- pt sty 03, 2020 8:23 pm
Dobry wieczór wszystkim,
dotychczas byłem cichym czytelnikiem, ale dziś chciałbym podzielić się z Wami moimi doświadczeniami dotyczącymi finansowania nieruchomości.
Po narodzinach naszej córki w lipcu ubiegłego roku postanowiliśmy rozpocząć poszukiwania własnego domu. Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności znaleźliśmy tanią działkę (62€ za metr kwadratowy) i otrzymaliśmy do niej zgłoszenie. Po wielu rozmowach z różnymi deweloperami zdecydowaliśmy się jednak na zakup gotowej nieruchomości. Powodem była długa lista oczekiwania (żaden deweloper nie zaoferował nam oferty z czasem oczekiwania poniżej 2 lat), a przede wszystkim bardzo wysokie koszty dodatkowe itp.
Po pewnym czasie znaleźliśmy nasz wymarzony Dom, obejrzeliśmy go i również otrzymaliśmy zgłoszenie. Spotkaliśmy się potem z pośrednikiem, aby ustalić finansowanie. Nie było to łatwe, ponieważ moja żona jest na urlopie rodzicielskim do lipca tego roku i chcieliśmy spłacić nasze istniejące długi. Mieliśmy około 73.000€ wkładu własnego, dodatkowo potrzebowaliśmy jeszcze około 30.000€ na łazienkę, kuchnię itp. Pośrednik przygotował dla nas ofertę, która miała być realizowana przez DSL Bank w Norymberdze. Oferta była dla nas w porządku i pośrednik ją złożył.
Jednak właściciele mieli pewną presję czasu, ponieważ planowali emigrację i ich kalendarz był odpowiednio napięty. Dodatkowo mąż był już na miejscu i tylko pewne dni w tygodniu przebywał w Niemczech. Z tego powodu niezwłocznie umówiono się na spotkanie z notariuszem.
Niestety, potem nic się już nie działo i dni mijały bez konkretnej odpowiedzi od pośrednika. Ponieważ bank DSL nie doszedł do ceny sprzedaży za pomocą własnej oceny, powołano zewnętrznego rzeczoznawcę. Wtedy właśnie zarejestrowałem się tutaj i chciałem przeczytać opinie, aby zyskać pewność siebie. Nieustannie widziałem wypowiedzi i odpowiedzi od noelmaxim i postanowiłem opowiedzieć mu o naszej sytuacji.
W ciągu kilku minut otrzymałem odpowiedź, a pan Buhmann zapewnił mnie natychmiast, że to się uda. Jednakże pan Buhmann nie mógł jeszcze właściwie podjąć pracy, gdyż bank DSL w Norymberdze miał sprawę jeszcze na biurku.
Ponieważ nie spodziewaliśmy się decyzji przed terminem notarialnym, wykupiliśmy sobie prawo do odstąpienia u notariusza, na szczęście sprzedający nie mieli nic przeciwko. Dzięki temu ryzyko pójścia do notariusza bez potwierdzenia finansowania było bardzo niskie.
Pan Buhmann, który przez ten czas był na urlopie, był jednak dostępny dzień i noc o każdej porze i był gotowy odpowiadać na wszystkie pytania. To on zawsze nas mądrze wspierał i mówił, że to się uda. Nieustannie opracowywano też inne oferty, aby w razie czego mieć plan B i C.
W skrócie - bez pomocy pana Buhmanna pewnie nie otrzymalibyśmy kredytu NA CZAS. Bez znaczenia, jak głupie były nasze pytania, pan Buhmann zawsze na nie odpowiadał, zawsze podnosił nas na duchu i dodawał odwagi, chociaż czasami byliśmy już bliscy rezygnacji.
Dziękujemy panu Buhmannowi i jego współpracownikom, zawsze wrócilibyśmy do niego. Szkoda, że nie poznaliśmy go wcześniej, zaoszczędziłoby nam to wielu godzin i nerwów, pomimo 650 km odległości
To nie jest reklama itp. Ten forum ma pomóc innym, nam pomógł i dlatego zdecydowaliśmy się napisać ten raport z doświadczeń.
Miłego wieczoru!
P.S.: Błędy gramatyczne i ortograficzne mogą być ignorowane.
dotychczas byłem cichym czytelnikiem, ale dziś chciałbym podzielić się z Wami moimi doświadczeniami dotyczącymi finansowania nieruchomości.
Po narodzinach naszej córki w lipcu ubiegłego roku postanowiliśmy rozpocząć poszukiwania własnego domu. Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności znaleźliśmy tanią działkę (62€ za metr kwadratowy) i otrzymaliśmy do niej zgłoszenie. Po wielu rozmowach z różnymi deweloperami zdecydowaliśmy się jednak na zakup gotowej nieruchomości. Powodem była długa lista oczekiwania (żaden deweloper nie zaoferował nam oferty z czasem oczekiwania poniżej 2 lat), a przede wszystkim bardzo wysokie koszty dodatkowe itp.
Po pewnym czasie znaleźliśmy nasz wymarzony Dom, obejrzeliśmy go i również otrzymaliśmy zgłoszenie. Spotkaliśmy się potem z pośrednikiem, aby ustalić finansowanie. Nie było to łatwe, ponieważ moja żona jest na urlopie rodzicielskim do lipca tego roku i chcieliśmy spłacić nasze istniejące długi. Mieliśmy około 73.000€ wkładu własnego, dodatkowo potrzebowaliśmy jeszcze około 30.000€ na łazienkę, kuchnię itp. Pośrednik przygotował dla nas ofertę, która miała być realizowana przez DSL Bank w Norymberdze. Oferta była dla nas w porządku i pośrednik ją złożył.
Jednak właściciele mieli pewną presję czasu, ponieważ planowali emigrację i ich kalendarz był odpowiednio napięty. Dodatkowo mąż był już na miejscu i tylko pewne dni w tygodniu przebywał w Niemczech. Z tego powodu niezwłocznie umówiono się na spotkanie z notariuszem.
Niestety, potem nic się już nie działo i dni mijały bez konkretnej odpowiedzi od pośrednika. Ponieważ bank DSL nie doszedł do ceny sprzedaży za pomocą własnej oceny, powołano zewnętrznego rzeczoznawcę. Wtedy właśnie zarejestrowałem się tutaj i chciałem przeczytać opinie, aby zyskać pewność siebie. Nieustannie widziałem wypowiedzi i odpowiedzi od noelmaxim i postanowiłem opowiedzieć mu o naszej sytuacji.
W ciągu kilku minut otrzymałem odpowiedź, a pan Buhmann zapewnił mnie natychmiast, że to się uda. Jednakże pan Buhmann nie mógł jeszcze właściwie podjąć pracy, gdyż bank DSL w Norymberdze miał sprawę jeszcze na biurku.
Ponieważ nie spodziewaliśmy się decyzji przed terminem notarialnym, wykupiliśmy sobie prawo do odstąpienia u notariusza, na szczęście sprzedający nie mieli nic przeciwko. Dzięki temu ryzyko pójścia do notariusza bez potwierdzenia finansowania było bardzo niskie.
Pan Buhmann, który przez ten czas był na urlopie, był jednak dostępny dzień i noc o każdej porze i był gotowy odpowiadać na wszystkie pytania. To on zawsze nas mądrze wspierał i mówił, że to się uda. Nieustannie opracowywano też inne oferty, aby w razie czego mieć plan B i C.
W skrócie - bez pomocy pana Buhmanna pewnie nie otrzymalibyśmy kredytu NA CZAS. Bez znaczenia, jak głupie były nasze pytania, pan Buhmann zawsze na nie odpowiadał, zawsze podnosił nas na duchu i dodawał odwagi, chociaż czasami byliśmy już bliscy rezygnacji.
Dziękujemy panu Buhmannowi i jego współpracownikom, zawsze wrócilibyśmy do niego. Szkoda, że nie poznaliśmy go wcześniej, zaoszczędziłoby nam to wielu godzin i nerwów, pomimo 650 km odległości
To nie jest reklama itp. Ten forum ma pomóc innym, nam pomógł i dlatego zdecydowaliśmy się napisać ten raport z doświadczeń.
Miłego wieczoru!
P.S.: Błędy gramatyczne i ortograficzne mogą być ignorowane.