- ndz paź 15, 2017 7:53 pm
Dobry wieczór wszystkim!
Muszę trochę się rozpisać, żeby opisać sytuację: Kilka lat temu odziedziczyłem Dom wraz z działką. Dom zbudowany w 1959 roku, ogrzewanie z 1994 roku, ostatnia modernizacja około 2000 roku. Dom ma 140 m2 oraz piękną działkę około 2000 m2 położoną w okolicy zabudowanej. Dom nie ma żadnych obciążeń.
Mam 32 lata i pracuję jako serwisant w branży rzemieślniczej, mam umowę na czas nieokreślony, obecnie zarabiam około 1300€ netto. W styczniu mam otrzymać nową umowę, co oznaczałoby podwyżkę wynagrodzenia netto do około 1600€, wraz z samochodem służbowym.
Jestem samotny, więc nie mam drugiego źródła dochodu. Jednakże nie płacę alimentów ani niczego w tym rodzaju.
Dom oczywiście się zestarzał. Chciałbym teraz odświeżyć wszystko, ale oczywiście potrzebuję na to pieniędzy. Chciałbym dobudować pomieszczenie na płaskim dachu o powierzchni około 50 m2, konieczna jest wymiana konstrukcji dachu, nowe ogrzewanie, nowe podłogi wraz z podkładami, nowa instalacja elektryczna i wodno-kanalizacyjna. Przenajmniej prace wykończeniowe wykonam samodzielnie (włącznie z elektryką), aby obniżyć koszty. Niestety potrzebuję także nowego wyposażenia wnętrza, ponieważ obecne pochodzi z lat 80., wraz z kuchnią.
Nie znam wartości rynkowej nieruchomości, wiem tylko, że bezpośrednio za domem obecnie rozwija się nowe osiedle, gdzie pierwsze działki poszły za około 70€ za m2. To niewielka wioska na północy, więc taka cena jest już wysoka. Jednocześnie koszty budowy są niższe niż np. na południu kraju.
Własny kapitał wynosi maksymalnie 5000€. Teraz pojawia się pytanie o finansowanie. W zasadzie jedyną opcją jest hipoteka. Ale w jakiej wysokości takie finansowanie mogłoby zostać udzielone? Dotąd nie miałem żadnych wstępnych rozmów z bankami, ponieważ chcę najpierw otrzymać nową umowę ze zwiększonym wynagrodzeniem jako dowód.
Czy to w ogóle jest realistyczne? Budżet domowy mówi mi, że średnio miesięcznie wydaję około 850€, wraz z oszczędnościami. Przy nowym wynagrodzeniu zostałoby mi w zasadzie około 750€ na dyspozycję, ale chciałbym mieć trochę więcej swobody. Ponadto zawsze mówi się, że powinno się przeznaczyć około 30% wynagrodzenia netto. To wychodzi około 500€. Ale zdaję sobie sprawę, że to za mało, ponieważ spodziewam się, że całość rzutuje na kwotę od 120 do 150 tysięcy euro. :-/
Ogólne pytanie, które sobie zadaję: Jak bank potraktuje hipotekę, jeśli nie mam własnego kapitału, ale Dom i działka są bez żadnych obciążeń? Czy w ogóle podejdą do tego?
Muszę trochę się rozpisać, żeby opisać sytuację: Kilka lat temu odziedziczyłem Dom wraz z działką. Dom zbudowany w 1959 roku, ogrzewanie z 1994 roku, ostatnia modernizacja około 2000 roku. Dom ma 140 m2 oraz piękną działkę około 2000 m2 położoną w okolicy zabudowanej. Dom nie ma żadnych obciążeń.
Mam 32 lata i pracuję jako serwisant w branży rzemieślniczej, mam umowę na czas nieokreślony, obecnie zarabiam około 1300€ netto. W styczniu mam otrzymać nową umowę, co oznaczałoby podwyżkę wynagrodzenia netto do około 1600€, wraz z samochodem służbowym.
Jestem samotny, więc nie mam drugiego źródła dochodu. Jednakże nie płacę alimentów ani niczego w tym rodzaju.
Dom oczywiście się zestarzał. Chciałbym teraz odświeżyć wszystko, ale oczywiście potrzebuję na to pieniędzy. Chciałbym dobudować pomieszczenie na płaskim dachu o powierzchni około 50 m2, konieczna jest wymiana konstrukcji dachu, nowe ogrzewanie, nowe podłogi wraz z podkładami, nowa instalacja elektryczna i wodno-kanalizacyjna. Przenajmniej prace wykończeniowe wykonam samodzielnie (włącznie z elektryką), aby obniżyć koszty. Niestety potrzebuję także nowego wyposażenia wnętrza, ponieważ obecne pochodzi z lat 80., wraz z kuchnią.
Nie znam wartości rynkowej nieruchomości, wiem tylko, że bezpośrednio za domem obecnie rozwija się nowe osiedle, gdzie pierwsze działki poszły za około 70€ za m2. To niewielka wioska na północy, więc taka cena jest już wysoka. Jednocześnie koszty budowy są niższe niż np. na południu kraju.
Własny kapitał wynosi maksymalnie 5000€. Teraz pojawia się pytanie o finansowanie. W zasadzie jedyną opcją jest hipoteka. Ale w jakiej wysokości takie finansowanie mogłoby zostać udzielone? Dotąd nie miałem żadnych wstępnych rozmów z bankami, ponieważ chcę najpierw otrzymać nową umowę ze zwiększonym wynagrodzeniem jako dowód.
Czy to w ogóle jest realistyczne? Budżet domowy mówi mi, że średnio miesięcznie wydaję około 850€, wraz z oszczędnościami. Przy nowym wynagrodzeniu zostałoby mi w zasadzie około 750€ na dyspozycję, ale chciałbym mieć trochę więcej swobody. Ponadto zawsze mówi się, że powinno się przeznaczyć około 30% wynagrodzenia netto. To wychodzi około 500€. Ale zdaję sobie sprawę, że to za mało, ponieważ spodziewam się, że całość rzutuje na kwotę od 120 do 150 tysięcy euro. :-/
Ogólne pytanie, które sobie zadaję: Jak bank potraktuje hipotekę, jeśli nie mam własnego kapitału, ale Dom i działka są bez żadnych obciążeń? Czy w ogóle podejdą do tego?