Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Kupno domu - Jaka cena byłaby finansowalna

Napisany przez Chris27
Cześć forumowicze,

od pewnego czasu czytam tutaj i już znalazłem kilka dobrych pomysłów i wskazówek. Teraz nadszedł czas, aby samemu zadać pytanie. Niestety niedawno nie udało nam się zdobyć domu, który bardzo nam się podobał, ponieważ w aukcji z ukrytymi ofertami zajęliśmy tylko drugie miejsce (była tylko jedna runda). Cena obiektu wynosiła 359 000 €, a nasza oferta wynosiła 386 000 €. Mieliśmy już potwierdzenie finansowania od Sparkasse, co uważaliśmy za bardzo dobre (100% finansowania, 386 000 €, 10 lat na okres wiązania oprocentowania, mieszaną stopę oprocentowania efektywnie wynoszącą 0,79% (0,87 KfW, 0,76 SpK).

Ponieważ teraz musimy kontynuować poszukiwania, chciałbym skorzystać z waszych doświadczeń. Głównie nurtuje nas pytanie, do jakiej ceny zakupu moglibyśmy uzyskać finansowanie.

O nas:

Mój partner (29 lat) i ja (31 lat) nie mamy obecnie dzieci. Ślub i 1-2 dzieci są planowane. Wzięlibyśmy pod uwagę planowanie rodziny, ponieważ urlop rodzicielski/część etatu można całkiem dobrze wliczyć w przyszłe (już ustalone) zwiększenia wynagrodzenia.

Obaj pracujemy w sektorze publicznym i razem zarabiamy 4700 € netto (ona: 1930 / ja: 2700). Do tego dochodzi roczna premia wynegocjowana w układzie zbiorowym pracy w wysokości 1200 i 1400 € netto.

Mamy 100 000 € wkładu własnego. Chcemy jednak zapłacić tylko koszty dodatkowe z tego kapitału własnego i finansować zakup w 100%. Nie mamy długów, Leasingu ani dofinansowanego telefonu.

Oszacowaliśmy nasze wydatki (oprócz obecnych opłat za wynajem i dodatkowych kosztów) bardzo ostrożnie, biorąc pod uwagę wszystkie ewentualne odpisy (2 samochody, urlop, prezenty, dodatkowe oszczędności). Kwoty te pochodzą z dwóch ostatnich lat i są naprawdę ostrożnie określone: 2350 €. Nie musimy rezygnować z urlopu, jedzenia poza domem, spotkań z przyjaciółmi, hobby - wszystko jest oczywiście uwzględnione.

Teraz nas nurtuje pytanie, jaka cena zakupu byłaby dla nas możliwa na podstawie doświadczeń innych osób.

Przykładowo, dla domu jednorodzinnego o powierzchni 140 m² (wyremontowanego) zakładam 560 € opłat dodatkowych i 140 € oszczędności. Oznacza to, że miesięczna rata mogłaby wynosić 1650 €. Uważamy, że oprocentowanie poniżej 2,6% (najlepiej 3%) nie jest zbyt pożądane.

Jednak niezależnie od wszystkich znanych czynników, takich jak maksymalna rata i pożądana spłata, zawsze pojawia się pytanie, czy bank w ogóle zgodzi się na to, i - zakładając, że wartość domu odpowiada cenie zakupu - czy udzieli nam np. 500 000 € (co stanowiłoby około 1650 € raty przy 3% spłacie i przyjętym oprocentowaniu na poziomie 1%).

Dodatkowe pytanie: Jeśli zdecydujemy się na Dom dwurodzinny, początkowo zamieszkamy w nim częściowo sami, a częściowo wynajmiemy. Mimo to, chciałbym tak zaplanować finansowanie, aby było to możliwe do zrealizowania również bez najemców (kto wie, czy zawsze będzie na to ochota / czy zawsze będzie dostępny rozsądny najemca). Jak banki patrzą na takie rozwiązanie?

Pozdrowienia,

Christian

Re: Kupno domu - Jaka cena byłaby finansowalna

Napisany przez 2titan1981
Dwie rzeczy na wstępie:
To, że Dom po prostu zostaje kupiony, to także znam. Teraz trzeba zawsze się liczyć z taką możliwością.

Co trzeba wziąć pod uwagę, nie jesteście małżeństwem, ale planujecie tak, przynajmniej tak to zrozumiałem, i planujecie mieć nawet dwójkę dzieci. Jeśli staracie się o finansowanie, to starajcie się także o to, aby Dom pozostał wam nawet w przypadku niepowodzenia z waszej strony. Ponieważ, jeśli zapisane jest to w księdze wieczystej, to należy do osoby, która jest w niej zapisana. Być może jedna osoba spłaca kredyt oraz opłaty utrzymania itp. lub jedna osoba opłaca 20% wszystkich kosztów, a druga 80%, wówczas zalecałbym również wpisanie tego w księdze wieczystej. W przeciwnym razie po rozstaniu Dom na pewno pójdzie pod młotek, ponieważ jedna osoba może być zmuszona do wypłaty drugiej, a żadna z nich nie ma środków na to. Więc nie martwcie się tylko o to, co musicie zrobić w sprawie zakupu domu, ale także o rozstaniu. Można to również uprzednio wyjaśnić i spisać, wiem, że to niemile, ale jeśli dochodzi do rozstania, zazwyczaj zamienia się to w regularną wojnę... a jedynymi, którzy zyskują, są państwo, banki i prawnicy...

Czyli odkładacie naprawdę każdego miesiąca 2350€ od 2 lat? To już byłoby dobre na finansowanie. Jednak kiedy nadejdzie czas na dzieci, prawdopodobnie stracicie 1900€ dochodu lub przynajmniej spadnie on do 1273€ na rok, jeśli nie powrócicie do pracy na pełen etat po urlopie macierzyńskim. Wtedy w pierwszym roku normalnego zasiłku rodzicielskiego pozostałoby wam 1723€ do dyspozycji. Jeśli jedna osoba wzięłaby urlop macierzyński przez rok, oczywiście musicie o tym pamiętać.

Banki są w tej chwili z powodu CORONY i także z innych powodów czasem bardzo dziwne i wymagają wielu dokumentów. Od zeznań podatkowych z ostatnich lat, informacji o przychodzie z renty GRV, ubezpieczenia emerytalnego cywilnoprawnego BAV, riester, Rürup, PRV, dokumentów potwierdzających dochody z ostatnich 12 miesięcy itd. doświadczyłem tego wszystkiego...

Sprawdziłbym, co dana osoba, która nie bierze lub bierze urlop macierzyński tylko przez 2 miesiące, mógłby sobie po odjęciu wszystkich kosztów jeszcze finansować i dopasowałbym to do tego, co się z tego wynika. Drugi dochód, który znowu pojawi się później, można wtedy przeznaczyć na dodatkową spłatę. Ale należałoby to dokładnie spisać, jak już wspomniano powyżej, w umowie o skutkach rozstania (a później być może w kontrakcie małżeńskim) i wpisać to do księgi wieczystej.

Re: Kupno domu - Jaka cena byłaby finansowalna

Napisany przez 2tneub
titan1981 pisze:
Zobaczyłbym, co osoba, która nie bierze urlopu rodzicielskiego albo bierze go tylko przez dwa miesiące, ma możliwość finansować sama po odjęciu wszystkich kosztów, i dostosowałbym się do tego, co wynika z tego. Drugi dochód, który potem wróci, można przeznaczyć na dodatkową spłatę. Ale tak jak już zostało wspomniane powyżej, powinno się to dokładnie wpisać w umowę o rozstaniu (a później być może w umowę małżeńską) i wpisać do księgi wieczystej.

To jednak jest raczej nierealne. Zazwyczaj to mężczyźni biorą tylko 2 miesiące urlopu rodzicielskiego, poza tym w przypadku rozstania dzieci w dużej mierze zostają z kobietami.
Teraz mąż ma duży Dom, a kobieta wyprowadza się z dziećmi, mąż płaci alimenty i nadal ma duży Dom, którego tak naprawdę nie potrzebuje.

Wszystko to może działać, gdy dochody są różne. W przypadku raczej zbliżonych dochodów, moim zdaniem to działa mniej skutecznie.

Re: Kupno domu - Jaka cena byłaby finansowalna

Napisany przez 2titan1981
Przedstawiam tylko aktualne orzecznictwo, niezależnie od tego, kto wkłada więcej kapitału w Dom, to co jest w księdze wieczystej, jest wiążące.
Przy 50:50 w księdze wieczystej, a jedna ze stron np. roztrwoniła swoje spadek i wpłaciła 80:20, byłoby to równoważne z darowizną. Przy separacji, bez względu na powody, raczej niezbyt miło, gdybyś po rozstaniu obdarował swojego byłego partnera kwotą kilkudziesięciu tysięcy euro, a nawet 100 000 euro.

Dlaczego nie podzielić od razu uczciwie to, co zostało włożone do wspólnego domu i odpowiednio odnotować podział w księdze wieczystej? W ten sposób każdy otrzyma po rozstaniu swoją część z powrotem. Nie sądzę, że to nierealne. Zwłaszcza, że wzrost wartości podczas trwania związku jest 50:50.

Jaka reguła? Być może dobrym rozwiązaniem byłoby, gdyby mężczyzna po separacji zajmował się dziećmi, dlaczego miałby więc wyprowadzić się z domu, do którego wnosił większy wkład? Przecież nie są jeszcze małżeństwem. Wtedy lepiej unikać darowizn... kwoty wolne od podatku dla osób niepowiązanych nie są zbyt wysokie, gdy zacznie się prawdziwy chaos. Wtedy mężczyzna w Twoim przykładzie najpierw straci darowiznę, potem będzie musiał dodatkowo się wyprowadzić i szukać nowego mieszkania, następnie zazwyczaj nadal musi płacić raty kredytu, bo według Twojego przykładu kobieta jest na urlopie rodzicielskim i nie może sobie pozwolić na sfinansowanie nieruchomości. W takim przypadku kobieta najprawdopodobniej będzie domagać się alimentów na dzieci, ponieważ się nimi opiekuje, zgodnie z Twoim przykładem. Dodatkowo może żądać alimentów od byłego męża, ponieważ ma ograniczone możliwości zarobkowe z powodu dzieci.
Podsumujmy:
# 100% finansowania domu, który w rzeczywistości należy tylko w 50%.
# Wynajem mieszkania dla siebie plus dzieci na weekend
# Alimenty na dzieci
# Alimenty dla byłego partnera podczas rozwodu i po rozwodzie (teoretycznie już nie ma, ale zasada mówi, że zawsze trzeba płacić)
Finansowo każda osoba, zarówno mężczyzna, jak i kobieta, dostaje wtedy kosa. Tego typu sytuacji się już nie przeżywa! Ponadto, emerytura pójdzie się rypać, bo Dom stanowi część zabezpieczenia starości, pozostała część zabezpieczenia musi być również podzielona pół na pół z okresu małżeństwa, co oznacza, że gdy Dom zostanie sprzedany, a renta również zostanie podzielona w proporcji 50:50, bez względu na to, kto więcej pracował i wpłacał do emerytury, musi to zostać wyrównane. To straszne, bo straty wynikające z dziedzictwa, które zostały zainwestowane w Dom, nie mogą być już odkupione.

Wniosek: zdecydowanie trzeba unikać rozwodu... bo na tym zawsze zyskują ci, którzy czerpią korzyści z cierpienia, państwo, prawnicy i banki. Zawsze wyciągają rękę, bez względu na wynik.

