Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez Sascha1974
Cześć, pod koniec 2018 roku uzyskam wpis RSB, który zostanie usunięty z Schufa po 3 latach. Po tym będę miał tylko 2 niezałatwione wpisy razem na kwotę 700,-€. Zarabiam co najmniej około 3100,-€ netto i otrzymuję 192,-€ zasiłku rodzinny. Chciałbym teraz kupić [url]Dom[/url]. Cena 60.000,-€ plus koszty dodatkowe i remont wynoszące 50.000,-€. Potrzebuję więc 110.000,-€. Czy ktoś widzi tutaj dobrą szansę?

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez finanzierung
Nie...........

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez NaTwoim13
W 2019 roku możliwe byłoby uzyskanie 60 000 [url]euro[/url] plus 30 000 [url]euro[/url] przy około 7,5% oprocentowania.

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez Malapascua

Teraz chciałbym kupić [url]Dom[/url]. Cena 60 000,-€. Plus koszty dodatkowe i remont 50 000,-€

Gdzie to ma być? Nawet tutaj nie kupisz zadaszonego miejsca parkingowego za 60 tys. [url]euro[/url].... nawet 100 km od miasta nie dostaniesz nawet pół mieszkania jednopokojowego za taką cenę....

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez Sascha1974
W takim razie musisz przenieść się na wieś w Hunsrück.

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez Hilfe

W 2019 roku możliwe było otrzymanie 60 000 [url]euro[/url] plus 30 000 [url]euro[/url] po około 7,5% odsetkach.

Świetne finansowanie w wysokości 7,5%, w Inkasso Moskwa??

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez finanzierung

Witam, otrzymam mój wpis RSB pod koniec 2018 roku, który zostanie usunięty z Schufa po 3 latach.

Wtedy będę miał tylko 2 niezałatwione wpisy na łączną kwotę 700,-€.

O ile wiem, później można złożyć prywatne upadłości...…

W tym sensie propozycja Noemaxima nie jest zła. Dobra dla gospodarki, wszyscy na tym zarabiają, a długi zostaną w późniejszym czasie zsocjalizowane poprzez odsetki, które płacimy inni.

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez NaTwoim13
@finansowanie
@pomoc

Co sądzicie o tym, że to konsumenci, rodziny i ludzie decydują, jaki oprocentowanie są gotowi płacić?

A co z tym, że banki decydują i określają, komu udzielą pożyczek i pod jakimi warunkami?

Czy ogólnie i na zawsze osoba, która ogłasza upadłość, jest nieudanym i zhańbionym człowiekiem? Znacie przyczyny upadłości?

Tu pojawiło się pytanie, na które odpowiedziałem pośrednio, dodając, co byłoby możliwe w danym przypadku.

Nawet konsumenci płacący 7,5% oprocentowania pokrywają straty poprzez wbudowany margines ryzyka, innymi słowy ci, którzy spłacają swoje długi z oprocentowaniem 7,5%, spłacają również straty innych, a jeśli trzeba płacić 7,5%, oznacza to dodatkowe koszty ryzyka, które mają swoje podstawy, i nie wszyscy konsumenci są gotowi płacić tę stawkę procentową.

W ogóle nie wiem, o co chodzi z tą twoją socjalizacją, drogie finansowanie, czy możesz mieć na myśli fundusze publiczne i po prostu się pomyliłeś? Wprowadzona z góry ideologia solidarności kryje się kalkulacyjnie w każdej oprocentowanej stopie procentowej, którą musisz zapłacić!

Nie mam pojęcia, jakie oświadczenie miało być złożone, ani jaką dyskusję miało się rozpocząć.

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez finanzierung
Nie, wszystko już pasuje.
I prawdopodobnie 50 000 EUR na remont zostanie wykonane własnymi siłami i może zostać uznane jako kapitał własny. W ten sposób otrzymamy jeszcze lepszy wskaźnik obciążenia nieruchomości.

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez NaTwoim13
Nie mam pojęcia, dlaczego to cię tak interesuje i dlaczego spekulujesz?

50 000 [url]euro[/url] tak naprawdę nie dostaje, a w tym banku udziela się jedynie 30 000 [url]euro[/url] przy negatywnej historii w Schufa i 50 000 [url]euro[/url] przy braku negatywnej historii (stopa procentowa wtedy około 5%) w stosunku do ceny zakupu.

Tak, finansowanie, wkład własny może ogólnie być traktowany jako kapitał własny, nie mam pojęcia, dlaczego miałoby być inaczej. Nie wiem, co w tym ogólnie można by zarzucić, dlaczego to podnosisz, ani co chcesz przez to powiedzieć?

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez Sascha1974
@ noelmaxim
Dziękuję za odpowiedź. Jestem świadom/a, że oprocentowanie będzie wyższe. Chętnie się na to zgadzam. Czy mogę zgłosić się do Pana/Pani w styczniu 2019 roku w sprawie wniosku kredytowego, czy nie można mi w tym pomóc?

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez NaTwoim13
Z przyjemnością mogą się Państwo ze mną skontaktować, oczywiście nie będę wyrokować na podstawie kilku strzępów informacji.

Jeśli bankructwo wynikało z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, kontrola jest obecnie możliwa.

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez finanzierung
Oczywiście, Noelmaxim może pomóc, przecież zarabia pieniądze, aranżując finansowanie. Niestety, to typowy scenariusz: trzech sceptycznych ludzi odradza, tylko jeden utrzymuje płomień nadziei dla TE, a mianowicie ten, który zarabia pieniądze na pośrednictwie finansowym.... Przecież on sam nie musi ich pożyczać.

Sascha, jeśli właśnie wyszedłeś z upadłości (nie, upadłość nie jest niczym wstydliwym), czy nie ma sensu najpierw zbudować kapitału, aby ponownie mieć pewność finansową? Zamiast od razu ponownie zadłużać się po uszy (nawet jeśli zabezpiecza się pewną wartość finansowaną)? Wiem, że oszczędzanie nie jest na topie, ale wtedy masz finansowanie na 125% bez możliwości uzyskania dodatkowej gotówki. Zepsute auto (w obszarze wiejskim?) = finansowe fiasko itp....

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez finanzierung

Nie będę oczywiście przedwcześnie oceniać ludzi na podstawie kilku strzępków informacji.

LOL...… Oczywiście, dopóki istnieje nawet iskra nadziei na zarobienie na tym człowieku pieniędzy....

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez finanzierung

Gdzie to ma być? Tutaj nawet nie ma garażu na 60 tysięcy [url]euro[/url].... nawet 100 km od miasta nie dostaniesz pół jednopokojowego mieszkania....

Czy już widziałeś domy w promocji na RTL2?

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez NaTwoim13
Finansowanie, męczące!!

Nie mogę tego wszystkiego ocenić, dopóki nie przeanalizuję tego wszystkiego w szczegółach i indywidualnie, nie będę mógł udzielić rzetelnych i indywidualnych informacji.

Nawiasem mówiąc, czas, który inwestuję, inwestuję oczywiście bezpłatnie i bez zobowiązań. Na razie nie widzę zysku, co najwyżej poznałem wspaniałych i miłych ludzi.

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez NaTwoim13

Niestety, znowu typowy wątek, 3 osoby są sceptyczne i odradzają, tylko jedna trzyma iskierkę nadziei dla TE, a mianowicie ta, która zarabia pieniądze na pośredniczeniu w sprawie pieniędzy....

Skeptycy i godność wyglądają dla mnie inaczej!!! Inkasso Moskwa (pomoc), RTL2, wszyscy na tym zarabiają, a długi później są społecznie rozdzielane za pomocą odsetek, które płacimy wszyscy (finanzierung), za 60 000 [url]euro[/url] nie ma nawet wiaty na samochód (malapascua). Finanzierung, serio? Zarzucasz mi brak godności pośrednio, bo zajmuję się tą sprawą, bo zarabiam na tym pieniądze? Godność??

Przede wszystkim, nie odradza się w ten sposób, jak, na co miałoby być udzielone uzasadnione przeciwdziałanie, skoro TE i konsument muszą to zrozumieć, ale jak mają to zrobić, skoro sami stwierdzili, że nie ma jeszcze podstaw do udzielania takiego odradzania, ponieważ nie wszystkie dane, fakty i liczby są dostępne/znanie. Co najmniej nie na trwałe, ponieważ finansowanie jest faktycznie możliwe, a banki z zasady wspierają coś takiego za ogromną dopłatą i na razie tylko to jest interesem TE???

Sztuką jest przekonywanie kogoś do czegoś za pomocą faktów, danych i liczb, nawet odrzucenie, nie lub nie, musi być uzasadnione i oparte na danych, faktach i liczbach, aby było trwałe i sensowne, wszystko inne nie ma absolutnie sensu!!

Sprawa jest podjęta bez uprzedzeń co do wyniku i każdemu jest znane, a TE również jest świadomy, że to niekoniecznie musi być właściwa decyzja, ale co najmniej - jeśli ma być utrzymana - nie będzie miała zwykłych warunków i nie będzie odbywać się łatwo i po prostu tak!

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez Alex [CryptoMod]

Przede wszystkim, nie zaleca się czegoś, na czym może to być oparte, zwłaszcza że autor pytania i konsument musi to zrozumieć, ale jak ma to zrobić, jeśli sam stwierdza, że nie ma jeszcze podstaw do odradzania czegoś, ponieważ nie wszystkie dane, fakty i liczby zostały jeszcze zgromadzone/zostały poznane. Przynajmniej na razie nie w sposób trwały, ponieważ finansowanie jest w rzeczywistości możliwe, a banki z zasady wspierają takie inicjatywy za ogromną opłatą, a na razie to jest jedynie interesem autora pytania???

Już został poruszony istotny punkt, czyli obecna sytuacja autora pytania. Właśnie wyszedł z upadłości i jak wynika z treści, nie posiada żadnych oszczędności lub kapitału własnego, który mógłby wnosić. Jego obecny pomysł polega na ponownym zadłużeniu się i tutaj również widzę problem, że chce on wziąć pożyczkę na 100 + XX%, co prawdopodobnie nie pozostawia mu żadnej elastyczności na pokrycie ewentualnych niespodzianek życiowych.

Dlatego również ja odradzałbym ten zamiar, nie ma tu nic do sprawdzenia. Najpierw należy zbudować zapas na 2-3 lata i wtedy się zastanowić. Wtedy upadłość będzie całkowicie zapomniana, będziesz mieć kapitał własny, co pozwoli na uzyskanie lepszych warunków i wiedzę, że sobie z tym poradzisz.

Kiedyś bardzo zaimponował mi [url]doradca[/url] finansowy. Zostaliśmy z nim wzywani do naszego domu, aby doradzał nam w sprawie inwestycji finansowych. Po zanalizowaniu naszej sytuacji zaoferował nam wówczas niewiarygodnie wysokie oprocentowanie, około 8%.... Byliśmy tak zaintrygowani, jak to możliwe, a on powiedział nam:

Zmniejsz swoje długi i zbuduj rezerwę gotówkową w wysokości 3-4 miesięcznych dochodów netto, ponieważ Twój [url]kredyt[/url] konsumpcyjny ma oprocentowanie 8%. Nie masz żadnych oszczędności i za każdym razem, gdy pralka ulegnie awarii lub pojawi się większy remont samochodu, będziesz musiał korzystać z debetu.

Mógłby nam również sprzedać inwestycję..... I to samo widzę tutaj.
Moim zdaniem to nie ma sensu, żeby po prostu zakończyć prywatną upadłość i natychmiast się zadłużać, nie mając wcześniej żadnych oszczędności i rezerwy na nieprzewidziane sytuacje.

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez 2tneub
Należy również pamiętać, że przy zakupie nieruchomości może być konieczna przeprowadzenie obowiązkowych remontów. Czy można to zrobić za 50 000 €?

A co z tymi dwoma niezałatwionymi wpisami?

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez NaTwoim13

Został już wymieniony istotny punkt, mianowicie bieżąca sytuacja inicjatora tematu. Właśnie wyszedł z upadłości i, jak to tam jest napisane, nie ma odłożonych środków ani kapitału własnego, który mógłby wnosić. Jego myśl teraz polega na ponownym zadłużeniu się i tutaj także widzę problem, że chce (lub musi) wziąć finansowanie na poziomie 100 + XX%, co prawdopodobnie nie pozwoli mu na radzenie sobie z ewentualnymi trudnościami życiowymi.

Dlatego też ja również odradzam to przedsięwzięcie, nie trzeba niczego analizować. Najpierw należy zbudować sobie odłożenie na 2-3 lata, a potem rozważyć. Wtedy upadłość będzie kompletnie zapomniana, będzie się miało kapitał własny, co pozwoli uzyskać lepsze warunki i będziemy wiedzieć, że jesteśmy w stanie sobie z tym poradzić.

Kiedyś bardzo zaimponował mi [url]doradca[/url] finansowy. Zatrudniliśmy go do naszego domu, aby doradził nam w sprawie inwestycji finansowych. Po przeanalizowaniu sytuacji zaproponował nam wtedy niewiarygodne wówczas oprocentowanie, które moglibyśmy osiągnąć, było to około 8%... Byliśmy tak ciekawi, jak to możliwe i powiedział nam:

Zlikwidujcie swoje długi i zbudujcie rezerwę gotówkową w wysokości 3-4 miesięcznych wynagrodzeń netto, ponieważ wasz [url]kredyt[/url] konsumpcyjny ma efektywne oprocentowanie 8%. Nie macie oszczędności i za każdym razem, gdy pralka się zepsuje lub zbliża się większa naprawa samochodu, musicie korzystać z debetu.

Mógłby nam także sprzedać jakąś inwestycję... Tak samo patrzę na to tutaj.
Moim zdaniem jest bez sensu, że ktoś, kto właśnie ma za sobą osobistą upadłość, ponownie zadłuża się na siłę, nie mając wcześniej odłożonego nic, co pozwoliłoby na radzenie sobie z nieprzewidzianymi kłopotami.

Każdego z nas jako ludzi może poruszyć coś innego, podobnie jak czasem różnimy się poglądami, właśnie dlatego, że jesteśmy tacy różni.

Absolutnie rozumiem, dlaczego niektórzy zniechęcają od tego przedsięwzięcia, na podstawie tych kilku fragmentów, a nawet potrząsają głową i nie chcą zrozumieć, o co mi chodzi osobiście i dlaczego zajmuję się tą sprawą.

Ktoś zadaje pytanie, wyraża życzenie, a ja postrzegam to jako moje zadanie, aby spojrzeć na to bez uprzedzeń. Oznacza to, że po zapoznaniu się z sytuacją indywidualną wynika rzetelna rada, która może brzmieć: zrezygnuj z tego przedsięwzięcia. Nawet wtedy nie mogę być pewny, czy plan zostanie porzucony, ale również nie jest moim celem nawracanie konsumentów. Co najmniej mogę jednak stwierdzić, że wydałem uzasadnioną opinię i zajmowałem się tą sprawą indywidualnie i całościowo.

Ogólnie rzecz biorąc: Osoba z upadłością, o której nawet nie wiemy, dlaczego musiała mieć miejsce, która musiała stawić czoła tej procedurze, która zdaje się być zrealizowana 9 lat temu, z mojej perspektywy nie musi być koniecznie gorszym obywatelem niż ten, któremu nie przydarzyło się to. Dlatego nie chciałbym tego całkowicie potępiać. Oczywiście należy intensywnie pytać, skąd pochodzą te dwa nierozliczone wpisy i dlaczego nie zostały już dawno zlikwidowane.

Załóżmy, że istnieją banki, które pomimo tej sytuacji lub takiego planu nadal towarzyszą i że miesięczne rachunki domowe są bardziej niż zadowalające (90 000 [url]euro[/url] [url]kredytu[/url] przy 3100 [url]euro[/url] dochodu netto) i ten plan jest więc finansowalny, dochodzę do momentu, w którym muszę spojrzeć na całą sytuację indywidualnie, chcę to ocenić, aby móc zdecydować, czy chcę i mogę to przedsięwzięcie towarzyszyć i jaką podstawę mogę mieć do ewentualnego odrzucenia, co doprowadzi do zdania sobie sprawy inicjatora tematu/konsumenta, aby zrezygnować z tego przedsięwzięcia.

Chciałbym ponownie podkreślić, że nie mogę ocenić tego całościowo, mam zbyt mało informacji i nie wstydzę się inwestować czasu, aby to indywidualnie zbadać i wtedy pozwolić bankom ocenić to.

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez Alex [CryptoMod]

Załóżmy, że istnieją banki, które mimo tej konstelacji lub takiego zamiaru nadal ją wspierają, przy czym stawki domowe są zachowane (90 000 [url]euro[/url] pożyczki przy dochodzie netto 3 100 [url]euro[/url]) i ten zamiar byłby finansowalny, dochodzę znowu do momentu, gdzie muszę indywidualnie przyjrzeć się całej sytuacji, chcę ją ocenić, aby móc ocenić, czy chcę i mogę wspierać ten zamiar, a jeśli nie, to z jakiego powodu odmawiam, co prowadzi do uzyskania przez TE/Klienta zrozumienia, że powinien zrezygnować z tego zamiaru.

Przepraszam, ale czy na serio chcesz teraz powiedzieć, że jeśli bank wyda zgodę, to wówczas (!) powiesz do TE, Neee, lepiej tego nie zrobić !! ???
I chodzi o 110 000 EUR..... Które z pewnością pozwoliłyby na takie sfinansowanie ze względu na dochody.







Cytat od noelmaxim

Tak jak już powiedziałem, nie jestem w stanie jeszcze ocenić całościowo, mam za mało informacji i nie wstydzę się poświęcić czasu, aby to indywidualnie przetestować, aby potem pozwolić bankom to ocenić.


Proszę źle nie zrozumieć, ale właśnie takie sformułowania prawdopodobnie irytują niektórych użytkowników tutaj..... Co znaczy, że nie wstydzisz się inwestować tu czasu? To Twój obowiązek inwestować czas i sprawdzać, jak ustawiasz finansowanie dla swoich klientów. Za to zarabiasz na życie. Koniec kropka.... i tego zarobku mu też się należy.....

I właśnie tutaj znów jest sytuacja, gdzie TY jako pośrednik finansowy po prostu musisz jasno odradzić....
Nie ma żadnych oszczędności i chce kupić [url]Dom[/url], który musi być wyremontowany za 50 000 [url]euro[/url]. Nie ma żadnych szans, że w przypadku odstępstw od planu jeszcze dostanie pieniądze.... Po prostu trzeba mu odradzić.

Więc. teraz dla mnie jest to łatwiejsze niż dla Ciebie, bo nie tracę na tym żadnego interesu. A to jest przypadek, gdzie absolutnie uważam, że nie powinieneś teraz zgadzać się z TE na wszystko, ale również otwarcie i szczery zidentyfikować problemy w takim finansowaniu. A te są tutaj całkiem oczywiste nawet bez mam za mało informacji

Istotne informacje to:
- Brak kapitału własnego/brak oszczędności
- Świeże wyjście z upadłości (nie jest to wstyd, to może spotkać każdego, raczej sygnał, że uporządkował swoje życie!)
- nadal 2 otwarte wpisy w rejestrze dłużników

Re: Finansowanie nieruchomości

Napisany przez NaTwoim13
Kochany Hermueller,

uważam, że wyraziłem imponująco moją ocenę sytuacji, stanu wyjściowego i procesu, oraz dlaczego w zasadzie zgodziłbym się zająć się tą sprawą, również pod jakimi warunkami!

Tak, to moja praca i wykonuję ją tak jak uważam za sensowne i skuteczne, służąc sprawie.

Tak, zdarzyło mi się już odrzucić projekty rodzin, mimo że była to możliwość. Należy zauważyć, że każdy dobry i poważny pośrednik powinien zadbać, aby przedstawione przez niego finansowania były odpowiednio przygotowane, obsługiwane i aby nie doszło do zakłóceń lub problemów, które można było przewidzieć. Banki oraz pośrednicy są tu odpowiedzialni, i nawet jeśli nie wszystko jest przewidziane, istnieją zasady i porozumienia, które muszą być przestrzegane. To wszystko w zależności od banków, choć jest tylko jeden bank, który podejmie takie działanie i którego świadomość ryzyka oraz wynagrodzenie za to jest zgodne z kalkulacją ryzyka.

Nie może więc zaciągnąć więcej niż 30 000 [url]euro[/url] z kwoty zakupu 60 000 [url]euro[/url], więc łącznie 90 000 [url]euro[/url]. Już to wspomniałem, jeśli potrzebuje 50 000 [url]euro[/url] z 60 000 [url]euro[/url], to nie interesują mnie żadne dodatkowe szczegóły, nie muszę też kwestionować sytuacji, ludzi i konsumentów indywidualnie dla swojej opinii i mogę zaoszczędzić sobie wszelkich dodatkowych wysiłków. Proszę czytać moje posty nieco uważniej.

Żaden interes mnie nie omija, jest ich mnóstwo i osobiście decyduję, których przyjmuję, a których nie. Nie powielam słów innych, ale staram się zdobyć więcej informacji niż te kilka informacji, które zdobyłem ze wpisów TE. W ten sposób mogę dokonać rzetelnej oceny, dokąd prowadzi ta podróż.

Przykro mi, jeśli ktoś zostaje zdenerwowany, ale zastanawiam się, dlaczego ktoś pozwala sobie na to, aby się zdenerwować? Być może to wynika z przemyślanej decyzji i jeśli chodzi jedynie o zrozumienie mnie, jak to jest z moim stosunkiem do ludzi, stylami życia, oraz sposobem obchodzenia się ze sobą, to nie jest dobre, bo nerwowość nie jest dobrym doradcą dla rzeczowych, uczciwych i trwałych rozważań oraz sposobu obchodzenia się ze sobą i akceptacji innych poglądów.

Nie zawsze rozumiem, dlaczego moje podejście do wysiłku, zaangażowania i do ludzi, których stawiam na równi, prowadzi do nerwowości. Osobiście uważam, że lepiej jest nikogo nie marginesować, lepiej traktować poważnie jego sprawy i pragnienia, a nie arogancko i w sposób ogólnikowy mówić nie interesuje mnie taka beznadziejna sprawa! Jestem na tyle doświadczony, widziałem zbyt wiele przypadków, gdzie z perspektywy czasu byłem absolutnie zaskoczony i przede wszystkim zadowolony, że bliżej się zająłem daną sprawą. Mam już trochę doświadczenia, a moje działania opierają się na nim i pozwalają mi zmotywować się do dokładniejszego przyjrzenia się, aby móc podjąć podejmować uzasadnione decyzje - także z odrzuceniami. Ja za swoją stronę zrobiłem swoje, spełniłem swój obowiązek, a czasami to doprowadziło do tego, że konsument przyznał mi rację, choć każdy musi sam zdecydować o swojej racji, a nie ja, ty ani nikt inny.

U mnie nie ma po prostu odradzania, jest to uzasadnione i trwałe, robione bez wynagrodzenia, z tym że dostarczone przeze mnie wcześniej czasu i zaangażowania.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata