Hej, jestem Herrmueller,
Forum zdecydowanie nie jest właściwym miejscem do pozyskiwania środków finansowych od osób prywatnych lub pośredników (szczególnie w trudniejszych przypadkach, z negatywną historią kredytową). To nie do końca prawda, ponieważ aktywny tutaj pośrednik od czasu do czasu przynoszą takie finansowania i osobiście działam od lat w tej dziedzinie finansowania prywatnego (praktycznie we wszystkich przypadkach zabezpieczonych hipotecznie) nie zagłębiając się głębiej w szczegóły.
To, co jednak zawsze mnie denerwuje i dlatego wypowiadam się na ten temat, to sposób, w jaki ludzie opisujący swoją trudną sytuację finansową (z własnej winy lub bez, borykający się z problemami finansowymi, itp.) są traktowani z wyższością, w sposób pouczający i zarozumiały. Zauważyłem to tutaj już wiele razy.
Często prowadzi to do głupiego pytania jakie zabezpieczenia możesz zaoferować. W przypadku
kredytów dla klientów indywidualnych w ponad 90% przypadków nie ma realnych zabezpieczeń. Liczy się tutaj głównie dochód (trwały, oczywiście także ciche zabezpieczenie), w stosunku do stałych kosztów, a jeśli w przeszłości pojawiły się negatywne sygnały (np. w historii kredytowej), będzie to bardzo trudne lub wręcz niemożliwe.
Osoba mająca przynajmniej dość wysokie dochody i o ile stałe koszty nie są przesadnie duże, w zasadzie powinna poradzić sobie z finansami w kwocie 15 000
euro. Jednak na podstawie własnego doświadczenia, cztery lata temu dałem 12 000
euro telekomunikacyjnemu urzędnikowi (netto 4 000
euro, brutto roczne 76 000
euro w 2016 r.) na uregulowanie zobowiązań (rozwiedziona żona była winna wszystkiego, uzależniona od konsumpcji itp.). Spłacił dwie raty, ale obecnie dług wynosi 100 000
euro u około 5 wierzycieli, a obecnie konsultacja długu prowadzi negocjacje w sprawie ugodowego załatwienia długu w wysokości 40%.
Co chcę przekazać, oprócz rzeczy czysto ekonomicznych (dochody/wydatki), osobowość klienta kredytobiorcy odgrywa również ważną rolę - w przeciwieństwie do dobrze zarabiającego urzędnika są przypadki, gdzie osoby o niskich zarobkach potrafią bardzo oszczędzać i konsekwentnie wyjść z problemów finansowych.
No cóż, można byłoby napisać o tym powieści.