Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Pytania dotyczące wszystkich innych tematów związanych z finansami.

Re: Jakie jest wasze zdanie na temat umów przedmałżeńskich?

Napisany przez Pipi18
Cześć wszystkim,

chciałbym usłyszeć was sądzicie na temat, o którym intensywnie dyskutowałem z przyjaciółką przedwczoraj. Mianowicie, czy przedślubna umowa ma sens i czy zła opinia na jej temat jest zupełnie niezasadna, czy może faktycznie przynosi korzyści tylko bardzo bogatym ludziom. Żeby umieścić to w kontekście, chciałbym trochę opowiedzieć, jak doszliśmy do tego tematu i jak różne stanowiska zostały wyartykułowane.

Otóż, moja przyjaciółka bardzo świadomie zarządza swoimi finansami, prowadzi plany oszczędnościowe, inwestuje i zabezpiecza przyszłość. Jej chłopak z kolei to typ „playboya”, bardzo miły i sympatyczny, ale gdy chodzi o pieniądze, to zupełne przeciwieństwo. On inwestuje swoje pieniądze raczej krótkoterminowo w drogie hobby, gry komputerowe itp. Ponieważ oboje zarabiają własne pieniądze i każdy robi to, co przynosi mu radość, nie ma z tym żadnego problemu. Jednak niedługo planują zawrzeć związek małżeński i tutaj zwróciłem im uwagę, że te różnice w podejściu do finansów mogą stanowić poważne finansowe zagrożenie dla nich w razie niepowodzenia małżeństwa, dlatego byłoby rozsądne wypracować wcześniej jakieś rozwiązanie. Moja przyjaciółka nie była jednak zachwycona tym pomysłem. Po pierwsze, naturalnie nie chce nawet myśleć o tym, że małżeństwo w pewnych okolicznościach nie potrwa tak długo, jak do śmierci ich rozłączy. Rozumiem to, ale uważam to również za naiwne, ponieważ faktem jest, że w wielu przypadkach niestety tak się dzieje. Ponadto kategorycznie twierdzi, że przedślubne umowy zawierane są tylko wtedy, gdy bardzo bogaci chcą zabezpieczyć swoje majątki i że oni tego wcale nie potrzebują. Jednak ja mam inne zdanie. Choć nie jestem prawnikiem, to zawsze tak to rozumiałem, że na końcu małżeństwa drugi partner otrzymuje połowę majątku, który został nabyty w trakcie małżeństwa. Jeśli więc jeden oszczędza sumiennie, a drugi marnuje wszystko z obu rąk, to na końcu powstaje ogromna nierówność, prawda?

Uważam również, że nie jest właściwe, że ten temat jest zawsze tak bardzo naładowany emocjami. W końcu w życiu ciągle podejmujemy kroki zapewniające na wypadek sytuacji, które mamy nadzieję, że nigdy nie nastąpią, bez żeby od razu było to ogromny problem... Zdecydowanie chciałbym poznać wasze opinie jako osób z zewnątrz, być może ktoś ma więcej informacji na temat tego, jak sensowna jest przedślubna umowa, albo czy nawet bez niej jesteśmy wystarczająco zabezpieczeni w takich przypadkach.

Re: Jakie jest wasze zdanie na temat umów przedmałżeńskich?

Napisany przez 2utopus
Czy jako para nie możecie po prostu zdecydować się na ustanowienie rozdzielności majątkowej? (Standardowo jest to wspólność majątkowa ...) Zazwyczaj sensowne jest sporządzenie umowy przedmałżeńskiej w celu ochrony przed rozpadem przedsiębiorstw lub w przypadku dużego majątku ... Wspólność majątkowa jest zazwyczaj również logiczna, ponieważ mienie zarobione podczas małżeństwa (w tym prawa do emerytury/nieruchomości/...) powinno być sprawiedliwie podzielone. (również rekompensata za czas spędzony w domu lub w pracy na część etatu celem opieki nad dziećmi...)

Re: Jakie jest wasze zdanie na temat umów przedmałżeńskich?

Napisany przez 2titan1981
Skoro obecnie rozwodzą się znacznie więcej niż 30% małżeństw, doradzałbym tym, którzy oszczędzają pieniądze, aby się zabezpieczyć. Bez znaczenia czy są bogaci czy biedni. W przypadku rozwodu druga strona otrzymuje połowę majątku zgromadzonego podczas małżeństwa, bez względu na to, w jaki sposób został on wygenerowany. Rozrzutny mężczyzna zostanie nagrodzony, bo wyrzucił wszystko, a ten, kto oszczędzał, musi oddać połowę...

Ponieważ w przypadku wspólności majątkowej wszystko jest dzielone, nie zdecydowałbym się na to, jeśli jedna osoba oszczędza, a druga żyje na kocią łapę. Kiedyś małżeństwo było zabezpieczeniem dla tych, którzy wychowywali dzieci i zarządzali majątkiem itp. Dziś już nie jest.

Zadałbym sobie pytanie, dlaczego w ogóle wchodzić w związek małżeński? Dla osoby oszczędzającej ma to same wady w przypadku rozwodu. Korzyści podatkowe z małżeństwa są znacznie bardziej niż tylko zagubione w przypadku separacji...

Poleciłbym zawarcie małżeństwa tylko z rozdzielnością majątkową, kontraktem małżeńskim, tak aby w przypadku dzieci oboje dostosowali godziny pracy w taki sposób, żeby nikt nie musiał się dłużej ograniczać.

Wtedy zauważy się, kiedy, czy i dlaczego chce się wchodzić w związek małżeński.

Nie bez powodu kiedyś mówiono pierścień, by ich przykuć, niestety jest w tym trochę prawdy...

Re: Jakie jest wasze zdanie na temat umów przedmałżeńskich?

Napisany przez 2tneub
Mogę całkowicie zrozumieć zdanie titana jako już dotknięty rozwodem.

Niemniej jednak małżeństwo ma wiele zalet. Wiele spraw dzieje się automatycznie w małżeństwie, gdzie osoby nieżonate muszą również sporządzać dokumenty.
Ponadto istnieją korzyści podatkowe, zabezpieczenie na starość itp.

My sami nie mamy umowy małżeńskiej. Jednakże pod względem finansowym zarówno zarobkowo, jak i wydatkowo jesteśmy podobnie ustawieni.
Ci, którzy mają rozdzielność majątkową/umowę małżeńską i osobne konta, mają oczywiście znacznie trudniejsze życie codzienne. Kto płaci za co?....co się stanie, jeśli jedno z partnerów nie może sobie pozwolić na wakacje?...co się stanie, jeśli jeden z partnerów musi ustąpić kariery zawodowej dla dobra dziecka?..itp.
To są wszystko pytania, o których nie muszę się martwić. Aby nie patrzeć na to tylko negatywnie...w końcu 70% małżeństw pozostaje nierozwiązane.

Myślę, że każdy powinien to rozważyć samodzielnie i obcych ludziom ciężko jest się wtrącać.

Re: Jakie jest wasze zdanie na temat umów przedmałżeńskich?

Napisany przez bruno68
"Nun tak, Pipi18,



Masz rację. Wczoraj w HNA ukazał się artykuł na ten temat. O umowie małżeńskiej!

W zasadzie nie zakłada się wspólnoty majątkowej podczas zawierania małżeństwa. Każdy zachowuje swoje wniesione pieniądze dla siebie!

Co faktycznie jest bez sensu, bo kto wie, co się posiadało siedem lat temu!

Posiadanie nie jest koniecznie tym, co sąd stwierdza podczas rozwodu, jak również jest faktem. Podczas rozwodu prawdą jest to, co istnieje! Kto nie może nic udokumentować, jest głupcem w tej grze.

W braku rejestru majątku przed małżeństwem, czyli nic nie ma, bo nie można tego udowodnić. Małżeństwo zaczyna się od zera, jeśli później zgromadzi się majątek w wysokości 200 000 €, oznacza to, że każde 50%, czyli 97 000 €.

Dlaczego tylko 97 000 €? Ponieważ każdy adwokat wyciąga rękę!

Teraz o kolejnej dziedzinie zabezpieczeń!

Jeśli żona zawiera dla siebie i dzieci własne [url]ubezpieczenie[/url] od następstw nieszczęśliwych wypadków, mąż może je wypowiedzieć w dowolnym momencie bez podawania przyczyny! I nie wymaga to zgody ubezpieczonego!

W moim czasie jako agenta ubezpieczeniowego zdarzało się to już kilkakrotnie!

Pewna rzekoma ubezpieczona kobieta poprosiła mnie o wystawienie potwierdzenia, że jest ubezpieczona co do formy i zakresu! Problem w tym, że [url]ubezpieczenie[/url] to zostało anulowane!

Anulowane oznacza w języku fachowym, skutecznie zerwane przez osobę trzecią!

Z tego wynika, że nie dało się stworzyć potwierdzenia dotyczącego formy i zakresu tego obecnie byle jakiego ubezpieczenia! I nie doszło do żadnej wypłaty!

I jeszcze jedno: On może zadłużyć współmałżonka do granicy zadłużenia!!!; ponieważ ten(lub ta) odpowiada całym swoim majątkiem za współmałżonka! W przypadku niechęci do płacenia z wyrokiem sądowym i zajęciu przez nakaz zapłaty, zajęciem konta i wynagrodzenia w zakładzie pracy.

I na koniec publiczne zajęcie portfela na ulicy. Patrz również



Otwarte roszczenia finansowe



W czerwcu 2014 media informowały, że komornik sądowy Sądu Rejonowego w Essen wystawił nakaz aresztu wobec Middelhoffa, aby wymusić oświadczenie majątkowe w związku z nieuregulowanymi roszczeniami zarządcy upadłości Arcandor w wysokości 3,4 miliona [url]euro[/url]. Były partner Middelhoffa, Roland Berger, w maju 2014 roku zażądał zwrotu 6,79 miliona [url]euro[/url] od Middelhoffa, które mu pożyczył. Wysuwane roszczenie zostało przekazane Middelhoffowi przez komornika sądowego do Sądu Krajowego w Essen, gdzie toczyło się postępowanie w sprawie przywłaszczenia.

11 czerwca 2014 roku w związku z roszczeniami ze strony Rolanda Bergera podczas rozprawy sądowej próbowano zająć gotówkę Middelhoffa poprzez zajęcie jego portfela, jednakże nie udało się to, ponieważ Middelhoff miał przy sobie jedynie 56 [url]euro[/url] - kwotę poniżej progu zajęcia.

W sierpniu 2014 roku podczas kolejnego zajęcia portfela Middelhoff musiał oddać wartościowy zegarek; sprzedał on na aukcji za kwotę 10 351 [url]euro[/url]. Według doniesień prasowych z lipca 2014 roku Middelhoff i jego żona od pewnego czasu nie spłacali [url]kredytów[/url] w Sparkasse Köln Bonn; zalegali wobec instytucji trzema milionami [url]euro[/url]. Także były [url]doradca[/url] finansowy Middelhoffa, Josef Esch, uzyskał tytuł wykonawczy przeciwko Middelhoffowi w wysokości 2,5 miliona [url]euro[/url], które Middelhoff był mu winny głównie za korzystanie z jachtu na Morzu Śródziemnym.



Jeśli bankruta, to porządnie!



Używaj właściwych słów kluczowych, a wszystko się ułoży! Wydrukuj informację z Wikipedii o Middelhoffie.



bruno68"

Re: Jakie jest wasze zdanie na temat umów przedmałżeńskich?

Napisany przez 2titan1981
tneub pisze:
Mogę zrozumieć zdanie titana jako osoba, która już doświadczyła rozwodu.

Niemniej jednak małżeństwo ma również wiele zalet. Wiele spraw załatwia się automatycznie w małżeństwie, które osoby niezamężne muszą ustalać poprzez dokumenty.
Oprócz tego są korzyści podatkowe, zabezpieczenie na starość itp.

Sami nie mamy intercyzy. Jednakże jeśli chodzi o finanse, zarówno jeśli chodzi o zarobki, jak i sposób wydatków, jesteśmy do siebie podobni.
Osoby, które mają rozdzielenie majątkowe/intercyzę i oddzielne konta, mają zdecydowanie trudniejsze życie codzienne. Kto płaci co?... co się stanie, jeśli jedno z partnerów nie będzie mógł sobie pozwolić na wakacje?... co się stanie, jeśli jeden z partnerów będzie musiał zrezygnować z kariery z powodu opieki nad dzieckiem?... itp.
To wszystko pytania, nad którymi nie muszę się zastanawiać. Żeby nie być jedynie negatywnym... przecież 70% małżeństw pozostaje nierozwiedzionych.
W mojej opinii, każdy powinien podjąć taką decyzję samodzielnie, i trudno jest mieszać się w te sprawy obcym osobom.

Jest to trudne przed sądem, aby udowodnić wiarygodnie, co zostało nabyte przed małżeństwem i w trakcie małżeństwa ze swojego osobistego majątku lub wspólnego majątku. Przechowywanie dowodów zakupu, które zawierają numer karty własnego konta przed małżeństwem i w trakcie małżeństwa, jest rzadkością. Zwłaszcza jak służą do udowodnienia codziennego życia, kto co kupił, kto opłacił to, kto zapłacił za tamto... Nawet jeśli posiada się te dowody, trzeba je przedstawić w taki sposób, aby zostały one przyjęte przez sąd. Żaden sędzia nie będzie przejrzał teczek z fakturami z ostatnich 10 lat lub dłużej... Miałem takie doświadczenie. Ostateczny wynik to było koniecznych kilkaset godzin pracy, aby dostarczyć te dokumenty do sądu. Praca ta w końcu przyniosła mi kwotę 230 000 EUR, którą musiałem wykazać jako majątek, który chociaż nie istniał, został utworzony, gdyż brakowało dowodów, inaczej pieniądze zostałyby wliczone w majątek... i to tylko na podstawie stwierdzenia, gdzie obowiązek dowodu przypada na tę osobę, która musi wykazać, co sama nabyła ze swojego majątku, a nie ze wspólnych środków. Dlatego też warto dobrze się zastanowić, zanim podpisze się umowę przed ślubem, gdy nie jest się w związku małżeńskim, co jest zdecydowanie mniej skomplikowane w takiej sytuacji. Można to również omówić, bez rodzenia sporów, a w przypadku takowych, zna się już konsekwencje. Niestety, nie informuje się nikogo o tym, gdy zbliża się operacja z większym niż 30% prawdopodobieństwem, że nie przeżyje się jej, wtedy myśli się o tym zupełnie inaczej. W dzisiejszych czasach nie jest już konieczne wychodzenie za mąż/wychodzenie za mąż. Korzyści podatkowe trwają tylko do momentu, kiedy nie pojawi się rozwód, po którym trzeba będzie gorzko zapłacić, szczególnie jeśli jest się tym, kto oszczędza. Kto nic nie ma, być może nawet nie jest na równi zawodowej, i jeszcze opiekował się dzieckiem w większym stopniu, ten wygrywa. Ponieważ może nadal opiekować się dziećmi w 50,0001%, ale otrzymuje pełne alimenty, tak jakby zajmował się nimi w 100%. Jeśli ktoś zawodowo zrezygnował z 0,0001%, to zostanie to potraktowane tak, jakby zrezygnował z 100%. Wchodzi tu również rezerwa na starość, przechodzi się przez wszystkie oszczędności na starość, które oboje posiadają. Jeśli oszczędny partner odkładając na starość, a druga osoba żyła bardziej w dniach, ta druga osoba dostanie połowę tego, co uzbierano w małżeństwie, mimo że wolała wydawać wszystko... Ponadto, gdy nabywane jest mienie, jeden z partnerów nie jest w stanie tyle wnosić, ponieważ wolał żyć na bieżąco, zakupiono nieruchomość na nich oboje, zazwyczaj 50/50, niezależnie od tego, kto więcej wnosił do puli, to, co jest odnotowane w księdze wieczystej, jest brane pod uwagę. To oznacza, że ten, kto więcej wkłada, wypada na tym źle, ponieważ de facto podarował to drugiej osobie... Dlatego warto to przedyskutować, aby branża rozwodowa nie zarabiała tyle pieniędzy. To, co można załatwić z wyprzedzeniem, powinno się załatwić, wszystko, co nadejdzie potem, prowadzi do sporów.
Jeśli niektóra strona upiera się mimo to przy zysku na starcie i jest ekonomicznie znacznie gorzej i chce, aby ten model wychowawczy dla dzieci został zachowany, to nie przemyślała tego.
Miłość nie powinna być uzależniona od posiadania dóbr materialnych, więc można kochać się także bez umowy małżeńskiej. Nie ma już żadnych dodatkowych negatywnych skutków, trzeba tylko aktywnie ustalić, co się chce ustalić. Budujemy/zakładamy swój Dom zgodnie z własnymi pragnieniami, a nie tak, jakie są oferowane. Jedyną kwestią będą dziedziczenie, wtedy partner nie odziedziczy automatycznie, tylko dzieci. Co zwykle nie stanowiłoby problemu, a jeśli podzieliliśmy się wszystkim za życia, to każdy ma swoje prawa emerytalne i może zmierzyć się z samotnością. Można nawet pobrać ślub po przejściu na emeryturę, a wtedy kwestia zabezpieczenia na starość również jest uregulowana oraz renta wdowia

Korzyścią jest, jak to obecnie w życiu, że wszystko jest szybkie i elastyczne. Osoby niezamężne mogą także znacznie łatwiej się rozstać. Dzieci są w każdym razie zabezpieczone alimentami. Dorośli muszą rozmawiać o tym znacznie lepiej, zbliża to albo do siebie, albo uświadamia, że mają różne poglądy i cele i mogą się elastycznie rozstać. Model małżeństwa jest przestarzały, a dla wielu wady rozwodu są jednoznacznie zbyt niewielkie, a korzyści, zwłaszcza dla tych, którzy nie przyczyniliby się dużo do majątku, są zbyt duże.

Mała anegdota o tym, jak łatwo jest wycofać pieniądze z konta partnera podczas trwającego już rozwodu, z konta partnera, a nie wspólnego konta. Dopóki były partner jest wciąż w związku małżeńskim, a to trwa zwykle 3 lata po złożeniu pozwu o rozwód, czyli w sumie 4 lata. Może się zdarzyć, że były partner przyjdzie do banku i spróbuje wypłacić pieniądze... lub anulować ważne ubezpieczenie. W przypadku małżonków jest to dość proste. Zazwyczaj nie jest to wystarczająco dokładnie sprawdzane, szczególnie jeśli mieliście wspólne konto bankowe...

Teraz trochę zbyt wiele opowiedziałem z tego, co mi się przydarzyło.

I Bruno ma rację, że kosztuje więcej przy 200 000 euro zysku, zostaje znacznie mniej pieniędzy. Nie tylko prawnicy pobierają opłaty, ale także sąd, notariusz, księga wieczysta, ubezpieczyciele, państwo, doradcy podatkowi itd., dopóki wszystko nie jest uregulowane i dostosowane. Prawnicy tak naprawdę mają gdzieś, kto wygrywa, zazwyczaj rozliczane są na zasadzie ryczałtów, a im więcej zaangażowanych w proces, tym więcej zarabiają wszyscy zainteresowani, oprócz osoby, która trzymała pieniądze razem. W związku z tym to on płaci za to wszystko, ponieważ jego pieniądze płyną we wszystkie możliwe miejsca, poza nim, z braku mas. W rozwodach jest tylko jeden przegrany, ale wielu zwycięzców.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata