- pt sty 18, 2019 8:54 pm
Cześć,
Ponieważ przeczytałem tu już wiele kompetentnych odpowiedzi, postanowiłem spróbować szczęścia...
Znaleźliśmy nieruchomość, wszystko się zgadza, mamy umówioną wizytę u notariusza na przyszły tydzień... ale to, co się nie zgadza, to finansowanie...
Zasugerowano nam pozostawienie części kapitału własnego na wypadek niespodziewanych okoliczności. Zasadniczo to dobre, ale po 20 latach okresu związanego z oprocentowaniem, pozostaje nam około 170 000 euro zadłużenia i musielibyśmy dodatkowo zaciągnąć prywatny kredyt.
Teraz otrzymaliśmy kontrpropozycję, 10 lat okresu związanego z oprocentowaniem, 1,66%, niższa rata, po 10 latach pozostałe zadłużenie wyniesie ok. 190 000 euro. W tym przypadku uwzględniono kredyt KfW w wysokości 50 000 euro.
We wtorek jest wizyta u notariusza, na której powinno być ustalone finansowanie...
Co jest teraz właściwe...
Zachować kapitał własny?
Cena zakupu wynosi 300 000 euro, mamy około 50 000 euro kapitału własnego do dyspozycji. Rata powinna wynosić około 1000 euro, za 1,5 roku może być podniesiona do co najmniej 1500 euro. Oboje jesteśmy urzędnikami...
Jeśli zainwestujemy 50 000 euro kapitału własnego, z naszej prywatnej kasy pozostanie nam około 5000 euro (stan na dzisiaj). Nie musimy wiele robić i zawsze mamy pieniądze na raty w rezerwie (rodzina).
Czy jest możliwe uzyskanie decyzji kredytowej do wtorku rano, która będzie dla nas odpowiednia?
Jestem naprawdę trochę zdesperowany...
Pozdrowienia, Gwiazdeczko...