Wynik zawsze jest ten sam: spór sądowy, Dom idzie pod młotek, zarówno mężczyzna, jak i kobieta z dziećmi nie mogą już mieszkać w pięknym domu i w końcu muszą się wyprowadzić....

Ale nie malujmy diabła na ścianie. Zdarza się rzadko, że ktoś w Niemczech rozwodzi się. Uwaga, IRONIA
To moje zdanie jest tylko jednym z wielu, ja sam musiałem to doświadczyć na własnej skórze i znam wystarczająco dużo innych osób, których to samo nieszczęście spotkało. Zwycięzcami są wtedy prawnicy, banki i państwo, którzy wszyscy otwierają ręce i dzielą wartości między sobą. Ani mężczyzna, ani kobieta, ani dzieci niczego nie dostaną. Piękny, nierealny świat, wiem.

Ale zdajesz sobie z tego sprawę dopiero, gdy już poniesiesz straty. A wtedy jesteś o lata za późno, by wprowadzić jakiekolwiek poprawki, zanim sytuacja zrobi się poważna....

Re: Kupno domu - Jaka cena byłaby finansowalna

Napisany przez bruno68
Cześć Christianie,

Przeczytałem twoje informacje.

Ogólnie rzecz biorąc, twoje myśli są właściwe, ale twoje wyliczenia zawierają kilka małych błędów!

Po pierwsze, twój aktualny stan, teraz oboje niezamężni daje kwotę zwolnienia z zajęcia w wysokości po 1.180 €, co daje w sumie 2.360 €, które pokrywają twoje wydatki!
Druga sprawa to granica 40% przy 1.930 €, co daje 772 €, twój udział w kwocie 2.700 € / 40 % to 1.080 €, razem 1.852 €.

Jeśli wzięlibyście ślub, warunki byłyby inne: 4.400 € / 40 % oznaczałoby zmniejszenie możliwego udziału finansowego do 1.760 €, czyli o 92 € mniej!

Jeśli dojdą do tego dwójka dzieci, wszystko się zmienia!

Jeśli wasze całkowite dochody wynoszą 4.400 €, granica 40% ogranicza maksymalną kwotę na oprocentowanie i spłaty kredytu przez 10 lat do 1.760 €. Zgodnie z tabelą zajęcia państwa na rok 2020, to, co przekracza dochód 3.612 € w przypadku 4 osób, może być wykorzystane jako oprocentowanie i spłata kredytu! Dla dochodu 4.400 € oznacza to, że maksymalne oprocentowanie wynosi podstawowo 788 €.

Ale istnieją również inne kwoty podlegające zajęciu!
0. Jeśli jesteście małżeństwem, według tabeli wynosi to 994 €, zaokrąglone do 994 €, plus 788 €, czyli razem 1.782 €.

Zmieniają się one w przypadku dzieci.
Dla 1. dziecka, według tabeli wynosi to 696 €, plus 788 €, co daje razem 1.484 €.
Dla 2. dziecka, według tabeli wynosi to 448 €, plus 788 €, co daje razem 1.236 €.

Przyjmując uproszczenie, że z 1.782 € spłacisz oprocentowanie i kapitał przez najbliższe 10 lat! Oznacza to łączną kwotę 213.840 €, która będzie dostępna na oprocentowanie i spłatę! Na rok jest to 21.384 €! Miesięcznie 1.782 €!

Jednak wątpię, czy otrzymają Państwo oprocentowanie w takiej wysokości! Ponieważ oba oprocentowania kredytów mają cechy zabezpieczenia do 60% wartości zastawu. Oznacza to, że te oprocentowania odpowiadają pierwszej pozycji, ale podwójne zabezpieczenie jest prawnie zabronione!

Powinni Państwo sprawdzić tabele KfW! Po tym, jak przeczytałem na stronie KfW, stopa procentowa dotyczy zabezpieczenia nawet do 100%! Zaskakujące było codzienne oprocentowanie i spłaty!
Załóżmy, że dla programu KfW 124 maksymalnie 100.000 €, pozostałe zadłużenie 50.000 € to 1/4 rocznie 1.250 € kapitału, plus 200 € oprocentowania do zapłaty! Zaokrąglone 1.450 €! W drugiej refinansacji raty kapitału pozostają dość stabilne, tylko od 2030 r. stopy procentowe nie są już widoczne.

To samo sprawdzaj z danymi bankowymi na ich stronie internetowej!
Zakładając regułę 80/20% powinniście zdołać uzyskać 500.000 €, ale wasze dochody na to nie pozwolą!
Zastosowanie reguły 60%/40% pozwoliłoby na kwotę finansowania w wysokości 350.000 €, 250.000 € z banku i 100.000 € z KfW. Myślę, że finansowanie będzie dokładnie takie skonstruowane! Nadwyżka z pierwszej próby zakupu w wysokości 36.000 € powinna być pokryta z kapitału własnego!

Piszesz również, że pożądana jest spłata w wysokości 3% (?), co uważam za bardzo ambitne! Ponieważ KfW wymaga 5% spłaty rocznej od 100.000 €, oszczędzanie raczej nie wchodzi w grę, ponieważ po zakończeniu pierwszego okresu oprocentowania, nie przewiduje się dalszego obniżenia stopy procentowej, a następnie stopy procentowe wzrosną do 2,35%. Co faktycznie oznacza taki sam lub wyższy obciążenie finansowe. Zajrzyj do materiałów KfW!

Porównaj sumy, które będącie musieli płacić według twoich danych i KfW!

Dla 250.000 € oprocentowanie 0,79 % rocznie, z 3 % spłaty, musisz policzyć 7.500 € spłaty z banku plus 1.900 € oprocentowania, co daje 9.400 € / 12 miesięcy, zaokrąglone 785 €.
Dla 100.000 € oprocentowanie 0,84 % rocznie i 5 % spłaty, musisz policzyć 5.000 € spłaty KfW plus 0.840 € oprocentowania, co daje 5.840 € / 4 miesiące, zaokrąglone 1.460 € co kwartał.

W związku z tym musisz płacić kwoty w wysokości 2.245 € cztery razy i 785 € osiem razy co miesiąc, razem 15.260 rocznie na 01.01, 01.04., 01.07., 01.10! Restrukturyzacja w 2030/31 wyniosła by około 50.000 € KfW, około 170.000 € Banku, w sumie 220.000 €.
W celu doszkalenia 2030/31, zakończenia planowania rodzin i braku dalszych skoków w wynagrodzeniach, ogólna kwota oprocentowania i spłaty nie może przekroczyć 6,75% pozostałego zadłużenia!
Ta stopa oprocentowania może obowiązywać tylko wtedy, gdy bank KfW po upływie 10 lat, zostanie zastąpiony miesięczną ratalną spłatą kredytu!

Negatywne są ćwierćroczne szczyty spłaty kapitału! Nie jest dla mnie jasne, czy tego rodzaju manewry finansowe zostaną zatwierdzone przez dział ryzyka banku!

bruno68

Re: Kupno domu - Jaka cena byłaby finansowalna

Napisany przez NaTwoim13
Gdzie i u kogo odgrywa jakąkolwiek rolę ten limit wyłączenia zajęcia w kontekście finansowania nieruchomości??

Re: Kupno domu - Jaka cena byłaby finansowalna

Napisany przez Dante
[cytat=noelmaxim]
Gdzie i u kogo rola odgrywa ten limit zajęcia w kontekście finansowania nieruchomości??
[/citat]
Czy wskazówki, które przeczytałaś, nie ujawniają już wszystkiego?

Re: Kupno domu - Jaka cena byłaby finansowalna

Napisany przez 2tneub
noelmaxim pisze:
Gdzie i u kogo granica wolna od zajęcia ma jakiekolwiek znaczenie dla finansowania nieruchomości??

On już nie czyta swoich wpisów, prawda? Teraz bez sensu wrzuca to do każdej dyskusji.

Re: Kupno domu - Jaka cena byłaby finansowalna

Napisany przez Chris27
Więc przyszłe dochody, które już dziś są ustalone, wyglądają następująco:
Od 1.2.21, ty: 2430 € netto.
Od 1.6.21, ja: 3400 € netto.

Te kwoty nie obejmują jeszcze ślubu i dziecka, co również zaowocuje dodatkowymi €. Potem po 1,5 i 4 latach będą również inne zmiany, to już jest ustalone. Po tym są dobre szanse, że będzie kontynuacja, przynajmniej u mnie. Jednak nic nie jest jeszcze pewne. Te przyszłe dochody są ważne dla mnie teraz, ale niekoniecznie dla banku. Dlatego lepiej ich teraz nie brać pod uwagę i skupić się na planowaniu rodziny (dziecko raczej nie będzie planowane przed 2022 rokiem). Urlop rodzicielski na 14 miesięcy też nie powinien stanowić problemu, bo dostępny jest jeszcze kapitał własny, a dochody wystarczą nawet bez jego wykorzystywania. Oczywiście chciałbym też oszczędzać trochę pieniędzy.

Jednak wspomniałem wcześniej o przyszłych dochodach i o tym, że można je uwzględnić w planowaniu rodzinny (czytali państwo mój poprzedni komentarz?!). Obliczyłem również, ile pieniędzy pozostałoby na koniec miesiąca. Wydaje mi się, że to wszystko zgadza się z limitem zajęcia komorniczego. Nikt nie zna stóp procentowych na przestrzeni 10 lat, mogą wynosić 1%, 7% lub 2,35%. Osobiście uważam, że duże zwyżki są mało realistyczne, więc chętnie podejmuję ryzyko 10-letniego związania z oprocentowaniem i wolę inwestować oszczędności w wolne środki. Spłata/redukowanie salda kredytu po 10 latach zależy wtedy od stopy procentowej. Jednak nawet przy wzroście raty po 10 latach, będzie można ją obsłużyć bez większych problemów, nawet jeśli osiągniemy tylko średnią życiową, co chyba nie jest celem dla nikogo.

Podstawowa dyskusja na temat ślubu, umów cywilnoprawnych itp. jest z pewnością istotna, ale tutaj trochę za daleko idziemy, w końcu ludzie chyba nie będą już niczego kupować razem. To jest raczej indywidualna decyzja.

Teraz skonsultowałem się również z Bankiem, który ostatnio przedstawił nam ofertę. Faktycznie, bierze cenę zakupu jako wartość (o ile pasuje do informacji o obiekcie), ostatnia próba zakupu wynosiła ostatecznie 386 000 €, a stopa procentowa mogłaby się zmieniać jedynie z 359 tys. do 386 tys., ponieważ oferta została złożona w innym dniu.

Na moje pytanie obliczył, ile z pewnością byłoby możliwe, i faktycznie zgłosił wynik 500 000 € bez problemu (przy odpowiedniej wartości nieruchomości). Przy większej kwocie trzeba byłoby jeszcze raz się zastanowić.

W związku z tym wątek jest teraz chyba zbędny. Mam swoją odpowiedź.

Re: Kupno domu - Jaka cena byłaby finansowalna

Napisany przez Martin79HN
Mimo to nie zapłaciłabym każdej ceny za Dom/mieszkanie.

Powód:
Nie mamy jeszcze dzieci, więc możecie poczekać z zakupem jeszcze 3, 4, 5 lat.

Moje zdanie:
Ceny nie zawsze mogą iść tylko w górę!

Do tego ślub i dodatkowe 100.000 € kapitału własnego
i wtedy łączna suma 500.000 € oznacza 300.000 € długu
przy bardzo korzystnych warunkach.

Moi dziadkowie powiedzieli: Możecie jeszcze poczekać z zakupem domu!
Po poszukiwaniu działki przez 2-3 lata, udało się to 4/5 lat temu. I była to właściwa decyzja!

I 4/5 lat temu i tak zapłaciliśmy bardzo dużo
ale ponieważ jest to do użytku własnego, to nie ma dla nas znaczenia.

Re: Kupno domu - Jaka cena byłaby finansowalna

Napisany przez bruno68
Nein Chris24, tak łatwo to nie jest!

Twoje drugie dane dotyczące dochodu będą miały znaczenie dopiero po upływie 2 miesięcy, zatem dopiero od 01.09.2021! Dotychczas obowiązuje stary dochód!

Dochód z dziecięcych świadczeń jest ograniczony! Jest to maksymalny procent dochodu, więc dochód ten maleje przez okres 12 miesięcy! Skutki podatkowe są jednak inne, ponieważ podatki są uzależnione od kalendarza, a świadczenia rodzinne nie.

Czternastomiesięczny termin obowiązuje tylko wtedy, gdy obydwoje rodzice podejmują urlop rodzicielski dla dziecka! Wtedy może to prowadzić do znaczącego spadku dochodów dla nich!

Ponadto, nieobecności (urlop rodzicielski) w okresie oczekiwania na awans uposażenia mogą mieć negatywny wpływ!

Również znaczący dług może być powodem przechodzenia ze stopnia A uposażenia (tylko minimalny okres oczekiwania) niezauważonego na stopień B uposażenia (średni okres oczekiwania wszystkich urzędników tego samego uposażenia) lub na stopień C uposażenia (ponadprzeciętny okres oczekiwania wszystkich urzędników tego samego uposażenia), dla D oznacza to zakończenie awansu, a dla E zwolnienie ze służby publicznej!

Oczywiście zawsze promowana jest tylko drabina kariery A, ale liczba urzędów w szczycie nie istnieje! Kiedyś pracowaliśmy z oceną od 1 do 9. Drabina kariery A oznaczała ocenę 1, a 9 = E. Jednak istniał klucz cyfrowy C, gdzie oceny były odwrócone, jedynie ocena 5 była neutralna, co oznaczało B lub C w zależności od potrzeb!

Istniał również klucz cyfrowy B (Bybass), który był przeznaczony dla oceny 1! Był to jednak lider z grupy na poziomie dywizji! Jeden spośród być może 1.000 lub nawet 40.000.

Jednak uważam, że nie są Państwo zdolni do kariery w stopniu A i B uposażenia, ponieważ mają Państwo trudności w dostosowaniu się do nowych sytuacji lub innych opinii! Znajdują się więc w najlepszej sytuacji do pozostania na emeryturze/do emerytury, ale czy to będzie pozycja szczytowa, zależy od czynników leżących w przyszłości!

Według ich słów nie będą oni zajmować szczytowej pozycji, a jeśli nawet ją osiągną, pojawia się pytanie, czy utrzymają ją do emerytury! Pamiętaj:Im wyższe stanowisko, tym szybsza rezygnacja!

Niechaj to powiedział im pewien były pracownik Biura Składnikowego!

bruno68

Re: Kupno domu - Jaka cena byłaby finansowalna

Napisany przez NaTwoim13
Co chcesz na to powiedzieć!!!

Bruno????

Re: Kupno domu - Jaka cena byłaby finansowalna

Napisany przez 2tneub
bruno68 pisze:
Pozwól, że wypowie się na ten temat ktoś, kto kiedyś pracował dla urzędu meldunkowego!

bruno68

Cytat noelmaxim

Czym chcesz to uzasadnić!!!



Przerażające, jakie rzeczy finansujemy naszymi podatkami.

Re: Kupno domu - Jaka cena byłaby finansowalna

Napisany przez Chris27
pisze:
Nie, Chris24, to nie jest takie proste!

Twoje drugie zgłoszenie dochodu staje się istotne dopiero po upływie 2 miesięcy, zgodnie z tym, dopiero od 01.09.2021! Do tego czasu obowiązuje stary dochód!

Dochód z zasiłku rodzinngo jest ograniczony! Jest maksymalny procent dochodu, co skutkuje obniżeniem dochodu przez okres 12 miesięcy! Skutki podatkowe są jednak inne, ponieważ podatki są związane z kalendarzem, podczas gdy zasiłek rodzinny nie jest.

Okres 14-miesięczny obowiązuje tylko wtedy, gdy obaj rodzice przechodzą na urlop związany z opieką nad dzieckiem! Co powoduje znaczne spadki dochodów w Państwa przypadku!

Ponadto, nieobecności (urlop rodzicielski) podczas oczekiwania na awans służbowy mogą mieć negatywny wpływ!
Istnieje również istotna zadłużenie, co może stanowić podstawę do przejścia z kariery w skali A wynikającej z ułamkowej lub skróconej części oczekiwania lub też - niezauważonej - w kariery w skali B (średni czas oczekiwania wszystkich urzędników w tej samej klasyfikacji) lub w kariery w skali C (ponadprzeciętny czas oczekiwania wszystkich urzędników w tej samej klasyfikacji), dla D oznacza to zakończenie awansu, a dla E zwolnienie z federalnych służb publicznych!

Oczywiście zawsze promuje się tylko karierę w skali A, ale nie istnieje liczba urzędów w grupie szczytowej!
Kiedyś pracowaliśmy z oceną w skali od 1 do 9. Kariera w skali A oznaczała ocenę 1, a 9 = E
Jednak istniał kod C, gdzie oceny były odwrócone, jedynie ocena 5 była neutralna i oznaczała B lub C w zależności od potrzeb!

Istniał również kod B (Bybass), który był przeznaczony dla oceny 1! Był to jednak lider spośród liderów jednostki na poziomie dywizji! Jeden z może 1 000 lub nawet 40 000.

Jednak uważam, że nie są Państwo zdolni do kariery w skali A i B, ponieważ mają Państwo trudności z dostosowaniem się do nowych sytuacji lub innych opinii! Dlatego znajdują się Państwo w najlepszej sytuacji, aby pozostać do emerytury/renty, jednak czy będą zajmować Panstwo stanowisko szczytowe, zależy od czynników przyszłych!
Według Państwa wypowiedzi nie będą Państwo stanowić stanowiska szczytowego, a jeśli je osiągną, to pojawia się pytanie, czy zostanie ono osiągnięte aż do emerytury! Pamiętaj: im wyżej, tym szybciej odejście!

Proszę pozwolić poprzedniej jednostce odpowiedzialnej za opłaty obrony powiedzieć Państwu to!

Bruno68

Wszystko to, co napisałeś, to kompletna bzdura.
Nic więcej nie mogę powiedzieć w tej sprawie.

Ach, ze względu na ortografię, prawdopodobnie twoja działalność w tamtym czasie należała do służby prostego lub średniego szczebla (chociaż mam wątpliwości).
Twoja wiedza na temat stanowisk służby cywilnej i obecnego konceptu rozwoju personelu jest bliska zeru.

Wyobraźcie sobie, że ktoś, kto nic nie wie, czyta jeden z Twoich wpisów i wierzy w cokolwiek.

Re: Kupno domu - Jaka cena byłaby finansowalna

Napisany przez NaTwoim13
Chris27 pisze:
Wszystko, co napisałeś, jest kompletnym bzdurą.
Nie mogę powiedzieć nic więcej na ten temat.

Wyobraź sobie, że ktoś, kto nie ma pojęcia, czyta twój post i wierzy w każde słowo.

To jest najgorsze w całej sytuacji!

Ktoś, kto jest naiwny i nieświadomy, tego nie zauważy, Bruno pisze tak przekonująco (nie w kwestii merytorycznej) i szczegółowo, że można by pomyśleć, że wszystko się zgadza!!

Ale sytuacja staje się coraz gorsza, coraz bardziej chaotyczna i kuriozalna!!!!

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata