To nie będzie takie proste.
Kobieta chciała unieważnić swoje prywatne
ubezpieczenie emerytalne!
Uważała, że korzystniejszą opcją finansową byłoby kapitałowe
ubezpieczenie emerytalne (bAV), jednak była to tylko teza. Nie mogła przedstawić matematycznego dowodu, dlatego porażka sądowa była przewidywana już przed rozpoczęciem. I rzeczywiście się stało!
Jej błędy to:
- brak świadków (ponieważ nie było pośrednika, od którego można byłoby żądać odszkodowania)
- brak dokumentów, poza reklamą, z wyjątkiem dokumentów ubezpieczeniowych
- brak porównania korzyści z bAV.
- brak obliczeń finansowych korzyści związanych z bAV podczas fazy oszczędzania i odprowadzania składek emerytalnych, nawet uwzględniając korzyści podatkowe i oprocentowanie
- ponadto nie można porównywać ubezpieczenia AC z ubezpieczeniem CD, zawierającym różne rodzaje ubezpieczeń (prywatne
ubezpieczenie emerytalne versus bAV)
Wyjątkiem byłby przypadek, gdyby
ubezpieczenie było pośredniczone przez pośrednika ubezpieczeniowego lub doradcę finansowego. W takim przypadku cieliby oni ponosić odpowiedzialność indywidualnie wobec klientów. Ze względu na błędną selekcję.
Przedstawiciel związany odpowiedzialny jedynie za pośrednictwo w sprzedaży niewłaściwego produktu (prywatne
ubezpieczenie emerytalne versus bAV tylko od ubezpieczyciela AC, ponieważ był on jedynym pośrednikiem tego rodzaju) odpowiada za to, że związał się on ze stanowiskiem ubezpieczycieli, stając się zaskakująco niepotrzebny jako świadek dla klienta. To z pewnością stanowiłoby znaczne ryzyko porażki sądowej.
To była moja opinia na temat zakupu własnego ubezpieczenia
Osoba decydująca się na unieważnienie zawsze pozostaje po stronie przegranej! Ponieważ brak jest wymaganych informacji umożliwiających skuteczne unieważnienie!
bruno68