Re: Opinia na temat świadczeń majątkowych dla praktykantów -- Proszę o opinie na temat mojego zdania.
Napisany przez Financer01 -
- sob lut 03, 2018 11:44 am
Cześć na forum i dla was czytelnicy,
jestem w drugim roku nauki. Na początku mojego szkolenia, gdy absolutnie nie miałem pojęcia o tych tematach, wmówiono mi to:
1. Umowa oszczędnościowa mieszkaniowa --- 40€ od pracodawcy (ze względu na premię za oszczędzanie pracownicze) + 45€ własna wpłata (ze względu na premię mieszkaniową)
2. Plan oszczędnościowy w funduszu pracowniczym --- 35€ własna wpłata od pracodawcy (przekształcenie z wynagrodzenia) (ze względu na premię za oszczędzanie pracownicze)
Na pierwszy rzut oka państwowe zachęty dla uczniów wydają się być całkiem opłacalne, przynajmniej teoretycznie.
W praktyce trochę to podważyłem i doszedłem do następującego wniosku. Proszę podzielcie się swoją opinią na ten temat.
Jako uczeń znajdujesz się w granicach dochodów uprawniających do wsparcia. Problem tkwi w tym, że nie jesteś uczniem przez całe życie, więc też nie będziesz wspierany każdego roku.
Ja na przykład planuję studia po nauce, ale obecnie nie wiem, czy będę podjął studia dzienne, czy też znajdę pracę jako student (istotne z uwagi na dochód).
Dlatego uważam, że wydatki na wsparcie pracownicze w kolejnych latach są zagrożone.
Znaczenie dla inwestycji w ramach wsparcia pracowniczego:
Biorąc pod uwagę umowę oszczędnościową mieszkaniową --- niekorzystne --- Aby móc wypłacić oszczędności mieszkaniowe, konieczna jest osiągnięcie stanu przydziału, który osiąga się wpłacając od 40% do 50% sumy oszczędności mieszkaniowej. Oznacza to, że muszę nadal dokonywać wpłat, a nie mogę po prostu zostawić sprawy bez opieki. Jeśli przestanę dostawać wsparcie pracownicze od pracodawcy, ponieważ jako student nie jestem już pracownikiem, to jeśli w ogóle będę musiał samodzielnie pokryć te 40€ (bez zachęty). Muszę też dalej płacić 45€ za premię mieszkaniową.
Konkluzja: Wieloletnie zobowiązania jako student z przewidywanie niskich dochodów, dla kilku[url]euro[/url] zachęt.
Na informację: Moja umowa oszczędnościowa ma oprocentowanie od 0,2% + bonus odsetkowy 600% przy wypłacie oszczędności --> Czyli 1,2%.
Uważam, że oszczędzanie w funduszu pracowniczym jest znacznie bardziej elastyczne: Choć istnieje tylko jedno wsparcie, a mianowicie premia za oszczędzanie pracownicze, która wynosi 20% do maksymalnie 400€. Oznacza to, że miesięczne składki w wysokości 33,33€ już są pokryte przez 40€ wsparcia pracowniczego. Więc nie będę musiał ponosić dodatkowych opłat. Zaletą oszczędzania w funduszu pracowniczym jest brak minimalnej wysokości wpłaty! Oznacza to dla mnie, że gdy skończę naukę, zostawiam depozyt w ramach wsparcia na okres blokady bez dalszych wpłat i zachowuję sobie prawo do otrzymania premii.
Co oznacza ten wniosek dla mnie?
Na podstawie tej analizy zastanowiłem się nad wcześniejszym rozwiązaniem umowy oszczędnościowej mieszkaniowej. Znam wady: Zapłaciłem opłatę za zamknięcie, nie skorzystam z premii (dotychczas nic nie wniosekłem, więc nie ma potrzeby zwrotu), wypłata bez potrąceń nastąpi dopiero zwykle po 6 miesiącach. Jako uczeń/student umowa oszczędnościowa mieszkaniowa długoterminowo mi się nie opłaca. Oprocentowanie wynosi 3,xx, więc nie jest wyjątkowo korzystne. I tak czy inaczej wypłaciłbym środki z umowy oszczędnościowej.
Dla depozytu w ramach wsparcia pracowniczego są dwie możliwości:
1. zostawić aktualny przynajmniej przez czas nauki, a później, jeśli jako student nie dostaję wsparcia pracowniczego ani nie mogę samodzielnie wpłacić, pozostawić bez dodatkowych wpłat przez resztę okresu blokady, i tym samym otrzymać zachęty.
2. zasadniczo jak w opcji 1, ale obecne depozyt w ramach wsparcia zostawić bez dodatkowych wpłat i otworzyć kolejny z planem oszczędzania w ETF (dla porównania: obecnie wpłacam do aktywnie zarządzanych funduszy akcji Concentra A --> ETF są tańsze).
Przypuszczam, że jako uczeń/student zasadniczo nie płacę prowizji za prowadzenie rachunku. Przynajmniej obecnie tak jest.
Mam nadzieję, że zrozumieliście moje stanowisko. Dziękuję za przeczytanie i komentarze. Jestem otwarty na wszelkie sugestie.
Pozdrawiam
jestem w drugim roku nauki. Na początku mojego szkolenia, gdy absolutnie nie miałem pojęcia o tych tematach, wmówiono mi to:
1. Umowa oszczędnościowa mieszkaniowa --- 40€ od pracodawcy (ze względu na premię za oszczędzanie pracownicze) + 45€ własna wpłata (ze względu na premię mieszkaniową)
2. Plan oszczędnościowy w funduszu pracowniczym --- 35€ własna wpłata od pracodawcy (przekształcenie z wynagrodzenia) (ze względu na premię za oszczędzanie pracownicze)
Na pierwszy rzut oka państwowe zachęty dla uczniów wydają się być całkiem opłacalne, przynajmniej teoretycznie.
W praktyce trochę to podważyłem i doszedłem do następującego wniosku. Proszę podzielcie się swoją opinią na ten temat.
Jako uczeń znajdujesz się w granicach dochodów uprawniających do wsparcia. Problem tkwi w tym, że nie jesteś uczniem przez całe życie, więc też nie będziesz wspierany każdego roku.
Ja na przykład planuję studia po nauce, ale obecnie nie wiem, czy będę podjął studia dzienne, czy też znajdę pracę jako student (istotne z uwagi na dochód).
Dlatego uważam, że wydatki na wsparcie pracownicze w kolejnych latach są zagrożone.
Znaczenie dla inwestycji w ramach wsparcia pracowniczego:
Biorąc pod uwagę umowę oszczędnościową mieszkaniową --- niekorzystne --- Aby móc wypłacić oszczędności mieszkaniowe, konieczna jest osiągnięcie stanu przydziału, który osiąga się wpłacając od 40% do 50% sumy oszczędności mieszkaniowej. Oznacza to, że muszę nadal dokonywać wpłat, a nie mogę po prostu zostawić sprawy bez opieki. Jeśli przestanę dostawać wsparcie pracownicze od pracodawcy, ponieważ jako student nie jestem już pracownikiem, to jeśli w ogóle będę musiał samodzielnie pokryć te 40€ (bez zachęty). Muszę też dalej płacić 45€ za premię mieszkaniową.
Konkluzja: Wieloletnie zobowiązania jako student z przewidywanie niskich dochodów, dla kilku
Na informację: Moja umowa oszczędnościowa ma oprocentowanie od 0,2% + bonus odsetkowy 600% przy wypłacie oszczędności --> Czyli 1,2%.
Uważam, że oszczędzanie w funduszu pracowniczym jest znacznie bardziej elastyczne: Choć istnieje tylko jedno wsparcie, a mianowicie premia za oszczędzanie pracownicze, która wynosi 20% do maksymalnie 400€. Oznacza to, że miesięczne składki w wysokości 33,33€ już są pokryte przez 40€ wsparcia pracowniczego. Więc nie będę musiał ponosić dodatkowych opłat. Zaletą oszczędzania w funduszu pracowniczym jest brak minimalnej wysokości wpłaty! Oznacza to dla mnie, że gdy skończę naukę, zostawiam depozyt w ramach wsparcia na okres blokady bez dalszych wpłat i zachowuję sobie prawo do otrzymania premii.
Co oznacza ten wniosek dla mnie?
Na podstawie tej analizy zastanowiłem się nad wcześniejszym rozwiązaniem umowy oszczędnościowej mieszkaniowej. Znam wady: Zapłaciłem opłatę za zamknięcie, nie skorzystam z premii (dotychczas nic nie wniosekłem, więc nie ma potrzeby zwrotu), wypłata bez potrąceń nastąpi dopiero zwykle po 6 miesiącach. Jako uczeń/student umowa oszczędnościowa mieszkaniowa długoterminowo mi się nie opłaca. Oprocentowanie wynosi 3,xx, więc nie jest wyjątkowo korzystne. I tak czy inaczej wypłaciłbym środki z umowy oszczędnościowej.
Dla depozytu w ramach wsparcia pracowniczego są dwie możliwości:
1. zostawić aktualny przynajmniej przez czas nauki, a później, jeśli jako student nie dostaję wsparcia pracowniczego ani nie mogę samodzielnie wpłacić, pozostawić bez dodatkowych wpłat przez resztę okresu blokady, i tym samym otrzymać zachęty.
2. zasadniczo jak w opcji 1, ale obecne depozyt w ramach wsparcia zostawić bez dodatkowych wpłat i otworzyć kolejny z planem oszczędzania w ETF (dla porównania: obecnie wpłacam do aktywnie zarządzanych funduszy akcji Concentra A --> ETF są tańsze).
Przypuszczam, że jako uczeń/student zasadniczo nie płacę prowizji za prowadzenie rachunku. Przynajmniej obecnie tak jest.
Mam nadzieję, że zrozumieliście moje stanowisko. Dziękuję za przeczytanie i komentarze. Jestem otwarty na wszelkie sugestie.
Pozdrawiam