Również - Gwarancji praktycznie nie ma. Fachowcy są zgodni, że nie ma tu szybko pękającej bańki na rynku nieruchomości, a przecież chodzi tu o nieruchomości mieszkalne. Zakładam, że nie tysiące najemców znikną nagle. Oczywiście warto kupować za rozsądną cenę, w odpowiedniej lokalizacji i z odpowiednią ilością pieniędzy. Wydaje mi się, że to właśnie zrobiłeś.
Ale co to właściwie oznacza bańka nieruchomościowa? Ceny najmu i tym samym ceny za metr kwadratowy spadają znacząco z dnia na dzień; obecnie chyba nikt tego nie widzi. Oczywiście można się przespeculować, ale Ty chyba tego nie zrobiłeś. Oczywiście istnieją domy w odległych regionach, które nie sprzedają się ze względu na lokalizację, ale...
A co właściwie oznacza pieniądze? Pieniądze to obietnica, że za kwotę podaną na banknocie otrzymasz odpowiednie dobra. W przypadku inflacji, właściwej inflacji! nie mają one wartości lub mają prawie zerową wartość, ale dobra posiadają nadal wartość, takie jak nieruchomości. Teraz ważne jest także działanie, negocjowanie... A jeśli nikt nie może kupić nieruchomości (co praktycznie nie ma miejsca), to jednak musi wynająć, bo chce i musi mieszkać. Pieniądze mają wartość tylko taką, jaką ktoś jest gotów za nie dać.
I dlatego pozostaję przy swoim zdaniu. Jednak dla laika nie jest łatwo poruszać się w terminach pożyczki kontra długi.
Spróbuję jeszcze raz:
Jeśli masz w portfelu 5000 € i teraz kupisz diament lub coś, co mężczyźni kupują, a następnie wsadzisz go do portfela - nie masz już 5000 € w banknotach, ale masz diament o wartości 5000 €. Zrozumiałe?! Pieniądze idą - diament jest, albo pieniądze idą - jest
Dom. Jeśli teraz potrzebujesz pieniędzy, bierzesz diament i wymieniasz go z powrotem na 5000 €. Plus/minus zero!
Ryzyko: Tak, większe niż przy lokacie bankowej - ale przy oprocentowaniu 0%, żadne sztuczki...
Nieruchomości, powyżej wyjaśnienie dotyczące wzrostu wartości i utraty wartości pieniądza masz już opanowane, ale co teraz, gdy...
Oczywiście kupuję nieruchomość tylko, jeśli mogę sobie na nią pozwolić, oczywiście muszę się ubezpieczyć, bo moje dochody powinny zawsze napływać, przecież ubezpieczyłbyś też diament, prawda? Zatem
ubezpieczenie mieszkania, budynku jest oczywistą koniecznością;
ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy czy trudności w uzyskaniu dochodów oraz wiele innych wariantów; a także ewentualnie ubezpieczenia rodzinne. Ale przecież i tak potrzebujesz ubezpieczeń, teraz musisz po prostu dodać do tego miesięczne opłaty za mieszkanie.
Jeśli kiedyś przyjdzie co do czego - miałem to właśnie, żona odeszła, emerytura się zbliża, pieniądze nie wystarczają na ratę - wtedy trzeba działać szybko i nie czekać, aż zdarzy się coś złego.
Zanim bank wszcznie licytację komorniczą, mija kilka miesięcy. W tym czasie proponuje tańsze raty spłaty. Wtedy trzeba ewentualnie skontaktować się ze swoim pośrednikiem

, znaleźć kupującego albo najemcę, w zależności od sytuacji. Przymusowa sprzedaż zazwyczaj nie przynosi zysków, ale zazwyczaj nie jest też konieczna. W obliczu zapotrzebowania na mieszkania do wynajęcia sprzedaż powinna być możliwa. Lub można przeprowadzić się do tańszego mieszkania i wynająć poprzednie.
A co z mieszkaniami wynajmowanymi jako inwestycja kapitałowa?
Moje doświadczenie pokazuje, że wielu ludzi zapomina o miesięcznych czy rocznych zyskach z mieszkania. W pierwszym roku, tak, wszyscy o tym wiedzą, ale następnie są dalsze korzyści podatkowe i dochody z najmu. Kupione z rozwagą, roczny bilans kończy się na +/- zero. A jeśli teraz sprzeda się za cenę zakupu, zyskało się już pewne ulgi podatkowe i przychody z najmu. Z punktu widzenia Twojej sytuacji podatkowej ten aspekt też nie powinien być pominięty.
A jakie są inne alternatywy dla lokowania pieniędzy?
Czy teraz czujesz się lepiej - mam nadzieję! Chętnie zaoferuję Ci również konsultację za honorarium. Po prostu skontaktuj się bezpośrednio! I przeczytaj tę książkę - ja uważam, że bardzo pomaga!