- wt lut 05, 2019 6:33 pm
Cześć wszystkim,
Otrzymaliśmy umowę kredytową od Sparda Bank, w której zdefiniowano dziwny okres spłaty (gdzie pobierają prawie podwójną kwotę odsetek niż ustalono). Twierdzą jednak, że to, co jest napisane, nie musi koniecznie odpowiadać temu, w jaki sposób ostatecznie należy spłacić kredyt.
Najpierw co do samego zakupu:
- chodzi o Dom szeregowy. Planowany termin przekazania koniec 2019 roku.
- wkładamy około 55% kapitału własnego, co oznacza, że pierwsze faktury od firmy budowlanej mamy opłacić naszym kapitałem
- będziemy musieli aktywować kredyt od czerwca i to tylko dla części kwoty
- wypłata całego kredytu dopiero spodziewana jest od grudnia 2019 roku
Teraz jednak w umowie poniżej spłaty i określono okres trwania mają następujące postanowienia:
- płacimy początkowo 22 raty tylko odsetki (od 28.02.2019 do końca 31.12.2020) tylko odsetki od całego kredytu (czyli około 250€ miesięcznie!)
- faza spłaty głównej zaczyna się dopiero od 2021 roku. Oznacza to, że zapłacimy ponad 5000€ odsetek w pierwsze 2 lata
doradca finansowy powiedział, że zostało to napisane w ten sposób, ponieważ musi być to zgodne z prawem umowy, ale w rzeczywistości powinno to wyglądać następująco:
- Płacimy odsetki tylko od kwoty, którą faktycznie wykorzystaliśmy z kredytu (czyli od 0 do czerwca i niewielką kwotę później). Brzmi to również logicznie i taka była nasza oczekiwanie, ale niestety nie znajduje się to w umowie
- Możemy rozpocząć fazę spłaty od razu po skorzystaniu z pierwszej części kredytu. Ponownie, nie jest to wyraźnie określone w umowie
Teraz nasuwają się pytania, czy doradca próbuje nas oszukać, czy może to w rzeczywistości wyglądać inaczej, nawet jeśli nic nie jest napisane w umowie. Co o tym myślicie?
W przeciwnym razie reszta warunków wydaje się być dość dobra i chcielibyśmy je podpisać.