Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez Bauen2018
Cześć wszystkim,
chcielibyśmy (w wieku 32 i 33 lat z 2 dziećmi w wieku 0 i 2 lata) zbudować w przyszłym roku na już istniejącej działce.
Plan budowy
480tys. euro, w tym koszty notarialne i działka.
Wkład własny
Posiadamy już działkę o wartości 130tys. euro
pozostały wkład własny 80tys. euro
Potrzebne finansowanie 400tys. euro
Dochody:
Razem (od października) 3600 euro
+ samochód służbowy + 13 pensja + premia + nadgodziny
W zasadzie mamy spory wkład własny, ale martwią mnie niskie miesięczne dochody.
Wynikają one z faktu, że moje świadczenie rodzicielskie kończy się w październiku, a ja nie zamierzam od razu wracać do pracy.
Przed narodzinami dzieci nasze łączne dochody wynosiły 5900 euro. Najprawdopodobniej zacznę pracować ponownie dopiero w 2019 r. (na niepełny etat).
Nie mam prawa do powrotu do mojego dawnego pracodawcy, dlatego moje przyszłe wynagrodzenie jest zupełnie niepewne.
Myślę, że dla nas miesięczna rata w wysokości 1300 euro do mojego powrotu do pracy będzie wykonalna. Później oczywiście więcej.
Nie jestem pewna, czy to wystarczy na sfinansowanie 400tys. euro i chętnie poznam opinie na ten temat.
Pozdrowienia!

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez Bauen2018
To wydaje się być raczej nietypowe
Nie wiem, czy to pomoże: mój mąż wraz z dwójką swoich rodzeństwa posiada nieruchomości generujące miesięczne dochody z wynajmu w wysokości około 10 000 EUR.
Na te nieruchomości trwa jeszcze około 13 lat kredyt, który jest spłacany miesięcznie w wysokości 1 800 EUR.
Jednak użytkowanie pozostaje w gestii moich teściów, dlatego nie wiem, czy pomoże nam to w finansowaniu.

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez Tikonteroga
[cytat=Bauen2018">
Projekt budowlany
480k z BNK + działka
[/cytat]
Jak wysokie są koszty dodatkowe związane z budową?

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez NaTwoim13
Cześć Bauen2018,
to nie jest absurdalne, przynajmniej można powiedzieć, że wysokość finansowania wynosi do 1300 euro do twojego powrotu do pracy. Oczywiście brakuje dalszych i bardziej szczegółowych informacji, ale na podstawie dostępnych mogę stwierdzić, że będzie pozytywna opinia kredytowa.
Pojawiają się następujące pytania:
1) Region?
2) Ile lat mają dzieci?
3) Ilość dzieci?
4) Jaki standard KfW ma Dom?

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez Bauen2018
Koszty dodatkowe szacujemy na około 80 000 euro. Jest to działka położona na stoku, a my planujemy budowę z piwnicą mieszkalną, dlatego koszty dodatkowe będą raczej wysokie.

1) Nadreńsko-Westfalskie - region graniczny z Luksemburgiem
2) 0 i 2 lata
3) 2
4) Nie jest jeszcze całkowicie pewne, ale prawdopodobnie będziemy budować według standardu KfW55, ponieważ wyższy standard jest zbyt kosztowny.

Jestem świadom/a, że po 20 latach nadal mielibyśmy ogromny pozostały dług, płacąc miesięczną ratę w wysokości tylko 1300 euro. Jednak uważam, że na pewno będziemy w stanie podnieść ratę, być może już w 2019 lub 2020 roku. Mimo że mam dość dobre perspektywy zarobkowe (pracuję jako biegły rewident i przed urlopem macierzyńskim miałam samodzielny dochód w wysokości 3600 euro, to jednak zdaniem banku to nie ma znaczenia dla oceny zdolności kredytowej, jeśli po urlopie macierzyńskim nie powrócę od razu do pracy), a mąż po drugim wykształceniu wciąż jest stosunkowo świeży w zawodzie.

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez Tikonteroga
Na pewno dostaniecie kredyt. Wasza sytuacja związana z kapitałem własnym oraz wolną działką jest dość dobra. Ale kredyt w wysokości 400 000 EUR jest naprawdę wysoki w porównaniu do Waszych dochodów. Połączenie długości spłaty i wysokości kredytu sprawi, że będzie to dla Was bardzo kosztowne. Całkowite koszty finansowania wyniosą dla Was pewnie ponad 100 000 EUR. Jeśli jest możliwość obniżenia kosztów waszej inwestycji budowlanej, to nie byłoby to nierozsądne. Nawet 10% mogłoby bardzo pomóc.

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez NaTwoim13
To, co myślą banki, powinno być dla Ciebie obojętne, one przyznają kredyt. Decydujące jest Twoje podejście oraz to, jak sobie uświadomisz jakie ryzyka mogą czaić się wokół Ciebie i jak je zestawisz z Twoimi możliwościami. Ostatecznie nie możemy ocenić Twoich ryzyk, ponieważ brakuje zbyt wielu informacji, których nie znamy, ponieważ ryzyka nie można uogólniać. Ryzyka te są różne, szczególnie to, co jest ryzykiem dla jednego, dla drugiego nim nie jest.

Uważam, że Twoja sytuacja wyjściowa jest dobra, lepiej zacząć z odpowiednim nadwyżką budżetową w takim przedsięwzięciu z jednym dochodem niż z dwoma dochodami. Twoja potencjalna siła robocza (oprócz tej jako gospodyni domowa, która już stanowi pośrednią siłę roboczą) oraz możliwość powrotu do Twojej płatnej pracy stanowią Twój zapas i bezpieczeństwo. Posiadłość jest opłacona, dodatkowy kapitał własny jest dostępny, plany odnośnie dzieci być może są już zrealizowane, przynajmniej już się z nimi zaczęłaś zapoznawać i nie wchodzisz na to przedsięwzięcie zbyt naiwnie. Ogólnie rzecz biorąc, gratuluję i chciałbym Cię zachęcić do kontynuowania tego przedsięwzięcia i zagłębienia się w detale.

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez NaTwoim13
Tikonteroga, budować mniejszy? Liczyć się z większą dokładnością? Instalować gorsze materiały, aby ścisnąć firmy? Co masz na myśli? 40 000 euro? Dlatego, czy też z powodu mniejszej przestrzeni życiowej ze względu na odsetki? Czy widzisz tylko odsetki, bez uwzględnienia wartości nieruchomości, ale również większej przestrzeni życiowej i jakości życia, ewentualnie mniejszego ryzyka związanego z kalkulacją kosztów lub obawy o wybór firmy budowlanej, która buduje o 40 000 euro taniej, ale dlatego zawodzi lub oszukuje? Czy zawsze widzisz diabła tylko w płaceniu odsetek?

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez Tikonteroga

Czy chcesz zbudować Tikonterogę mniejszą? Mając węższy budżet? Użyć gorszych materiałów, wyssać firmy? Co dokładnie masz na myśli?
40 000 euro? Dlatego, czy też z powodu niższego komfortu życia ze względu na odsetki? Czy widzisz tylko odsetki, bez żadnej wartości dodanej, takiej jak wyższa wartość nieruchomości, ale również większy komfort życia i jakość życia, być może mniejsze ryzyko związane z kosztorysem, czy też obawę o wybór firmy budowlanej, która buduje o 40 000 euro taniej, ale może przez to zawodzi lub oszukuje?
Czy zawsze widzisz diabła w płaceniu odsetek?

Panie Buhmann, czy zawsze widzi Pan tylko swoje potencjalne zyski? Byłoby dla Pana korzystne znalezienie jak najwyższej wartości kredytu hipotecznego, aby prowizja dla Pana była jak najwyższa. A jeśli po 10 lub 15 latach pozostaje jeszcze wysoki saldo długu hipotecznego, to tym lepiej. Wtedy możesz jeszcze sprzedać dodatkowo polisę oszczędnościową z jak najwyższą sumą oszczędności w celu zabezpieczenia reszty zadłużenia i otrzymać kolejną jak najwyższą prowizję.
Nie musisz teraz stawiać siebie w roli obrońcy interesów konsumenta i udawać, że głównie zależy Ci na jego dobru, a Ty jesteś zaniepokojony, że będzie musiał żyć ciasno w niskiej jakości domu, a ja jestem złym, który chce wszystko skrócić i mu tego nie życzy.
Nie znam danych dotyczących budowy. Ani też, ile powierzchni mieszkalnej jest planowanej. Trzeba znaleźć kompromis między własnymi życzeniami a możliwościami finansowymi. Być może istnieje w tym pewien margines możliwości.
W systemie, w którym żyjemy i przy obecnych warunkach, odsetki w kredycie hipotecznym są nieuniknione dla wielu osób. Ale może jest uzasadnione pytanie, czy mąż chce pracować przez wiele lat praktycznie tylko dla banku, kasy budowlanej i dla Ciebie.

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez NaTwoim13
Ale głupoty i marudzenie, niewiarygodne. Konsumenci muszą być głupi, żebyś ty mógł tak narzekać tutaj!

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez ADMCI4
Nie głupi, ale źle lub błędnie poinformowany przy jednoczesnym przecenianiu swojej zdolności finansowej. Ja również nie jestem z tego wolny.
Nawet zgłębianie tematu nie pomaga zbyt wiele, tylko daje laikowi ogólne pojęcie.
W przeciwnym razie nie byłoby tutaj tylu pytań typu nie mamy wkładu własnego, mamy otwarte zobowiązania w wysokości 20 000 €, potrzebujemy kredytu w wysokości 400 000 € z ratą 1000 € miesięcznie, chcemy zbudować 230-metrowy Dom KfW 40 Plus przy dochodzie gospodarstwa domowego

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez NaTwoim13
Uważam, że dobrze jest zadawać takie pytania, że istnieje publiczne forum, gdzie konsumenci mogą się nimi dzielić. Oczywiście, to również w porządku i zupełnie normalne, zwłaszcza pomocne, że istnieją różne punkty widzenia.

To, co mnie irytuje, to te zupełnie oderwane od kontekstu argumenty dotyczące prowizji! Nikt nie chce czytać tego g*wna, nikt!! Konsumenci nie są głupi, zwłaszcza ci Chamowie, pasterze prowizji - którzy muszą zarabiać na życie korzystając z uzyskanej finansowej pomocy - na pewno się tu nie udzielają! Przed tymi idiotami chronimy się tu argumentami, wsparciem, dobrymi koncepcjami i podniesionym palcem!!!

Znowu, tu uczestniczę od 6 lat, i nadal nie pojawił się ani jeden negatywny komentarz od tych, którzy mnie osobiscie poznali, ani jeden! Nikt!!!

Tak, niewiele jest również pozytywnych opinii, ale to moje dziecko, to moje jasne życzenie, abyście mieli tutaj pokój i żeby to nie zamieniło się w wystawę reklamową.

Argumentacja Tikonterogi została kompletnie wyrwana z kontekstu, zwłaszcza że konkretne zapytanie zadane przezemnie, co ma na myśli i jak sobie to wyobraża. Co dostaję?? Gdzie tam! Bogaty wujek staje się jeszcze bogatszy, bo obciąża konsumentów!! Jeśli dzwoni do mnie, rozmawia ze mną, poznaje mnie i ewentualnie bada moje otoczenie, to może mnie oskarżyć, ale nie w taki sposób, który denerwowałby większość konsumentów!

To, że ktoś nie chce czegoś takiego, że chce pozostać anonimowy, to też jest ok, ale ja nie jestem anonimowy i coś tu nie gra, jeśli ktoś strzela zza krzaków!

Jeśli ktoś sobie zada trud i rzetelnie zastanowi się nad tym, musi dojść do wniosku, że te argumenty w ogóle nie mogą motywować mojego postępowania, a raczej służą rozróżnieniu mojej osoby, co po prostu denerwuje i nie ma tu miejsca, nie pomaga też żadnemu konsumentowi! To jest w ogóle nie do przebicia pod względem braku merytoryczności!

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez Martin79HN
Mogę tylko zachęcić Bauen2018!
Kwota finansowania podobna
Dochód w okresie finansowania podobny
3 dzieci :-)

Dzieci teraz są trochę starsze i dobrze zadbane. (2 lata później)
Dzięki dodatkowej pracy (oboje pracujemy w niepełnym wymiarze godzin i w pełnym wymiarze godzin) nasz dochód znacząco wzrósł
i możemy odłożyć trochę pieniędzy na późniejszą spłatę.

Bauen 2018 ma bardzo solidne podstawy dzięki wkładowi własnemu 80t i działce 130t!
Dzięki szkoleniom / kursom / studiom mamy dobre perspektywy zawodowe w przyszłości!

Przewidujemy, że będziemy skończeni z finansowaniem za 20 lat.

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez finanzierung

Uważam, że ich początkowa sytuacja jest dobra, lepiej zacząć z wystarczającym nadwyżksem budżetowym w takim przedsięwzięciu przy jednym dochodzie niż przy dwóch dochodach.

To jednak ma również swoje wady, bo jeśli kiedyś grozi tu kilka miesięcy zasiłku ALG1, to miesięcznie zostanie tylko 2,200 EUR.....
Nie ma wątpliwości, że OP (Oryginalny Poster) ma bardzo solidną sytuację wyjściową, ale jak sam sobie uświadomił, dochód i potrzebny kapitał obcy nie są w dobrym stosunku. Na pewno wykonalne, pytanie tylko, czy warto się na to decydować za wszelką cenę w takiej skali? Czy chcecie tylko pracować dla domu przez kolejne 2-3 lata, a potem czuć presję, że żona pilnie potrzebuje pracy?
To może sporo obciążyć małżeństwo...... Mówiłeś przecież, że MUSZĘ iść do pracy.....
Znam to, kiedy oboje muszą pracować na pełny etat, potem wieczorem jeszcze razem sprzątać Dom, krótko włączyć telewizor i pójść zmęczonym spać..... po kilku latach odkrywa się, że to kołowrót niszczy (i małżeństwo), ale z powodu obciążeń finansowych nie można nic zmienić....
Może tak być, ale nie musi, trzeba po prostu spokojnie się nad tym zastanowić.

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez NaTwoim13
Tak właśnie też to widzę! Dom powinien być budowany zgodnie z naszymi życzeniami, a następnie należy przeanalizować i sprawdzić sumę finansowania, czy jest ona zgodna z sytuacją finansową, a przede wszystkim z indywidualnymi poglądami na życie i gotowością do ryzyka.

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez NaTwoim13
Może nawet istnieć ludzie, którzy lubią chodzić do pracy, znam też wiele kobiet, które nie wracają do pracy po to, aby zarabiać pieniądze, ale żeby znowu wyjść z domu.

Możliwe, że obowiązek chodzenia do pracy nie oznacza narzekania, a raczej wyraża własne podejście.

Oczywiście należy brać pod uwagę bezrobocie, ale czy istnieje ono w ogóle jako całość? O jakim sektorze, jakim poziomie wykształcenia, regionie i firmie mowa? Czy nie uważacie, że konsumenci słusznie tego nie biorą pod uwagę? Czy nie można zwrócić uwagę na to, aby to rozważać, zamiast zakładać, że można oszacować ryzyko i wyprowadzić z tego wniosek, że wszystko jest zbyt drogie, nie proporcjonalne, a te dodatkowe 30 000 euro doprowadzą do przelania kielicha w sytuacji kryzysowej? Może, ale nie musi, i nie znając osoby, konsumenta osobiście, nie mogę twierdzić, że oprocentowanie jest zbyt wysokie, a suma i spłata są zbyt duże. Niestety, nie udało nam się tu rozwinąć merytorycznej dyskusji za i przeciw, zamiast tego chodzi o moje bogactwo!

Oczywiście zawsze może się zdarzyć coś, nawet choroba, tak, ale może i pójdzie wszystko dobrze, a zadłużenie w połączeniu z trwałymi wartościami i oszczędnościami nie jest automatycznie śmiercią dla małżeństwa, bo nieprzewidziane zdarzenia mogą się wydarzyć, i tak też się zdarzają.

Można inaczej na to patrzeć, ale nie trzeba.

Odwołuję się tutaj do bardzo dobrej sytuacji wyjściowej autora.

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez BenniG
Zawsze jest pytanie, kiedy jest odpowiedni czas na budowę domu lub zakup domu. Pan Hausbau2018 wydaje się teraz znaleźć swój zawód i chce pozostać wierny regionowi. Pani Hausbau2018 zasadniczo również znalazła swoje zajęcie i obecnie robi przerwę, której koniec jest widoczny. Oczywiście 3.600 € na 4 osoby nie są obecnie dużą kwotą, ale załóżmy, że 3.600 € to absolutne minimum. Za dwa lub trzy lata będą miały dodatkowe 1.500-2000 €. Te co najmniej 18.000 € mogą być użyte na spłatę długu. W ten sposób w ciągu lat 3-10 można spłacić łącznie dodatkowe 126.000 €.

Gdyby ci dwoje zdecydowali się na budowę 3 lata temu, przy założeniu zarobku 5.900 €, wszyscy byliby zachwyceni. Rata 2.500-3.000 € byłaby idealna. Jednak dzieci nie pasowałyby do tego planu.

Oczywiście możecie poczekać jeszcze 2 lub 3 lata, wtedy sytuacja finansowa będzie wyglądała zupełnie inaczej. Ale być może zapłacicie za to jakość życia do tego czasu.

Tak więc oprocentowanie i pozostały dług. Moim zdaniem powinniście wydawać pieniądze na to, co daje wam większy komfort. Jeśli jest to obecnie Dom, to na to, jeśli dwa urlopy rocznie, to na to.

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez Schlumpf
Nie do końca rozumiem. Czy nie sądzicie, że TE zdaje sobie sprawę, jak wysoka jest suma i jakie ryzyko może wyniknąć na końcu okresu obrotu odsetkami. Rodzina wybrała swoje wymarzone Dom, a teraz powinni odstąpić od tego planu lub zgodzić się na gorsze warunki?
Mogę was jedynie zachęcić, abyście kontynuowali to przedsięwzięcie. Macie działkę, macie dość dużo wkładu własnego, wasze miesięczne wydatki znacie najlepiej i prawdopodobnie wielokrotnie je obliczaliście, dzięki czemu, oprócz rat kredytowych, nadal będziecie mogli prowadzić normalny standard życia. W końcu kobieta i tak wróci do pracy, chociaż nie u swojego poprzedniego pracodawcy. Do tego czasu można odrobinę zmniejszyć spłatę kredytu i później zwiększyć stopę spłaty. Natychmiast przystawiać to do dyskusji o prowizjach, uważam za bardzo nieodpowiednie.

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez finanzierung
Tak, tak, sam ma zdanie, że z bieżącym dochodem może być krucho i dlatego prosi o radę. Teraz tutaj eksperci finansowi piszą o możliwościach finansowych, a eksperci życiowi o życiu i jego drogach.

Również już napisałem, że nabycie nieruchomości (w jakiś sposób) jest tutaj zasadniczo możliwe i korzystne, ale również przyjrzałem się drugiej stronie. Można to kontynuować: Kiedy kobieta znowu zacznie pracować, dzieci mają około 3 i 5 lat.

Czy będą pracodawcy, którzy zawsze dobrze współpracują przy chorowaniu dziecka? Czy kiedyś są wszy w przedszkolu i trzeba zostać w domu 1-2 dni? Albo raz na 1-2 tygodnie grypa? Czy dostaniesz kryzysu, gdy rano dziecko kaszle, bo może być chory?

Tak, to najgorsze scenariusze, ale gdyby wtedy się pojawił spór, dlaczego to zawsze ja muszę złożyć u pracodawcy wniosek o urlop chorobowy dziecka - ponieważ mój inaczej mnie zwolni... blablabla...

To nie jest powód, aby odradzać od tego planu, ale to są po prostu scenariusze, o których trzeba się zastanowić. Teraz, ile trzeba/można zainwestować, aby potem nie pojawiły się presje, które po prostu nie są tego warte...

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez BenniG
Tu nie mówimy o osobach, które wykonują prace pomocnicze i są łatwo wymienialne. Musi się wydarzyć wiele, zanim taka osoba zostanie zwolniona ze względu na chorobę dziecka, pod warunkiem że w przeciwnym razie wykonuje dobrą pracę.
Oczywiście, przez następne 2-3 lata rodzina będzie musiała dokładniej kontrolować wydatki, ale po zakończeniu budowy będą mieć o ponad 300 dni więcej komfortu w roku niż teraz. Jeśli ze względu na dziecko i tak byłby planowany przeprowadzka, moje zdanie zostałoby jeszcze bardziej umocnione.

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez Bauen2018
Interesująca dyskusja ;-)
Dla mnie zasadniczo uspokajające jest to, że nikt tutaj kategorycznie nie mówi zupełnie szalony
Wszelkie wymienione obawy mamy oczywiście również.
Po prostu nasze dochody są obecnie na najniższym poziomie i z pewnością nie jest to optymalna sytuacja.
Nasza obecna sytuacja mieszkaniowa jest dla nas jeszcze w porządku. Jest nieco ciasno i nie mamy ogrodu. To zdecydowanie nie jest optymalne na dłuższą metę z dziećmi.
Mamy nadzieję, że budowa nowego domu przyniesie nam zwiększoną jakość życia. Szczególnie poprzez ogród dla dzieci i ogólnie więcej przestrzeni.
Od ponad 4 lat prowadzimy budżet domowy i znamy więc nasze wydatki dość dokładnie.
Będziemy budować w pobliżu teściów i niedaleko moich rodziców. Dziadkowie nie są angażowani w codzienne zajęcie się dziećmi, ale zawsze chętnie pomagają w przypadku choroby lub jako odwożenie z przedszkola, jeśli nie zdążymy na czas.
Praca mojego męża jest tak pewna, jak tylko być może w wolnym zawodzie (bardzo wykwalifikowany i poszukiwany w regionie).
Ja też mam dobre wykształcenie i również nie brakuje miejsc pracy w regionie.
W przypadku bezrobocia męża z pewnością potrafimy przetrwać 1 rok (nie wkładamy całego naszego kapitału w budowę) i w ciągu tego czasu, przynajmniej jeden z nas powinien móc znaleźć pracę.
Ja sama również mogłabym udźwignąć ratę (albo nawet trochę więcej, bo obecnie dzięki dłuższemu doświadczeniu zawodowemu zarabiam więcej niż mój mąż).
Nie wyobrażam sobie pozostania w domu znacznie dłużej. Życie tylko dla dzieci nie jest zgodne z moją wizją życia.
Suma budowy w wysokości 400 tys. EUR wynika w dużej mierze z nachylonej działki. Będziemy budować z kondygnacją mieszkalną w piwnicy (musimy). To samo mieszkanie na płaskiej działce na pewno zaoszczędziłoby 10%.

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez Ex-Studentin
Czy w okolicy są również dostępne nieruchomości z istniejącymi budowlami? Przy mojej sytuacji finansowej sprzedałbym działkę i zainteresował się istniejącą nieruchomością. Jednak wszystko zależy od cen w okolicy. Z kredytem w wysokości 400 tysięcy i jednym wynagrodzeniem nie mógłbym spokojnie spać, stres byłby dla mnie zbyt duży. A gdyby nagle pojawiło się trzecie dziecko, finansowanie stałoby się jeszcze bardziej skomplikowane.

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez Hanomag

Czy w okolicy są również nieruchomości istniejące? Przy obecnej sytuacji finansowej sprzedałbym działkę i kupił istniejącą nieruchomość. To zależy jednak od cen w okolicy.

Z szacunkiem, ale to byłoby głupie. Istniejące nieruchomości w odpowiednich lokalizacjach są obecnie bardzo drogie. Ponadto zazwyczaj są w złym stanie energetycznym. Często taniej jest zburzyć Dom z lat 70. lub starszy niż go odnowić.



Cytat od Ex-Studentin
Z kredytem w wysokości 400k przy budowie domu i jednym wynagrodzeniu nie mógłbym spać spokojnie, a ryzyko stresu byłoby dla mnie zbyt duże. Gdyby nieplanowane było trzecie dziecko, finansowanie stałoby się jeszcze bardziej ograniczone.

Po trzecim dziecku poszło u nas dalej, przy większym zadłużeniu i wyższym oprocentowaniu. Na szczęście dzięki obniżeniu stóp procentowych jesteśmy teraz osiągalni finansowo i korzystamy zarówno z niższych obciążeń odsetkowych, jak i eksplozji cen wynajmu oraz wzrostu wartości na rynku nieruchomości. Nasze działania w tamtych czasach były - z dzisiejszej perspektywy - naiwne, ponieważ to zachłanność na nieruchomości była w centrum uwagi. Sytuacja pytającego wydaje mi się za to komfortowa. Jedynym ryzykiem z mojego punktu widzenia byłyby niesolidni deweloperzy i łamistrajkowie budowlani.

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez NaTwoim13
@Była studentka
Satyra???

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez Ex-Studentin
Napewno są sytuacje gorsze niż ta opisana przez pytającą, zwłaszcza że sama zarabiałaby sporo pracując na pół etatu. Pytanie o istniejące nieruchomości było po prostu zwykłym zapytaniem, ponieważ bańka na rynku nieruchomości nie dotarła do wszystkich regionów Niemiec.
Na przykład w okolicy moich rodziców jest działka na sprzedaż za 75 tysięcy i jednocześnie odnowione domy za 200 tysięcy, nie odremontowane za 100 tysięcy. Z wujami - rzemieślnikami w rodzinie i znajomymi można wiele osiągnąć. Nie zdecydowałbym się na budowę od podstaw, raczej zaoszczędziłbym pieniądze. Stare domy nie muszą być złe. Nowe domy pochłaniają więcej pieniędzy, jeśli nagle chciałbyś mieć inteligentny Dom (budujesz przecież tylko raz), musisz założyć nowy ogród itp. Pomijając kiepską jakość pracy podczas budowy lub nieplanowane dodatkowe koszty. Dom za 480 tysięcy + działka za 130 tysięcy to, przynajmniej dla mnie, dużo pieniędzy, które wolałbym zainwestować inaczej - mogłabym ogrzewać stary odnowiony Dom za 350 tysięcy (jeśli w okolicy taka istnieje) przez bardzo długi czas.
Ale ostatecznie kwestia gustu i pytająca na pewno podejmie właściwą decyzję.

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez florianmeier
Bez fachowców w rodzinie lub wykonywanych prac własnymi siłami pełna renowacja może szybko przerodzić się w finansową katastrofę.
Warto zatem zainwestować trochę więcej w używane lub nowe rzeczy, jeśli na to stać.
Prawdopodobnie w okolicy nie będzie dobrych używanych domów za 200 tysięcy, a raczej z ceną wywoławczą powyżej 350 tysięcy!

Re: Czy zapotrzebowanie na finansowanie jest wykonalne?

Napisany przez Hans-Peter
Może trochę inny podejście.

Być może wsparcie w kwestii finansowania zapewni Ci również myśl o wsparciu państwowym. W Berlinie budowaliśmy z lokalną firmą budowlaną i skorzystaliśmy z wsparcia KfW. Nie jestem pewien, czy linki, które umieszczam tutaj, mogą zostać usunięte, ale firma nazywa się Dialuxe i zdaje się działać na terenie całych Niemiec. Nie zasięgałem jeszcze dalszych informacji, ale może warto do nich zadzwonić i poprosić o poradę. https://www.dialuxe.de/kfw-effizienzhaus-bauen/ jak już wspomniałem, dopóki ta wskazówka pozostanie w wiadomości, warto się im przyjrzeć. Ogólnie uważam, że wartość tworzy się poprzez posiadanie własnych dóbr. Przez lata bardzo irytowało mnie przekazywanie moich pieniędzy innym w postaci czynszu. Dlatego dla mnie logikalną konsekwencją było stworzenie, bez sąsiadów, własnego miejsca i nigdy nie żałowałem tej decyzji.

Powodzenia i trzymam kciuki, że uda Ci się kiedyś z własnym domem.

Pozdrowienia od Hans-Petera

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata