Re: Czy pozostawić istniejące ubezpieczenie bezpośrednie czy przenieść je?
Napisany przez regenbogenflagg -
- ndz lis 22, 2020 10:08 am
"Cześć wszystkim,
jestem nowy w forum i mam nadzieję na inspiracje dotyczące tematu, który mnie nurtuje.:-)
Kilka lat temu zacząłem porządkować swoje finanse (inwestuję w ETF-y, akcje pojedynczych firm i P2P; część bez ryzyka jako[url]lokata[/url] terminowa). Tylko z ubezpieczeniami wciąż mam trudności. Może ktoś mógłby mi dać wskazówkę lub swoją ocenę:
Mam po 30-tce i od 2011 roku regularnie opłacam[url]ubezpieczenie[/url] Allianz Direct Direct Classic - jednak tylko symbolicznie z tytułu pracowniczych świadczeń pozapłacowych. Mój pracodawca opłaca pełne 40 EUR/mies. Dodatkowo co miesiąc wpłacam swój własny rosnący roczny wkład obecnie około 10 EUR. Emerytury mają zacząć się w jesieni 2047 roku, czyli za 37 lat. Obecnie gwarantowana emerytura wynosi 90 EUR/miesiąc + udział w nadwyżce zysków.
Ogólnie rzecz biorąc, nie jestem zwolennikiem długoterminowych ubezpieczeń na życie, ale tamten[url]ubezpieczenie[/url] zdecydowałem się jednak wykupić. Pomimo że uważam się za dość inteligentnego :-) , obecnie nie mam pojęcia, czy powinienem kontynuować opłacanie ubezpieczenia, je zrezygnować (wiem, że nie jest to takie proste) czy też może pozostawić je w spoczynku i zamiast tego zainwestować swoje środki pozapłacowe w ETF, na które będę mógł sięgnąć po każdych siedmiu latach. Jeśli zacznę płacić składki, otrzymam 26 EUR/miesiąc od 2047 roku. Po prostu nie jestem pewien, czy [url]ubezpieczenie[/url] to jest opłacalne czy też nie, jak to najlepiej obliczyć oraz jaka jest najrozsądniejsza decyzja, ponieważ stawiam na prostotę.
Czy ktoś z Was jest w podobnych rozważaniach lub może mi dać ogólne wskazówki/sugestie?
Dziękuję i pozdrawiam"
jestem nowy w forum i mam nadzieję na inspiracje dotyczące tematu, który mnie nurtuje.
Kilka lat temu zacząłem porządkować swoje finanse (inwestuję w ETF-y, akcje pojedynczych firm i P2P; część bez ryzyka jako
Mam po 30-tce i od 2011 roku regularnie opłacam
Ogólnie rzecz biorąc, nie jestem zwolennikiem długoterminowych ubezpieczeń na życie, ale tamten
Czy ktoś z Was jest w podobnych rozważaniach lub może mi dać ogólne wskazówki/sugestie?
Dziękuję i pozdrawiam"