Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Pytania dotyczące wszystkich innych ubezpieczeń.

Re: ulewa

Napisany przez viktor
Ulewy występują coraz częściej i są coraz bardziej gwałtowne.

Rynny nie są w stanie zebrać takiej ilości wody deszczowej, co prowadzi do zalania budynków.

Które ubezpieczenie obejmuje tego rodzaju szkody?
Ponieważ ubezpieczenia od zalania oraz elementarne nie obejmują takich szkód.

Re: ulewa

Napisany przez 2titan1981
Kiedy rynny przestają być wystarczające, nadszedł czas, aby je odpowiednio dostosować... Dlaczego czekać, aż ubezpieczenie będzie musiało wypłacić? Bez względu na to, czy chodzi o budynek czy mienie domowe, wszystko zależy od tego, co zostało uszkodzone i czy ubezpieczenie w ogóle obejmuje to zdarzenie. Czy Twoje ubezpieczenia obejmują to? Sprawdź więc swoje warunki, czy są dla Ciebie wystarczające, nikt nie wie, jakie masz ubezpieczenia ani co one obejmują.

Re: ulewa

Napisany przez 2utopus
Nie do końca rozumiem - jakie szkody mogą wyniknąć, jeśli rynna deszczowa jest zbyt mała?

Najwyżej deszczówka zaleje bezpośrednio dach i spłynie na ziemię - a ja się zmoczę, gdy będę stał pod rynną -
ale jakie szkody mogłyby być zapobieżone przez szersze/większe rynny?

Masz na myśli rynnę u auta/domku ogrodowego/domu/sklepu? Byłyby to prawdopodobnie różne ubezpieczenia... czy jesteś właścicielem czy najemcą rynny deszczowej - czy sam poniosłeś szkodę czy sąsiad albo inny najemca/etc.?

A potem, gdy ubezpieczyłeś się na skutki gwałtownych opadów, nadchodzi trąba powietrzna... albo trzęsienie ziemi / zapadlisko / erupcja wulkanu / uderzenie meteorytu / pożar lasu...

Re: ulewa

Napisany przez viktor
Rynna deszczowa / rura spustowa ma/mają odpowiednie wymiary zgodnie z przepisami budowlanymi. To nietypowa pogoda.

Dlaczego dostosowywać budowę? ubezpieczenie musi zapłacić. To przecież nie zdarza się codziennie. Oferta ubezpieczenia tylko na rzadkie wypadki również nie jest rozwiązaniem, dla czego?

Podczas ulewnego deszczu, woda deszczowa może przedostać się do domu, piwnicy... tak samo jak przy powodzi, cofaniu... Pytanie brzmi, czy istnieje ubezpieczenie na te ryzyka? Jakie byłoby to ubezpieczenie?

Re: ulewa

Napisany przez 2titan1981
Jeśli środowisko się zmienia, trzeba się do niego dostosować, a ten, kto nie chce się dostosować, ma pecha, niezależnie od przepisów budowlanych. Ponadto opowiedziałeś już swój wers, co mogłoby się wydarzyć. Więc teraz musisz sprawdzić swoje ubezpieczenia, czy są one w takim przypadku objęte ochroną, czy nie. Jeśli nie, po prostu zadzwoń do ubezpieczyciela i zapytaj, czy oraz w jaki sposób taka ochrona mogłaby być uregulowana, aby ubezpieczyciel w takim przypadku wypłacał, oraz jakie ewentualne dodatkowe koszty by to generowało. Czy ubezpieczyciel wypłaci w razie potrzeby, to chyba musiałby rozstrzygnąć sąd...

Ja bym nałożył przepis budowlany na deszczówkę, że nie może tego robić, ponieważ to niezgodne z przepisami budowlanymi, i zaprzeczasz sobie, mówiąc że jeśli jest rzadkie, nie może stać się coraz bardziej powszechne, więc musisz zaryzykować albo coś z tym zrobić budowlanie, aby nie musieć podjąć tego ryzyka.... Może zapytasz ubezpieczyciela, czy istnieje specjalne ubezpieczenie dla Wiktora, które pokryje wszystkie problemy, które może mieć, oraz ile to kosztowałoby dla Wiktora. Może wtedy uda się ci stać się nieskończenie bogatym poprzez kupno domów i przekazywanie ich dalej.

Ale widzę, że wcześniej nie pytaleś o to Bruno....

Re: ulewa

Napisany przez 2utopus
To oczywiście jest także przykładem obliczeń dla wszystkich stron.

Trzeba wiedzieć/ocenić, jak wysoka jest oczekiwana szkoda - ile kosztuje zmiana budowlana w celu zapobieżenia, ile alternatywnie kosztuje ubezpieczenie rocznie więcej i jak często będzie występować to zdarzenie w przyszłości.

Jeśli zakładamy na przykład szkodę w wysokości 15 000 EUR - większa rynna/nowe okna piwniczne/zawór zwrotny kosztują na przykład 1500 EUR jednorazowo - a ubezpieczenie alternatywne kosztuje 150 EUR więcej rocznie i zdarza się to co 20 lat, to najprawdopodobniej korzystniej jest pokryć koszty zmiany budowlanej samemu, zanim oddasz ubezpieczycielowi podwójną kwotę. (przy założeniu, że w tym przypadku ubezpieczyciel prawdopodobnie źle policzył...)

Re: ulewa

Napisany przez 2tneub
Nie znam się za bardzo na ubezpieczeniach, ale być może dla Wiktora dobrym rozwiązaniem byłaby polisa ubezpieczenia od wszystkich ryzyk.

Re: ulewa

Napisany przez bruno68
@ tneub,

deine Aussage:



Ich kenne mich bei Versicherungen nicht so aus, aber vielleicht wäre für Viktor eine Allgefahrenversicherung was.


Das greift eh nicht, da es Zürs geo gibt!
Also wer bauen, kaufen will, sollte einmal die zürs geo -Daten anfordern. Ob man eine Elementarversicherung überhaupt bekommt und wie teuer diese ist.

Je teurer, desto häufiger läuft das Wasser durch das Haus. Was natürlich das Haus wertloser macht!

Was hat der Staat den Bürgern angeboten? 80 % vom Schaden zu ersetzen! Die fehlenden 20 %, das, was von 60 bis 80 t€ bedeutet. Dies wird niemals von der Hausratversicherung bezahlt, da meist eine Begrenzung auf 600 bis 700 € je m² vorliegt.

Da wäre eine echte Beratung/Unterrichtung vonnöten gewesen, insbesondere für dahin gezogene. Für dort Geborene wäre es kein Alternative, da sonst nur der Wegzug infrage käme.

bruno68

Re: ulewa

Napisany przez StGe1973
Podczas ulewnego deszczu i wynikających z niego szkód (bez względu na przyczynę) działają 2 ubezpieczenia: ubezpieczenie mienia domowego w przypadku szkód na wyposażeniu oraz ubezpieczenie od zdarzeń elementarnych w przypadku szkód na nieruchomości....

Ostatecznie chodzi zawsze o punkt, który podnosi utopus:

Jeśli już masz ubezpieczenie od zdarzeń elementarnych, to możesz nie przejmować się zbytnio rynnami dachowymi. Jednak nawet bez ubezpieczenia od zdarzeń elementarnych można żyć względnie bezpiecznie np. z zaworem zabezpieczającym przed cofaniem się ścieków, o ile nie mieszkasz tuż przy rzece ani nie na szczycie góry narażonej na ekstremalne ryzyko szkód przez wichury.

W takim przypadku trzeba po prostu podjąć ryzyko powodzi stulecia (z obszernymi powodziami, pęknięciami wałów itp., lokalnymi trąbami powietrznymi itd.).

To zawsze jest kwestia dokładnego zastanowienia się:

Ile mnie kosztuje ubezpieczenie od zdarzeń elementarnych i jakie ryzyka niesie nieruchomość (położenie). Każdy musi sam zdecydować...

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata