- pn maja 18, 2020 10:22 am
Cześć drodzy członkowie Forum Finansowego,
Aktualnie stoję przed największą decyzją finansową w moim życiu - zakupem domu.
Przez kilka tygodni zgłębiałem tajniki świata kredytów i zdobyłem całkiem niezłe zrozumienie różnych rodzajów kredytów.
Jednak to, co ciągle sprawia mi duże bóle głowy, to interesy i logika udzielania kredytów przez banki i pośredników finansowych. Trudno mi ocenić, czy dana oferta jest dobra, czy też daję się zwieść pięknym liczbom banków i innych podmiotów. Mam do was następującą sprawę, mam nadzieję, że pomożecie mi ją rozwiązać.
Dane podstawowe:
Zakup domu z 1992 roku - cena zakupu 330.000,00 €
Koszty dodatkowe około 40.000€
Kapitał własny około 10.000€
_____________________
Suma kredytu: około 360.000,00 €
Mówimy więc o finansowaniu w wysokości 110%.
Pożądana wskaźnik spłaty min. 3%
Pożądana miesięczna rata: 1400,00€
Okres zabezpieczenia: 15 lub 20 lat
Rozumiem, że banki chcą wynagrodzenia za większe ryzyko wynikające z finansowania w wysokości 110%.
Oferty z okresem zabezpieczenia na 15 lat oscylują zwykle w granicach 1,8% do 2,3% stopa procentowa (na podstawie dotychczasowych zapytań do kilku dużych i małych pośredników finansowych).
Oczywiście atrakcyjne jest skorzystanie z pożyczki KFW 124 (100.000,00 €), gdzie stopa wynosi 1,05%.
Zauważyłem jednak pewne interesujące zjawisko. Udało mi się znaleźć bank oferujący stopę w wysokości 1,40/1,41%, ale gdy dodaję do tego pożyczkę KFW, stopa wzrasta do 1,82%. Uzasadnienie: Bank nie zarabia wiele na pożyczce KFW i stara się to zrekompensować poprzez wyższą stopę procentową.
Dla mnie jest to bardzo niezrozumiałe, ponieważ celem wsparcia konsumenta jest właśnie zwrot taki rządowy program. Jeśli stopa banku wzrasta z tego powodu, widzę fundamentalny problem w tym programie wsparcia.
Bank zamiast tego zaproponował mi kombinację kredytu mieszkaniowego z kredytem na budowę kapitału w ramach budowy oszczędności.
Kredyt w kwocie 180.000,00 € po 1,40/1,41% (15 lat zabezpieczenia)
kredyt mieszkaniowy w kwocie 180.000,00 € po 0,88/1,6% (11 lat) z oprocentowanie po okresie oszczędzania (jeśli zdecyduję się na to) wynoszące 2,35/2,62%.
Moje pytanie: Co sądzicie o argumentacji banku dotyczącej KFW? Czy to kombinowane oferty stanowią klasyczną pułapkę, która może zawierać ukryte wady ze względu na rosnącą złożoność?
Dziękuję i pozdrowienia
Jonas
Aktualnie stoję przed największą decyzją finansową w moim życiu - zakupem domu.
Przez kilka tygodni zgłębiałem tajniki świata kredytów i zdobyłem całkiem niezłe zrozumienie różnych rodzajów kredytów.
Jednak to, co ciągle sprawia mi duże bóle głowy, to interesy i logika udzielania kredytów przez banki i pośredników finansowych. Trudno mi ocenić, czy dana oferta jest dobra, czy też daję się zwieść pięknym liczbom banków i innych podmiotów. Mam do was następującą sprawę, mam nadzieję, że pomożecie mi ją rozwiązać.
Dane podstawowe:
Zakup domu z 1992 roku - cena zakupu 330.000,00 €
Koszty dodatkowe około 40.000€
Kapitał własny około 10.000€
_____________________
Suma kredytu: około 360.000,00 €
Mówimy więc o finansowaniu w wysokości 110%.
Pożądana wskaźnik spłaty min. 3%
Pożądana miesięczna rata: 1400,00€
Okres zabezpieczenia: 15 lub 20 lat
Rozumiem, że banki chcą wynagrodzenia za większe ryzyko wynikające z finansowania w wysokości 110%.
Oferty z okresem zabezpieczenia na 15 lat oscylują zwykle w granicach 1,8% do 2,3% stopa procentowa (na podstawie dotychczasowych zapytań do kilku dużych i małych pośredników finansowych).
Oczywiście atrakcyjne jest skorzystanie z pożyczki KFW 124 (100.000,00 €), gdzie stopa wynosi 1,05%.
Zauważyłem jednak pewne interesujące zjawisko. Udało mi się znaleźć bank oferujący stopę w wysokości 1,40/1,41%, ale gdy dodaję do tego pożyczkę KFW, stopa wzrasta do 1,82%. Uzasadnienie: Bank nie zarabia wiele na pożyczce KFW i stara się to zrekompensować poprzez wyższą stopę procentową.
Dla mnie jest to bardzo niezrozumiałe, ponieważ celem wsparcia konsumenta jest właśnie zwrot taki rządowy program. Jeśli stopa banku wzrasta z tego powodu, widzę fundamentalny problem w tym programie wsparcia.
Bank zamiast tego zaproponował mi kombinację kredytu mieszkaniowego z kredytem na budowę kapitału w ramach budowy oszczędności.
Kredyt w kwocie 180.000,00 € po 1,40/1,41% (15 lat zabezpieczenia)
kredyt mieszkaniowy w kwocie 180.000,00 € po 0,88/1,6% (11 lat) z oprocentowanie po okresie oszczędzania (jeśli zdecyduję się na to) wynoszące 2,35/2,62%.
Moje pytanie: Co sądzicie o argumentacji banku dotyczącej KFW? Czy to kombinowane oferty stanowią klasyczną pułapkę, która może zawierać ukryte wady ze względu na rosnącą złożoność?
Dziękuję i pozdrowienia
Jonas