Ja, masz rację. I można to również dostrzec w różnych wątkach tutaj. Ktoś przychodzi i mówi, że szacuje ten czy inny koszt na remont / renowację, a zaraz musi usłyszeć, że to zdecydowanie za mało i że z tego może wyniknąć tylko szmelc itp. Albo ludzie, którzy zabierają swoje stare meble do nowej nieruchomości i nie kupują nic nowego, też są krzywo spoglądani. Lista można by kontynuować. Wygląda na to, że nie wszyscy ludzie potrafią sobie wyobrazić, że istnieją ludzie, którzy nie potrzebują ani łazienki za 40 tysięcy
euro, ani kuchni za 20 tysięcy
euro, ani sofy za 10 tysięcy
euro, ani salonu designerskiego. Wielu ludzi wnioskuje z siebie na innych, zauważam to tutaj ciągle.
Chyba bardziej należę do umiarkowanej frakcji.
Nasz
Dom dla 3 osób ma 125m², więc nie jest to dużo, ale wystarcza.
Nie mamy tu luksusowych dodatków.
Meble/lampy itp. zabraliśmy głównie ze sobą.
W sumie więc zbudowaliśmy wszystko raczej bardzo tanio.
Jednak nie muszę z tego powodu odczuwać znacznego obniżenia standardu życia. Nadal możemy jeździć na wakacje 2 razy w roku itd.
A gdy więc hopefully w wieku wczesnych 50 lub środków 40 domek będzie spłacony, zostanie jeszcze wystarczająco czasu na zabezpieczenie się na starość.
Dlatego przy niektórych kwotach na forum dokładnie wiem, czy są to pierwsze planowane kwoty firm budowlanych, czy czy są to realistyczne kwoty.
W naszych pierwszych planowych kwotach od generalnego wykonawcy były np. zakłady zewnętrzne w kwocie 5000
euro. My natomiast planowaliśmy na bank z 15 tys.
euro. Ostatecznie rachunek od projektanta krajobrazu wyniósł 22 tys.
euro, chociaż uczciwie trzeba powiedzieć, że część z tego przypisane była do innych pozycji (fundament dla garażu i wewnętrzna infrastruktura).
Gdybym jednak planował z 5 tys.
euro i miałby mocno na granicy zaciągniętą finansowanie, prace zewnętrzne do dziś mimo braku pieniędzy na materiały nie zostałyby wykonane.
Ponadto, czasami czytając tutaj wątki, z jakimi dochodami mają być zaciągane ogromne finansowania i jakie pomysły na
Dom (zarówno pod względem m², jak i wyposażenia) są przyjmowane, zastanawiam się czasami, czy źle myślę, czy może reszta świata źle myśli. Wtedy zawsze cieszę się, gdy też od innych dochodzą ostrzegawcze słowa, nawet jeśli wybór słów Daukind lub Honey nie zawsze jest bardzo taktowny.