 2,5% ??? Kiedy odmówiłem dalszej konsultacji, był nieco zirytowany. Nie zmieniłem nic w umowie.
Sądzę, że czasy, kiedy można było wpłacać znacznie więcej niż kwotę standardową, minęły, prawda? Kiedyś to zrobiłem.
Teraz prawdziwy powód mojego zapytania:
W listopadzie tego roku muszę spłacić bezodsetkową pożyczkę w wysokości 21000 euro, którą otrzymaliśmy na budowę domu.
Najpierw myślałem o podziale obu umów, ale kasjerzy prawdopodobnie nie zgodzą się na to bez zmiany odsetek i utworzenia nowych umów z opłatami za zawarcie. Ponadto prawdopodobnie stracimy dodatkowe oprocentowanie ze względu na zmiany w umowie?
Moje obecne rozważenie polega na rozwiązaniu umowy mojej żony, ponieważ niedługo będzie ona i tak w pełni opłacona. Resztę kwoty możemy uiścić z konta bieżącego.
Czy to ma sens?
Dalej pojawia się pytanie, czy moja żona powinna następnie podpisać nową umowę oszczędnościową, czy też lepiej zabezpieczyć pieniądze jako dodatkową spłatę. Nie otrzymuje ona żadnych świadczeń z oszczędności.