Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez Kunde198
Kochane Forum,

po latach czytania forum, postanowiłem podzielić się moimi doświadczeniami dotyczącymi sprzedawców finansowych - zwłaszcza tych, którzy dużo gadają.

Na początek kilka słów o Honey/hausbauwest:

Niestety wydajesz się być w błędzie. noelmaxim nie potrzebuje klientów. Ale przejdźmy do sedna sprawy.

Tło mojego zapytania do sprzedawcy finansowego, który jest bardzo aktywny na forum BauFi, dotyczyło tego, że moi sąsiedzi zapytali o finansowanie na mieszkanie wynikające z sprawy o pierwszeństwo w zakupie. Dokładne szczegóły, włącznie z kwotami, nie są istotne. Jednak moim sąsiadom zostało tylko 4 tygodnie na wykorzystanie tej opcji, co oczywiście robi się dopiero wtedy, gdy finansowanie jest już uzyskane.

We środę 23.05.2018 o godzinie 22:05 skontaktowałem się z odpowiednim sprzedawcą finansowym - omijając publiczne pytanie tutaj na forum. Czy to błąd? Raczej nie, ponieważ już o 0:22 w czwartek, czyli zaledwie 2 godziny po moim zapytaniu, otrzymałem odpowiednie dane do wypełnienia. Ani moi sąsiedzi, ani ja nie pracujemy produktywnie o 0:22, więc dopiero 24.05. o godzinie 11:17 odpowiedzieliśmy ze wszystkimi szczegółami.

Ponieważ otrzymaliśmy pierwszą odpowiedź bardzo szybko, zakładaliśmy, że nasze zapytanie będzie szybko przetworzone. Pewnie pytania telefoniczne lub mailowe byłyby konieczne do odpowiedzi. Dla laika jest trudno uwzględnić w formularzu niekiedy złożone myśli.

No cóż, minął czwartek i piątek przedpołudnie - bez jakiejkolwiek informacji o tym, że nasza sprawa jest w trakcie rozpatrzenia i jak długo jeszcze potrwa. Dlatego zadzwoniłem w piątek do biura w Brunszwiku i od razu połączono mnie z użytkownikiem forum, po kilku nieudanych próbach dodzwonienia się wcześniej do automatycznego sekretariatu. Otrzymałem informacje na temat tego, kto w firmie zajmuje się czym, co tylko marginalnie mnie interesowało - bardziej zależało mi na wyniku lub dalszym biegu sprawy. Nasza sprawa miała zostać rozpatrzona od godziny 14. Niestety, od tego momentu nie byłem dostępny ani telefonicznie, ani mailowo, co również powiedziałem panu sprzedawcy. Jednak numer telefonu właściwego kredytobiorcy lub jego rodziny był znany. Zgodziliśmy się, że w razie pytań należy kontaktować się bezpośrednio z rodziną. To oczywiście jest sensowne, ponieważ w innym przypadku mogłaby być tylko gra cisza po drugiej stronie.

Zakładałem, że skontaktują się ze mną w piątek - jeśli pracowaliby w sobotę, prawdopodobnie także tego dnia. Do poniedziałku do godziny 12 niestety nie otrzymałem żadnej informacji zwrotnej. Z tej przyczyny próbowałem w tym momencie ponownie skontaktować się telefonicznie z kimś innym niż automatyczny sekretariat - bez skutku.

Następnie o 16:44 wysłałem ostrzeżenie.

Do dziś 29.05.2018 pan sprzedawca nie skontaktował się ze mną/z moim sąsiadem.

Nie może zatem być tak, że pan Buhmann interesuje się zleceniami, które pozyskuje tutaj na forum. To oczywiście nadal możliwe, ale nie jestem w stanie ocenić, czy jest odpowiednią osobą do obsługi kompleksowego, niestandardowego zapytania finansowego, które po prostu go przerasta. Od lat reklamowane są udane finansowania dla klientów z forum - teraz przynajmniej tutaj jest negatywne doświadczenie.

Pozdrawiam serdecznie,

GT

P. S. Oczywiście sprzedawca ma moje pełne dane adresowe, jak również umowa kupna mieszkania - dane są więc udokumentowane i nie są fałszywe. Jeśli pojawi się taka zarzut, to również spokojnie podchodzę do ewentualnej skargi o zniesławienie (??), wszystko jest udokumentowane.

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez NaTwoim13
Uważam krytykę za bardzo pochlebną i zgadzam się z nią.
Z rozmowy telefonicznej inicjowanej przez Panią dowiedziałem się, że chcą Państwo mieć weekend, i że powinienem skontaktować się z osobą kontaktową (która miała być klientem) i poprosiliście mnie o to w rozmowie telefonicznej, z czym się zgodziłem. Dzisiaj jest wtorek, a ze względu na dużą liczbę zapytań, moje wakacje, które przerwałem z powodu awansu naszej pierwszej drużyny męskiej, gdzie mój syn pokazuje swoje umiejętności, bieżące sprawy i ogromne zainteresowanie zapytaniami, faktycznie nie udało mi się wygenerować nowego biznesu.
No cóż, automatyczna sekretarka jest również do tego, aby zostawiać wiadomości, a jeśli biuro jest nieobsadzone, to ma to swoje uzasadnienie, a w szczególności ja, jako osoba, mam prawo nie obsadzać biura, co w części miało miejsce również w poniedziałek, ponieważ mój partner również jest związany z VFL Bienrode, tak jak mój syn, który pracuje w naszej firmie i jest graczem awansującej drużyny. No cóż, wspomnę tylko pobocznie, że istnieją również telefony komórkowe.
Za to trzeba się przeprosić i mogłem z Państwa pytania wnioskować, że mogą się Państwo skontaktować również z Bankkaufmannem, i zakładałem, że i tak już to zrobili.
Chciałbym także podziękować za Pańską szczerość, bądź Pańskie subiektywne odczucie, że nie potrzebuję biznesu. Tak do końca nie jest, pomagam gdzie mogę, a u Państwa dostrzegłem, że pomoc jest potrzebna, niestety nie byłem w stanie dotrzymać tego w Państwa wymaganym czasie reakcji, za co bardzo mi przykro.
No cóż, to piękne w mojej pracy, że mogę sam regulować swoje 24 godziny tak, jak chcę, i muszę akceptować, kiedy muszę postawić inne priorytety, muszę także zaakceptować, że nie zawsze mogę sprostać wszystkim i wszystkiemu. Myślę, że z ludzkiego punktu widzenia, z Pańskiego punktu widzenia, na pewno nie jest to ładne, i jeszcze raz, bardzo mi przykro.


GT
P. S. Oczywiście sprzedawcy znam moje pełne dane adresowe, a także umowę kupna mieszkania - dane te są zatem udokumentowane i nie są szwindlami. Jeśli pojawi się zarzut, sprostowanie lub groźba oskarżenia o szkodzenie reputacji, podchodzę do tego z uśmiechem, wszystko jest tutaj udokumentowane.

Nie mam teraz pojęcia, o co chodzi! Kto lub co to jest GT i kto lub co obawia się szkody w reputacji lub oszustwa? Nie jestem teraz w stanie tego zrozumieć, być może to nie dotyczy mnie.

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez FloHH
Zastanawiam się, jaki sens ma ten wątek (oczywiście poza celem wystawienia kogoś na pośmiewisko). Mówimy tutaj o doradcy finansowym, który nie spełnia oczekiwań. I co z tego - po prostu szukam kogoś innego...

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez nexttry

zastanawiam się, jaki jest sens tego wątku (poza oczywiście celem ośmieszenia).
Wspomniany [url]doradca[/url] finansowy nie radzi sobie. No i co z tego - po prostu wybieram innego...

Jaki jest sens recenzji na Amazonie? Jaki jest sens ocen lekarzy na stronach ocen?
Powód jest zawsze ten sam: przejrzystość dla potencjalnych przyszłych klientów i często pomoc w podjęciu właściwej decyzji. To oszczędza nie tylko kosztów i frustracji, ale też bardzo często dużo czasu.
I, i to powinno być bez mojej oceny: kto tak polarizuje się na forum, musi po prostu radzić sobie z opiniami w obie strony. Wydaje się, że robi to po opublikowaniu tego postu w tym wątku.
Aby zakończyć z (przyznam się, oklepanym) powiedzeniem: opinie to prezent... można go przyjąć, albo nie

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez Hilfe
Pan Buhmann spędza tutaj bardzo dużo czasu. Nic więc dziwnego, że nie masz czasu dla rzeczywistych klientów.
Po prostu tylko się na siebie obrzucacie i piszecie romanse na romansach.

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez Kunde198
Drodzy Czytelnicy,
@FloHH
Oczywiście, kruk kruka nie wykolei oka. :-)
Pan Buhmann pisze tutaj w (prawie) każdym wątku i błyszczy specjalistyczną wiedzą. W różnych postach wspominani są zadowoleni klienci. Ponieważ nie ma/gab tu żadnych udokumentowanych sprzeczności - a potencjalny interesant chciałby raczej przeczytać coś więcej niż wyłącznie samozachwyt - mój post miał za zadanie uzupełnić pewien wykreowany obraz.
@noelmaxim
W związku z moim rozmową telefoniczną w piątek, w której poinformowałem, że w weekend jestem niedostępny/z trudnością dostępny, ustaliliśmy, że skontaktują się Państwo bezpośrednio z rodziną. Brak czasu? Nie ma problemu - jeden telefon i mamy pozyskany czas. Milczenie w lesie może mieć miejsce, ale nie prowadzi ani do interesu, ani satysfakcji. Z uwagi na odległość zrezygnowano z kontaktowania się z bankierem, ludzie bez komputera (faktycznie istnieją tacy) preferują kontakt osobisty i byliby gotowi przejechać 100 km do Państwa. W południowych Niemczech jest to niemożliwe.
Wszystkie dokumenty były/Pozostają Państwu dostępne, więc było też oczywiste, że decyzja jest pilna, ponieważ prawo pierwokupu jest ograniczone czasowo. Nie bez powodu już w piątek zadzwoniłem - nie dlatego, że jestem niecierpliwym małym chłopcem, ale tylko z zdecydowanym zobowiązaniem banków można skorzystać z tego prawa. To, czy mają Państwo zapewnienia od lokalnych banków, ma drugorzędne znaczenie, ponieważ zazwyczaj nie są one naprawdę konkurencyjne.
Faktycznie sytuacja jest skomplikowana, dlatego też zwrócono się tu do samozwańczego eksperta w tej dziedzinie. Wiele z dotychczasowych propozycji wydaje się sensownych dla laików - przynajmniej bardziej sensownych niż oferty z banków domowych.
Państwa czas wolny jest Państwu oczywiście zazdroszczone, bez wątpienia. Oczywiście wcześniej sprawdziłem, czy Pan pracował. Dokładne czasopisma są umieszczone na samym szczycie - Pańskie wpisy na tym forum są weryfikowalne przez każdego czytelnika. - W piątek po południu otrzymaliśmy jakąś reakcję o godzinie 22:59 - oraz: patrz powyżej - nic więcej.
Dla inicjałów GT, gdyby Pan czytał moje maile, nazwisko i imię byłyby Państwu znane, przepraszam. Pozwoliłem sobie nie zmieniać ani imienia, ani nazwiska, aby mieć inne inicjały dla Państwa. Proszę również wybaczyć, że podpisuję się tutaj nie pełnym imieniem i nazwiskiem.
To, czy moją relację z faktów uzna się za szkodliwą dla interesów czy reputacji, zależy od Państwa. Skarga w tej sprawie jest łatwo możliwa, ponieważ - jak opisano - posiadają Pa Państwo moje pełne dane adresowe.
To, że zapytanie było być może tylko w związku ze szkodą dla reputacji, może być wyjaśnione na podstawie faktów (między innymi umowa kupna-sprzedaży osoby trzeciej, w której ewentualnie prawo pierwokupu ma zostać wykonane), co wspomniałem w PS. Beztroska z powodu domniemanego żartu z mojej strony jest tym samym z pewnością wykluczona.
Pozdrowienia
GT (oh znowu moje inicjały)

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez hausbauwest

Drogie Czytelniczki,
@FloHH
Oczywiście, kruk krukowi oka nie wykole. :-)
Pan Buhmann pisze tutaj w (prawie) każdym wątku i błyszczy fachową wiedzą. W różnych postach wspominani są zadowoleni klienci. Ponieważ nie ma / nie było widocznego sprzeciwu w tej kwestii - a potencjalny interesant nie chciałby czytać tylko samozachwytów, mój post miał na celu uzupełnienie pewnego zbudowanego obrazu.
@noelmaxim
W związku z moim telefonicznym zgłoszeniem w piątek, informującym o tym, że w weekend jestem nieosiągalny / ciężko mnie złapać, ustaliliśmy, że skontaktują się Państwo bezpośrednio z rodziną. Brak czasu? Nie ma problemu - jedno telefonale i zyska się czas. Milczenie na ten temat jest możliwe, ale nie prowadzi ani do interesu ani do zadowolenia. Ze względu na odległość zrezygnowano z kontaktu z bankierem, ludzie niekorzystający z komputera (faktycznie istniejący) preferują kontakt osobisty i pokonali by 100 km do Państwa. W południowych Niemczech nie jest to możliwe.
Wszelkie dokumenty były / są w Państwa posiadaniu, więc było również widoczne, że podjęcie decyzji jest pilne, ponieważ prawo pierwokupu jest czasowo ograniczone. Nie bez powodu już w piątek odebrałem telefon - nie z powodu mojej niecierpliwości, tylko z pewną obietnicą od banków możliwe jest skorzystanie z tego prawa. To, że banki lokalne wydałyby zgodę, odgrywa podrzędną rolę, zazwyczaj nie są one naprawdę konkurencyjne.
Faktycznie sytuacja jest skomplikowana, dlatego też zwraca się tutaj do samozwańczego specjalisty w tej dziedzinie. Dla osób laików, wiele wcześniejszych sugestii wydaje się rozsądnych - przynajmniej bardziej sensownych niż oferty z banku domowego.
Państwo mają oczywiście prawo do własnego czasu wolnego, to jest absolutnie jasne. Oczywiście sprawdziłem wcześniej, czy mieli Państwo zajęcia. Dokładne terminy są na samym szczycie - Państwa posty na tym forum są sprawdzalne przez każdego czytającego. - Otrzymaliśmy jakąkolwiek reakcję od piątku po po po 29.05. o 22:59 - także: patrz wyżej - poza tym nic.

Jeśli chodzi o inicjały GT, gdyby Państwo przeczytali moje e-maile, mieliby Państwo moje pełne imię i nazwisko, przepraszam za to. Pozwoliłem sobie nie zmieniać ani imienia, ani nazwiska, aby mieć inne inicjały dla Państwa. Proszę również wybaczyć, że nie podpisałem tu pełnym imieniem i nazwiskiem oraz adresem.
Czy mój rzetelny komentarz będzie postrzegany jako szkodliwy dla biznesu czy reputacji, zależy od Państwa. Składanie związanej z tym skargi jest łatwe, ponieważ - jak opisałem - posiadają Państwo moje pełne adres.
To może być zapytanie tylko z powodu szkody wizerunkowej, można to wywnioskować na podstawie dostępnych faktów (m.in. umowa kupna sprzedaży osoby trzeciej, w której ewentualnie chciałaby korzystać z prawa pierwokupu), o czym wspomniałem w P.S. Brak działań ze względu na domniemany żart z mojej strony, można zatem z pewnością wykluczyć.
Pozdrowienia
GT (oh znowu moje inicjały)

Dlaczego tak często piszesz tutaj o ogłoszeniu?
Czy otrzymałeś jakieś groźby czy coś w tym stylu?
Powinno Ci być całkowicie obojętne, zgłoszenie jakichkolwiek działań jest śmieszne.
Masz pełne prawo do wyrażania swojej opinii i doświadczenia tutaj.
Jeśli ktoś występuje publicznie, musi też liczyć się z publiczną krytyką.
Całkiem prosto i jasno wytłumaczone.

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez NaTwoim13
Uważam, że krytyka, jak opisano, jest w pełni w porządku. Po tym TE i tak jest, krytyka była rzeczowa i w opisie dokładnie odpowiadała moim przewidzianym, uzasadnionym i wymaganym sposobom postępowania i zdarzeniom. Moim zdaniem nie chcę pozytywnych recenzji - ponieważ zostałyby one rozerwane (mieliśmy już to wcześniej, gdy czasami się prześlizgnie jedna osoba) i byłoby to reklamą, którą chętniej wykonuję sam za pomocą moich odpowiedzi i wskazówek - nie zmienię tego w interesie społeczności tutaj,
Nie mam czasu na ogłoszenia i tego typu sprawy, gdybym miał coś więcej, wolałbym zadzwonić do rodziny. Nie uważam tego za konieczne i jeśli chodzi o zaszkodzenie reputacji, działo się to już w innych sprawach i nie zareagowałem oczywiście. Kto rozdaje, ten musi również przyjąć, wszystko w porządku, wszystko w porządku.

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez StGe1973
Klient,
więc na początek nie widzę podstaw do złożenia skargi, ponieważ to jest obiektywna i subiektywna relacja. Masz do tego prawo.
Ale muszę powiedzieć, że kompletnie nie mogę zrozumieć tej krytyki.
1. Skąd pochodzi presja czasu związana z 4 tygodniami? Moim zdaniem ma się 2 miesiące czasu, a sprzedawca musi najpierw znaleźć innego nabywcę wraz z umową sprzedaży. Można wcześniej zorientować się o ogólnych dostępnych opcjach kredytowych (w zależności od sytuacji dochodowej i majątkowej) i wtedy 2 miesiące z konkretną ceną zakupu są w pełni wystarczające. Presja czasu spoczywa na was (lub na twojej sąsiadce) i tylko na was.
2. Czytam ciągle założyłem/łam: Wysłanie maila z formularzem na podanie swoich danych zajmuje 1 minutę. Czego zakładałeś/łaś? Że inni ludzie nie pracują i tylko czekają na twój wniosek? Że maj to miesiąc urlopów, świąt, dni wolnych szkolnych itp. i że wtedy może to trwać trochę dłużej? Że jak twierdzisz, masz złożoną i nie jest to standardowa finansowanie, które można zrobić pobieżnie w 10 minut?
3. Umowa przedwstępna ma swoje znaczenie, które ma. Nie można odebrać telefonu, zostawia się krótką wiadomość z prośbą o oddzwonienie. Jeśli z tego nie korzystasz, jest to ponownie twój problem, a nie innej osoby.
4. To co naprawdę mogę wyczytać, to że wystąpił problem komunikacyjny, przy czym szczerze mówiąc w 95% obarczyłbym tobie winę. Gdybym był w takiej sytuacji, moje pierwsze pytanie brzmiałoby: Wiem, że maj to zawsze trudny miesiąc z uwagi na urlopy, święta, długie weekendy itp., na pewno są jeszcze inni klienci niż ja i mój przypadek jest również dość złożony, ale w moim przypadku jest duży presja czasowa, jak długo to konkretnie potrwa? Na ten termin mówię Tak lub Nie. To jest sens komunikacji, żeby nie zakładać stu rzeczy i przedmiotów, ale konkretne, istotne kwestie omawiać i wyjaśniać. W twoim przypadku byłoby to na przykład ustalony termin możliwej oferty.
5. Mogę zrozumieć każdą krytykę, którą wyrażasz, jeśli stało się dokładnie tak. Miałeś/łaś konkretny termin, polegałeś/łaś na nim i nie został on dotrzymany. W takim przypadku masz prawo powiedzieć: Ja wywiązałem/am się z mojej części, a druga strona nie. Mimo to nie zrobiłbym tego publicznie bez konsultacji, ponieważ mogą występować naprawdę wyjątkowe okoliczności, takie jak śmierć w rodzinie itp., co może nie usprawiedliwia opóźnienia terminu, ale sprawia, że jest to zrozumiałe jako zupełny wyjątek.

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez Kunde198
Przede wszystkim, często grożą reklamacjami o szkodę reputacyjną w przypadku krytyki - to była tylko zapobiegliwa formuła.

@StGe1983

1. Ponieważ prawa pierwokupu itp. są również swobodne w negocjacjach i kształtowaniu, tutaj ustalono jedno na 4 tygodnie (lub miesiąc?!). Oczywiście w tym czasie trzeba podjąć decyzję. Czas rozpoczął się w tym przypadku od podpisania umowy kupna z trzecią osobą lub doręczenia umowy kupna uprawnionej do pierwokupu. Można wcześniej szukać [url]kredytu[/url]? Na jakiej podstawie? Chcę w przyszłości coś kupić - mogę dostać pieniądze? Myślę, że każdy bank powie ""Dzięki, że razem wypiliśmy kawę, ale wróć, jak będziesz miał więcej informacji."" Termin może być również uzasadniony osobistymi powodami, że (daleko) przed końcem terminu wszystko będzie już załatwione, a nie dopiero w ostatni dzień. Tak więc w tym przypadku minęły prawie 2 z 4 tygodni. Oczywiście posiadając umowę kupna (z trzecią osobą) nie można po prostu pójść do banku i powiedzieć, że chce się pieniądze. Również umowę kupna trzeba najpierw sprawdzić - nawet pytanie, czy chce się w ogóle wejść do tej umowy.

2. Jak wyżej wyjaśniono: w tej chwili nie mam czasu, stąd odpowiedź ""do xx"" jest akceptowalna. Niezależnie od pośrednika finansowego, taka odpowiedź mogła zostać udzielona podczas rozmowy telefonicznej w piątek - w przeciwieństwie do ""zrobię to dzisiaj popołudniu"".

3. Są ludzie, którzy chcą odpowiedzi na pytanie - automatyczna sekretarka nie może takiej udzielić. Próbujemy częściej. Niemniej jednak, niezależnie od tego przypadku, jest nieprzyjemnie, gdy mówi się z firmą tylko z automatycznym odtwarzaczem na drugim końcu. Ale to zależy od indywidualnego odczucia każdego.

4.+5. Tak, zdaję sobie sprawę, że nie jesteśmy tu klientem priorytetowym nr 1. Wolumen jest zbyt mały, a nakład pracy zbyt duży. Dlatego moje - na pewno nie nieprzyjazne - rozmowy telefonicznej w piątek. W związku z tym w wyniku tego, że może awansować drużyna piłkarska, może zmarł członek rodziny, albo też słynny worek ryżu, to jasne. W pierwszym i trzecim przypadku z przykładu to oczywiście wina potencjalnego klienta, że nie był wystarczająco poinformowany. Gdyby tak było, wiedziałby, dlaczego nie dostaje odpowiedzi albo reakcji. Przyznaję: wina potencjalnego klienta - w tym przypadku moja. W przypadku śmierci albo ważnej nieobecności przedsiębiorca ma możliwość użycia automatycznego odpowiednika, aby poinformować potencjalnych klientów o opóźnieniu. Jeśli coś takiego zostanie wysłane, to na pewno tylko bardzo niewielu potencjalnych klientów nie okazałoby zrozumienia. E-mail został wysłany właśnie przeze mnie - bez odpowiedzi. Jak wyżej wyjaśniono, pan Buhmann założył, że obecnie zwróciłeś się do innego pośrednika (i już podpisałeś z nim umowę?).

Skrępowany termin realizacji - lub początkowej realizacji sprawy był w piątek po południu.

Czy ten post coś pomógł? Prawdopodobnie tak, ponieważ teraz pan Buhmann jest w kontakcie z rodziną (a także ze mną przez e-mail) i szuka rozwiązania. Dla pełności informacji warto to również uwzględnić tutaj.

Pozdrowienia

GT

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez NaTwoim13
Oczywiście, w retrospekcji zdecydowanie byłoby mądrzejsze i lepiej nie obiecywać w piątek podczas rozmowy telefonicznej, że zadzwoni się do rodziny. W momencie rozmowy byłem jednak przekonany, że dam radę to zrobić, ponieważ w tym konkretnym przypadku (całkowicie jasnym i zupełnie zdrowym) chciałem i chcę pomóc, ponieważ tutaj problemem jest jedynie czas lub jego brak, a ja nie mam problemów z bankami dzięki dziesięcioletniej współpracy i potrafię błyskawicznie załatwić pilne sprawy, więc używam asa w rękawie i to ja decyduję, tak jak w wielu innych sprawach
Jednak jedna kwestia wciąż mi leży na sercu. Moim numerem telefonu komórkowego zna się każdy i zazwyczaj zawsze jestem dostępny, także podczas urlopu, weekendu czy gdziekolwiek indziej, mam tam również skrzynkę głosową i jeśli zostawisz wiadomość, otrzymasz oddzwonienie w weekend lub gdy jestem na urlopie. To potwierdzić mogą wielu użytkownicy forum.

No cóż, początek został zrobiony, teraz trzeba przyspieszyć i pokazać swoje prawdziwe oblicze, zobaczymy. Krytyka była jak najbardziej słuszna, czy drogą tą każdy musi zdecydować sam. Jednakże, ponieważ ta finansowa sprawa stała się tutaj znana (w wielu przypadkach tak nie było), może to się obrócić w swoistą publiczną awanturę.

Będziemy informować!

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez StGe1973
drogi kliencie,
ostatecznie to nie moja sprawa, ale ogólnie nie interesuje mnie, kiedy ktoś zaczyna przetwarzanie, ale kiedy dostanę wynik. Albo ustalam stałą datę, albo nie. Jeśli nie umówię się na żadną datę, nie mam też prawa do żadnej daty.
Ale jeśli teraz pasuje, to wszystko jest w porządku. Nie jestem prawnikiem, ale sądzę, że ograniczanie i kształtowanie praw pierwokupu w nieruchomościach jest raczej nietrafione. Sprzedający zawsze mógłby wywierać na osobę uprawnioną do pierwokupu ogromną presję, negocjując bardzo krótki termin. Minimalny termin w nieruchomościach to moim zdaniem 2 miesiące...
Radziłbym skonsultować tę kwestię z prawnikiem, aby usunąć presję czasu. Pozwoli wam to znaleźć odpowiednie i najlepsze finansowanie.

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez Hilfe
Przy całym szacunku, ale pan Buhmann wygląda na zły ... przepraszam, ale jeśli potrzebujemy rzeczywistej pomocy i nie zarabiamy pieniędzy, to jednak nie jesteśmy dobrymi Samarytanami

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez NaTwoim13
???????????

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez peer
@Pomoc: przepraszam, ale jeśli potrzebujesz prawdziwej pomocy i nie zarabiasz pieniędzy, to jednak nie jesteś dobrym Samarytaninem
i jeszcze raz po niemiecku?

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez Hilfe

@Pomoc: Przepraszam, ale bez prawdziwej pomocy, gdy się nie zarabia, nie jest się dobrym Samaritańczykiem.
Czy możemy jeszcze raz to wszystko powiedzieć po niemiecku?

ten przypadek był tak beznadziejny, że Pan Buhmann nie miał ochoty. Zawsze tak bywa, że gdy leży się na dnie, nie ma się co liczyć na pomoc

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez NaTwoim13
@Pomocy
Czy czytasz również komentarze innych?
Sprawa w żaden sposób nie jest zepsuta! Wręcz przeciwnie.
Może się zdarzyć, że nikt ci nie pomoże, ale ja umiem pomagać i przyjmować pomoc!

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez hausbauwest

Może nikt ci nie pomaga, ale znam sposób, jak pomagać innym i jak samemu otrzymywać pomoc!

No cóż.... skoro nie pomogłeś, to ten post właśnie powstał.....

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez NaTwoim13
Oj, czy ufasz mi, że mogę pomóc?
Więc myślisz, że powinienem szybciej zareagować, wykorzystując moją wiedzę i możliwości?
Dzięki, no proszę, i wiesz co? Masz rację! Całkowitą rację

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez HannoMack

Ui, czy ufasz mi, że mogę pomóc?

Krótko i zwięźle: Nie.

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez Hilfe

Krótko i zwięźle: Nie.

Logiczne, pan Buchmann może to zrozumieć. On także nie chce pracować za darmo

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez NaTwoim13
Moja usługa zawsze zaczyna się od darmowej wersji, taka jest natura tego zawodu, a jeśli jest się grzecznym i pracowitym, czasem zostaje coś na końcu. Ale też mi to przypadło.

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez HannoMack

Moja usługa zawsze zaczyna się od darmowych prób, praca to wymaga, ale jeśli jesteś grzeczny i pracowity, to czasami zostaje coś na dłużej. Niestety, nigdy mi się to nie udało!

Z kolei podkreśloną część chętnie uwierzę.

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez hausbauwest
Czy tutaj jest coś nowego?

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez NaTwoim13
Klientka została solidnie poinformowana, sprawa została zamknięta
Czy możesz szybko powiedzieć mi, na czym polega twoje zainteresowanie? Czy lepiej byłoby, gdybym napisał raport końcowy?

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez Kunde198
Witajcie w forum,
w rzeczywistości rodzinie pomogliśmy, ale tak naprawdę za darmo.
Prawo pierwokupu, które wygasło dopiero dzisiaj, nie zostało wykonane. Istnieje wiele powodów, między innymi wiek oraz fakt, że dzieci nie chciały się zaangażować. Oczywiście należy wspomnieć, że w tego typu sytuacjach cała rodzina powinna działać razem, zwłaszcza jeśli istnieje możliwość, że w przypadku śmierci nieruchomości nie będą jeszcze w pełni spłacone, a dzieci nie będą mieszkać w tym samym miejscu.
Nawet główny powód do skorzystania z prawa pierwokupu odpadł wczoraj. Znaleziono porozumienie w sprawie istniejącej wspólności.
Pan Buhmann przedstawił rodzinie atrakcyjne oferty. W ostatecznym rozrachunku uwzględniono tu życzenia potencjalnego klienta oraz odpowiednio dostosowano finansowanie.
Początkowo negatywne zdanie musi zostać tutaj zmienione, zrobiłem to jednak już na poprzedniej stronie.
To, że ostatecznie nie doszło do porozumienia, nie leży po stronie banków, pana Buhmanna czy innych osób trzecich (również nie po mojej) - ostatecznie była to decyzja rodziny.
Rodzina miała miesiąc na podjęcie decyzji - w tym czasie zarówno z rodziną musiało zostać ustalone, co zostanie zrobione, jak i ewentualnie możliwie szybko przedstawiona opcja finansowania w przypadku pozytywnej decyzji. W tej kwestii pomógł pan Buhmann. Konieczne było również kilka spotkań z prawnikami, co pokazuje, że nie wszystko jest czarno-białe. Każda akcja wywołuje reakcję - w ostatecznym rozrachunku reakcje te doprowadziły do rozwiązania otwartych problemów dotyczących nieruchomości.
Ja (jako osoba z zewnątrz) mogę jedynie powiedzieć w podsumowaniu, że zarówno zapytanie o finansowanie, jak i inne działania, były ważne.
Szczegółowe wyjaśnienie - mogłem również całkowicie milczeć - po to, aby być może właściwie przedstawić wizerunek pana Buhmanna - z drugiej strony również, aby nie kończyć na: gwałtowna reakcja, wszystko tylko puste słowa ...
Pozdrawiam
GT

Re: Doświadczenia z sprzedawcą finansowym.

Napisany przez NaTwoim13
Wszystko w porządku, zostało to wspólnie uzgodnione i będzie to właściwa droga, zwłaszcza że główny argument za zakupem został rozwiązany w inny sposób, co bardzo mnie ucieszyło. Zdarzyło się to w przypadku bardzo miłego i mądrego poszukującego pomocy, o doskonałej zdolności kredytowej.

Krytyka była uzasadniona od samego początku, co potwierdziłem również w moich pierwszych wersach, chociaż muszę dalej sam zarządzać swoim czasem. Byłoby bardziej sensowne podkreślić w rozmowie moje duże obłożenie pracą i poprosić o zrozumienie, że w piątek przed weekendem nie mogę udzielać pomocy ani działać aktywnie. Powinienem to było inaczej, lepiej rozwiązać!

Wolę uczciwą krytykę (co w przypadku konsumentów i osób szukających pomocy kontaktujących się ze mną praktycznie nie występuje) - jeśli to jest konieczne - od ciągłych pochwał, które tylko bardziej by zbijały z tropu wspólnotę i dawałyby bazę do jeszcze większych wrogich postaw i oskarżeń w moim kierunku. Decydujące jest to, co doświadcza poszukujący pomocy i pytający, to co zostało i będzie ciężko i uczciwie wykonane w tle!

Nawet oskarżenia, które znowu padły, i to, że conajmniej jednemu użytkownikowi by się zdawało, że jestem w stanie grozić osobie, która miała zupełną rację w swojej krytyce, a jedynie z braku znajomości mojej osoby (z pewnością także na skutek zdenerwowania) chciał zabezpieczyć się przed ewentualnymi konsekwencjami, które nigdy nie były rozważane, pokazuje, że chcą mnie i moją pracę źle zrozumieć, także tutaj ponownie, ogólnikowo, w zupełnej nieznajomości osób działających i po prostu spekulując.

Początkowo wszystko przebiegało sprawnie, wszyscy zadowoleni, wszystko w porządku, przynajmniej pod względem osób szukających pomocy

PS: Nic bym już nie dodawał, ale gdy hausbauwest tak miło pyta, wyrażę krótko swoje zdanie na temat miłych i szczerych słów osoby szukającej pomocy i przedstawię aplikację na nadchodzące zadania.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata