Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Działka - negocjacje cenowe

Napisany przez skifahrer
Cześć wszystkim,

Jesteśmy obecnie w końcowej fazie zakupu nieruchomości. Czy macie doświadczenie w tym, jak dużą procentową zniżkę może negocjować kupujący, gdy chodzi o prawo do przejścia, dojazdu i prowadzenia rur (my jako kupujący zgodzilibyśmy się na to w imieniu sprzedającego - oczywiście oczywiste, ale zapewne jednak minus na liście) oraz o nieruchomość dosyć blisko autostrady? Oczywiście, w końcu zawsze chodzi o podaż i popyt, ale chciałbym poznać ogólne oszacowanie od kogoś, kto ma podobne doświadczenia.

Ponadto istnieje jeszcze kwestia do omówienia, jeśli nieruchomość z tyłu ma ogród lub bramę, ale my także nalegamy na postawienie bramy przy naszym wjeździe. W takim przypadku właściciel nieruchomości z tyłu może być zmuszony do przekroczenia dwóch bram. Celem jest posiadanie jednej bramy, ale nie jestem pewny i mogę też zrozumieć, jeśli sprzedający chce odgradzać swoją nieruchomość.

W chwili obecnej nie możemy nic zrobić na nieruchomości, ponieważ trzeba najpierw usunąć pewne zieleńce. Ze względu na okresy ochronne (lęgowe) ptaków możliwe jest to dopiero od października. Oczywiście, zawsze potrzeba czasu na uzyskanie pozwolenia na budowę itp., ale na pewno jest to również punkt, którego nie można zignorować. Nawet gdybyśmy zdecydowali się na Dom prefabrykowany (pomijając długie czasy dostawy), nieruchomość po prostu stoi nietknięta przez około 6 miesięcy.

Na koniec, w sąsiedztwie nieruchomości jest jeszcze przestarzały budynek, który nie tylko źle wygląda, ale jest także dość blisko. Na pewno nie wolno już budować tak blisko teraz. To również minus, ale poza tym nieruchomość jest całkiem dobrze dopasowana do naszych potrzeb, chociaż na chwilę obecną wydaje się być cenowo zbyt wysoko wyceniona.

Dziękuję z góry i cieszę się na Wasze opinie!

Re: Działka - negocjacje cenowe

Napisany przez Rubberduck
skifahrer pisze:
Dodatkowo, jest jeszcze kwestia otwarta lub do dyskusji, jeśli tylna działka ma ogród lub bramę, ale my również nalegamy na zbudowanie bramy przy naszym wjeździe. W takim przypadku sprzedający i właściciel tylnej działki mogą być zmuszeni do przejścia przez dwie bramy. Celem powinno być posiadanie jednej bramy, ale nie jestem pewien i mogę również zrozumieć, jeśli sprzedający chce ograniczyć swoją działkę.

Czasami można negocjować. Czasami nie. Tutaj w Nadrenii-Palatynacie bardzo zróżnicowane podejście. Na odludziu zdarzyło mi się otrzymać rabat bez żadnych dyskusji.
W poszukiwanych lokalizacjach pytania o obniżki w wysokości 5-10 tys. euro były przyjmowane z dużym niechęciom.











Jesteś właścicielem działki przylegającej do drogi, a druga osoba jest właścicielem działki z tyłu?
Możesz zrobić bramkę. Jednak właściciel drugiej działki i jego goście muszą mieć możliwość swobodnego wjazdu i wyjazdu.
W zależności od tego, czy ma on wpisane prawo do przejazdu, musi być w stanie swobodnie się poruszać.
Jeśli więc masz pomysł, aby zamykać bramę po godzinie 22, to możesz od razu z niego zrezygnować.
Na temat tego zagadnienia znajdziesz wiele informacji na forum dotyczącym konfliktów sąsiedzkich. Operator (prawdopodobnie) jest prawnikiem i właścicielem działki z tyłu.

W zasadzie właściciel działki z tyłu ma prawo dojazdu awaryjnego, jeśli nie ma innego sposobu dotarcia do swojego domu.
Innymi słowy, nie można nikogo zmusić do skakania ze spadochronem.

Co do zagęszczenia zabudowy: znasz także prawo darowania?

Inne pytanie: Czy to jest w jakiś sposób konstrukcja Wspólnoty Mieszkaniowej??? Czy teraz będzie podział?
W przeciwnym razie zakładam, że coś już istnieje w księdze wieczystej lub w obciążeniach??

Re: Działka - negocjacje cenowe

Napisany przez skifahrer
Moje marzenie to wspólna elektryczna brama na głównym wejściu, przez którą muszą przejść zarówno ja, jak i inni. Chciałbym zarejestrować prawo do przejazdu i przejścia, ale nie chciałbym tego zrobić bez obniżki ceny, ponieważ w takim wypadku powierzchnia nie byłaby w pełni wykorzystywana, a ja nie mogę niczego po prostu tak zostawić.

Dobrze wiedzieć o prawie do bicia młotem, kolejny punkt na mojej liście.

Tak, byłbym tym pierwszym. Nie jestem częścią wspólnoty mieszkaniowej (WEG).

Re: Działka - negocjacje cenowe

Napisany przez StGe1973
narciarzu,

twoja lista usterek nie jest ocenialna, ponieważ są to subiektywne wady... mam na myśli to:

Jeśli coś jest uszkodzone (czego sprzedawca nie wiedział w momencie ustalania ceny), możesz spróbować obniżyć cenę, przedstawiając kosztorys naprawy. Jest to jednak obiektywnie mierzalne, czyli rzeczoznawca za to bierze opłatę. Ostatecznie zależy to również od negocjacji oraz podaży i popytu, czy sprzedawca na to przystanie.

Granice działki, prawo drogowe itp. nie są wymiernymi wadami, jednych bardziej martwi to, innych mniej, a jeszcze innych wcale. Jeśli chodzi o prawo dojazdu, możesz jednak otrzymać opłatę dzierżawną lub uzyskać ją, jeśli chcesz.

Więc to czysto twoje subiektywne odczucie, jak dużo wartość działki przez to traci. Oczywiście możesz przedstawić wszystkie swoje punkty i próbować negocjować. Albo sprzedawca na to przystanie, albo nie....

Re: Działka - negocjacje cenowe

Napisany przez 2utopus
Sprzedawca w razie wątpliwości wybierze oferenta, który złoży najlepszą ofertę (czy to finansową, czy zachowawczą) - osobiście nie przyjąłbym oferentów, którzy nie akceptują moich warunków ... zawsze potrzebne są dwie strony - podaż/popyt.

Oczywiście zawsze można próbować negocjować - ale jeśli ktoś przychodzi z: Warunek1=5% obniżki, Warunek2=3% obniżki, Warunek3=10% obniżki i tym samym ustala stałą cenę, ja jako sprzedawca powiedziałbym: To już wszystko uwzględnione.

Czy w ogóle jest możliwe zabudowanie? Tak, żeby nie okazało się potem, że pojawiły się jeszcze polne świnki lub nietoperze, albo że ze względu na odległość od sąsiedniej zabudowy Dom musiałby być bardzo mały...

Re: Działka - negocjacje cenowe

Napisany przez skifahrer
Wszystko zatwierdzone pod względem zabudowy. Cena jest według dwóch różnych i niezależnych ekspertów maksymalna za metr kwadratowy, wyłącznie ze względu na lokalizację.

Zobaczymy, co się stanie. Ale z mojego punktu widzenia ma sens podanie powodów XYZ z odpowiednim uzasadnieniem, dlaczego i dlaczego.

Re: Działka - negocjacje cenowe

Napisany przez Marc2512
Tak więc ja osobiście (dlatego również moim skrótem IMHO) kupiłbym działkę z przodu i z tyłu tylko w ostateczności lub tylko wtedy, gdy jest bardzo, bardzo tanio. Nigdy nie masz pełnej kontroli nad swoją działką, drogami itp. Co jeśli np. pokłócisz się ze swoim sąsiadem z tyłu? Kto ponosi koszty (bramy, drogi) + odpowiedzialność?

Re: Działka - negocjacje cenowe

Napisany przez skifahrer
Marc2512 pisze:
Ja, dla mnie osobiście (dlatego w IMO) kupiłbym tylko w razie potrzeby lub tylko wtedy, gdy jest bardzo tanio taki kawałek ziemi z przodu i z tyłu. Nigdy nie masz pełnej kontroli nad swoją działką, drogami, itp.
Co jeśli poróżnisz się na przykład z sąsiadem z tyłu? Kto ponosi koszty (bramy, drogi) + odpowiedzialność?

Odpowiedzialność to również dobry punkt, dziękuję. Rozumiem obie strony, zarówno sprzedawcę, jak i naszą, jednak nie trzeba brać na siebie wszystkiego i warto próbować znaleźć wspólny grunt.

Re: Działka - negocjacje cenowe

Napisany przez StGe1973
skifahrer pisze:
Odpowiedzialność to również ważny punkt, dziękuję Ci. Rozumiem obie strony, zarówno sprzedającego, jak i naszą, jednak nie trzeba zgadzać się na wszystko i starać się znaleźć wspólny mianownik.

To byłoby piękne, ale niestety jest fundamentalnie błędne...

Przy sprzedaży istnieją 3 zmienne, z których niestety znasz tylko jedną:

1. Czy naprawdę chcesz tę działkę, czy tylko w stylu: Byłoby fajnie, ale nie tragicznie, jeśli jej nie dostaniesz...

Tego, czego nie wiesz:

2. Jak pilnie sprzedający musi sprzedać. Czy koniecznie, czy w stylu: Jeśli dostanę dobrą cenę, to tak. W przeciwnym razie po prostu podaruję to moim dzieciom.

3. Ile potencjalnych zainteresowanych jest?

Co do tego, czego nie wiesz, możesz oczywiście podczas rozmowy spróbować zdobyć kilka informacji. Jeśli sprzedający nie zależy mu na sprzedaży lub jest kilku zainteresowanych, to polecam ci słowa utopusa. Sprzedający będzie wyjątkowo uczulony na twoją listę usterek, i nie dostaniesz tej działki.

Z drugiej strony, jeśli musi/w chce sprzedać, a nie ma żadnych lub tylko kilku zainteresowanych, to prawdopodobnie bardziej zechce iść na twoją listę usterek lub, jak to nazwałeś, znaleźć wspólny mianownik.

Fundacyjnie i decyzję musisz podjąć sam:

Czy naprawdę zależy ci na tej nieruchomości, czy tylko wtedy, gdy dostaniesz dobrą cenę? W takim przypadku możesz odpowiednio postępować...

Re: Działka - negocjacje cenowe

Napisany przez BenniG
Chodzi o ogólną cenę działki. Jeśli sprzedający chce 200.000 €, to nie sprzeda za 150.000 € tylko dlatego, że uważasz, że prawa i ogólna sytuacja uzasadniają obniżkę o 50.000 €. Jeśli sprzedający nie znajdzie nikogo, kto chciałby kupić działkę za 200.000 €, to prawdopodobnie obniży stopniowo cenę - albożby znalazł innego nabywcę, albo też skontaktował się z tobą, pytając, czy jednak nie chciałbyś kupić za 150.000 €.

Gdyby ktoś tak źle oceniał moją działkę, jako sprzedający - i przyszły sąsiad - zastanowiłbym się trzy razy, czy ten nabywca - czyli ty - jest właściwym nabywcą mojej działki. Kto wie, z jakiego powodu później (ty) będzie marudził? Dom ogrodowy za blisko płotu! Nie podoba mu się kolor mojego domu! Za rzadko koszony trawnik! Pies szczeka w porze obiadowej!

Oczywiście, negocjacje cenowe są możliwe, ale zawsze trzeba uważać, aby nie zniechęcić partnera handlowego.

Re: Działka - negocjacje cenowe

Napisany przez skifahrer
pisze:
Chodzi przecież o ogólną cenę działki.
Jeśli sprzedawca chce 200 000 €, to nie sprzeda za 150 000 € tylko dlatego, że uważasz, że prawa i ogólna sytuacja uprawniają do obniżki o 50 000 €.
Jeśli sprzedawca nie znajdzie nikogo, kto chciałby kupić działkę za 200 000 €, to najprawdopodobniej zacznie obniżać cenę - albo znajdzie innego nabywcę, albo zapyta ciebie, czy nie zechciałbyś ją kupić za 150 000 €.

Gdyby ktoś tak negatywnie ocenił moją działkę, jako sprzedawca - i przyszły sąsiad - zastanowiłbym się trzy razy, czy ten nabywca - ty - jest właściwym nabywcą mojej działki.
Kto wie, z powodu czego (ty) będzie się później skarżył?
Dom letniskowy zbyt blisko płotu!
Kolor mojego domu mu się nie podoba!
Rasen jest zbyt rzadko podkidywany!
Pies szczeka w południe!

Oczywiście, negocjacje cenowe są możliwe, ale zawsze należy uważać, aby nie odstraszyć partnera biznesowego.

Jasne, jesteśmy zrelaksowani pod tym względem, rozmawiamy tu tylko o nie 200 tys., ale około 1 mln - dlatego moim zdaniem ze względu na okoliczności powinno być coś możliwe.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata