- ndz maja 27, 2018 6:26 am
Byłem ubezpieczony w AXA priv. na chorobę przez 13 lat. Ponieważ wszystko tam zamieniło się w totalną katastrofę, przeszedłem w 2016 r. do Signal Iduna.
Jednak tam jest jeszcze gorzej.
- czekam 2-3 miesiące na zwrot moich rachunków - zwracają zawsze tylko około 40%, i to bez komentarza
- pisemna reklamacja odemnie. Po 2 miesiącach cisza.
- Potem odpowiedź tylko puste frazesy (prosimy o zrozumienie.....bla bla......że możemy zwracać jedynie ustalone świadczenia.....blabla...)
- Ponowna reklamacja (chodziło między innymi o to, że leki są zwracane w stu procentach tylko wtedy, gdy są to tzw. generyki. Oryginalne preparaty są zwracane tylko w 80%. Zwrócili mi po prostu wszystkie leki tylko w 80%, mimo że złożyłem tylko generyki !! )
- Znowu 2 miesiące nic. Potem te same puste frazesy jak powyżej
- Potem zdecydowana skarga bezpośrednio do zarządu
- po 3 miesiącach przyszła odpowiedź: zwolnili mnie natychmiastowo z przyczyn zmyślonych (i faktycznie błędnych) !!!
Od dwóch miesięcy nie mam ubezpieczenia zdrowotnego, w Niemczech !!!
Powód wypowiedzenia:
- Powód wypowiedzenia: zatajenie chorób przy składaniu wniosku.
- W wypowiedzeniu napisali, że cierpię na zeznanie xxxx. Jednak w raporcie lekarza jest jednoznacznie napisane NIE zeznanie xxxx. Nie mam pojęcia, jak można tak błędnie zinterpretować słowo NIE.
- Dodatkowo z powodu przewlekłego xxxx. W raporcie lekarza jednak jest napisane ostry xxxx.......
- Niewiarygodne. Zażądałem odwołania. Po 7 tygodniach znów dostałem odpowiedź z samymi pustymi frazesami. Nic konkretnego, tylko wskazówka na zatajone przeze mnie choroby......
Jestem zaszokowany i bezradny.
Będę musiał ich chyba teraz pozywać. I to w związku z zatrudnieniem personelu biegłego w języku niemieckim..............
Mój wyżej wymieniony pieniądz wciąż mi ucieka.........
Jednak tam jest jeszcze gorzej.
- czekam 2-3 miesiące na zwrot moich rachunków - zwracają zawsze tylko około 40%, i to bez komentarza
- pisemna reklamacja odemnie. Po 2 miesiącach cisza.
- Potem odpowiedź tylko puste frazesy (prosimy o zrozumienie.....bla bla......że możemy zwracać jedynie ustalone świadczenia.....blabla...)
- Ponowna reklamacja (chodziło między innymi o to, że leki są zwracane w stu procentach tylko wtedy, gdy są to tzw. generyki. Oryginalne preparaty są zwracane tylko w 80%. Zwrócili mi po prostu wszystkie leki tylko w 80%, mimo że złożyłem tylko generyki !! )
- Znowu 2 miesiące nic. Potem te same puste frazesy jak powyżej
- Potem zdecydowana skarga bezpośrednio do zarządu
- po 3 miesiącach przyszła odpowiedź: zwolnili mnie natychmiastowo z przyczyn zmyślonych (i faktycznie błędnych) !!!
Od dwóch miesięcy nie mam ubezpieczenia zdrowotnego, w Niemczech !!!
Powód wypowiedzenia:
- Powód wypowiedzenia: zatajenie chorób przy składaniu wniosku.
- W wypowiedzeniu napisali, że cierpię na zeznanie xxxx. Jednak w raporcie lekarza jest jednoznacznie napisane NIE zeznanie xxxx. Nie mam pojęcia, jak można tak błędnie zinterpretować słowo NIE.
- Dodatkowo z powodu przewlekłego xxxx. W raporcie lekarza jednak jest napisane ostry xxxx.......
- Niewiarygodne. Zażądałem odwołania. Po 7 tygodniach znów dostałem odpowiedź z samymi pustymi frazesami. Nic konkretnego, tylko wskazówka na zatajone przeze mnie choroby......
Jestem zaszokowany i bezradny.
Będę musiał ich chyba teraz pozywać. I to w związku z zatrudnieniem personelu biegłego w języku niemieckim..............
Mój wyżej wymieniony pieniądz wciąż mi ucieka.........