- czw paź 26, 2017 8:08 pm
Witajcie,
Jestem teraz w końcu moich możliwości i nie wiem za bardzo, jak najlepiej kontynuować.
Ja i mój partner życiowy znaleźliśmy piękny 4-stronny podwórz (bez rolniczego użytkowania) (wiejska lokalizacja, świetny stan: nowe dachy 2015, nowe ogrzewanie, instalacje elektryczne, okna; ale z zabytkowym charakterem), który chcielibyśmy kupić. Podwórz było dotąd wykorzystywane jako gospodarstwo wczasowe. My jednak nie chcemy tego robić.
Cena zakupu: 360.000 €
Koszty przebudowy: 60.000 €
Jesteśmy w akceptowalnej sytuacji finansowej:
Łączne dochody netto: 4.500 €
Kapitał własny: 50.000 €
Ale:
Mój partner życiowy ma kredyt w wysokości 18.000 €, a ja mam dwa małe kredyty (2900 € i 3700 €).
Dodatkowo chcemy przejąć podwórz wspólnie z teściami. Posiadają oni Dom (oceniony przez bank na 240.000 €, z zadłużeniem w wysokości 67.000 €), który chcą sprzedać. 200.000 € mają być przekazane bezpośrednio na kredyt podwórza po sprzedaży.
Teraz o moim problemie: Mamy niezależnego pośrednika, który się nami opiekuje. Od siedmiu tygodni czekamy na odpowiedź. Pośrednik ciągle nas odsuwa. Raz są to problemy prywatne, innym razem terminy zawodowe. Powiedziano nam, że wszystkie dokumenty znajdują się w banku. Teraz jestem bardzo zaniepokojona (sprzedający chcą sprzedać podwórz innym osobom), więc dzisiaj zadzwoniłam do odpowiedniego banku, aby zapytać o status. Bank nie zna nas ani sprawy. Nie ma dokumentów dotyczących nas. Bardzo się martwię i jestem naprawdę przerażona. Pośrednik nie dotrzymuje umów (umów o oddzwonienie, terminy składania dokumentów) i nie odpowiada na maile albo bardzo rzadko odpowiada. Do tej pory starałam się zachować cierpliwość i wierzyłam, że coś się zmieni. Nic się jednak nie dzieje poza ciągłym odsuwaniem.
Wiem, że podwórz to niełatwy projekt i że banki nie święcą triumfów, ale czy to naprawdę musi być niemożliwe?
Teraz moje pytania:
Czy finansowanie podwórza jest realne z naszymi dochodami?
Jakie rodzaje banków są polecane?
Jak najlepiej postąpić z pośrednikiem?
Z góry dziękuję i przepraszam za długi tekst.
Pozdrowienia
Jestem teraz w końcu moich możliwości i nie wiem za bardzo, jak najlepiej kontynuować.
Ja i mój partner życiowy znaleźliśmy piękny 4-stronny podwórz (bez rolniczego użytkowania) (wiejska lokalizacja, świetny stan: nowe dachy 2015, nowe ogrzewanie, instalacje elektryczne, okna; ale z zabytkowym charakterem), który chcielibyśmy kupić. Podwórz było dotąd wykorzystywane jako gospodarstwo wczasowe. My jednak nie chcemy tego robić.
Cena zakupu: 360.000 €
Koszty przebudowy: 60.000 €
Jesteśmy w akceptowalnej sytuacji finansowej:
Łączne dochody netto: 4.500 €
Kapitał własny: 50.000 €
Ale:
Mój partner życiowy ma kredyt w wysokości 18.000 €, a ja mam dwa małe kredyty (2900 € i 3700 €).
Dodatkowo chcemy przejąć podwórz wspólnie z teściami. Posiadają oni Dom (oceniony przez bank na 240.000 €, z zadłużeniem w wysokości 67.000 €), który chcą sprzedać. 200.000 € mają być przekazane bezpośrednio na kredyt podwórza po sprzedaży.
Teraz o moim problemie: Mamy niezależnego pośrednika, który się nami opiekuje. Od siedmiu tygodni czekamy na odpowiedź. Pośrednik ciągle nas odsuwa. Raz są to problemy prywatne, innym razem terminy zawodowe. Powiedziano nam, że wszystkie dokumenty znajdują się w banku. Teraz jestem bardzo zaniepokojona (sprzedający chcą sprzedać podwórz innym osobom), więc dzisiaj zadzwoniłam do odpowiedniego banku, aby zapytać o status. Bank nie zna nas ani sprawy. Nie ma dokumentów dotyczących nas. Bardzo się martwię i jestem naprawdę przerażona. Pośrednik nie dotrzymuje umów (umów o oddzwonienie, terminy składania dokumentów) i nie odpowiada na maile albo bardzo rzadko odpowiada. Do tej pory starałam się zachować cierpliwość i wierzyłam, że coś się zmieni. Nic się jednak nie dzieje poza ciągłym odsuwaniem.
Wiem, że podwórz to niełatwy projekt i że banki nie święcą triumfów, ale czy to naprawdę musi być niemożliwe?
Teraz moje pytania:
Czy finansowanie podwórza jest realne z naszymi dochodami?
Jakie rodzaje banków są polecane?
Jak najlepiej postąpić z pośrednikiem?
Z góry dziękuję i przepraszam za długi tekst.
Pozdrowienia