- pt wrz 25, 2020 11:27 am
Cześć,
jesteśmy małżeństwem (30 i 31 lat), bez dzieci, zarabiamy około 3900 netto miesięcznie + dodatkowe świadczenia świąteczne itp. Nasze miejsca pracy są bardzo bezpieczne, nawet w czasie kryzysu koronawirusa. Na początku planowaliśmy oszczędzać przez 3-4 lata, a dopiero potem kupić nieruchomość. Oszczędzamy dopiero od 7 miesięcy i obecnie mamy tylko 10 000 euro jako wkład własny. Za wynajem płacimy 700 euro, mamy również kredyt samochodowy (musimy spłacać około 300 euro miesięcznie jeszcze przez dwa lata). To zadłużenie dla nas jest ledwo odczuwalne. Żyjemy normalnie, nie szczędzimy szczególnie. Mimo to jesteśmy w stanie zaoszczędzić 1200 euro lub nawet więcej miesięcznie. Tylko co sądzicie o tym, żeby wziąć 100% finansowanie? Myślałam, że i tak muszę płacić czynsz, chcę mieszkać w Niemczech i tu zostać, obecnie oprocentowanie jest niskie, kto wie, co przyniesie przyszłość. Nasze dochody z pewnością jeszcze wzrosną. Jestem opiekunką, mój mąż jest hydraulikiem i nie martwimy się o pracę, mamy bardzo stabilne posady, mimo to cały czas otrzymujemy inne oferty pracy, mimo że niczego nie szukamy.
Przepraszam za błędy gramatyczne, jestem obcokrajowcem.
Co myślicie? Czy to ma sens, czy jednak lepiej poczekać jeszcze kilka lat? Nie wiem nawet, czy w ogóle mamy szansę na uzyskanie 100% hipoteki. Koszty dodatkowe bylibyśmy w stanie pokryć z własnych środków. Nie wiem nawet, czy nasze dochody jako para są wystarczające.
jesteśmy małżeństwem (30 i 31 lat), bez dzieci, zarabiamy około 3900 netto miesięcznie + dodatkowe świadczenia świąteczne itp. Nasze miejsca pracy są bardzo bezpieczne, nawet w czasie kryzysu koronawirusa. Na początku planowaliśmy oszczędzać przez 3-4 lata, a dopiero potem kupić nieruchomość. Oszczędzamy dopiero od 7 miesięcy i obecnie mamy tylko 10 000 euro jako wkład własny. Za wynajem płacimy 700 euro, mamy również kredyt samochodowy (musimy spłacać około 300 euro miesięcznie jeszcze przez dwa lata). To zadłużenie dla nas jest ledwo odczuwalne. Żyjemy normalnie, nie szczędzimy szczególnie. Mimo to jesteśmy w stanie zaoszczędzić 1200 euro lub nawet więcej miesięcznie. Tylko co sądzicie o tym, żeby wziąć 100% finansowanie? Myślałam, że i tak muszę płacić czynsz, chcę mieszkać w Niemczech i tu zostać, obecnie oprocentowanie jest niskie, kto wie, co przyniesie przyszłość. Nasze dochody z pewnością jeszcze wzrosną. Jestem opiekunką, mój mąż jest hydraulikiem i nie martwimy się o pracę, mamy bardzo stabilne posady, mimo to cały czas otrzymujemy inne oferty pracy, mimo że niczego nie szukamy.
Przepraszam za błędy gramatyczne, jestem obcokrajowcem.
Co myślicie? Czy to ma sens, czy jednak lepiej poczekać jeszcze kilka lat? Nie wiem nawet, czy w ogóle mamy szansę na uzyskanie 100% hipoteki. Koszty dodatkowe bylibyśmy w stanie pokryć z własnych środków. Nie wiem nawet, czy nasze dochody jako para są wystarczające.