Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
Cześć, nieruchomość zostanie sprzedana na licytacji i ma wartość rynkową 300 000 €. Jest to druga runda licytacji i teraz można licytować poniżej 70%, ale nie mniej niż 150 000 €. Termin jest już za 4 tygodnie! Teraz moje pytania: Czy muszę samodzielnie wpłacić 10% jako zabezpieczenie, czy mogę otrzymać je również od banku (który jest wierzycielem), jeśli udzielą mi pisemnego potwierdzenia finansowania? Czy mogę również otrzymać potwierdzenie finansowania od niezależnego doradcy finansowego budowlanego ze względu na pilny termin? Czy to byłoby problematyczne, gdybym wyznaczył sobie limit, którego bank wcześniej udzielił potwierdzenia finansowania (np. 200 000 €), a jednak licytowałbym np. za 206 000 €? Czy mogę skorzystać z kredytu KFW124, mimo że mieszkanie jest nadal wynajmowane w momencie zakupu, ale zamierzam wprowadzić się do niego najpóźniej za rok (własne potrzeby)? Czy do ceny muszę doliczyć dodatkowe 4,5% kosztów (podatek od nabycia nieruchomości 3,5%, opłata za postąpienie na licytacji 0,5% i księga wieczysta 0,5%)... czy tak? Dziękuję bardzo

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Klaus1976
Cześć. Powinieneś omówić to z twoim bankiem domowym, włączając w to problem zabezpieczenia. Jak u Ciebie? Co robisz zawodowo, jaki jest Twój stan cywilny, jakie masz dochody. Czy masz inne środki własne, aby pokryć koszty dodatkowe (przyjmując, że cena zakupu wynosi 210 000)? Dlaczego Twoim zdaniem ta własność stanowi taki atrakcyjny zakup? Gdyby tak było, to zostałaby sprzedana już na pierwszej licytacji komorniczej. Czy rozmawiałeś już z bankiem, który ją sprzedaje, czy mógłby ci ją sprzedać i sfinansować?

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
Stan cywilny: żonaty z 1 dzieckiem (2gie w planach) Dochód: Ja: 2000€ dochodu netto (sektor publiczny) Ona: 1600€ dochodu netto (konsultant) + 194€ zasiłku rodzinnego Lokal mieszkalny jest atrakcyjny, ponieważ ma 4 pokoje i 150m2 powierzchni mieszkalnej...Rok budowy 2014...tylko 3 mieszkania w budynku (1 piętro i poddasze stanowią jedno mieszkanie)...Mimo to właściciel ma 17 lat, ponieważ do budynku przylega przód. Wizyta w banku jest jeszcze planowana.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Klaus1976
To byłby więc finansowanie w wysokości 105%. nie do przedstawienia

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez 6Bankkaufmann
Finansowanie w wysokości 105% jest oczywiście zasadniczo możliwe. Jednakże w moim czasie pracy w banku wewnętrznym było jeszcze możliwe przedstawienie 10% z oceny sądowej = 30 000 EUR (z 300 000 EUR). Jednakże moim zdaniem obecnie nie jest to już możliwe. Problemem będzie zatem wpłacenie 30 000 EUR na czas do kasy sądowej. W przeciwnym razie przy dochodzie netto w wysokości 3 600 EUR, w regionie 210 000 EUR można łatwo otrzymać tyle kredytu.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Martin79HN
Czy można np. wpłacić 30 000 € na kasę sądową poprzez prywatny kredyt (bez zabezpieczenia) (długi okres kredytowania, aby rata była nadal znośna!)? I być może jest dostawca, który zgodzi się na dowolne dodatkowe spłaty. (myślę o Ing Diba) Taki tylko mój pomysł. Pozdrawiam Martin

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Klaus1976
to staje się tu finansowaniem na samobójstwo. Osoba pytająca ma tylko 1.000 - 2.000 € wkładu własnego, 3.800 € dochodu netto (w tym zasiłek rodzicielski). Nie jest to zbyt imponujące Czy są jakieś inne zobowiązania? Jak wysokie są obecne opłaty za czynsz i mediów

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Honey1979
Zwangsowe licytacje są przeznaczone wyłącznie dla osób o doskonałej zdolności kredytowej i mnóstwie wolnych środków finansowych. Być może kupujesz kota w worku. Często nie wiadomo, jak wygląda sytuacja za drzwiami. Osoby, których nieruchomość jest licytowana, są w 99,9% przypadkach podejrzane. Są nawet ludzie, którzy ją dewastują, przecinają instalacje itp. Często obiekty nie były ogrzewane od miesięcy lub nawet lat, co może prowadzić do wystąpienia pleśni i innych problemów. Ale nie musi. W ogóle jest to przeznaczone wyłącznie dla osób, których finansowanie odbywa się z kieszeni.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Klaus1976
Honey1979 pisze: gdzie finansowanie odbywa się z kieszeni.
rozjaśniłeś/aś mi dzień

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
Więc istnieje ekspertyza dotycząca mieszkania wewnętrznego, w której oceniono i oszacowano kuchnię oraz całe wyposażenie, czyli rzeczoznawca był w mieszkaniu. Brak usterek budowlanych lub innych... mam również dostępne rozliczenia z opłat za mieszkanie, protokoły oraz umowę najmu. Myślę, że nie ma więcej informacji niż te. Mieszkanie jest wynajmowane od 2015 roku. Punkt jest taki, że chcemy/musimy przeprowadzić się do 4-pokojowego mieszkania i mieć pojęcie o kosztach. Różnica polega na tym, że ta chatka po prostu będzie moja za 20 lat!!! Obecny czynsz wynosi 710€, a planujemy 1300€, czyli mieszkanie z 500€ opłatami za mieszkanie (aktualnie wynoszą one 400€ według rozliczenia) oraz około 800-850€ ratę bankową. Problemem jest prawdopodobnie to zabezpieczenie, którego akurat nie mamy. Ale jeśli otrzymam kredyt, to czy to zabezpieczenie nie jest już początkiem finansowania, czyli jeśli dostanę akceptację...prawda?

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez 6Bankkaufmann
Ale nie otrzymasz zamówienia, jeśli nie zostanie ustalona 10% kaucja. Najlepiej skontaktować się z bankiem, który cię zna.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez finanzierung
Elex85 pisze: Mieszkanie jest wynajmowane od 2015 roku.
Czyli musisz najpierw wypowiedzieć najemcom umowę z powodu własnego użytkowania? Jeśli nie wyprowadzą się dobrowolnie, to co dalej? Pozew?

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Hanomag
Licytacje są przeznaczone wyłącznie dla osób z doskonałą zdolnością kredytową i dużymi możliwościami finansowymi. . . . Zasadniczo są one zarezerwowane wyłącznie dla osób, które finansują zakup z własnej kieszeni. Czyli uważasz, że mały Pimpelhuber powinien zostać wykluczony z ewentualnej okazji na zakup? Przecież zawsze mówisz o sobie, że wszystko zbudowałeś sam. A tu mamy młodą rodzinę, która chce czasem podjąć ryzyko i o której nie wiemy nawet, dlaczego - nie udało się zbudować kapitału własnego, - ile ma lat, - ile obecnie wynosi jej czynsz itp. a ty wolisz oddać mieszkanie kapitaliście z doskonałą zdolnością kredytową, który w dzisiejszych czasach niskich oprocentowań pozwala, by mieszkanie spłacał jakiś głodujący. Załóżmy, że finansuje 220.000 € z oprocentowaniem 2,5% i spłatą 2,5%, wtedy jego - miesięczna obciążenie porównywalne z czynszem - wynosi około 900 €. Połowa tej kwoty idzie na spłatę. Oznacza to, że nawet jeśli teraz płaci 500 € czynszu, sytuacja jest neutralna. Przed 35 laty obciążenie związane z własnym domem względem czynszu było ponad potrojone. Był to czasami trudny okres, ale długoterminowo opłacało się. Osoba początkująca musi oczywiście mieć świadomość, czego się spodziewać. Jeśli po kilku latach pracy ma tylko 2.000 € oszczędności, to jest to bardzo niepokojące. Zawsze byłem dość oszczędny. Nadmiernego luksusu i przepychu nadal nie przepadam. To, że z połową tuzina dzieci mogliśmy wyjeżdżać na wakacje niemal co roku, było największym luksusem, jaki sobie pozwoliliśmy. Oczywiście, to nie były loty samolotem, a noclegi (organizowane przez pracodawcę) były tanie, ale nie zamieniłbym tego na nic innego.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Klaus1976
Hanomag pisze: Czy więc uważasz, że mały Pimpelhuber powinien być wykluczony z ewentualnego zakupu okazji? Zawsze mówisz o sobie, że wszystko zbudowałeś sam. A tutaj mamy młodą rodzinę, która chce zaryzykować i o której nawet nie wiemy: - dlaczego jeszcze nie udało im się zbudować kapitału własnego, - ile mają lat, - ile obecnie wydają na czynsz itp. Ty wolisz przekazać mieszkanie kapitaliście z doskonałą zdolnością kredytową, który w dzisiejszym niskim oprocentowaniu pozwala żeby zwyciężył głód. Załóżmy, że finansuje 220 000 € z oprocentowaniem 2,5% i spłatą 2,5%, wtedy jego miesięczne obciążenie - porównywalne z czynszem zimnym - wynosi około 900 €. Z tego połowa idzie na spłatę. Oznacza to, że nawet jeśli teraz płaci czynsz w wysokości 500 €, sytuacja pozostaje neutralna. Przed 35 laty obciążenie związane z własnym domem byłem w stanie ponad potroić w porównaniu z czynszem zimnym. Był to czasami trudny okres, ale w dłuższej perspektywie opłacił się. TS musi również zdać sobie sprawę, czego się spodziewa. Jeśli po kilkunastu latach pracy zarobił tylko 2 000 € rezerw, to jest to bardziej niż zaniepokojące. Zawsze byłem dość oszczędny. Nadmierne luksusy i przepych nadal mi nie odpowiadają. Największym luksusem, jaki sobie zapewniliśmy, było to, że mogliśmy prawie co roku wyjeżdżać na wakacje z pół tuzinem dzieci. Oczywiście nie były to podróże samolotem, a zakwaterowanie (zorganizowane przez pracodawcę) było niedrogie, ale nie chciałbym zrezygnować z tych wspomnień.
Nie, ale Pimpelhuber w porównaniu z prywatnym Wielkomordą, który może łatwo wyciągnąć 10%, jest jasnym przegranym. Jeśli TS nawet nie ma kosztów dodatkowych jako kapitału własnego, to ŻalMarmolada Dziwnym jest też to, że mieszkanie idzie 2 razy do ZVS

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Hanomag
finanzierung pisze: Oznacza to, że musisz najpierw wypowiedzieć najemcom z powodu własnych potrzeb? Jeśli nie chcą się wyprowadzić, co w takim przypadku? Pozew sądowy?
Jeśli zachodzi potrzeba własna, to zawsze to najemcy wychodzą na tym gorzej. A jeśli to potrwa jeszcze trochę, to para może skorzystać z podatkowej korzyści wynikającej z finansowania w 100%.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Hanomag
Klaus1976 pisze: Nie, ale Pimelhuber jest w stosunku do prywaciarza Dużego Gęby, który może wygodnie potrząsnąć 10% z biodra, wyraźnie w niekorzystnej sytuacji.
To niestety znany problem Pieniądze rządzą światem, zawsze było tak i tak też będzie. Jeśli TE nawet nie ma dodatkowych kosztów jako WK, to Żeby mu! Zdziwienie budzi także fakt, że ETW idzie do ZVS 2 razy Tutaj muszę Ci przyznać rację, ale powinien on być w stanie ocenić to uwzględniając zarejestrowane ryzyka.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Honey1979 pisze: Kupujesz w worku kota. Jak wygląda za drzwiami, często nie jest znane. Ludzie, których nieruchomość jest licytowana, są w 99,9% dziwni. Są nawet ludzie, którzy ją dewastują, przecinają rury itp. Czasami obiekty nie są ogrzewane od miesięcy lub lat, mogą tu występować pleśń i inne rzeczy.
Czy możesz mi podać źródło tych bzdur?

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
Powody, dla których nie mamy kapitału zakładowego, to fakt, że moja żona ukończyła studia podyplomowe na kierunku zarządzanie (2012) - wydatek 10 000 €, ślub (2014) - 15 000 €, zakup samochodu (05/2016) - 12 000 € z powodu narodzin dziecka, a w 2017 roku moja żona była na urlopie rodzicielskim (prawie 1,5 roku), więc nie było zbyt wiele oszczędzania, ponieważ przechodziłem na część etatu! Nie zaciągaliśmy kredytów, zawsze wszystko opłacaliśmy i oszczędzaliśmy. Drugi przetarg nie odbył się, ponieważ nie osiągnięto 70%... na sali był tylko 1 oferent.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Honey1979 pisze: Przymusowe licytacje są wyłącznie dla ludzi z doskonałą zdolnością kredytową i dużym zapasem finansowym. Ogólnie rzecz biorąc, są one przeznaczone tylko dla osób, które mogą finansować zakup bez problemu.
Więcej uogólnień już nie ma. A potem to słowo... ogólnie... Kto decyduje o tym, droga Honey? Ponadto uważam, że OP (oryginal poster) stawia sobie dużo wymagań, nie mając własnego kapitału, ale zgadzam się z Hanomagiem, że ostatecznie to jego decyzja, która może być również dobra. Jednakże dla OP z jego danymi wyjściowymi praktycznie niemożliwe jest pójście na aukcję z akceptacją finansowania na wartość według jego preferencji. Dlatego osobiście, biorąc pod uwagę wymagania OP, odradzałbym ten zamiar.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez finanzierung
Hanomag pisze: Jeśli istnieje potrzeba własna, to zawsze najgorzej wypada najemca. A jeśli to potrwa jeszcze chwilę, to para może skorzystać z podatkowej korzyści 100% finansowania.
To oczywiste, że przy uzasadnionej potrzebie własnej najemca wypada najgorzej. Chodziło mi o to, że tutaj już spłacany jest kredyt, a nadal trzeba płacić czynsz, a także ponosić koszty sądowe i adwokackie (czy najemca ma wystarczającą zdolność kredytową, aby to odzyskać?). Można się spodziewać dodatkowych kosztów w wysokości od 5 do 10 tysięcy euro.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez spassinnebacken
noelmaxim pisze: Czy możesz mi podać źródło dla tylu bzdur?
Ta wypowiedź w zasadzie nie jest błędna. Oczywiście, kupuje się kota w worku. Ekspertyza z reguły ma już kilka miesięcy, w międzyczasie w domu może sporo się dziać. Ponadto, o ile nie ma jednocześnie zarządu przymusowego, nie ma również gwarancji, że konieczne naprawy lub konserwacje, które ewentualnie są pilnie potrzebne (np. powódź), zostaną wykonane. W przypadkach jednostkowych zdarza się także, że dłużnik zostawia nabywcy prezent lub dwa. To jednak rzadkość i nie jest regułą. Licytacja komornicza nie jest z pewnością przeznaczona tylko dla osób z dużym portfelem, ale wymaga od nabywcy posiadania zabezpieczenia w postaci kapitału własnego na ewentualne nieprzewidziane wydatki. Nie zalecałbym podchodzenia do finansowania bliskiego 100% w przypadku licytacji komorniczej.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Tak, oczywiście, może tak być, ale to nie jest ogólna zasada. Czy odpowiedź od Honey była jedynie właściwa, przede wszystkim merytoryczna i informacyjna? Mogę zapytać: - Czy udało ci się obejrzeć nieruchomość (takie sytuacje się zdarzają) - Jakim według ciebie jest stan tej nieruchomości? - Czy zdajesz sobie sprawę z ryzyka? - Dlaczego w pierwszym terminie nikt nie zainterweniował? - itp., itd. Opisane przez Honey warunki nie są nietypowe, ale nie są też niezmienne, a na pewno 99,9% sytuacji nie jest tak niekooperacyjnych i nieugiętych. Osobiście nie lubię tego, to nie służy sprawie, działa protekcjonalnie i brak w nim zrozumienia dla rozważań OP. Ponadto OP zapytał o coś zupełnie innego, a Honey odpowiedział zupełnie niezgodnie z jego interesami. Dlaczego zatem niektórzy zawsze zakładają, że OP jest głupi, szalony lub niezdolny do przewidzenia planu? Jak zaczynać pomoc, czy uważać ją za szczere i podejść do niej pod kątem merytoryczności? Sądzę, że lepiej jest zadawać pytania i wyrażać wątpliwości niż stawiać zarzuty, bardziej interesując się klientem i jego planami niż zakładając coś negatywnego i na pewno nie wypowiadając typowych protekcjonalnych uwag. Tu prawie nie ma możliwości zrealizowania planu, jeśli OP ma zamiar licytować spokojnie. Czy zatem nie fair jest racjonalnie rozważyć możliwości finansowania, zamiast powszechnie krytykować nieruchomości podlegające licytacji i ich obecnych właścicieli, aby potem powiedzieć OP, że finansowanie będzie bardzo trudne i że niewiele banków - a tym bardziej nie przy tych warunkach - wyda pustą gwarancję? Który bank zgodziłby się na udział w tym przedsięwzięciu?

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez brainy
noelmaxim pisze: Czy mógłbyś mi podać źródło dla tych wszystkich nonsensów?
Przez dziesięciolecia chodziłem po licytacjach komorniczych i również licytowałem. Prawdziwe okazje - nawet z perspektywy czasu - nigdy się nie trafiły. Gdy jest kilku licytantów, atmosfera licytacji skłania do bardzo wysokich ofert. Jeśli jest tylko jeden licytant, cena jest ustalana (przed drzwiami or terminem) albo, jeśli pojedynczy licytant nie podąża za tym, postępowanie jest przerywane. Wierzyciel jest panem postępowania, powinno to być znane. Obiekt nie musi być sprzedany w granicach wartości. Obiekty nie są zadbane, warunkowane długoletnim brakiem pieniędzy właścicieli. Zajęcie mienia ma zazwyczaj miejsce ponad rok przed licytacją. Przed tym był kilkumiesięczny okres z upomnieniami ze strony banku. Moje doświadczenie mówi, że właściciel rzadko jeszcze tam mieszka. Czy rozmawiałeś już z wierzycielem, jaka cenę sobie wyobraża?

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Honey1979
Również w przypadku istnienia aktualnej umowy najmu, której treści jako nabywca nie znasz. Umowa mogła zostać zawarta zaledwie rok temu, a w jej treści zostało uwzględnione postanowienie o zakazie wypowiedzenia umowy na okres 4 lat. W takim przypadku nie możesz nawet wypowiedzieć umowy ze względu na własne potrzeby. Jeśli po tym czasie najemcy nie wyprowadzą się pomimo wypowiedzenia z powodu własnych potrzeb, konieczne będzie wytoczenie sprawy o eksmisję. Wartość sporu wynosi wtedy 12 * czynsz miesięczny. W takiej sytuacji koszt takiej skargi o eksmisję może bardzo szybko wzrosnąć o kilka tysięcy euro. Wszystko już samemu przeżyłem……

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Brainy, myślę, że to zależy także od regionu, ale także od obiektu. Dom jednorodzinny może być możliwie czymś innym niż mieszkanie. Osobiście kupiłem już piękną nieruchomość w ten sposób, towarzyszyłem także już kilku osobom w sprawach finansowania. Oczywiste jest, że nieruchomości nie są w najlepszym stanie, czasem zdarza się, że ktoś zatka grochem rury, itp., ale nie jest to regułą i na pewno nie w 99,9% przypadków. Byłoby wskazane, jak zgodnie z pomysłem, który zaznaczyłeś (przecież to nie jest rzadkie), dowiedzieć się, czy można się dogadać przed spotkaniem z bankiem.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez brainy
Umowy najmu mogą moim zdaniem być wypowiedziane zgodnie z §57a ZVG, czy coś się w tym zakresie zmieniło?

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Tak, to jest uzasadnione zainteresowanie - które jest wymagane do wypowiedzenia umowy najmu lokalu mieszkalnego zgodnie z §57a Ustawa o Wynajmie Lokali Mieszkalnych - można udowodnić poprzez własne potrzeby. Miodu, o co chodzi z twoim 4-letnim trickiem? Czy sądzisz, że to takie proste?

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez finanzierung
brainy pisze: Umów najmu można moim zdaniem wypowiedzieć na podstawie §57a Ustawa o egzekucji zastawu hipotecznego, czy coś się zmieniło?
Teoretycznie tak, ale problemem jest to, jeśli najemca nie wyprowadzi się. Dopóki nie uzyskasz nakazu eksmisji i nie będziesz musiał ponieść koszty z góry....... ??? Honey wydaje mi się, że nie chodzi o żadne sztuczki, ale jeśli właściciel nieruchomości wykluczył w umowie najmu zwykłe wypowiedzenie na 4 lata. O ile mi wiadomo, nie ma to zastosowania do prawa do wypowiedzenia umowy w trybie nadzwyczajnym, a to byłoby właśnie takie wypowiedzenie w trybie nadzwyczajnym....

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Wniosek o eksmisję zawsze należy wziąć pod uwagę, ale zasadniczo można to również wyjaśnić z najemcą przed terminem lub dowiedzieć się, co nas czeka. Nie każdy najemca jest skłonny do wniosku o eksmisję i 99,9% z reguły nie jest rozumne ani wyrozumiałe. Oczywiście, wszystko to musi zostać rozważone i wyjaśnione, jeśli to możliwe, a w razie potrzeby można również zawrzeć porozumienia z najemcą. Prawa nie zostały ustanowione i nie są stałe, aby każdy je łamał i nie przestrzegał.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Finansowanie, chodziło mi o to, żeby to zaciągnąć, jeśli jeszcze tego nie ma. Ale nie ma sensu kontynuować tej dyskusji z powodu nieznajomości sprawy, słodziaku.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Honey1979
Jestem dość pewien, że nie masz możliwości unieważnienia klauzuli dotyczącej wypowiedzenia umowy. Nie chcę jednak z góry tego wykluczać. Ogólnie rzecz biorąc, nie podejmowałbym żadnych działań bez pokrycia finansowego, ponieważ ryzyko jest nieobliczalne. Często pojawia się pytanie, dlaczego nie ma dostępnych środków własnych, a potem pojawiają się różne sytuacje, które wystąpiły przypadkowo z powodu (nieprzewidzianych wydatków).... to może być wszystko możliwe, ale takie sytuacje będą się zdarzać w życiu. Dlatego nie popieram tego i zwłaszcza nie popieram rozrywek takich jak przymusowe licytacje. Osoba ta nie ma nawet 10% środków, aby w ogóle podnieść rękę, dlatego reszta jest moim zdaniem nie do zaakceptowania.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Kochanie, w przypadku umów najmu mieszkań nabywca nie może samodzielnie rozwiązać umowy powołując się na prawo specjalnego wypowiedzenia zgodnie z § 57 a prawa egzekucyjnego. Chociaż § 57 a prawa egzekucyjnego zasadniczo pozwala na wypowiedzenie umowy nawet w czasie określonym, w przypadku mieszkań również w przypadku licytacji sądowej wypowiedzenie nabywcy podlega ochronie prawnej, np. zgodnie z §§ 573 i nast. Kodeksu cywilnego. Konieczność własna zawsze jest powodem, dla którego wypowiedzenie jest także skuteczne i zmusza najemcę do zrozumienia i akceptacji.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez FloHH
Przymusowe licytacje są wyłącznie dla osób z doskonałą zdolnością kredytową i dużym marginesem finansowym. Możesz kupić kota w worku. Często nie jest znane, co kryje się za drzwiami. Osoby, których nieruchomość jest licytowana, są w 99,9% przypadków podejrzane. Podobno są nawet ludzie, którzy ją demolują, tną rury i tak dalej. Czasami obiekty nie są ogrzewane od miesięcy ani nawet lat, tutaj mogą pojawić się pleśń i inne rzeczy. Ale nie musi. To jest zarezerwowane wyłącznie dla osób, które finansują zakup z własnej kieszeni. Kiedyś zapytałem kolegę, który od 20 lat zajmuje się egzekucjami nieruchomości. Nie zna żadnego przypadku, w którym poprzedni mieszkańcy zdemolowali lokal. Faktycznie, czasami można kupić kota w worku, jeśli rzeczoznawca nie miał dostępu do wnętrza. Ale to nie jest przypadek...

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez finanzierung
@ Miodzie Jak już wspomniałam, z mojej wiedzy wynika, że wyłączenie możliwości wypowiedzenia dotyczy tylko wypowiedzenia zwykłego, jednak w przypadku licytacji przymusowej, jeśli zachowasz terminy, będzie to natomiast wypowiedzenie nadzwyczajne. Termin wynosi wtedy tylko 1 miesiąc, pomimo że zgodnie z ustawą mógłby wynosić 3 miesiące lub więcej.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Honey1979
finanzierung pisze: @ Honey Wie gesagt, meines Wissens nach bezieht sich der Kündigungsausschluss ja nur auf die ordentliche Kündigung, bei einer Zwnagsversteigerung wäre es aber, sofern man die Firsten einhält, eine außerordentliche Kündigung. Die Frist ist ja dann auch nur 1 Monat, auch wenn lt. Gesetz 3 Monate oder mehr wäre.
Dzięki za wskazówkę. Pozostaje więc ryzyko pozwu o eksmisję i innych niespodzianek w magicznej torbie. Jak powiedziałem, z niczym w kieszeni zdecydowanie bym tego nie zrobił. Z pewnością będzie też trudno znaleźć solidnego partnera finansowego do takiego przedsięwzięcia.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
Tak, umowę najmu mam i jest ona nieograniczona, obowiązują zwykłe okresy wypowiedzenia. Zgodnie z ekspertyzą nie ma żadnych usterek w obiekcie. Mam również dostęp do ostatnich protokołów i rozliczeń z opłatami ryczałtowymi. Mieszkanie jest wynajmowane za 1200€ czynszu. Do tego należą 2 miejsca parkingowe. Bank wierzyciela to mój bank domowy, dlatego myślałem, że zabezpieczenie również bez wkładu własnego będzie możliwe.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Honey1979
To jednak całkowicie nieistotne, która to jest bank wierzycieli. To jedno nie ma nic wspólnego z drugim. Faktem jest jednak, że nawet nie masz 10%, aby w ogóle móc złożyć ofertę. Dlaczego więc nie udajesz się do swojego banku i po prostu przedstawiasz swoją ideę, oczekując na ich odpowiedź?

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
To jest plan na początek. Chciałem tylko z góry uzyskać kilka informacji i opinii na temat tego przedsięwzięcia.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Honey1979 pisze: Nie ma znaczenia, która to jest bank wierzycieli. To jedno nie ma nic wspólnego z drugim.
Myślę, że w zasadzie może to mieć zalety, jednak w jakim stopniu dotyczy to pytającego, może dowiedzieć się tylko - jak słusznie zauważyłeś - w swoim banku.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Batman_BU
Czy najemca płaci czynsz? Dlaczego ZV?

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
Myślę, że opłacają czynsz. Myślę, że właścicielowi prawdopodobnie stało się coś... mieszkanie pewnie kosztowało kiedyś około 450.000-500.000 euro. Może być wiele powodów, dlaczego są zaległości w zapłacie.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Honey1979
Myślenie to nie wiedza. Ale zanim zainwestujesz w tę sprawę tyle czasu, najpierw zajmij się finansami.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Zupełnie przeciwnie, uważam, że najpierw warto zająć się nieruchomością, porozmawiać z najemcą, sprawdzić ekspertyzę. Jeśli wszystko się zgadza i nieruchomość wchodzi w grę, porozmawiasz z bankiem wierzyciela lub swoim bankiem.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
Po rozmowie telefonicznej z bankiem, nie przejmują oni gwarancji. Istnieje jedynie jedna możliwość porozumienia się wcześniej, zanim dojdzie do sprzedaży z zabezpieczenia. Jutro jeszcze raz porozmawiam z zarządcą nieruchomości banku.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Honey1979
Jeśli nie dają ci tych 10%... dlaczego mieliby dać ci 100% finansowanie na cudowną paczkę? Uważam, że to strata czasu.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
Ta dobra pani powiedziała, że pieniądze trzeba jakoś samemu zaliczyć, ale potem możliwe jest sfinansowanie w 100%. Depozyt zostanie zwrócony, a następnie można dokonać finansowania.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Honey1979
W takim razie pożycz sobie te 10% w rodzinie. Następnie zabierasz się do działania i załatwiasz finansowanie później. Trzymam kciuki, żebyś dostał tę ofertę.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
To z wypożyczaniem byłoby nawet możliwe, a my wyraźnie określiliśmy limit, którego nie przekroczymy, a także zapewniliśmy pewne finansowanie po to! Z odpowiednim czasie skontaktuję się ponownie w tej sprawie.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Klaus1976
Honey1979 pisze: Wypożycz te 10% wewnątrz rodziny. Wtedy uderzysz i załatwisz finansowanie później. Trzymam kciuki, żebyś dostał ofertę.
zabawne, że kupuje się coś za 300 000 € i dopiero potem myśli się o finansowaniu. Ekscytująca historia

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez BenniG
Elex85 pisze: Stan cywilny: żonaty lub zamężna z 1 dzieckiem (2 dziecko planowane) Dochód netto: Ja: 2000€ (służba publiczna) Ona: 1600€ (konsultant) + 194€ zasiłku na dziecko Obecny czynsz wynosi 710€, a planujemy 1300€, w tym 500€ za opłaty miesięczne (obecnie wynoszą 400€ według rozliczenia) oraz około 800-850€ raty kredytu hipotecznego. Powodem braku oszczędności jest to, że moja żona skończyła kurs na technika ekonomisty (2012) za 10.000€, ślub (2014) za 15.000€, zakup auta (05/2016) za 12.000€ z powodu dziecka oraz w 2017 roku moja żona była na urlopie macierzyńskim (prawie 1,5 roku), wtedy było trudno oszczędzać, ponieważ ja również pracowałem na część etatu! Nie braliśmy żadnych kredytów, zawsze wszystko opłacaliśmy i oszczędzaliśmy.
Nadal nie podałeś swojego wieku. Kiedy wróciła twoja żona do pracy? Kiedy planujecie drugie dziecko? Obecnie macie miesięczne przychody w wysokości 3.800 €, a oszczędziliście tylko 2.000 €, mając jedynie 700 € czynszu. W zasadzie powinniście móc oszczędzać tyle co 2.000 € miesięcznie - jeśli chcecie oszczędzać na wkład własny na zakup własnej nieruchomości. Skoro tego nie zrobiliście, zakładam, że chcecie teraz zaryzykować i kupić tę nieruchomość. Czy zastanawialiście się nad innymi nieruchomościami? Być może można znaleźć podobne obiekty z niższym ryzykiem. Czy zastanawialiście się, dlaczego obecny mieszkaniec nie chce kupić mieszkania? Czy woli płacić 1.400 € czynszu niż 800-850 € raty kredytu dla banku? Czy są jakieś powody? Jak zamierzasz sprostać finansowaniu i opłatom za mieszkanie, gdy przyjdzie drugie dziecko?

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata