- czw lis 30, 2017 7:08 pm
Witaj,
planujemy zakup nieruchomości za granicą UE. W tym celu skontaktowaliśmy się z naszym bankiem. Zakup może być zabezpieczony za pomocą naszego mieszkania. Niemożliwe jest jednak uzyskanie kredytu z góry, który można by później, w razie potrzeby, wziąć!
Warunkiem uzyskania finansowania jest konkretna oferta. Po (cytata: ustnej) zgłoszeniu sprzedającemu za granicą, mamy ponownie skontaktować się z instytucją, która sprawdzi możliwość finansowania i ustali stopę procentową. Sam obiekt nie jest istotny (hipoteka jest wpisywana tylko na nieruchomość krajową). Teoretycznie później możemy zdecydować się na inne, podobnej ceny, nieruchomości. Ważne jest jedynie określenie przeznaczenia kredytu w umowie (nie jest konieczny notarialny dowód).
Znamy przykład z naszej rodziny, gdzie określona kwota/ramy została ustalona z bankiem i później została po prostu pobrana/aktywowana podczas zakupu nieruchomości za granicą. W tym przypadku nie wymagano konkretnego obiektu (ponieważ nie istniał w momencie zapytania o możliwość realizacji). Po prostu chcieliśmy kupić nieruchomość. Kwota zakupu została przelana bezpośrednio przez bank na sprzedawcę zaraz po podpisaniu aktu notarialnego. Tak właśnie sobie to wyobrażaliśmy.
Nasza instytucja wymaga jednak porozumienia z sprzedającym, aby udzielić nam kredytu (po kilku tygodniach oczekiwania). Jest naszym zdaniem niemożliwe rozpoczęcie negocjacji, dopóki nie będziemy pewni, że otrzymamy później szybkie zatwierdzenie/wypłatę (i uczciwą stopę procentową).
Czy ktoś miał podobne doświadczenia lub otrzymał podobne oferty? Czekamy na opinie.
Pozdrawiam,
Cornelia
planujemy zakup nieruchomości za granicą UE. W tym celu skontaktowaliśmy się z naszym bankiem. Zakup może być zabezpieczony za pomocą naszego mieszkania. Niemożliwe jest jednak uzyskanie kredytu z góry, który można by później, w razie potrzeby, wziąć!
Warunkiem uzyskania finansowania jest konkretna oferta. Po (cytata: ustnej) zgłoszeniu sprzedającemu za granicą, mamy ponownie skontaktować się z instytucją, która sprawdzi możliwość finansowania i ustali stopę procentową. Sam obiekt nie jest istotny (hipoteka jest wpisywana tylko na nieruchomość krajową). Teoretycznie później możemy zdecydować się na inne, podobnej ceny, nieruchomości. Ważne jest jedynie określenie przeznaczenia kredytu w umowie (nie jest konieczny notarialny dowód).
Znamy przykład z naszej rodziny, gdzie określona kwota/ramy została ustalona z bankiem i później została po prostu pobrana/aktywowana podczas zakupu nieruchomości za granicą. W tym przypadku nie wymagano konkretnego obiektu (ponieważ nie istniał w momencie zapytania o możliwość realizacji). Po prostu chcieliśmy kupić nieruchomość. Kwota zakupu została przelana bezpośrednio przez bank na sprzedawcę zaraz po podpisaniu aktu notarialnego. Tak właśnie sobie to wyobrażaliśmy.
Nasza instytucja wymaga jednak porozumienia z sprzedającym, aby udzielić nam kredytu (po kilku tygodniach oczekiwania). Jest naszym zdaniem niemożliwe rozpoczęcie negocjacji, dopóki nie będziemy pewni, że otrzymamy później szybkie zatwierdzenie/wypłatę (i uczciwą stopę procentową).
Czy ktoś miał podobne doświadczenia lub otrzymał podobne oferty? Czekamy na opinie.
Pozdrawiam,
Cornelia