- pn kwie 27, 2020 2:29 pm
Cześć! Około 3 tygodnie temu znaleźliśmy wymarzoną nieruchomość. W rozmowie z pośrednikiem i sprzedawcą cena została obniżona o 9 000 euro, a sprzedawca zgodził się pokryć połowę prowizji. Kwestie finansowania przez bank zostały uregulowane. W piątek otrzymaliśmy projekt umowy kupna. Poza dwoma drobiazgami wszystko jest w porządku. Chcieliśmy umówić się na spotkanie z notariuszem za 14 dni. Jednak teraz pośrednik się waha. Obiekt wciąż jest oferowany w sieci, a nie został oznaczony jako Zarezerwowany, wbrew ustaleniom. Sprzedawca już z nami skontaktował się i pogratulował nam domu. Moglibyśmy nawet zacząć prace nad remontem, ale planowaliśmy to zrobić dopiero po spotkaniu z notariuszem.
Dziś ponownie skontaktowaliśmy się z pośrednikiem, pytając kiedy możemy ustalić termin spotkania z notariuszem i dlaczego obiekt nie został jeszcze oznaczony jako Zarezerwowany. Pośrednik unikał odpowiedzi, a gdy ostatecznie ją podał, powiedział, że są jeszcze 3 zainteresowani, którzy chcą kupić Dom za pełną cenę i trzeba porozmawiać ze sprzedawcą. Skontaktowaliśmy się zatem ze sprzedawcą. Poprosił o zrozumienie, ponieważ chodzi o 20 000 euro, które miałby stracić. Powiedział, że powinniśmy ponownie porozmawiać z bankiem. Mimo że wcześniej obiecywał, że dostaniemy Dom - bez względu na to, co mówi pośrednik. A teraz to.
Złożyliśmy mu nową ofertę, zdając sobie sprawę, że słowo już nie znaczy wiele. Odpowiedział, że mógłby się zgodzić na nową ofertę, i dzisiaj jeszcze porozmawiałby z pośrednikiem. Wiem, że z pewnością spotka się z innymi zainteresowanymi kupnem u pośrednika, tak samo jak spotkał się z nami.
Już wypowiedzieliśmy nasz obecny Dom, wynajmowany, zamówiliśmy kuchnię do nowego domu. Wszystko opierając się na słowach sprzedawcy, że nie musimy się martwić, dostaniemy Dom. A teraz to.
Jeśli faktycznie dojdziemy teraz do porozumienia (co dla nas ma nieprzyjemny posmak), czy istnieje możliwość skrócenia dwutygodniowego terminu? Ten termin ma służyć jako ochrona dla kupującego, aby nie podejmował pochopnych decyzji. Mam jednak wrażenie, że pośrednik wykorzystuje ten czas, aby jeszcze raz podnieść cenę.
Naprawdę brakuje nam słów...