Pozwólmy temu być, kontynuowanie wniosków! Ponieważ to już przeszłość!
Według Prof. Dr. jur. Rosenkranz, umowa o
kredyt mieszkaniowy w połączeniu z umową budowlano-szczęśliwą, może być uznana tylko jako jedna całość! Ponieważ tu również pojawiła się specjalna wersja Riester, próg jest jeszcze wyższy.
Dodatkowo utrudniające jest to, że umowy refinansujące zostały już podpisane i ich dane oraz warunki mają na celu zakończenie umowy Riester jako substytutu spłaty.
Oznacza to w tym szczególnym przypadku, że finansowanie następcze zostało ustalone! To oznacza
a) wykorzystanie środków oszczędności z Riester i zwiększenie poziomu obciążenia hipotecznego. Oznacza to większe bezpieczeństwo poprzez posiadanie nieruchomości przy niższej kwocie
kredytu!
b) zmiana wierzyciela bez właściwej konkurencyjnej oferty od poprzedniego wierzyciela!
Jeśli zostanie przeprowadzone normalne zakończenie bez problemów, uznaje się to za rozłąkę za porozumieniem stron, która zostanie nagrodzona przedawnieniem po 3 latach zamiast 10 lat oraz utratą opcji odwołania.
Z drugiej strony, z powodu wykorzystania pośrednika
kredytu bankowego, klient zobowiązuje się z góry do zrzeczenia się do 40 € miesięcznie na okres
kredytu, w zależności od umowy zbiorowej.
4 800 € plus 700 € dodatków dla 2 osób oznaczają straty w wysokości 11 000 €.
Trzeba również dodać brak przysługujących dodatkowych świadczeń w ramach obliczeń całkowitej renty, ubezpieczenia na wypadek bezrobocia oraz zasiłków chorobowych. Co ma przyjemny efekt uboczny, podnosząc poziom świadczeń społecznych! I to jednocześnie, równocześnie!
Należy zauważyć, że to oczywiście również dotyczyło pierwszych 10 lat! Kolejne straty w wysokości 11 000 €, plus mniej świadczeń społecznych.
Oczywiście, to nie jest wina złego doradztwa, lecz wynika to z ograniczeń samego klienta. Dlatego nie ma możliwości zastosowania złego doradztwa. (Zasada: Sami sobie winni)
Jeśli policzymy straty wynikające z ewentualnego zrzeczenia się świadczeń społecznych, stopa zwrotu z Bausparplanu prawdopodobnie będzie kosztować ponad dwukrotnie więcej, niż bezpośrednio lub pośrednio kosztowałby
kredyt bankowy.
Gdyby 40 €, które zaoszczędzono w programie oszczędnościowym, zostało zainwestowane w VBL, prawdopodobnie zyskałoby się więcej ze względu na duże wahania kursów w ciągu ostatnich 10 lat, ponieważ horizont inwestycyjny odpowiadałby okresowi spłaty.
Dlatego przez 30 lat możliwe byłoby dodatkowe zabezpieczenie emerytalne! Które przynajmniej zapewniłoby zwroty z wpłat plus dodatki! Dzięki rotacyjnemu rozliczeniu, zwrot netto wynosiłby dodatkowo od 3 do 5% rocznie.
Sprzedawanie tego jako obsługi klienta to istne kpiny, ponieważ zgodnie z § 492 b Kodeksu cywilnego jest to wyraźnie dozwolone.
Jednak pośrednicy z tych szeregów zazwyczaj nie mają właściwego zezwolenia prawnego ani ekspertyzy. Ponadto brakuje im zezwolenia od podmiotu głównego, ze względu na konieczne zmiany w strukturze kapitałowej firmy.
Podczas gdy pozytywne zakończenie
kredytu bankowego uznaje się za zasłużone!
Umowy ubezpieczenia VBL z okresem odstąpienia do 96 miesięcy są zagrożone.
Przy 30-letnim terminie spłaty 40 € miesięcznie to łącznie 14 400, z tego 4,0% opłata za anulowanie = 554 €
Przy 30-letnim terminie spłaty 40 € miesięcznie, co daje 14 400, z tego 2,5% opłata za anulowanie = 351 € za każdy 1/60 do 60. miesiąca
Przy 30-letnim terminie spłaty 40 € miesięcznie, co daje 14 400, z tego 1,5% opłata za anulowanie = 203 € za każdy 1/3 pomiędzy 6 a 8 rokiem.
Wystarczy teraz każdego miesiąca zawierać 1000 umów ubezpieczenia VBL, aby zobaczyć, że dla każdej sprzedaży jest to finansowa pułapka.
Ponieważ ryzyko anulowania przewyższa kapitał zabezpieczający wielokrotnie i obniża rentowność przedsiębiorstwa do poziomu niemal zerowego.
Dlatego klientom oferuje się "presę", ponieważ i tak nie rozumieją całej sytuacji!
Najlepiej oferować najniższe stopy procentowe, zamiast umożliwiać im kolejną możliwość budowy zabezpieczenia emerytalnego równolegle ze spłatą
kredytu.
Zasada brzmi: „Postawić wszystko na jedną kartę!; jeśli to zawiedzie, każdy dłużnik musi być „świadomy”, że dodatkowe koszty spadają na jego barki!”
Dla większości właścicieli nieruchomości jest zupełnie obcy fakt, że koszty te mogą wynikać nie tylko z odsetek i długów, ale również z utraconych zysków i majątku.
bruno68