Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kto ma dobre doświadczenia z dostawcami kredytów? Kto działa rzetelnie i jest godny polecenia? Na rynku krąży wielu lichwiarzy.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Immobesitzer
Dzień dobry wszystkim,

Około 3 lata temu zakupiłem bardzo piękny, duży Dom za 275.000 € i obciążyłem go tylko kwotą 100.000 € (z czego już spłacono 15.000 €). Ponieważ sprzedaż była wówczas przymusowa przez poprzednich właścicieli, wartość tej nieruchomości w chwili zakupu była o około 70.000 € większa.

W ciągu ostatnich lat wiele tutaj naprawiliśmy, zmodernizowaliśmy, odnowiliśmy, co zwiększyło wartość nieruchomości. Teraz zwróciłem się do mojego banku, aby oszacował wartość nieruchomości. Ocena jeszcze nie została przeprowadzona, osobiście szacuję, że wynosi ona około 420.000 €, co mogłoby zostać osiągnięte jako cena sprzedaży. Chciałbym obciążyć nieruchomość dodatkowo (o około 40.000-50.000 €) z tego samego banku, który figuruje tylko w księdze wieczystej. Jesteśmy po prostu zbyt głęboko w debecie i ze względu na moje wynagrodzenie netto 1700 € nie chciałbym/mógłbym wziąć zwykłego kredytu, bo całkowite obciążenie finansowe byłoby zbyt duże. Mamy tutaj więcej wydatków w domu, a wszystkie odnowy domu pochłonęły dużo pieniędzy. Wówczas nie mogłem zwiększyć kwoty finansowania i sprzedaż mojego nieobciążonego mieszkania własnościowego przyniosła nieco mniej niż zakładałem, a ja miałem wypadek. Finansowo znalazłem się w nierównowadze.

Teraz moje pytanie: Czy jest możliwe uzyskanie kredytu hipotecznego przy niskich dochodach? Przy obciążeniu tylko 20%? biorąc pod uwagę obecną sytuację... Mam bardzo wysoką kwotę spłaty, którą ewentualnie można zmniejszyć i dostosować do nowego obciążenia, z dłuższym okresem spłaty np. Obecnie wynosi to 650 € (suma amortyzacji bez odsetek) miesięcznie za spłatę kwoty 100.000 €.

Tymi pieniędzmi mógłbym spłacić debet na koncie i dokończyć pozostałe mniejsze prace. Wynajmujemy także część domu i po prostu potrzebuję czasu, aby uporać się z zaległościami, a tego brakowało mi w ciągu ostatnich 2 lat (urodziłem dziecko).

Byłoby miło, gdybyście mogli podsunąć mi kilka konstruktywnych pomysłów. Dziękuję.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979
Cześć najpierw.
Dosyć skomplikowana sprawa opisujesz tam.
Punkt 1
Bank określa wartość nieruchomości na podstawie swoich własnych ocen, jeśli powiedzmy, że ma „wartość rynkową” 350 K, a ty ją kupiłeś za 300 K, to maksymalna wartość obciążenia banku wynosi 300 K
Ponieważ w tym momencie to TY jesteś rynkiem.
Takie są zasady gry.
Następnie bank dokona wewnętrznego obniżenia wartości zapłaconych 300 K. Powiedzmy tutaj po prostu 20%. Więc mając 260 K, masz obciążenie na 100%. Chociaż obiekt (przynajmniej z twojej perspektywy) ma wartość 350 K.
Te obniżki zależą zawsze od wielu, wielu czynników, na pewno znają je tylko ludzie, którzy oceniają obiekt.
Często takie problemy pojawiają się w przypadku obiektów inwestycyjnych, gdy na przykład rok budowy to 1930, ale obiekt był cały czas remontowany ... Zostaje więc rok 1930 i następuje obniżka wartości. (Tutaj jednak wartość zysku zostanie zrównoważona)
Tylko dla wyjaśnienia….

To, co przebudowałeś lub naprawiłeś w domu, tak naprawdę nie obchodzi banku, chyba że wymieniłeś okna (drewno na termooplene) lub pokryłeś dach, ociepliłeś elewację, być może wymieniłeś instalację grzewczą. Reszta jest w zasadzie nieważna, czy nowo tapetowałeś czy położyłeś marmurową podłogę za tysiące euro, odnowiłeś elewację, czy położyłeś nowy taras.
To wszystko są rzeczy, które właściciel domu i tak musi zrobić i to tylko co około 15 lat. Ale nie podnosi to wartości obciążenia. Co nie ma nic wspólnego z twoją widoczną „wartością rynkową”.
Założę, że już byłeś w banku i opisałeś swoje problem…. To, że bank teraz chce ocenić obiekt, moim zdaniem nie ma zupełnie nic wspólnego z twoim zapytaniem, czy jest wart 275 czy 420 czy cokolwiek innego.
To jest zupełnie nieważne przy stopniu obciążenia, myślę raczej, że ludzie z banku mają zimne stopy i chcą sprawdzić, czy obiekt w ogóle ma wartość 275K !!!
Wartość 275 i obciążenie 100K odpowiada obciążeniu 36% / Wartość 275 i obciążenie 150K odpowiada obciążeniu 55%. Wszystko poniżej obciążenia 60% nie jest według mnie interesujące dla banku i nie zmienia stopy procentowej zadłużenia.
Tutaj mogą dziać się różne rzeczy.... Czego teraz w zasadzie nie możesz ocenić. Na pewno bank nie podejdzie do Ciebie i nie powie... Och, wtedy zbyt nisko wyceniliśmy obiekt i teraz obniżamy stopę procentową zaciągniętej pożyczki dla Twojego dobra i dodajemy jeszcze 40 na to. Przepraszamy za błędną wycenę sprzed lat......
Myślę raczej, że bank wychodzi teraz, aby sprawdzić postawione zabezpieczenia, i do tego dochodzi jeszcze to, że należy zastanowić się, czy przy podpisywaniu umowy deklarowałeś, że część nieruchomości będzie wynajęta.... I jaki jest udział tego procentowo.... I kiedy rozpocząłeś wynajem.... Czy od początku czy 3 czy 5 lat później. ???
Tłem jest to, że banki oferują inne stopy procentowe na nieruchomości do własnego użytku niż na wynajmowane, co ma jasne i zrozumiałe powody.
Jeśli kupiłeś Dom do własnego użytku, a od samego początku wynająłeś 50%, to ma to gorzką nutę, że zrobiłeś fałszywe zeznania przy umowie kredytowej.
Byłoby to dość prawdopodobne, bo piszesz, że spłacono 15 tysięcy i 650 spłaty miesięcznie.... To oznacza, że masz obiekt niecałe 2 lata.
Bank jest tu wyraźnie z przewagą, ponieważ obciążenie jest dość małe i nie ma żadnego ryzyka strat.

Przykład, który podajesz, jest znów doskonałym przykładem tego, jak szybko życie może się zmienić, i dlatego właśnie nie jestem zwolennikiem całkowitej spłaty kredytu i gwarancji oprocentowania na 25 lat, i takie tam. (Aktualnie stopy kredytów mieszkaniowych w tym miesiącu ponownie SPADEK)
Spłata 6%, o której wspominasz, jest moim zdaniem zupełnie niepotrzebna.
Z własnego doświadczenia polecam spłatę w wysokości 2% i możliwość zmiany w zakresie od 2 do 4% oraz dodatkowo 5% spłaty dodatkowej. To dodaje dużo elastyczności i przede wszystkim bezpieczeństwa... Wiadomo, że bezpieczeństwo kosztuje w postaci odsetek, ale z przyjemnością je płacisz, gdy dzięki temu nie wpadasz w taką sytuację, w jakiej teraz się znajdujesz.
Na twoim miejscu zrobiłbym to zupełnie inaczej, poszedłbym do banku, wyłożyłbym karty na stół i poprosił o odroczenie spłaty kredytu na rok lub dwa.
Jestem dość pewien, że taki kompromis byłby przyjęty przez każdą instytucję finansową przy takim stopniu obciążenia.
Ale zaciąganie dalszych długów dla spłacenia istniejących długów nie prowadzi do niczego konstruktywnego.
Twój problem, tak jak go opisujesz, to Twoja zdolność obsługi kapitałowej.
Możesz ją poprawić tylko poprzez obniżenie wydatków lub zwiększenie dochodów.
Zaciągnięcie dodatkowych długów nie zmieni sytuacji, i jestem pewien, że bank również tak to widzi, dlatego na pewno nie chcą oceniać nowo wartości Twojego domu 2 lata po zaciągnięciu finansowania, która obecnie wynosi około + - 30%, jeśli bank wtedy dokonał obniżek w wycenie.

