Rzeczywiście nie rozumiem, dlaczego niektórzy ludzie tak się tutaj denerwują!
Byłem bardzo zadowolony, gdy system bezpieczeństwa mojej karty kredytowej (Mastercard, Paylife Austria) zadziałał właśnie teraz!
Płatność za pośrednictwem Sklepu Google Play została odrzucona.
Po rozmowie z infolinią Paylife 24h dowiedziałem się, że moja karta została zablokowana. Zastosowany został automatyczny system bezpieczeństwa.
Ktoś próbował dokonać darowizny w wysokości 300
USD na terminalu (!) Amerykańskiego Czerwonego Krzyża. Podejrzana była również wcześniejsza testowa płatność poprzez Amazon USA w wysokości około 13
USD.
Jeśli chodzi o podróże do USA z tą kartą i inne podobne sytuacje: Podczas mojego pierwszego pobytu w USA odmówiono mi płatności w Best Buy. Kwota była wysoka. Chciałem kupić zestaw lustrzanki. (Dotychczas wszystko było w porządku. Może dlatego, że wcześniej już dokonywałem zakupów lotniczych, hotelowych i biletów kartą.)
Zadzwoniłem więc na infolinię Paylife, wyszedłem na parking i powiedziano mi, że moja karta zostanie natychmiast dostosowana do rynku amerykańskiego i mam wrócić do sklepu za 10-15 minut i spróbować ponownie. Postąpiono zgodnie z instrukcjami, płatność została wtedy zaakceptowana.
Przed następną podróżą do USA skontaktowałem się wcześniej z Paylife i poinformowałem, że lecę na wakacje do USA. Wtedy też nie miałem żadnych problemów z kartą. Hotel, stacja benzynowa, sklep, restauracja, wypożyczalnia samochodów... wszystko działało bez problemów.
Muszę jednak dodać, że każdego miesiąca wydaję kwotę w czterech cyfrach za pomocą karty kredytowej. Jeśli ktoś rzadko korzysta z karty lub używa jej tylko do drobnych płatności, a następnie nagle chce nią płacić za granicą, nie powinien dziwić się, że karta zostaje zablokowana.
Połączenia z USA do Europy są kosztowne, około 0,10 € za minutę. Nie powinno to być więc problemem. (jeśli już zapomni się wcześniej zadzwonić do firmy karty kredytowej)
Lepiej wciąż to, niż mieć nieuprawnione obciążenie na karcie i za to nawet płacić lub musieć poświęcić dużo czasu na odzyskanie pieniędzy (o ile w ogóle można udowodnić, że nie był to własny błąd lub rażące zaniedbanie).
Mój przypadek. Chciałem właśnie wyszukać oszustwo z kartą kredytową Amerykańskiego Czerwonego Krzyża, czy innym ludziom też przytrafiło się coś podobnego. Dzięki temu przypadkowo trafiłem na ten wątek. Nie wiem, skąd ktoś zdobył moje dane karty kredytowej i dlaczego użył ich do dokonania darowizny na rzecz Amerykańskiego Czerwonego Krzyża.
Albo to rzeczywiście był dobroczyńca, albo stoi za tym coś więcej, jak na przykład pracownik. Niepokojące jest jednak to, że płatność została dokonana na terminalu lub wpisana, a oczywiście bez pokazywania mojej karty. Być może przez telefon???
Teraz czuję się nieco niepewnie. Nie będę w stanie tego zrozumieć przy wszystkich płatnościach kartą kredytową, jakie robię każdego miesiąca. Zwłaszcza że może się zdarzyć, że moje dane karty zostały skradzione rok temu, ale dopiero teraz zostały wykorzystane.