- wt lip 18, 2006 7:01 pm
Co chce nam powiedzieć? ops:
Przypomina mi to trochę czasu sprzed ..dziesięciu lat.
Handelszeitung vom 18.07.2006
Pascal Ihle, 3770 znaków Artykuł
Ubezpieczenia: Konkurencja z Niemiec rośnie
Pracownicy szwajcarskich koncernów nie mogą odpocząć: Oprócz redukcji miejsc pracy, niemieccy specjaliści coraz liczniej aplikują - mają najlepsze szanse.
W Swiss Re jest wielu zadowolonych z siebie pracowników. Zarzut, który wraz z przeszłym weekendem wysunął przeciwko prezesowi Swiss Re, Jacquesowi Aigrainowi, nie tylko zszokował 11500 pracowników największego na świecie koncernu reasekuracyjnego, którzy z powodu redukcji 2000 miejsc pracy są już bardzo zaniepokojeni. Zarzut ten wstrząsnął również całą szwajcarską branżą ubezpieczeniową: Czy według niego zarzut dotyczy wszystkich firm w Szwajcarii?
Jeśli tak jest, to dla pracowników koncernów ubezpieczeniowych stanie się nieprzyjemnie. Presja na branżę będzie wzrastać z powodu globalizacji rynków finansowych. Nie tylko z powodu konsolidacji, restrukturyzacji i tzw. programów obniżenia kosztów, które w ostatnich pięciu latach pozbawiły szwajcarskie ubezpieczenia 8338 miejsc pracy (17%); 1 stycznia 2006 roku Szwajcarski Związek Ubezpieczeniowy (SVV) zrzeszał 41028 pracowników zatrudnionych w sektorze prywatnych ubezpieczeń.
*Ucieczka z naszego rynku*
Presja wzrasta również od północy. Coraz więcej Niemców zgłasza się do szwajcarskich koncernów ubezpieczeniowych i składa swoje dokumenty aplikacyjne w działach kadr. „Trend ten jest wyraźnie zauważalny”, mówi Rolf Schäuble, przewodniczący rady nadzorczej Baloise. „Liczba zapytań z Niemiec wyraźnie wzrosła.”
Podobnie brzmi to w Zurich Financial Services: „Z powodu napiętej sytuacji na rynku pracy w Niemczech od dłuższego czasu otrzymujemy regularne aplikacje”, wyjaśnia Chris Dunkel, szef działu kadr w Zurich Switzerland.
Zapytania dotyczą zarówno wykwalifikowanych pracowników, jak i kadry menedżerskiej, włączając w to wysokich szefów. Aplikacje na stanowiska programistów, kontrolerów, matematyków, fizyków, menedżerów ryzyka, aktuariuszy, rewidentów, menedżerów portfela, redaktorów PR i tłumaczy są szczególnie liczne, jak zauważają rekruterzy z Zurich Financial Services, Swiss Life i Baloise.
Główną przyczyną tego trendu jest przeobrażenie się niemieckiego rynku ubezpieczeniowego. Allianz ogłosiła redukcję 7500 miejsc pracy, w tym 5000 w spółkach ubezpieczeniowych i 2500 w Banku Dresdnera. Zurich Financial chce zwolnić do 1000 spośród 5700 miejsc pracy. Przez fuzję Gerling i HDI przynajmniej 1500 miejsc pracy zostanie utraconych. Niejasne jest również, jakie konsekwencje dla Niemiec (i Szwajcarii) będzie miało przejęcie Winterthur przez Axę.
*Warunki pracy przyciągają*
Zaniepokojenie w Niemczech jest na tyle duże, że szwajcarscy ubezpieczyciele nagle stają się bardzo interesujący zarówno dla osób zwolnionych, jak i tych będących w zatrudnieniu. To robi się powszechne i jest zalecane nawet przez niemieckie urzędy pracy.
Dzieje się tak z dwóch powodów: Po pierwsze, umowy dwustronne o swobodzie przepływu osób z UE promują zagraniczne aplikacje. Po drugie, warunki pracy i życia w Szwajcarii są atrakcyjne dla zagranicznych kandydatów. Dunkel: „Dlatego też spodziewamy się, że liczba aplikacji w przyszłości będzie rosła.”
Dla międzynarodowych koncernów, takich jak Swiss Re i Zurich, aplikacje z zagranicy należą do codzienności. Dla średnich ubezpieczycieli otwierają się nowe możliwości. „Specjaliści z wiedzą ekspercką wzbogacają zespół”, mówi rzecznik prasowy Helvetia-Patria, Daniel Schläpfer. Jakość zdecydowanie wzrasta.
Ponadto specjaliści z Niemiec są tańsi niż Szwajcarzy, mówi się nawet o 20%. Dla koncernów jest to istotny argument, aby utrzymać koszty osobowe pod kontrolą. Nic dziwnego, uważa Rob Hartmans, rzecznik prasowy Swiss Life: „Bardzo dobrze wykształceni Niemcy mają dobrą szansę na objęcie wakatu.”
Brak przypisanych firm.
************************************************** ***********
Pozdrowienia,
Simona