Jeśli masz spłatę 650, to razem z odsetkami będziesz mieć około 800 euro miesięcznie.... CZYŻ NIE ?
Wtedy powiedzmy, że 350 koszty dodatkowe domu, wychodzisz na około 1150,00 euro.... Z 1700 netto = 550,00 euro.... Trochę mało, prawda ?
Ile dodatkowo dostajesz z wynajmu ?

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Immobesitzer
Cześć,
dziękuję najpierw za Twą obszerną odpowiedź.
Przy zakupie nie było przypadku wynajmu, ponieważ pomieszczenia nie były jeszcze gotowe.
Teraz są i opłata za wynajem od niedawna wynosi 800 €.
Jest to duży obiekt zabytkowy sprzed 1930 roku.
Cena zakupu wyniosła 275 000 €. Z czego 175 000 € sfinansowałem samodzielnie / z własnych środków.
Jeśli bank również wówczas określił 275 000 € jako wartość, to 100 000 € pożyczki
nie stanowi nawet 60% wartości ogólnej sprzed lat, co dzisiaj banki uznają za wartość maksymalną.
Płacę 2% od 650,-€ na odsetki, więc nie od 800,- €
Mogę dalej zwiększać moje dochody w sposób stały i długoterminowy, jeśli dostanę czas na pracę.
Oprócz tego daję sobie dokładnie rok. Suma wyżej wymieniona pozwala mi nabyć trochę czasu. Pieniądze same w sobie wystarczają. Żyjemy bardzo oszczędnie.
Ale ujemne odsetki musimy pozbyć się.
Jak piszesz, również ja nie uważam 6% spłaty za korzystną. Dlatego też podwyższenie obciążenia hipotecznego z podobną stawką, ale na dłuższą metę jest bardziej sensowne.
Nowa wycena została dokonana na moje życzenie przez bank, od którego pochodzi obciążenie hipoteczne.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979
Kiedy podpisałeś umowę finansowania?
Ile procent nieruchomości jest wynajętych?
Jak długo trwa okres wiązania (okres wiązania)?

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Immobesitzer
Finansowanie zostało podpisane 2,5 roku temu, około 35% jest wynajętych. Mieszkanie na drugim piętrze. Parter oraz pierwsze piętro zostały połączone i pozostają otwarte, nie mogą być wynajęte/przebudowane i można je widzieć tylko jako całość. Obiekt jest również objęty ochroną zabytków wewnętrznych. Pełna spłata do końca umowy za około 13 lat.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979
Więc fakt, że Twój obiekt jest objęty ochroną zabytków, sprawia, że sytuacja dla Ciebie staje się jeszcze gorsza niż jest już teraz.
Chciałbym to wyjaśnić...
Większość banków w ogóle nie finansuje obiektów pod ochroną zabytków, a te, które to robią, wymagają bardzo wysokiego wkładu własnego.
Obniżki wartości zastawu o 50% nie są tutaj rzadkością.
Powodem tego jest fakt, że w tym przypadku sprzedaż domu w przypadku braku spłaty rat kredytu staje się prawie niemożliwa. Banki mają trudności ze znalezieniem nabywców, a alternatywna sprzedaż nieruchomości z powodu ochrony zabytków nie jest możliwa.
Jeśli popełnisz jakiekolwiek błędy podczas remontu, naruszysz ochronę zabytków i grożą Ci kary nawet do poziomu zagrażającego egzystencji... O tym wiedzą również banki, a zabezpieczenie traci swoją wartość.
Ten sam problem będziesz miał, gdy zechcesz sprzedać tę nieruchomość, rynek nabywców będzie bardzo ograniczony, ponieważ wymagane jest znaczne wkład własny... Obniżki na poziomie 50% nie są tutaj rzadkością.
Jeśli teraz obudziłeś śpiącego psa z działu wyceny Twojego finansującego banku, to na pewno nie jest to rozsądne działanie.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979
Tutaj jeszcze raz wyjaśnienie Twojej wypowiedzi:

Około 3 lata temu zakupiłem bardzo ładny, duży Dom za 275 000 € i obciążyłem go tylko kwotą 100 000 € (z czego już spłacono 15 000 €). Ponieważ sprzedaż ta była wtedy sprzedażą przymusową właścicieli. Wartość tej nieruchomości w chwili zakupu była o około 70 000 € wyższa.

Nie bez powodu otrzymałeś tę nieruchomość tak tanio, ale nie z Twojej winy ani sprzedaży przymusowej czy czegoś innego,
lecz dlatego, że sprzedawca nie znalazł innego kupującego.
Z pewnością byli zainteresowani, ale po pierwszej rozmowie dotyczącej finansowania z bankiem nagle stracili zainteresowanie.
I ten piękny, duży Dom również generuje duże koszty dodatkowe.... Jak to zawsze bywa.
800 euro miesięcznie.... Co daje 9600,00 euro / rocznie, które oczywiście będą doliczone do Twojego dochodu podlegającego opodatkowaniu.
Odliczyć można tylko proporcjonalne odsetki od długu.... Które wynoszą około 800 - 900 euro..... To, że spłacasz tak dużo, nie interesuje fiskusa zbytnio.
Na samym końcu można odliczyć odpisy amortyzacyjne, które dla zabytków... są wyższe

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Immobesitzer
Nie, wtedy nie było tylko wielu zainteresowanych, ale także kupujących. Tylko dzięki dobrej zdolności negocjacyjnej zdobyliśmy tę nieruchomość. Dom był wystawiony na sprzedaż tylko krótko. To stara, w pełni wykończona willa. Była wtedy tak ceniona, ponieważ stan renowacji i konserwacji był bardzo dobry. Budynek tutaj w mieście jest dosyć znany i w pewnym sensie stanowi pewną atrakcję turystyczną. Bylibyśmy w stanie zaoferować okazałe pomieszczenia do organizacji wydarzeń itp. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie można zmieniać wyglądu zabytkowej nieruchomości bez zgody zabytkowego urzędu ochrony bezpośredniej. To, że obiekty zabytkowe są w taki sposób gorzej oceniane, jest dla mnie nowością. Na pewno decyduje wiele czynników, takich jak sam obiekt. Stan konserwacji, przeprowadzone prace renowacyjne, układ pomieszczeń, działka, położenie obiektu. Myślę, że nie można tego uogólnić. Jeśli chodzi o koszty dodatkowe, to tutaj są one już wyższe. Ale w porównaniu do naszego poprzedniego mieszkania własnościowego nieznacznie więcej. Udało mi się skutecznie obniżyć podatek gruntowy (ponieważ podstawą były bardzo stare obliczenia), koszty zarządcy budynku tutaj całkowicie odpadają, a koszty zużycia są tylko o 25% wyższe. W przypadku ubezpieczenia udało nam się zachować/przejąć starą, dobrą i bardzo tanie ubezpieczenie budynku oraz odpowiedzialności cywilnej w wysokości 700 € rocznie.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979
Jeśli nie wierzysz w moje wyjaśnienia dotyczące oceny obiektu zabytkowego, to nie mogę ci tego narzucić. Niemal równie problematyczne jest ocenianie obiektów handlowych lub obiektów inwestycyjnych z udziałem handlowym powyżej 30%. Wszystko to znane tematy.

Piszesz:
To dla mnie nowość, że obiekty pod ochroną zabytków są oceniane znacznie gorzej.

W takim razie powinieneś skorzystać z wyszukiwarki Google przed zakupem, znajdziesz tam wiele materiałów do czytania... Niestety, teraz nic tobie to nie pomoże.

Jestem zdania, że prawdziwych sprzedaży przymusowych już nie ma, wielu oferuje alternatywy... Można mieć szczęście przy określaniu ceny zakupu, na przykład gdy mamy do czynienia z rozdzieloną spadkobierczą wspólnotą. Licytacje przymusowe nie są już tak dochodowe jak kiedyś, dlatego też zainteresowanych jest zbyt wielu.

Jednego możesz być pewien... Dla banku jest obojętne jaką rzekomą wartość rynkową ma twoja nieruchomość, decydująca jest cena zakupu, a na tej podstawie dokonywane są obniżki.

Z pewnością w przeszłości byli ludzie, którzy na przykład przy zakupie obiektu inwestycyjnego zrezygnowali z prowizji maklerskiej i dodali ją do ceny zakupu, a następnie sprzedający zapłacił maklera. Celem tego działania było zwiększenie wartości zabezpieczenia z założeniem, że za część prowizji płacono podatek od nabycia nieruchomości, a te dodatkowe koszty nie były odliczalne od razu, ale objęte pięćdziesięcioletnią amortyzacją.

Potem piszesz coś o działce i lokalizacji... Dla banku to jest nieistotne z powodu zabytkowego obiektu, który nie może być wykorzystany w inny sposób. Następnie piszesz:
Być może możemy również oferować okazałe pomieszczenia na wydarzenia, itp.

Można tak zrobić, ale będzie to działalność gospodarcza w formie wynajmu, co oznacza, że wszystkie twoje dochody zostaną zainfekowane działalnością gospodarczą i podlegają odpowiedniemu opodatkowaniu... To nie jest takie proste.

Ponadto w tym przypadku będziesz musiał złożyć wniosek o zmianę użytkowania... Teraz masz okazałe pomieszczenie, w którym siedzi 30 osób i pije kawę... Najpierw pojawia się kwestia ochrony przeciwpożarowej, wystarczające toalety, itd. To zawsze ryzykowne, gdy w niewiedzy podejmuje się takie działania.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Immobesitzer
To jest dla mnie jasne, jeśli chodzi o zmianę przeznaczenia użytkowego.
Ponieważ już prowadzę działalność gospodarczą, jestem świadomy wszelkich zmian w użytkowaniu oraz tego, że ta jednostka będzie również zaliczana do majątku firmowego, który musiałby zostać zwrócony w przypadku sprzedaży. Cały nakład pracy w porównaniu z opłacalnością byłby zbyt wysoki.
Nie obchodzi mnie, co jest napisane w podręcznikach na temat ochrony zabytków. Te kartonowe domy, które stoją lub są budowane za dużą kasę gdzieś na odludziu. NIGDY i potem po kilku latach niszczeją... bo brakuje jakiejś debilnej warstwy izolacyjnej... i w rezultacie są warte już tylko na papierze, jak i w rzeczywistości.
Dlatego wolę obecny model
To nie ma nic wspólnego z obliczeniami, to jest moje osobiste zdanie.
Być może to byłaby możliwość, aby wyjść z obecnej sytuacji. Ale z pewnością nie jest to najlepsze rozwiązanie.
Może ktoś ma jeszcze jakieś pomysły?

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979

Nie, to nie ma dla mnie znaczenia, co jest napisane w jakichkolwiek podręcznikach

Bankier, po tym jak jego kolega z działu wyceny już był u Ciebie, na pewno jasno ci pokaże, dlaczego powinieneś się tym interesować.
Wygląda na to, że twoje zasoby majątkowe uległy znaczącym zmianom... Skoro teraz, pomimo 800 euro dochodu z najmu, który nie był uwzględniony przy zawieraniu umowy, zbliżasz się do kłopotów i dodatkowo podczas zawierania umowy o pożyczkę podałeś błędne informacje. (Finansowałeś na cele własne i wynająłeś)
Może to być dla Ciebie naprawdę trudne, zwłaszcza że wyraźnie dajesz do zrozumienia, że nie masz pojęcia, co robisz.... Patrz na swoje stwierdzenie:
Jednostka zostałaby wliczona w aktywa firmy, które trzeba byłoby zwrócić przy sprzedaży
To wyraźnie pokazuje, że nie wiesz, o co mi chodziło w mojej uwadze powyżej....
Jeśli nie będziesz w stanie spłacać swoich obecnych zobowiązań, to bank z całą pewnością nie da Ci żadnej dalszej pożyczki.
Możesz spróbować... jestem pewien, że twoja droga była błędna, teraz chcesz wdać się w konflikt z działem wyceny....
To, że zmienia się teraz twoje nastawienie, ponieważ nie czytasz tego, co chciałbyś przeczytać, pozostaje twoim problemem...... Chętnie mogą się do tego wypowiedzieć również inni.
Powinieneś teraz bardzo skromnie uszanować swoje relacje z bankiem, aby w przypadku odrzucenia kolejnej pożyczki (co jest bardzo prawdopodobne) ewentualnie jeszcze zapytać o udzielenie czasowego zawieszenia spłaty.
Prawdopodobieństwo kolejnej pożyczki jest cholernie małe, już tylko dlatego, że chcesz te pieniądze na rozrzutne wydawanie... albo aby zrównoważyć swoje konto, które dodatkowo jest już na minusie....

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979
Och tak... a szczególnie podoba się to bankowcom.... Kiedy po zaledwie 2,5 roku pojawiają się pierwsze problemy z płatnościami.
To naprawdę ich cieszy, ponieważ muszą wtedy tłumaczyć swojemu przełożonemu, dlaczego tak bardzo pomylił swoją osobistą ocenę względem ciebie.
A jeśli twoje konto zawsze jest na granicy przekroczenia, pojawiasz się także każdego miesiąca na jego liście, którą może być zmuszony wyjaśniać.
Nie jest tym zachwycony...

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez 6Bankkaufmann
Mam na górze wszystkie odpowiedzi, posty, ale nie czytałem ich w całości, ponieważ jest ich już za wiele, ale mam uwagę.

Przy kredycie ratalnym w pełnej wysokości zazwyczaj otrzymasz lepszą stopę procentową niż przy kredycie ratalnym z obsługą bezpośrednią, powiedzmy 3% lub 5%. Początkowo alternatywą mogło być również wybranie tego samego wskaźnika spłaty, aby kredyt został spłacony w ciągu 15 lat.

Moim pomysłem jest po prostu podejść do banku i zapytać, czy zgodzą się na zmianę stopy spłaty, redukcję w zamian za dopłatę odsetek. Czy próbowałeś tego już?

Zawieszenie spłaty, jak sugeruje się powyżej przy kredycie ratalnym w pełnej wysokości, na pewno nie zostanie wprowadzone przez bank.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979
Jaka jest Twoja ocena dodatkowego pożyczki? Czy bank się zgodzi?

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Immobesitzer
@Bankkaufmann,
dziękuję za wskazówkę, również ją rozważę.
@Honey1979
Przy tylu domysłach i złośliwych zarzutach,
szczerze zastanawiam się, jak poważnie powinno się traktować TWOJE wypowiedzi...
Nawet jeśli tutaj nie widzimy swoich współobywateli, nie ma powodu, aby tak polemicznie ich etykietować.
Poprosiłem/a o radę w miły sposób.
To już coś, że w średnim wieku muszę dostać tak wysoką sumę kredytu, ale nawet na tej podstawie, wolałbym otworzyć inne drzwi, a nie te, które chciałbyś/chciałabyś dla mnie

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979
Uważam, że sam nie zrozumiałeś wypowiedzi bankiera.

Napisał:
Przy kredycie spłacanym w całości zazwyczaj otrzymujesz lepszą stopę procentową niż w przypadku kredytów z regularną spłatą kapitału, na przykład 3% lub 5%. Początkowo alternatywą mogłoby być wybranie tego samego wskaźnika spłaty kapitału, co spowodowałoby spłatę kredytu w ciągu 15 lat. Moim pomysłem jest, abyś po prostu poszedł do banku i zapytał, czy zgodziliby się zmienić wskaźnik spłaty kapitału na niższy, ale z większym oprocentowaniem. Spróbowałeś tego kiedyś? Bank na pewno nie zgodzi się na zawieszenie spłaty kapitału, jak sugerujesz w przypadku kredytu spłacanego w całości.

To dla Ciebie oznacza:
Zawieszenie spłaty kapitału nie jest możliwe. Być może kredyt zostanie rozłożony na dłuższy okres, co spowoduje konieczność zapłacenia wyższej stopy procentowej przez dłuższy czas. Mieszasz kilka rzeczy... bo napisałeś: Aktualnie jest to 650 euro (kwota spłaty kapitału bez odsetek). Teraz to 650 euro spłaty kapitału w ciągu 15 lat. Według twoich słów otrzymujesz 800 euro czynszu z nieruchomości i nie możesz opłacić obciążenia w wysokości 650 euro. Może się okazać, że teraz sortujesz ponownie i ostatecznie czynsz wynosi 800 euro z opłatami dodatkowymi, a zimno wynosi tylko 600 - i tak dalej. Nawet jeśli bank obniży spłatę kapitału do 3% i podniesie oprocentowanie do 2,5%, zapłacisz 458 euro miesięcznie i okres kredytowania wyniesie 24 lata... Twoje miesięczne oszczędności wyniosłyby 200 euro i ryzykujesz natychmiastowe rozwiązanie umowy kredytowej z ważnych powodów. Moim zdaniem dla banku nic nie jest gorsze niż zakłócenia w zdolności obsługi kapitału. Nie ma znaczenia, ile wart jest twój obiekt. Przynajmniej w twojej wyobraźni.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Immobesitzer
Wynajem jest zupełnie nowy i trwa zaledwie 2 miesiące.
Musiałem jednak najpierw przygotować mieszkanie do wynajęcia
i to kosztowało. Mieszkanie na górze było w katastrofalnym stanie.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Immobesitzer
Plan A :
- jak zapisano
- Plan B
dodatkowo możliwe jest również przedłużenie okresu spłaty
i równoczesne prywatne pożyczenie kwoty z wpisem hipotecznym w drugiej kolejności
Biorąc pod uwagę obecną wycenę, mam do tego również solidne podstawy.
-Plan C
Teraz sprzedać. Szkoda, ale jeśli nie ma innego wyjścia, to też OK.
Było to tak zaplanowane, że wynajem ma pokrywać odsetki i spłatę
a moje dochody z działalności gospodarczej mają pokrywać codzienne potrzeby.
To się opłaca. Ale...
z powodu utraty pieniędzy i czasu, dziecka, wypadku, opóźnionej sprzedaży mieszkania
ta niekorzystna sytuacja powstała.
Muszę powiedzieć, że posiadanie dzieci nigdy nie powinno być wyceniane tylko poprzez pieniądze
Dochody z wynajmu są nowe i potrzebuję czasu, aby jak najlepiej wykorzystać moją pracę
Dziecko od niedawna chodzi do przedszkola i mogę ponownie pracować w pełnym zakresie
Wówczas rachunek znów się zgadza... Chciałbym dać sobie rok, jeśli do tego czasu nie uda mi się
osiągnąć celu, to sprzedam. Dlatego potrzebne jest to finansowanie tymczasowe.
Nawet jeśli dzisiaj jako bankier korzysta się z komputera, aby ścigać ludzi tylko poprzez
programy z zielonymi i czerwonymi punktami... jestem mocno przekonany,
że człowiek może dużo osiągnąć również poprzez rozmowę.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979
Problem sama w sobie jest… Staniasz sobie jakoś na drodze… Moim zdaniem siedzisz na zamku w chmurach i po prostu nie rozumiesz różnicy między wartością rynkową a wartością zastawną. Ten sam problem miałeś już w 2016 roku… Patrz na swoje posty: Ponownie masz ten sam problem… Byłeś przekonany, że twoja stara nieruchomość jest bardzo dużo warta. Teraz dochodzimy do prawdziwego problemu. Nieruchomość A nie da się sprzedać w stanie nieodnowionym… (czego się nie spodziewaliśmy) albo tylko za dużo poniżej wartości. To dość powszechne, że uważamy, że własna nieruchomość jest wartą majątku, ponieważ inni oferują podobne warunki na Immo Scout… Ale ile oni faktycznie uzyskali za tę cenę… Na to pytanie mało kto odpowie. A przemyśl dokładnie… Dlaczego bank wtedy zabezpieczył 180 K na twoim obciążonym mieszkaniu, a tylko 100 K na twojej willi… Wtedy już wiedziałeś, że ta nieruchomość będzie wymagała inwestycji… Pisałeś: Tutaj, w nieruchomości B, mamy także ogromną jednostkę mieszkalną, którą można wynająć. Jest w stanie nieodnowionym (ma ona pokrywać odsetki i spłatę z 100 000 € pożyczki) Co do wartości zastawu… nie należy na tym polegać, ta nieruchomość służy jedynie jako zabezpieczenie. Bank chce odzyskać swoje pieniądze, a nie przejąć twoje mieszkanie. Oni zarabiają pieniądze na pieniądzach… Nic więcej… Procesy takie jak likwidacja kosztują tylko pieniądze i czas. Moim zdaniem nie masz zbyt wielu opcji, już ruszyłeś kamień, żądając nowej wyceny… Jak się okazuje, twój plan nie działa… Rozmawialiśmy już o tym wyczerpująco. Istnieje zasada, że trzeba mieć pieniądze. Musisz znaleźć błąd, co dokładnie zmieniło się w twoich dochodach. Wtedy otrzymałeś 100 banknotów z zamiarem spłacania zobowiązań samemu, więc musiałeś coś zarabiać… Teraz dostałeś dodatkowe 800 dolarów z czynszu, a teraz nie jesteś w stanie spłacić 650,00 euro zobowiązania… Gdzie jest błąd? Za 650,00 euro możesz wynająć tylko średniej wielkości mieszkanie, więc sprzedaż pomoże ci jedynie do momentu wyczerpania dodatkowych środków… Chcesz mieć kwotę 40 do 50 tysięcy euro… Na co tyle pieniędzy… Może chcesz wypełnić jakieś małe luki… powiedzmy 5 lub 7 tysięcy euro z linii kredytowej lub czegoś takiego… Ale 50 tysięcy… O mój Boże… Dla mnie to brzmi raczej tak, jakbyś był kiedyś pracownikiem, teraz przejąłeś prowadzenie działalności, ale biznes nie idzie tak, jak tego oczekiwałeś. Dobry przedsiębiorca potrafi też zrozumieć, kiedy jego interes nie działa.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Immobesitzer
Samodzielnie sprzedałem tamte mieszkanie za kwotę, jaką chciałem otrzymać.
To, że wtedy mieszkanie nie zostało sprzedane, było także błędem tego wspaniałego pośrednika,
który w połowie czasu marketingu albo był na wakacjach albo chorował...
i gdy był dostępny, był trudny do osiągnięcia.
Czasami, gdy pojawiał się zainteresowany kupnem, był doradzany przez różnych przedstawicieli pośrednika, którym było obojętne,
czy sprzedadzą obiekt czy nie, ponieważ nie zarabiali na tym.
Cała sytuacja wyszła na jaw, gdy sprzedałem obiekt praktycznie za żądaną kwotę podczas jednego dnia otwartego domu! Klientom pośrednika, gdzie łańcuch informacyjny klientów leniwego pośrednika był przerwany.
Tak więc wszystko poszło dobrze, jeśli chodzi o tamtą sprzedaż, ale tylko dlatego, że sam podjąłem decyzję.
Człowieku, posłuchaj najpierw, jaka jest aktualna sytuacja, zanim znowu otworzysz jakąś pesymistyczną szufladę,
zamiast wyrywać i oceniać jakieś teksty z kontekstu
Jestem samodzielny od 15 lat robiąc to samo.
Znowu otworzyłeś niewłaściwą szufladę
Nie rozumiem twojego negatywnego podejścia. W ten sposób nie osiągniesz wiele w życiu.
Dotychczas moje plany zawsze się sprawdzały, a bankierzy
reagowali pozytywnie na moje przedsięwzięcia, ponieważ zawsze były przekonujące i realistyczne.
Jak doszło do tego finansowego dołka, już wielokrotnie wspominałem i nie życzę nikomu tego, żeby mieć dziecko i potem mieć wypadek.
Tak, mówię tak, plan A, B czy C
Jestem ciekawy, co przyniesie nowy tydzień i czy ta nowa wycena będzie dobra czy zła, to okaże się. Myślę, że zależy to także od tego, kto dokonuje wyceny.
Ceny sprzedaży na Immoscout i innych portalach nie są realistyczne, jasne.
Tak, zasada związana z pieniędzmi jest naprawdę głupia... zgadza się.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979
Możesz poczekać, co się stanie .....
Realistyczne odpowiedzi to:
To, że dziecko jest drogie, jest już wcześniej znane.
Jeśli jesteś samozatrudniony, to najważniejsze jest zabezpieczenie swojej nieobecności poprzez tradycyjne ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków....
A twój zastój, jak go nazwałeś, potrwa jeszcze cały rok... z jakiegoś powodu i chcesz 50 tysięcy kasy na ten rok.... no cóż, poczekaj zobaczymy, co się wydarzy.
Sam zasadniczy punkt powinien być ci znany.... Bieżące koszty nie mogą być pokryte, ale chciałbym dostać jeszcze trochę więcej kredytu.... To będzie trudna droga. I być może nie ty zdecydujesz między a b lub c, lecz dział Realizacji banku, już tylko ze względu na zasadę, że kiedyś udokumentowanie kłamałeś podczas finansowania.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Immobesitzer
Takie oskarżenia o kłamstwo są naprawdę nie do przyjęcia, zwłaszcza że obecnie rozmawiasz z osobą, którą zupełnie nie znasz. Nie znasz ani dokładnych liczb, ani innych okoliczności. To znowu pokazuje, że wrzucasz ludzi do jednego worka.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979
Nie szufladkuję ludzi, oceniam je biznesowo, obiektywnie i realistycznie. W biznesie nie ma miejsca na delikatność, rozmowy towarzyskie i empatię. Bank to nie diakonia, lecz przedsiębiorstwo gospodarcze. Tutaj liczą się umowy, liczby i fakty... Reszta po prostu nikogo nie obchodzi. Bankowość jest bardzo surowa z uwagi na to, że zawsze chodzi o duże pieniądze. A dlaczego teraz ich nie masz, jest po prostu nieistotne.

Kłamałeś? Tak, kłamałeś, ponieważ podczas podpisywania umowy nie ujawniłeś, że zależy Ci na wynajmie. To właśnie na podstawie takich parametrów oblicza się oprocentowanie... Obiekt częściowo wynajmowany otrzymuje pewne podwyżki odsetek, co jest całkowicie zrozumiałe, ponieważ najemcy traktują nieruchomość zupełnie inaczej niż właściciele.

Dodatkowo radziłbym Ci przeczytać dokładnie umowę kredytową... i sprawdzić punkt dotyczący prawa do wypowiedzenia umowy... Na pewno tam będzie napisane, że bank ma prawo rozwiązać umowę kredytową natychmiast, jeśli sytuacja majątkowa kredytobiorcy uległa znaczącej pogorszeniu... I dokładnie na to Ty jesteś przykładem... Podczas podpisywania umowy Twoje przychody wystarczały do obsługi kredytu w wysokości 650 euro miesięcznie bez wpływów z najmu. Teraz masz dodatkowo 800 euro miesięcznie z najmu, ale nadal nie możesz spełnić wymogów spłaty kredytu. Jeśli to nie stanowi znaczącego pogorszenia, to nie mam pojęcia co jest.

Potem piszesz, że bank oszacował wartość Twojej willi na 360 tysięcy euro... A Ty masz teraz na niej 85 tysięcy euro długów... Według Twoich danych to 23,5% obciążenia... Teraz potrzebujesz 50 tysięcy euro, więc obliczmy: 85 tysięcy plus 50 tysięcy = 135 tysięcy euro długu do wartości obiektu 360 tysięcy = obciążenie 37,5 %, co jest absurdalnie wysokim stosunkiem wartości obiektu do obciążenia.

Ale Ty jesteś tak bardzo przekonany o wartości swojej willi, że zapraszasz oddział wyceny banku do swojej willi... Nie rozumiem tego kontekstu i tak też pozostanie. Czasem mniej znaczy więcej.

Czy naprawdę wierzysz, że bank ma tyle nudy, że przychodzi do Ciebie na kawę i ponownie ocenia wartość Twojej willi? I może powiedzieć... Ojej, mocno przesadziliśmy z oceną obciążenia, nie wynosi on 360 tysięcy, a 420 tysięcy euro... Przepraszamy bardzo za tę pomyłkę, Panie Właścicielu nieruchomości, przerzucimy teraz Twoją 15-letnią pożyczkę na ratę mającą 1,5% zamiast 2%, dodatkowo podnosząc do 50 tysięcy euro bez dodatkowych kosztów, a całą kwotę 135 tysięcy euro będziesz mógł spłacać z oprocentowaniem rzędu 1%. Oznacza to, że Twoja miesięczna rata wyniesie 281,25 euro. I jeśli wszystko pójdzie dobrze, spłacisz pożyczkę całkowicie w ciągu 61 lat.

Niewątpliwie w Twojej umowie będzie też klauzula mówiąca o uprawnieniu banku do sprzedaży wierzytelności... Warto przeczytać tę umowę z uwagą...

I zastanów się dokładnie, dlaczego chcą teraz do Ciebie przyjść... Czy może chodzić o to, że chcą oszacować wartość Twojej nieruchomości w możliwej licytacji... lub może chcą skorzystać z okazji, żeby zrobić aktualne zdjęcia wnętrza obiektu... Proszę się nad tym zastanowić... Jeśli naprawdę chcą Ci pożyczać pieniądze, a Twoja willa była wyceniona przez bank na 360 tysięcy euro 2 lata temu, to na pewno żaden pracownik działu wyceny nie przyjechałby teraz do Ciebie. Jestem w 100% pewny.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez NaTwoim13
Boże, Kochanie, przeglądam teraz inne działy wątku i natykam się na taką bombę, serio? Jak można tak poniżyć OP-a, tak go zeszmacić i czasami szkalować? Przecież w ogóle nie znasz tej osoby, czy nie zauważasz, że potrzebuje pomocy i szuka wsparcia społeczności forum?

W twoich postach same zarzuty, insynuacje, spekulacje, wyrzuty, pouczanie i fałszywe informacje. OP-a aż można współczuć, co chcesz osiągnąć tym zachowaniem?

Wędrujący spłacacze nie mają sensu, ochrona zabytków generuje problemy - zastanawiam się, jak można to tak uogólnić??? Nie ma już tanich zakupów, może tylko w przypadku skłóconych wspólników spadkowych (według twojego przekazu)? Skąd masz takie informacje? Właśnie tam nie ma szans na tanio, po prostu dlatego, że zawsze ktoś może zawiesić sprawę i z reguły tak właśnie robi.

A teraz co do wyceny. Piszesz, czy myślisz, że pracownik banku przychodzi z kawałkiem ciasta? Nie, z ciastem raczej nie, ale oczywiście ktoś może przyjść na ponowną wycenę, bez negatywnego aspektu. Każdy bank musi okresowo wyceniać swoje nieruchomości ze względu na siłę refinansowania, wycena ta nie wpływa na istniejące kredyty, jest wymagana przez ustawę o refinansowaniu.

Uważam, że kultura zarzutów, insynuacji i spekulacji nie jest piękna, wiesz o tym, zwłaszcza gdy nie znasz człowieka, osobę, która być może jest w potrzebie. Twoje wypowiedzi brzmią tak, jakbyś się tym prawie cieszył, ale jaki masz z tego zysk???

Twoja deklaracja o ocenianiu w sposób handlowy, obiektywny i realistyczny jest po prostu upokarzająca, z góry. Nie możesz nic ocenić, bo nie znasz OP-a osobiście. Nawet jeśli masz rację (czego wątpię), jak można traktować osobę szukającą pomocy, która nic tobie nie zrobiła, tak aresywnie, zwłaszcza gdy zaczyna grzecznie pisać i pytać, a ty z zarzutami i spekulacjami zmuszasz go do defensywy, a on mówi rzeczy całkowicie niepotrzebne???

Wiesz ile osób znam, które dzięki kredytowi pokonały swoje trudności finansowe, a co się stanie, jeśli w ogóle nie spróbować? Jaki inny efekt osiągniesz, gdy od razu się poddasz?

Mam nadzieję, że zrozumiesz, że to było nieco zbyt okrutne, zbyt nikczemne i zbyt zarozumiałe, działa totalnie złośliwie! Nierozumie, o co chodziła ta dyskusja o licytacji komorniczej tutaj, jeśli wystąpią problemy, to bank wcześniej czy później i tak podejmie odpowiednie kroki. Byłoby miło, to nie była ładna postawa w forum, gdzie ludzie szukają pomocy, anonimowo, podczas gdy ty udajesz, że znasz kogoś, znasz wszystkich! Nieładne, nieskuteczne i trudne do przeczytania, naprawdę ciężka krytyka.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979
@Thomas,
nie uważam tego za bezczelne ani złośliwe wcale i w żaden sposób.
Ty, jako były pracownik banku, powinieneś doskonale znać reakcje na fałszywe informacje podczas zawierania umowy, znaczące pogorszenie stanu majątku.
Ponadto, powinieneś być świadomy trudności związanych z finansowaniem zabytków.
Oczywiście można to wszystko owijać w bawełnę, ale to nie jest moje podejście.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez NaTwoim13
To wszystko jest mi znane, ale nie rozpoznaję m.in. nieprawidłowych informacji. Jako bankowiec, nauczyliśmy się również nie natychmiastowym reakcji na zmiany w warunkach gospodarczych poprzez przekazanie obiektu do trzeciego podmiotu, ale raczej - tak jak pytający (chce on pomocy, a nie upomnień i oskarżeń!!) - poprzez ponowne poszukiwanie rozwiązań, aby przywrócić przerywanie bieżącej obsługi kapitałowej do działania. Przyznawanie nowego kredytu, czasowe wstrzymanie spłaty lub odroczenie rat odsetkowych i kapitałowych mogą być podejściem do przywrócenia płynności. Ponadto na początku banki także towarzyszą ochronie obsługi kapitałowej, oceniając, co wydaje się najbardziej sensowne.
Żadne banki - uwierz mi, żadne - nie mają zasadniczego interesu w przekazywaniu obiektów do trzecich stron, a konieczne jest zaangażowanie klienta, którego pytający w żaden sposób nie lekceważy. Wręcz przeciwnie, aktywnie szuka rozwiązań i prosi bank o ich poparcie. Dlaczego więc ponowna wycena obiektu miałaby być negatywna, a dlaczego nie powinna być pierwszym krokiem do podjęcia działania, nie jest dla mnie zrozumiałe.
Pomimo tych wszystkich technicznych, oczywistych praktyk i działań bankowych, znam twoje podejście i nastawienie, ale tego po prostu nie rozumiem. Poprzez takie podejście nie osiągasz żadnej korzyści, zwłaszcza nie pomagasz pytającemu w żaden sposób, czy kiedykolwiek pomyślałeś, że sam mógłbyś znaleźć się w takiej sytuacji i jakby było dla ciebie miło czytać takie zarzuty i oskarżenia? Nie dostrzegasz rozwiązania, a raczej czytasz jak głupio postępuje się, jak lekceważąco (czego nie widzę nawet w całym wątku) się zachowuje, i że istnieje tylko jedno rozwiązanie, czyli przekazywanie obiektu do trzecich stron, co nawet nie jest prawdą? Jesteś twardym i bezlitosnym człowiekiem? Jakie są twoje intencje publikując tutaj, czytając i chcąc aktywnie uczestniczyć w społeczności?
Znasz mnie i moje poglądy i podejścia, więc teraz również rozumiesz, jak myślę i się zachowuję, po prostu chcę ci powiedzieć, że jest to okropne, jak traktujemy ludzi, których nie znamy osobiście. Uważam to po prostu za zimne i bez serca, nie ma to nic wspólnego z nie trzeba tu niczego przykrywać watą. Tak, to twój styl, okej, akceptuję, ale w moich oczach jest to beznadziejne podejście wobec innych ludzi, które odpycha i dziwi, a to wszystko bez zrozumienia, jakie korzyści to dla ciebie przynosi i gdzie może ci pomóc.
Czasami, gdy nic innego nie działa (czego tutaj w ogóle nie jestem w stanie ocenić), również miłe i popierające słowo jest wskazane, działa dobrze i pomaga. Życzę ci, że jeśli kiedyś znajdziesz się w takiej sytuacji, to ktoś ci to udzieli.
Nawiasem mówiąc, nie znam tej nieruchomości, ale to, że objęta jest ochroną zabytków, nie musi być wadą. Honey, tam gdzie inni kończą, ekspert zaczyna szukać i znajdywać rozwiązania, zwłaszcza kochający i serdeczny człowiek. Jako bankier, w pewnym momencie moje ręce były związane, ale także dlatego wolno działałem, pomagałem i pracowałem dla klientów, konsumentów i ludzi.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979
Thomas, zacząłeś odwiedzać między wierszami i na końcu napisałeś dokładnie to samo, co ja (Tylko męścior niż ja).

Cytuję cię:
W zasadzie istnieją trzy różne działy w banku…
1. Dział finansowania budowy
2. Dział renowacji
3. Obsługa

Więcej mi nie jest znane… Z przyjemnością pozwolę ci mnie tutaj poprawić.

Gdy występują zakłócenia w obsłudze kapitałowej, a mianowicie w tak drastycznym stopniu, jak opisał to TE. Dochód nie wystarcza już na pokrycie kosztów… Wtedy pojawił się Plan 2 - wynajem. Do dochodów dołączyło solidne 800 euro miesięcznie. Pomimo tego obsługa kapitału nadal nie wystarcza, aby pokryć te koszty.

Chodzi tutaj nie o to, że ma zepsutą instalację grzewczą i krótkotrwały problem płatniczy, który można przezwyciężyć tymczasowym zawieszeniem spłaty. Co byłoby problematyczne nawet dla pełnopłatnika, jak już wspomniał Bankowiec.

Trzeba także dodać, że limit debetowy jest zapełniony.

Tak więc limity dla osoby NR 1 zostały wyczerpane. To jest teraz kiepska sytuacja, ale trzeba patrzeć na to realistycznie. A jeśli TE twierdzi, że jego Dom został wyceniony przez bank na 360 000 euro, to proszę wyjaśnij mu teraz, że uważasz za zupełnie normalne, że bank po zaledwie 2 latach przychodzi na wizytę do domu, aby ewentualnie podnieść jego wartość.

Tu powinna być wykazana pewna uczciwość, i zupełnie nikomu nie przynosi nic, jeśli mówi się pięknie o czymś, co jest kiepskie.

I dlaczego miałby ktoś zacząć pocieszać TEgo? Dla czego? Wyraźnie nie radzi sobie z pieniędzmi, ale już nikt inny nie musi za to przepraszać.

I z dużym prawdopodobieństwem bank nie udzieli mu już więcej kredytu, tobie też powinno być to znane, Thomas.

Pojawia się też pytanie: Dlaczego dopiero zauważa się, że pieniędzy jest za mało, gdy już ich nie ma? Dlaczego jeszcze dodaje się dodatkowe problemy do finansowych problemów? Dlaczego nie szuka się źródła problemu, nie bierze byka za rogi i nie próbuje zwiększyć dochodów, zamiast zwiększać wydatki? Sens mi umyka.

Teraz przemyśl to dokładnie… TE napisał, że ponosi obciążenia w wysokości 650,00 euro za 100 tysięcy.

Dlaczego nie podjąłby pracy za 450,00 euro miesięcznie???? To zagadnienie jest często niedoceniane. Można zarobić całkiem ładne pieniądze w niezliczonych pracach… Chociaż kosztuje to trochę wysiłku i czasu wolnego.

Od niczego nie przychodzi nic, Thomas, i często nie można liczyć na żart współczucia.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez NaTwoim13
Kochanie, użytkownik Technischer Experte w ogóle nie prosił o Twoje pocieszenie ani o to, abyś mówiła mu, jak głupi jest. To samo dotyczy tego, żeby dowiedzieć się od nas, jak głupi lub bezsensowny jest. Wszystko, co napisałaś, można było ująć inaczej i przede wszystkim merytorycznie lepiej, zwłaszcza poprawniej. Twój sposób przedstawienia procedury postępowania przed rozpoczęciem licytacji przymusowej jest z jednej strony niekompletny, z drugiej zawsze różni się w zależności od banku i klienta. Ponadto, wokół tego prostego wykazu, moim zdaniem, starałaś się w wielu zbędnych tekstach ciągle powtarzać Technicznemu Ekspercie, jak głupi jest i jak małe ma szanse na naprawienie sytuacji. Niepotrzebne, wredne i protekcjonalne. Nie trzeba tego robić, jeśli już nie mogę lub nie chcę pomóc, mogę zaoszczędzić sobie takich, moim zdaniem, złych cech ludzkich!
Zastanów się, do czego takie forum jest dobre, powinno być dobre, zwłaszcza gdy cel został już osiągnięty!!

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979
Możliwe, że można było to inaczej wyrazić, ale zrozumiałem to tak, że to forum finansowe i chodzi tutaj o liczby, a nie o emocje.

Wróćmy jednak do tematu. Chciałbym, abyś odpowiedział na następujące pytania:

- Czy wynajmowana nieruchomość podlega dodatkowej stopie odsetkowej, czy nie?
- Czy mogę powiedzieć podczas zawierania umowy Do własnego użytku i później po prostu wynająć?
- Czy uważasz, że jest realistyczne, że bank oceni nieruchomość na wyższą kwotę, nawet jeśli została oszacowana na 360 tysięcy złotych, jest obciążona 100 tysiącami złotych długu i dodatkowo występują problemy z obsługą w wysokości 650,00 złotych?
- Ile z Twoich 450 banków finansuje zabytki?

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Freeliner
Zgadzam się w pełni z Tomaszem!
Twoja reakcja na TE sprawiła, że miałem tylko ochotę potrząsnąć głową!

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez 6Bankkaufmann
@Honey1979, nie rozumiem pytania dotyczącego kwestii argumentowania, czy nieruchomość jest używana przez właściciela czy wynajmowana.
Przecież nie można tego podrobić.
Łatwo jest sprawdzić w rejestrze dłużników, dowodzie osobistym czy w wyciągach z pensji, pod jakim adresem mieszka klient.
Choć można takie myśli formułować, to jednak z mojego punktu widzenia ze strony banku nie spróbowałbym nawet próbować takiego fałszerstwa, udając, że nieruchomość jest przeznaczona do użytku własnego.
Dom jednorodzinny lub dwurodzinny wartość rzeczowa
Inwestycja kapitałowa wartość dochodowa

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez NaTwoim13
Post został usunięty przez moderatora

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979
Drogi Thomasie,
Jak zawsze napisałeś wiele, ale tak naprawdę nie wniosło to nic wartościowego ani sensownego.
Twój styl jest inny niż mój, to prawda.
Ale też nie muszę być ulubieńcem wszystkich.
Uważam, że jest nieodpowiednie, gdy sugerujesz ludziom finansowanie nieruchomości o wartości ponad pół miliona euro, gdy zarabiają „tylko” 2500 euro netto, a jedynym powodem jest chęć posiadania dziecka.
Ja również nie pozwoliłbym sobie na takie zachowanie.
Ponadto, wydajesz się tu zachowywać jak dyrektor generalny z 450 banków.
Jeśli kiedykolwiek pracowałeś w banku i twierdzisz, że bank finansujący dodaje jeszcze coś extra przy sprasowanej raty 650 euro i dochodzie z najmu 800 euro na obecne zobowiązania… to zdaniem mnie sprawiasz, że tracisz jeszcze więcej wiarygodności, niż już wielokrotnie.
Tworzenie tu ludziom iluzji uważam za negatywne.
Powiem Ci coś Thomas…Twoje słowa:
Czy kiedyś pomyślałeś o znalezieniu się w takiej sytuacji,
Moja odpowiedź:
Oczywiście istnieje taka możliwość, jednak prawdopodobieństwo jest bardzo niskie.
Jestem bardzo zadowolony, że na początku mojej drogi biznesowej nie spotkałem takich optymistów finansowych jak Ty.
Finansowałem wszystko solidnie, miałem odpowiednio dużą ilość kapitału własnego, nie za mało, nie za dużo.
Wypracowałem sobie doskonałą stabilność finansową i mam płynne rezerwy w sześciocyfrowej kwocie.
Pieniądze leżą i nic mi nie przynoszą… wręcz kosztują mnie. Ale to jest dla mnie warte, aby uniknąć sytuacji, jak ta, w której znalazł się OP.
Nie odziedziczyłem ani grosza, ani niczego w prezencie. Nie dostałem żadnego kredytu na hipotece domu rodziców, ani niczego tego typu. Dlatego nie muszę się tutaj z niczego powstrzymywać czy tłumaczyć z powodu niewiedzy innych.
Moje zdanie:
Jeśli nie jestem w stanie porównać moich dochodów i wydatków oraz utrzymać kontroli, to nie jestem w stanie finansować domu w sześciocyfrowej kwocie. A tym bardziej powinienem się tym zająć, jeśli jestem przedsiębiorcą. ( Tak jak OP)
Nie skontaktował się z bankiem, gdy zauważył, że równowaga nie jest zachowana, teraz idzie do banku, gdy nie ma już nic, konto jest na granicy debetu i nie może uzbierać nawet 650 euro.
Więc drodzy ludzie…. Teraz proszę was...

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez NaTwoim13
Kochanie, nie mam problemu z tym, że celebrujesz siebie i swoją sytuację, nawet że nie finansowałbyś mnie. Nie mam też 100% zgodności i zdarzały się i nadal zdarzają sytuacje, w których brak biznesu jest lepszy. Finansuję to, co jest finansowalne przez bank pod względem liczb, a także dopiero wtedy, gdy poznałem indywidualnie osobę stojącą za zamiarem finansowym. Możemy mieć różne zdania na ten temat, bez problemu. W twoim wątku jasno pokazałeś, według mnie, jak podchodzisz do życia, rozwiązywania problemów i ludzi z lękami, prośbami o pomoc i poszukiwaniem wsparcia. To całkowicie twoja sprawa, musisz sobie z tym radzić w życiu, i wydaje się, że robisz to dobrze według własnych standardów i słów. Chciałem tylko zainspirować cię do myślenia, co się udało, twoim rozwiązaniem jest to, że jestem problemem, no cóż, niech tak będzie. W przeciwieństwie do tego, co mówisz o sobie i co posiadasz, nie musisz tego kwestionować u mnie, występuję publicznie, wszystko można sprawdzić! Tak, pracowałem w banku, dlatego opisuję, jak to działa, zgodnie z faktyczną praktyką nadal obowiązującą. Oczywiście, nie jestem dyrektorem generalnym 450 banków, ale mogę natychmiast przeczytać kryteria wykluczenia wszystkich banków, znam je (zawsze aktualne) z różnych banków praktycznie na pamięć ze względu na codzienną praktykę. Ostatnio: Myślę, że jest to poza twoim rozeznaniem, kiedy sugerujesz ludziom finansowanie nieruchomości za ponad pół miliona euro, gdy zarabiają tylko 2500 euro netto z myślą o posiadaniu dzieci. Całkowicie nieprawdziwe i wyrwane z kontekstu (niestety, to twa moc). Nigdy nie zarabiałaby rodzina tylko 2500 euro, jeśli kobieta przestanie zarabiać swoje 2500 euro (aktualnie ma takie dochody również w klasie podatkowej 1). Powody (mam nadzieję, że potwierdzisz to): - Zmiana klasy podatkowej po ślubie w trzecią przynosi większe dochody netto dla niego - Chwilowy dochód rodzicielski - Świadczenie zasiłkowe (nawet znikome) to również dopływ gotówki - Twórca wątku napisał, że po urlopie macierzyńskim kobieta chce wrócić do pracy - Twórca wątku wspomniał o wzroście wynagrodzenia, który przedstawił także procentowo - Kobieta była urzędniczką! - Można teraz, gdy dochody są nadal dostępne, oszczędzać, tak jak ty to zrobiłeś - Dziecko musi najpierw przyjść na świat, a potem być nadal pożądane Te same fakty niestety pokazują, że nie chcesz komunikować się w sposób sprawiedliwy i partnerski. Bardzo mi przykro, że dlaczego ciągle przekręcasz, manipulujesz/zmieniasz (nawet poprzez spekulacje) fakty i je wykorzystujesz? Jaki z tego masz teraz korzyść w tej dyskusji, aby z sercem i empatią zareagować na moje refleksyjne słowa? Ostatni akapit w twoim wątku to znowu spekulacja. Nie znasz w ogóle twórcy wątku, ale z twojej anonimowości zakładasz, jak wszystko się potoczyło. Dlaczego? Dlaczego to robisz? - Tobie, któremu tak dobrze się układa, który ma wszystko opanowane, który nic go nie zaskoczy nagle, a na wszystkie pytania życiowe ma zawsze odpowiedź - nie przynosi to żadnych dodatkowych korzyści w życiu, jeśli teraz oznajmujesz tym, którzy nie są tacy wspaniali, że są beznadziejni, że ich zniechęcasz, źle oceniasz i oskarżasz! Nie rozumiem cię, kochanie, powinno ci być tak dobrze, że normalne byłoby, gdybyś był serdeczny, pomocny, budujący i dodawał odwagi! Zastanawiam się naprawdę, co jest z tobą nie tak!

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez NaTwoim13
Jeszcze raz, przeczytaj sam swoją wypowiedź #21
Kłamstwo, poczekaj tylko..., wcześniej wprowadzasz do gry licytację przymusową - która w ogóle nie jest przewidywalna i do dyskusji, bo obiekt mógłby nadal sprzedać - .
Byłbyś gotów prowadzić ze mną jako bankierem interesy, ale czy w ogóle znasz takich, a jeśli tak, czy spróbowałbyś robić interesy z bankierem, który odpowiada w ten sposób, jak sądzisz, że powinien?
..że posiadanie dziecka jest kosztowne, było oczywiste już wcześniej....
...jeśli jesteś samozatrudniony, to najważniejsze jest zabezpieczenie swojej nieobecności w postaci tradycyjnego ubezpieczenia od nieszczęśliwych wypadków....
Czy sądzisz, że to jest właściwa droga, a przede wszystkim czy naprawdę uważasz, że bankier tak naprawdę w rzeczywistości występuje wobec swoich klientów? Już tylko dlatego, że bankier, w przeciwieństwie do ciebie, zna swoich klientów i jeśli ich nie zna, to pozna i bierze pod uwagę interesy klienta, ba, bierze pod uwagę także swoje własne interesy (które na pewno nie dotyczą licytacji przymusowej). Twoje odpowiedzi nie są odpowiedziami, które zostaną udzielone i są zupełnie nie na miejscu, ponieważ w ogóle nie przyczyniają się do znalezienia rozwiązania.
Przyjrzyj się temu proszę i zobacz, ile tam nonsensu, szumu, bezsensu i pogardy z góry.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979
To może być twój sposób na dodanie otuchy ludziom, zamiast mówienia im prawdy.
Co dokładnie chcesz przekazać TE? Chcesz go zachęcić, żeby w niektórych przypadkach poprosił o znacznie wyższą kwotę kredytu?
Czy chcesz mu powiedzieć, że fajnym pomysłem jest zapytanie banku, czy właściwie jest zmienne wyceniany obiekt?
Czy chcesz powiedzieć wszystkim, że w ogóle nie wierzysz, że nikt nie chce tam ocenić, a chce tylko uzyskać dostęp do zdjęć?
Jeśli byłeś zatrudniony jako specjalista od finansowania budowy, to wiesz, że w przypadku problemów ze spłatą to właśnie ten specjalista nie ma wpływu na dalsze działania.
W najlepszym przypadku zajmuje się tym dział renowacji, ale tylko wtedy, gdy zapewnione jest spłacenie istniejącego długu.
Inaczej byłoby, gdyby potrzebował nowego ogrzewania, żeby dalsze wpływy z wynajmu płynęły.... Znasz przecież zasady gry, Thomas.
To nie ma sensu teraz udawać, że wszystko jest w porządku.
Niestety miałem już okazję poznać ludzi, którzy zaplątali się w finansowaniu budowy.... Z powodu tego, że nie potrafili zarządzać pieniędzmi.
Tak było w przypadku banku internetowego.... Nie ma tam miejsca na Przyjdźmy i usiądźmy przy stole. Nie... Call center i odpowiedź: Musisz najpierw przemyśleć, co podpisujesz. Koniec. Takie sytuacje też się zdarzają.
Interesujące jest to, że dla banku znacznie łatwiejszą decyzją jest zbycie nieruchomości o wartości 350 tys. złotych i zabezpieczeniu hipotecznym wynoszącym 85 tys. złotych niż nieruchomości o wartości 350 tys. złotych i zabezpieczeniu hipotecznym wynoszącym 320 tys. złotych.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez NaTwoim13
Tak, lepiej zachęcać do mówienia niż spekulować, zarzucać i insynuować.

Kochanie, z praktyki: Na początku doradca bankowy jest faktycznie pierwszą osobą do kontaktu, czy chcesz mi powiedzieć, że od razu urząd ds. restrukturyzacji przejmuje kontrolę? Kochanie, pomyśl chwilę. Skąd wynika - czytając pierwotny wątek - konieczność restrukturyzacji w celu uniknięcia licytacji z wystarczającą jasnością? Wprowadziłeś pojęcie restrukturyzacji i zbytecznej licytacji do gry, TE tylko mówił o problemach i szuka rozwiązań, które zasadnie podejmuje ofensywnie, co z kolei krytykujesz. Nie podajesz się za kłamcę (czego w ogóle nie zrobiłeś), ale na końcu masz strzec tajemnicy.

Nie, nie, kochanie, to tak nie działa, myślę, że stopniowo to zrozumiesz, coś zainicjowałeś bez potrzeby, odgórnie, przesadnie i zupełnie spekulacyjnie, już od Twojego pierwszego postu.

Możliwe podejście miałoby polegać na podejściu, zapytaniu, poznaniu TE, jeśli już próbujesz tak bardzo wpłynąć na TE i jego sytuację. A tymczasem sytuacja stale się nasilała. Przeczytaj jeszcze raz, udało Ci się wcielić w rolę ojca (złą rolę ojca), to stawało się coraz bardziej intensywne. TE coraz bardziej się odsłaniał, coraz bardziej można było się domyślać, kim jest, co go porusza i jak się ma, ale Ty dalej swoje, niezależnie od tego, co pisał, wiedziałeś lepiej, musiałeś mu pokazać, jak głupi i nieudolny jest i tak dalej.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez NaTwoim13
Kochanie, ponieważ ciągle masz obsesję na punkcie zbywania i niepotrzebnie malujesz czarny obraz (dlaczego tak właściwie???), bank nie chce niczego zbywać.

Ponadto, procedura przymusowej licytacji jest ściśle związana z określonymi przepisami prawnymi, również w interesie konsumenta. To nie jest coś, co można zrobić szybko, a konsument ma również jasno określone prawa w tej procedurze, między innymi przymusowa licytacja zawsze poprzedza sprzedaż pozalicytacyjną.

Tak na marginesie, bo przymusowa licytacja w ogóle nie była tematem do dyskusji! To tylko niepotrzebnie krążyło w twojej głowie, a droga do niej jest jeszcze bardzo daleka, poza tym TE w ogóle nie pytał o to, ani nie wyraził obaw na ten temat.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez Honey1979
W międzyczasie jestem całkowicie pewien, że nie przeczytałeś wszystkich tekstów TE. Napisał, że jego konto płatnicze jest wyczerpane, a jego wynagrodzenie wraz z czynszem nie wystarcza, by pokonać te 650. Ale z Twojego sposobu pisania jasno widać, że znowu się wycofujesz. Zróbmy to tak... Ja jestem Honey, a dla Ciebie jestem czarnym charakterem. A ty jesteś Tomaszem, a dla mnie jesteś obiektem uwielbienia.

Re: Hipoteka na niewielko obciazony Dom w celu refinansowania

Napisany przez NaTwoim13
Kochanie, debet w rachunku Giro, potrzeba kapitału, tak, ale czy dlatego teraz odbywa się licytacja komornicza? Kto mówi, że sytuacja nie może być przezwyciężona i że bank może pomóc? Dlaczego niczego się nie pyta? Czy TE ma już przygotowany plan? Czy ten kryzys dotyczy może tylko chwilowej trudności w prowadzeniu własnej działalności? Czy równolegle poszukiwane są rozwiązania?

Pytania nad pytaniami i wcale nie mówię, że on otrzyma kredyt, powinien otrzymać, nie wydaję także żadnego osąd, ale przecież trzeba to wszystko dowiedzieć się, a nie zakładać i spekulować.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata