- czw wrz 27, 2018 4:57 pm
Właśnie dostałem e-mail od dyrektora banku z Frankfurtu, który wczoraj, w wyniku rozmowy z klientem, podjął natychmiastowe konsekwencje związane z jego pracą. Wyłącznie w serwisie Aufgewachter znajdziesz zapis rozmowy z klientem jako protokół z pamięci, który dołączył do swojego wypowiedzenia.
Bezrobotny : „Panie Dyrektorze Banku?”
Dyrektor Banku : „Tak, słucham?”
Bezrobotny : „Czy mogę zadać pytanie?”
Dyrektor Banku : „Oczywiście, proszę bardzo!”
Bezrobotny : „Czy moje dane są u Państwa bezpieczne?”
Dyrektor Banku : „Oczywiście, panie.”
Bezrobotny : „I na jak długo to obowiązuje?”
Dyrektor Banku : „Tak długo, jak długo jest Pan naszym klientem.”
Bezrobotny : „Proszę? A po tym będziesz mówił innym ludziom, co miałem na koncie?”
Dyrektor Banku : „Ależ nie! To tajemnica bankowa, zawsze pozostanie chroniona.”
Bezrobotny : „Jestem uspokojony!”, i wycierał pot z czoła.
Dyrektor Banku : „W czym mogę pomóc?”
Bezrobotny : „Panie Dyrektorze, co by było, gdybym wpłacił u Panie fałszywe pieniądze, co wtedy by się stało?”
Dyrektor Banku : „Wtedy musielibyśmy wezwać POLICJĘ.”
Bezrobotny : „Dlaczego?”
Dyrektor Banku : „To zapisane w tekście ustawy.”
Bezrobotny : „Hm. Co teraz zrobić?”, i drapał się po głowie.
Dyrektor Banku : „Czy ma Pan fałszywe pieniądze przy sobie?”
Bezrobotny : „Nie, na razie jeszcze nie.”
Dyrektor Banku : „Ale zastanawia się Pan nad ich pozyskaniem?”
Bezrobotny : „Cóż, nie pozostaje mi chyba żadna inna alternatywa.”
Dyrektor Banku : „Właśnie wie Pan, że pozyskiwanie fałszywych pieniędzy również jest zabronione prawnie?”
Bezrobotny : „Tak, jestem sobie tego w pełni świadom.”
Dyrektor Banku : „Chciałby Pan o tym porozmawiać?”
Bezrobotny : „Dlatego właśnie tu jestem.”
Dyrektor Banku : „Czy wie Pan, kto wprowadził pieniądze w obieg?”
Bezrobotny : „Tak”, dość niepewnie.
Dyrektor Banku : „A kto to był?”
Bezrobotny : „Prawdopodobnie nie uwierzy Pan.”
Dyrektor Banku : „Dobra, proszę wyciągnąć z siebie, panie.”
Bezrobotny : „To Pan.”
Dyrektor Banku nagle blednie
Bezrobotny : „Czy powinniśmy teraz wezwać POLICJĘ?”
Dyrektor Banku zaczyna się pocić
Bezrobotny : „Czy coś się Panu nie podoba? Czy mam przynieść coś z apteki?”
Dyrektor Banku : „Nie, nie!”
Bezrobotny : „Czy może lepiej zadzwonić po lekarza?”
Dyrektor Banku znowu się uspokaja
Dyrektor Banku : „Skąd Pan wziął pomysł, że ja lub my wydaliśmy Panu fałszywe pieniądze?”
Bezrobotny : „Jeśli lombardzista sam kopiował pieniądze i przekazywał je zabezpieczającemu, to lombardzista popełnia oszustwo fałszywymi pieniędzmi zgodnie z §263 kodeksu karnego.”
Dyrektor Banku : „A co ja mam z tym wspólnego?”
Bezrobotny : „To Pan jeszcze pyta?”
Dyrektor Banku : „Dlaczego?”
Bezrobotny : „Robi Pan dokładnie to samo, co lombardzista w tym przykładzie!”
Dyrektor Banku : „Nigdy o tym nie słyszałem.”
Bezrobotny : „W takim razie powinien się Pan zająć tematem tworzenia pieniądza, Panie Dyrektorze Banku.”
Dyrektor Banku : „Przecież to robię cały dzień.”
Bezrobotny : „Jak?”
Dyrektor Banku : „Bardzo prosto! Jeśli ludzie chcą mieć pieniądze, wpisuję tutaj liczby i gotowe.”
Bezrobotny : „Nie o to mnie pytał.”
Dyrektor Banku : „O co więc chodzi?”
Bezrobotny : „Skąd pochodzą te pieniądze?”
Dyrektor Banku : „Stamtąd, z bankomatu!”
Bezrobotny : „A jak tam się dostały?”
Dyrektor Banku : „Nie wiem. To robi jeden z naszych pracowników.”
Bezrobotny : „Proponuję teraz zadzwonić na POLICJĘ!”
Dyrektor Banku : „Dlaczego miałbym zadzwonić na policję?”
Bezrobotny : „Już zapomniał? Jest w tekście ustawy!”
Bezrobotny : „Panie Dyrektorze Banku?”
Dyrektor Banku : „Tak, słucham?”
Bezrobotny : „Czy mogę zadać pytanie?”
Dyrektor Banku : „Oczywiście, proszę bardzo!”
Bezrobotny : „Czy moje dane są u Państwa bezpieczne?”
Dyrektor Banku : „Oczywiście, panie.”
Bezrobotny : „I na jak długo to obowiązuje?”
Dyrektor Banku : „Tak długo, jak długo jest Pan naszym klientem.”
Bezrobotny : „Proszę? A po tym będziesz mówił innym ludziom, co miałem na koncie?”
Dyrektor Banku : „Ależ nie! To tajemnica bankowa, zawsze pozostanie chroniona.”
Bezrobotny : „Jestem uspokojony!”, i wycierał pot z czoła.
Dyrektor Banku : „W czym mogę pomóc?”
Bezrobotny : „Panie Dyrektorze, co by było, gdybym wpłacił u Panie fałszywe pieniądze, co wtedy by się stało?”
Dyrektor Banku : „Wtedy musielibyśmy wezwać POLICJĘ.”
Bezrobotny : „Dlaczego?”
Dyrektor Banku : „To zapisane w tekście ustawy.”
Bezrobotny : „Hm. Co teraz zrobić?”, i drapał się po głowie.
Dyrektor Banku : „Czy ma Pan fałszywe pieniądze przy sobie?”
Bezrobotny : „Nie, na razie jeszcze nie.”
Dyrektor Banku : „Ale zastanawia się Pan nad ich pozyskaniem?”
Bezrobotny : „Cóż, nie pozostaje mi chyba żadna inna alternatywa.”
Dyrektor Banku : „Właśnie wie Pan, że pozyskiwanie fałszywych pieniędzy również jest zabronione prawnie?”
Bezrobotny : „Tak, jestem sobie tego w pełni świadom.”
Dyrektor Banku : „Chciałby Pan o tym porozmawiać?”
Bezrobotny : „Dlatego właśnie tu jestem.”
Dyrektor Banku : „Czy wie Pan, kto wprowadził pieniądze w obieg?”
Bezrobotny : „Tak”, dość niepewnie.
Dyrektor Banku : „A kto to był?”
Bezrobotny : „Prawdopodobnie nie uwierzy Pan.”
Dyrektor Banku : „Dobra, proszę wyciągnąć z siebie, panie.”
Bezrobotny : „To Pan.”
Dyrektor Banku nagle blednie
Bezrobotny : „Czy powinniśmy teraz wezwać POLICJĘ?”
Dyrektor Banku zaczyna się pocić
Bezrobotny : „Czy coś się Panu nie podoba? Czy mam przynieść coś z apteki?”
Dyrektor Banku : „Nie, nie!”
Bezrobotny : „Czy może lepiej zadzwonić po lekarza?”
Dyrektor Banku znowu się uspokaja
Dyrektor Banku : „Skąd Pan wziął pomysł, że ja lub my wydaliśmy Panu fałszywe pieniądze?”
Bezrobotny : „Jeśli lombardzista sam kopiował pieniądze i przekazywał je zabezpieczającemu, to lombardzista popełnia oszustwo fałszywymi pieniędzmi zgodnie z §263 kodeksu karnego.”
Dyrektor Banku : „A co ja mam z tym wspólnego?”
Bezrobotny : „To Pan jeszcze pyta?”
Dyrektor Banku : „Dlaczego?”
Bezrobotny : „Robi Pan dokładnie to samo, co lombardzista w tym przykładzie!”
Dyrektor Banku : „Nigdy o tym nie słyszałem.”
Bezrobotny : „W takim razie powinien się Pan zająć tematem tworzenia pieniądza, Panie Dyrektorze Banku.”
Dyrektor Banku : „Przecież to robię cały dzień.”
Bezrobotny : „Jak?”
Dyrektor Banku : „Bardzo prosto! Jeśli ludzie chcą mieć pieniądze, wpisuję tutaj liczby i gotowe.”
Bezrobotny : „Nie o to mnie pytał.”
Dyrektor Banku : „O co więc chodzi?”
Bezrobotny : „Skąd pochodzą te pieniądze?”
Dyrektor Banku : „Stamtąd, z bankomatu!”
Bezrobotny : „A jak tam się dostały?”
Dyrektor Banku : „Nie wiem. To robi jeden z naszych pracowników.”
Bezrobotny : „Proponuję teraz zadzwonić na POLICJĘ!”
Dyrektor Banku : „Dlaczego miałbym zadzwonić na policję?”
Bezrobotny : „Już zapomniał? Jest w tekście ustawy!”