- wt wrz 15, 2020 2:17 pm
jak już Warren Buffett kiedyś powiedział: Czego nie rozumie, tego nie kupuje!
Cóż, to nie powstrzymało go przed samodzielnym zaprzeczeniem sobie po latach! Teraz kupuje to, czego kilka lat temu odmówił?
Czy możliwe jest, że ta osoba, mająca 85 lat, w ciągu ostatnich 5 lat zdobyła wiedzę, dzięki której teraz rozumie to, czego nie rozumiał 10 lat temu?
Czy więc możliwe jest, że pan Buffett, mający 85 lat, zasiadł ponownie na ławce szkolnej, aby opanować brakującą wiedzę?
Wydaje się, że większość kolejnych pokoleń cierpi na brak tego genu, który obecnie nazywa się wolnym kształceniem!
Ubezpieczyciele komunikują się w swoich komunikatach prasowych zaledwie zrozumiale.
Komunikaty prasowe ubezpieczycieli nadal są bardziej tajnym językiem niż zrozumiałą komunikacją. Frazy, frazesy i zdania złożone dominują tam, gdzie wymagane jest faktyczne informacyjne dodanie wartości. Takie jest wynikiem studium przeprowadzonego przez sieć AMC oraz Laboratorium Komunikacji: Około trzech czwartych komunikatów prasowych ubezpieczycieli nie spełnia minimalnych kryteriów zrozumiałości.
Sondy przynajmniej nie pomogą: Wiele komunikatów prasowych ubezpieczycieli jest trudnych do zrozumienia.
Błahe, wymienne i trudne do zrozumienia: Tak wyglądają większość tekstów przekazywanych przez ubezpieczycieli agencjom prasowym. Tak brzmi wynik przeprowadzonego w firmie Communications Lab i AMC studium. Ogółem uczestnicy sieci ocenili 98 komunikatów prasowych z 33 firm ubezpieczeniowych.
Analizowano teksty z obszarów digitalizacji, wyników biznesowych, zmian personalnych oraz informacji produktowych. Podsumowując, nadal króluje bełkot, gdy oczekiwane jest lepsze zrozumienie. Studium nie jest reprezentatywne, ale twierdzi, że może ujawnić pewne tendencje.
Narzędzie analityczne: Indeks Zrozumiałości Hohenheim
Do analizy komunikatów prasowych studiujący odnieśli się do Indeksu Zrozumiałości Hohenheim (HIX). Indeks łączy kilka tzw. formuł zrozumiałości z dziedziny językoznawstwa. Pozwalają one ocenić zrozumiałość tekstów na podstawie mierzalnych kryteriów. Wyniki opierają się na badaniach empirycznych z udziałem czytelników, które potem są przeliczane na metodologię matematyczną.
W indeksie negatywnie uwzględnia się między innymi to, czy tekst zawiera wiele długich zdań złożonych i specjalistycznych terminów, czy jest utrzymany w stylu nominalnym oraz zawiera wiele konstrukcji biernych. Abstrakcyjne pojęcia mogą również utrudniać zrozumienie: przyczyniają się one do tego, że tekst jest mało przystępny. Skomplikowane składne słowa (kompozycje), anglicyzmy i zdania o wysokiej gęstości informacyjnej także negatywnie wpływają.
Skala Indeksu Zrozumiałości Hohenheim sięga od 0 (zupełnie niezrozumiały) do 20 (maksymalnie zrozumiały). Im wyższa wartość, tym lepsza czytelność.
Twórcy studiów ustalili wartość docelową dwunastu punktów, które komunikaty prasowe ubezpieczycieli musiały osiągnąć, aby być uznawane za wystarczająco zrozumiałe. Dla porównania: średnia zrozumiałość pracy doktorskiej z dziedziny nauk politycznych oscyluje na skali od zera do czterech punktów (bardzo trudny do zrozumienia), podczas gdy artykuł w gazecie BILD osiąga od 16 do 20 punktów (bardzo łatwo zrozumiały).
Budowane zdania sprawiają, że wielu czytelników potyka się.
Wyniki studium są przygnębiające. Około trzech czwartych analizowanych komunikatów prasowych nie spełnia minimalnych wymagań dziesięciu dwunastu punktów. Większość jest trudna do bardzo trudna do zrozumienia. To wynika głównie z złożonych struktur zdaniowych w komunikatach prasowych, a nie z fachowego słownictwa - informują twórcy studium.
Komfortowe i systemowe korzystanie z elektronicznej książeczki zdrowia przez ubezpieczonego na podstawie umowy o dodatkowym ubezpieczeniu zdrowotnym zawartej w PKV,
ma też dla firm ubezpieczeniowych znaczenie centralne (26 słów)
Przykład długiego zdania z komunikatu prasowego: dużo wysiłku, wysoki stopień abstrakcji, mało korzyści.
Ogólne podsumowanie nie jest aż takie złe: Zdaniem analizy, ubezpieczyciele starają się unikać fachowych słów i mowy ubezpieczeniowej. Mimo to te żargonowe określenia się pojawiają: jako przykłady podają słowa takie jak Konditionsdifferenzdeckung i Online-Terminvereinbarungsmöglichkeit, to ostatnie słowo składa się z aż 36 liter. Problem leży raczej na poziomie gramatycznym: złożone zdania złożone z ponad dwudziestu słów i zdania z zbyt dużą ilością informacji są charakterystyczne.
Warunki ubezpieczycieli jeszcze trudniejsze do zrozumienia
W poprzednich latach laboratorium językowe analizowało opisy produktów online (2016) i ogólne warunki umów (2015) ubezpieczycieli. Podczas gdy teksty online osiągnęły średnią wartość na indeksie HIX wynoszącą 11,6 punktów, warunki umów miały jedynie 4,9 punktów, są więc trudne do zrozumienia. Komunikaty prasowe uzyskały teraz średnią wartość wynoszącą 7,9 punktów: są nieco bliżej złych wyników warunków umów.
Przykładowe klasyfikacje HIX związane z tematem digitalizacji: LV1871 może pochwalić się wartością indeksu wynoszącą 12,74 punktów jako lider branży, ale jest tylko nieznacznie powyżej wartości minimalnej. Hallesche na drugim miejscu, uzyskała 9,19 punktu i już wyraźnie nie spełnia minimalnych wymogów, Zurich na trzecim miejscu osiągnęła 9,12 punktów. Najgorzej wypadły w tej kategorii znane marki: HUK-Coburg (1,98 punktów), Ergo (1,95) i Generali (1,94). Ogólnie mówiąc: Komunikaty prasowe tych ostatnich stawiają czytelników przed większymi trudnościami niż wiele prac naukowych.
Autorzy studium zwracają uwagę na zmieniające się znaczenie komunikatów prasowych. Coraz więcej klientów i konsumentów informuje się za pomocą nich o nowych produktach i usługach ubezpieczycieli. W tym kontekście wielu ubezpieczycieli nie korzysta z szansy, aby komunikować się z klientem za pośrednictwem tego kanału - a klientobliski oznacza po prostu zrozumiałość.
Będąc przy tym, czytelnik zrozumie, że w ramach profesjonalnego doradztwa wartości poniżej dwunastu punktów na dolnym krańcu indeksu mógłby otrzymać klient, o ile miałby do tego wykształcenie do zrozumienia.
Mówiąc o sobie, mam już problem, ponieważ wiem, gdzie jestem. Niestety 85% mojej grupy wiekowej nie osiąga poziomu jaki ja mam!
W związku z tym przynajmniej potrafię odróżniać wyraźne slogany reklamowe od rzeczywistej wiedzy fachowej, wynikającej z obowiązujących tu przepisów podatkowych! To nazywa się rozporządzenie w sprawie przeprowadzania dodatkowej emerytury, któe znajduje się w prawie podatkowym w książce Becka, którą można nabyć tanio.
Ups, słowo z 37 liter, skrócone do maksymalnie 14 liter, niestety nie daje emerytury ani dodatkowego wsparcia a potem nadchodzi Sprzedaż! I gotowe z gwarancją niepowodzenia klienta!
Niestety, wysoka zrozumiałość nie oznacza lepszych produktów, a także ostateczny wynik się nie poprawia! Pozoruje się klientowi, że sam może podpisać umowę, co jednak stawia ich w gorszej pozycji w przypadku roszczenia o odszkodowanie. Nie mogą oni przedstawić świadka, który zajmowałby się dogłębnie tematem i potrafiłby razem z prawnikiem wzajemnie ustalić i przedstawić zdarzenie.
Zauważmy: Dostawca ubezpieczeń, który wprowadza na rynek lekkie produkty, które klient może samodzielnie nabyć, nie ma własnej sieci sprzedaży, a w przypadku pośredników od dłuższego czasu te produkty udowodniły się jako poniżej przeciętnego!
Jedynie bezpośrednie zakupy zapewniają obecnemu poniżej przeciętnemu produktowi przetrwanie na rynku, oczywiście kosztem klienta. (Ups, ponownie długie zdanie)
Mam nadzieję, że czytelnikowie zrozumieją to, bez napadów bólu głowy!
bruno68