StGe1973 pisze:
Azngoat,
jeśli wystawiasz się na ataki w internecie, zawsze znajdzie się grupa ludzi (którzy prawdopodobnie prowadzą bardzo smutne życie w rzeczywistości), którzy wykorzystają to przeciwko tobie. Jeśli masz bardzo niski poziom tolerancji wobec tego, to lepiej tego nie rób.
Moja tolerancja jest bardzo wysoka, ponieważ od lat mam do czynienia z takimi ludźmi, ale tu bardzo rzutuje się w oczy, że większość osób odpowiada tylko po to, aby od razu wyrazić swoje uprzedzenia lub oskarżenia, mimo że nie ma wcale zamiaru udzielać prywatnych pożyczek. Świetnie to opisałeś, ale niektórzy ludzie faktycznie nie mają zamiaru żądać zabezpieczeń czy żądań, aby sprawdzić wiarygodność poszukiwacza
kredytu. Ja również nie miałabym problemów z pokazaniem wyciągów z konta na okres, który potencjalny kredytodawca chciałby zobaczyć. Także bardzo łatwo można udowodnić poprzez umowę o pracę i wypłatę, czy informacje dotyczące zawodu i przynależności do firmy są prawdziwe. Mogłabym również, jako gospodyni domowa w moim przypadku, nieposiadająca żadnych obciążeń na koncie, przedstawić wyciągi z konta dotyczące wszystkich naszych wydatków, ponieważ mamy wspólne
konto domowe.
Dopiero po sprawdzeniu takich faktów można sobie pozwolić na ocenę, ale oskarżenia i insynuacje nie byłyby również dla ciebie przyjemne. Uważam, że żadnemu nie byłoby miło, gdyby ktoś oskarżył o kłamstwo, nie znając faktycznych faktów, i dotyczy to wszystkich sytuacji, a nie tylko tej specyficznej.
Faktem jest, że nikt naprawdę nie miał zamiaru udzielić pożyczki, dlatego nie prosi się o żadne dokumenty do weryfikacji wyjaśnień poszukiwacza
kredytu. Chodzi zazwyczaj o to, żeby z góry wszystkich poszukiwaczy
kredytów wrzucać do jednego worka, i o to mi chodziło. Nikt z nas nie zna drugiej osoby za klawiaturą i naprawdę miałam ogromne trudności, żeby w ogóle prosić o prywatną pożyczkę.
Uważam, że każdej szczerej osobie, szukającej prawdziwej pomocy, byłoby to nieprzyjemne, dlatego moim zdaniem jest to nieuczciwe, od razu zakładać, że wszyscy są tacy sami, jak ci, którzy nawet nie zadbają o to, żeby przedstawić swoje zażalenie w odpowiedni sposób. Zawsze będzie wielu czarnych owiec i rozumiem tę sceptyczność całkiem dobrze, ale należy zachować szacunek lub po prostu nie wypowiadać się w ogóle, jeśli i tak nigdy nie zamierzało się nic udzielać.
Wybrałam tę drogę, ponieważ zakładałam, że ludzie nie będą oceniać mnie tylko na podstawie wyniku, jak to robią banki, ale rzeczywiście zadają pytania o tło poszukiwacza
kredytu i ewentualnie żądają dowodów, ale niektóre wątki i komentarze są naprawdę przerażające, i tu nie atakuję osób, które wypowiadają się w sposób merytoryczny, bo to jest możliwe.