Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez marcelf
Cześć wszystkim,
mam 32 lata i obecnie mieszkam sam. W tym roku odziedziczyłem działkę (wartość wg wartości gruntu ok. 230.000 €).
Teraz chciałbym zbudować na tej działce [url]Dom[/url]. Potrzebuję około 300.000 € [url]kredytu[/url]. Jestem urzędnikiem i zarabiam około 2800 € netto miesięcznie (ciągle rosnące). Czy jest realistyczne uzyskanie solidnego finansowania budowy domu z ww. danymi? Już umówiłem się na spotkanie w banku. Pozdrowienia, Marcel

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez NaTwoim13
Żaden problem, wszystko w porządku, wszystko gra.

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez marcelf
Dziękuję za szybką odpowiedź. Wiele osób mówi mi, żebym nie martwił się o wartość działki. Ale wartość działki nie pomaga mi z zwróceniem [url]kredytu[/url].. Miesięczne obciążenie trochę mnie martwi.

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez 2tneub
Jaka jest obecna wysokość twojego czynszu oraz ile realistycznie możesz oszczędzić oprócz odliczenia rezerw na nieprzewidziane wydatki?
Dla singla, w zależności od stylu życia, jest to z pewnością możliwe, ale wydaje mi się, że więcej niż 50% na [url]Dom[/url] to już spora suma.
Zwłaszcza że nigdy nie wiadomo, co przyniesie życie, gdzie się ułoży miłość lub praca.

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez NaTwoim13
Chodziło o możliwość finansowania i realistyczność zrealizowania solidnego [url]kredytu[/url] hipotecznego. Dochód, stanowisko zawodowe, wiek i opłacona działka jako wkład własny odpowiadają na pytanie wszystko w porządku, wszystko zielone. Przy tej wartości obciążenia [url]kredytu[/url] koszt pełnego spłacenia [url]kredytu[/url] po 30 latach (tylko jako wielkość referencyjna) wynosi około 1100 [url]euro[/url], a [url]kredyt[/url] na 20 lat z 2% spłaty około 930 [url]euro[/url]. Dla osoby samotnej może to być wykonalne, decyduje o tym twój styl życia, twoje zachowanie konsumenckie. Osobiście uważam, że z 32-letnim urzędnikiem podsuwanie wskazówek co do miłości, która zmienia wszystko, jest zbędne. Miłość prawdopodobnie zarabia również pieniądze i jeśli znajduje się poza zasięgiem domu, a ty chcesz podążać za miłością, sprzedajesz nieruchomość.

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez finanzierung
Naja,
1.100 EUR Rate + 400 EUR NK (jeżeli wystarczy) = 1.500 EUR Miesięcznie
Pozostaje 1.400 EUR / Miesiąc do życia, lub trzeba jeszcze odłożyć 200-300 EUR na naprawy/zachowanie domu......
Alternatywa: Sprzedanie działki i zakup mieszkania własnościowego oraz ewentualne zamieszkanie Bezczynszowe od teraz, oszczędzanie pieniędzy i późniejsze budowanie, gdy pojawią się dzieci?

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez hausbauwest

Naja,
1.100 EUR Rate + 400 EUR NK (wenns reicht) = 1.500 EUR Rate
Bleiben 1.400 EUR / Monat zum Leben, bzw. müsste man davon noch 200-300 EUR zurücklegen für Reparaturen/Instandhaltung am Haus......
Alternative : Grundstück verkaufen und Eigentumswohnung kaufen und evtl. ab sofort Mietfrei wohnen, Geld sparen und später, wenn Familie da ist bauen ?

Ja, ten pomysł wydaje mi się całkiem świetny.
Warto się zastanowić nad tym, bo wtedy TE miałby [url]Dom[/url] wart ponad pół miliona [url]euro[/url], wliczając w to działkę, i musiałby żyć z niewiele ponad 1 tysiącem [url]euro[/url]. To proporcje nie do końca się zgadzają.
Przy sprzedaży za taką sumę trzeba byłoby najpierw znaleźć kupca, który jest w stanie sfinansować taką kwotę.
Jeśli sprzeda działkę, ewentualnie się podzieli i schowa 230, z którymi kupi np. mieszkanie, to oszczędzi na czynszu, a w rezultacie będzie miał sporo w kieszeni. A przede wszystkim zerowe problemy finansowe do końca życia.

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez NaTwoim13
Można to oczywiście tak interpretować, ale brak domu i to, co się czyta, sugeruje, że chce on [url]Dom[/url].

Musimy zaakceptować, że istnieją ludzie, którzy mogą przeżyć na 1200 [url]euro[/url] miesięcznie, jeśli posiadają [url]Dom[/url], a nie mieszkanie. Być może związane z tą nieruchomością są także osobiste wartości, które sprawiają, że jest zrozumiałe, dlaczego nie chce tego sprzedać lub nawet podzielić, bądź nie może tego zrobić.

Można to źle obliczyć, ale także przyjrzeć się temu życzliwie. Potrzeby finansowe początkowo wynoszą 950 [url]euro[/url], koszty dodatkowe dla 1 osoby nie muszą koniecznie wynosić 400 [url]euro[/url], a może już istnieć partner życiowy, którego jednak nie chce się zaangażować finansowo, choć będzie współuczestniczył w kosztach utrzymania i kosztach eksploatacyjnych.

Nie znamy wszystkich szczegółów, ale wszystko to należy uwzględnić, jeśli chcemy coś ocenić czy osądzić.

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez finanzierung

Można to odbierać z niedowierzaniem, ale też hojnie - taka jest prawda.

Ale przecież o to nie chodziło.... To ty sam/a przytoczyłeś/a sprawę miłości....
Jeśli mogę całkowicie opłacić mieszkanie, to później w razie potrzeby łatwiej je sprzedać.
Natomiast z domem obciążonym 250 tys. EUR długu, już jest trudniej....
Poza tym nikt tutaj nie krytykuje, tylko rozważamy różne aspekty tego przedsięwzięcia, do których należy także świadomość, że w ciągu najbliższych 20 lat możemy być zmuszeni/a żyć z tych właśnie 1000 EUR, gdy dotychczas mogliśmy mieć 2000 EUR/miesiąc (2800 EUR - 800 EUR czynsz)

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez 2tneub

Chodziło o możliwość sfinansowania i realistyczność zrealizowania solidnego finansowania budowy.

I nic innego nie napisałem.


Cytat użytkownika noelmaxim
Dochody, pozycja zawodowa, wiek i opłacone grunty jako wkład własny odpowiadają na pytanie wszystko dobrze, wszystko zielone.
Z dochodem byłbym zadowolony, tylko dochód nie pasuje do wartości domu przekraczającej pół miliona. Widzisz zawsze tylko to, ile raty [url]kredytu[/url] trzeba uiścić. Ignorujesz zręcznie dodatkowe koszty, rezerwy i inne koszty związane z ogrodem itp.
Pozostałe punkty mogą być poprawne.



Cytat użytkownika noelmaxim
W wieku 32 lat, będąc urzędnikiem, uważam, że podawanie wskazówek dla miłości, która wszystko zmienia, jest zbędne. Miłość może również przynosić pieniądze
Ale może też nie przynosić pieniędzy i mieć już dzieci.



Cytat użytkownika noelmaxim
I jeśli znajduje się poza zasięgiem domu i chce się podążać za miłością, to można sprzedać nieruchomość.

Powinieneś wiedzieć, że do domu należy jeszcze wiele nie podnoszących wartości kosztów dodatkowych, a także potencjalnie kara za wcześniejszą spłatę [url]kredytu[/url]. [url]Dom[/url] nie jest więc szybko sprzedany z zerowym saldem.
Jak nie można przewidzieć wszystkich ewentualności w negatywnym sensie, tak nie należy wszystkiego malować różowo. Ty jednak właśnie to robisz.
Po prostu zauważamy, że poza kosztami finansowania są jeszcze dodatkowe koszty i że życie, zwłaszcza w młodym wieku, może zmieniać się w różnych kierunkach. Decyzję musi jednak podjąć sam.

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez NaTwoim13
Znowu jestem weg, nie chcę już uczestniczyć w spekulacjach, po prostu zauważam - jak zawsze - może być tak, ale także inaczej.

Pozwólmy TE wyrazić swoje zdanie, nic nie wnosi gdy rozważamy, spekulujemy i zakładamy. Nie chciałem niczego podważać i pięknie policzyć, teraz TE jest na kolei, od niego, jego sytuacji życiowej i podejścia do życia zależy zawsze wszystko.

Urzędnik, 2800 [url]euro[/url] netto, dochód 230 000 [url]euro[/url] w postaci działki, nie musimy martwić się o strach przed zerem przy budowie nowego domu.

Tneub, równie umiejętnie ignoruję nic, piszę, można to tak zobaczyć!

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez finanzierung

Urzędnik, 2 800 [url]euro[/url] netto, dochód 230 000 [url]euro[/url] w formie nieruchomości, więc nie musimy zasadniczo martwić się o to, czy przy budowie nowego budynku mamy strach przed czarną niewypłacalnością.

Tak, jeśli chcesz widzieć tylko pozytywne strony, masz rację, ale to właśnie krytykował Tneub.....
Podczas budowy mogą pojawić się dodatkowe koszty w wysokości 20-30 tys. [url]euro[/url].....co w konsekwencji skutkuje większym obciążeniem potem.
Dlatego warto spojrzeć też na alternatywy. Oczywiście posiadanie własnego domu z ogrodem to godne pożądania cele. Ale jak zbudować? Duży (i drogi) dla ewentualnej rodziny, mały i wtedy być może za mały dla rodziny?
Dlatego właśnie mój pomysł: sprzedać działkę, ewentualnie kupić mały domek, wystarczająco duży dla żony i na początek jedno dziecko, jeśli jest taka możliwość płacąc gotówką i odkładając pieniądze na przyszłość.
Osobiście nie czułbym się dobrze myśląc przez kolejne lata, że 50% (lub więcej) mojego dochodu idzie tylko na mieszkanie, i prawdopodobnie nie będąc w stanie zapłacić za niezbędne prace konserwacyjne za 25-30 lat, ponieważ nie udało mi się zaoszczędzić wystarczająco, ani już tylko na tę okoliczność oszczędzać. Codzienne życie byłoby dla mnie ważniejsze.

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez NaTwoim13
Rozumiem Cię, finansowanie, ale nie chodzi o nas, chodzi o TE, który pyta o wykonalność. Między innymi uzasadniłem, że indywidualną możliwość wykonania może ocenić tylko TE, ja poddałem to tylko ocenie z punktu widzenia banku.

Możemy ocenić naszą własną wykonalność i chęć do tego, gdyby chodziło o każdego z nas w tej samej sytuacji, ale nie o TE.

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez finanzierung

). Czy z powyższymi danymi jest realistyczne zrealizowanie solidnego finansowania budowy?

Ale również zapytał, czy możliwe jest solidne finansowanie.
Możliwe, jak już napisałeś, zdecydowanie tak, ale czy też solidne??? Niektórzy uważają, że solidność to coś innego.

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez NaTwoim13
Nie, wielu uważa nawet, że to nie jest prawdziwe możliwe, a być może tak jest, ale ja nie mogę zdefiniować prawdziwie dla TE, tylko dla siebie, i poradziłbym sobie świetnie z pieniędzmi, ale nie zbudowałbym domu sam. Jednak nie chodzi o mnie, nie o moją sytuację osobistą, tylko o TE i podczas gdy tutaj robi się trochę bardziej burzliwie, nic nie dowiadujemy się od TE, absolutnie nic, ale chodzi o niego. Piszę, że samodzielnie nie zbudowałbym domu, tak i co z tego? Być może on wcale nie jest samotny, po prostu obecnie żyje sam, być może po prostu nie jest żonaty i określa to jako życie samotne. Nie wiemy, a co ma wtedy zasadności lub ogólnie moje oświadczenie tutaj, ŻE ja sam lub jako singiel nie zbudowałbym domu, jeśli jednak inni z jakichkolwiek powodów chcą i chcą? Jaka jest moja opinia wtedy warta? Chodzi przecież o to, że nie o to, jeszcze raz, chodzi o TE i od niego nie dochodzi nic, co by nas obecnie ułatwiło, zamiast tego zaczynamy znowu się domyślać i dzielić się tym, jak my postąpilibyśmy. To też w porządku, ale chciałbym mieć prawo również napisać, jak ja postąpiłbym, nawet jeśli w istocie - z powodu znacznie mniejszej liczby informacji i braku kontekstu - jest to zupełnie obojętne i nikomu, zwłaszcza TE, nie pomaga.

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez NaTwoim13
Również uważam, że [url]kredyt hipoteczny[/url] na 30 lat dla 32-latka nie jest nieodpowiedzialny, jedynie dostępne dochody mogą sprawiać wrażenie nieodpowiedzialnych. Pojęcia odpowiedzialności i nieodpowiedzialności mogą być różnie interpretowane i przeżywane przez różnych ludzi.

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez finanzierung
To niestety problem.
Napisałeś, że wszystko w porządku, wszystko w zielonej strefie.
Potem Tneub pisze:


Jako singiel z pewnością można to zrobić, ale według mnie potrzebowanie ponad 50% na [url]Dom[/url] to już sporo.
Zwłaszcza że nigdy nie wiesz, co życie przyniesie lub gdzie miłość życia lub praca mogą cię zabrać.

Następnie zaczynasz krytykować to, co napisał Tneub, chociaż jest to tylko jego punkt widzenia. Zaczynasz regularnie atakować innych użytkowników, którzy mają inne zdanie na dany temat.
Tneub zaznaczył tylko, że finansowanie, którego wymaga 50% lub więcej dochodu, nie jest solidne (z jego punktu widzenia, z mojego też nie).....

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez NaTwoim13
To już wyjaśnione. Zaakceptowałem zdanie tneub, dlaczego nie.

Myślę, że teraz jest kolej tneuba, powiedzieliśmy, jak to zrobilibyśmy albo i nie.

Podjęliśmy swoje decyzje lata temu, każdy z własnej perspektywy i stylu życia, każdy tak, jak uważał za odpowiednie dla siebie indywidualnie. Nie chodzi już o nas, możemy jedynie udzielać porad z naszej perspektywy i dlatego nie zdecydowałem się odbierać zdania tneubowi, to zostało źle zrozumiane.

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez ADMCI4

No cóż,
1.100 EUR rata + 400 EUR NK (jeśli starczy) = 1.500 EUR rata
Zostaje 1.400 EUR / miesiąc na życie, albo trzeba odłożyć 200-300 EUR na naprawy/zachowanie domu......
Alternatywa: Sprzedać działkę i kupić mieszkanie własnościowe oraz być może od teraz mieszkać bezpłatnie, oszczędzać pieniądze i później, gdy zostanie założona rodzina, budować?

@marcelf: Co sądzisz o tym pomysle? Jeśli później chciałbyś jednak zbudować [url]Dom[/url] dla żony i dziecka, miałbyś albo dochody z wynajmu albo mieszkanie własnościowe jako zabezpieczenie!!! Z mojego punktu widzenia brzmi to nieźle. Chyba że masz osobistą więź z działką?!?

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez 2tneub
Dla mnie też mieszkanie własnościowe nie wchodzi w grę, ponieważ trzeba w takim samym stopniu dbać o wszystkich sąsiadów, jak w przypadku wynajmowanego mieszkania.

Jeśli teraz związanie się/partnerstwo lub zakładanie rodziny z jakichś powodów nie jest wykluczone, wolałbym poczekać i dopiero wtedy budować zgodnie z wymaganiami dla rodziny, zwłaszcza że działka została odziedziczona dopiero w tym roku. Nie obraź się, ale podejrzewam raczej, że jest to teraz reakcja na impuls w stylu jestem teraz właścicielem działki, muszę teraz budować. Działka nie ucieknie. To jest moja osobista opinia.

Re: Wykonalność finansowania budowy

Napisany przez hausbauwest
Niewątpliwie wszystko to jest możliwe, osobiście uważam to za smutne, gdy dostaje się taką wielką ilość pieniędzy w spadku/darowiźnie, a potem po fakcie trzeba żyć gorzej niż wcześniej. Oczywiście, w pierwszym roku posiadanie takiego domu może sprawić wielką dumę i wydawać się super... Ale później może się okazać obciążeniem. To jak z ludźmi, którzy kupują żelazny grill za tysiąc [url]euro[/url], żeby wszyscy byli pod wrażeniem, a potem kładą na nim kiełbasę za 50 centów. Wolę kupić grill za 100 [url]euro[/url] i przygotować na nim stek. Pojawia się też pytanie, czy spadkodawca chciałby, aby dziedzic po otrzymaniu spadku był finansowo gorzej ustawić niż gdyby nie dostał spadku.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata