- sob cze 06, 2020 7:58 am
Cześć.
Mam lukę w moim życiorysie trwającą około 10 lat. Zaczyna się ona praktycznie zaraz po moim pierwszym wykształceniu zawodowym i trwała przez około dekadę.
Przeżywałem jako wolny artysta przetrwania.
Dobrze sytuowany krewny posiadał kilka budynków mieszkalnych i byłem swego rodzaju nieoficjalnym dozorcą. Miałem małe mieszkanie, za które nie musiałem płacić. Nawet prąd, ogrzewanie czy internet nie były moimi wydatkami. Nawet zakupy tygodniowe były sponsorowane, a on pokrywał niemal wszystkie moje finansowe zobowiązania, co oznaczało, że moje koszty utrzymania wynosiły 0 euro.
Dodatkowo miałem małą działalność gospodarczą w branży IT. Było to bardziej dla sumienia, statusu i trochę kieszonkowego. Nie starczało to jednak do utrzymania.
Od czasu do czasu musiałem również mieć kontakt z urzędem pracy, ponieważ byłem tam zarejestrowany, aby mieć ubezpieczenie zdrowotne.
Czasami byłem przymusowo kierowany do pracy, której w zasadzie nie chciałem wykonywać. Wykonywałem je przez kilka tygodni dość bez entuzjazmu, a potem otrzymywałem wypowiedzenie z pracy ze strony pracodawcy. Świadectwa pracy z tego okresu lepiej trzymać jak najdalej w szufladzie.
Pewnego dnia poznałem kobietę i zacząłem normalne życie z regularną pracą.
Pracę dostałem bez większego wysiłku, zaczynając od pracy dorywczej i wewnętrznie awansowałem w firmie na stanowisko kierownicze w ciągu lat. Tam pracuję już od wielu lat.
Niestety firma ma teraz problemy finansowe z powodu koronawirusa, więc być może wkrótce będę musiał szukać pracy gdzie indziej. (Zmiana zanim firma zbankrutuje)
Dlatego zastanawiam się, jak najlepiej ukryć lukę 10-letnią w moim życiorysie.
Pozdrowienia
Mam lukę w moim życiorysie trwającą około 10 lat. Zaczyna się ona praktycznie zaraz po moim pierwszym wykształceniu zawodowym i trwała przez około dekadę.
Przeżywałem jako wolny artysta przetrwania.
Dobrze sytuowany krewny posiadał kilka budynków mieszkalnych i byłem swego rodzaju nieoficjalnym dozorcą. Miałem małe mieszkanie, za które nie musiałem płacić. Nawet prąd, ogrzewanie czy internet nie były moimi wydatkami. Nawet zakupy tygodniowe były sponsorowane, a on pokrywał niemal wszystkie moje finansowe zobowiązania, co oznaczało, że moje koszty utrzymania wynosiły 0 euro.
Dodatkowo miałem małą działalność gospodarczą w branży IT. Było to bardziej dla sumienia, statusu i trochę kieszonkowego. Nie starczało to jednak do utrzymania.
Od czasu do czasu musiałem również mieć kontakt z urzędem pracy, ponieważ byłem tam zarejestrowany, aby mieć ubezpieczenie zdrowotne.
Czasami byłem przymusowo kierowany do pracy, której w zasadzie nie chciałem wykonywać. Wykonywałem je przez kilka tygodni dość bez entuzjazmu, a potem otrzymywałem wypowiedzenie z pracy ze strony pracodawcy. Świadectwa pracy z tego okresu lepiej trzymać jak najdalej w szufladzie.
Pewnego dnia poznałem kobietę i zacząłem normalne życie z regularną pracą.
Pracę dostałem bez większego wysiłku, zaczynając od pracy dorywczej i wewnętrznie awansowałem w firmie na stanowisko kierownicze w ciągu lat. Tam pracuję już od wielu lat.
Niestety firma ma teraz problemy finansowe z powodu koronawirusa, więc być może wkrótce będę musiał szukać pracy gdzie indziej. (Zmiana zanim firma zbankrutuje)
Dlatego zastanawiam się, jak najlepiej ukryć lukę 10-letnią w moim życiorysie.
Pozdrowienia