- pt kwie 01, 2022 12:04 pm
Cześć Forumowicze,
już trochę zająłem się tym, o co pytam. Ale jakoś to trudne terytorium. Prawdopodobnie dlatego, że nie jestem inwestorem kapitałowym i nigdy tak nie myślałem.
Oto sytuacja,
kupiliśmy piękne mieszkanie w bardzo dobrej lokalizacji we Wuppertalu z dużym ogrodem i tarasem przed dwoma i pół rokiem.
Początkowo miało to być nasze miejsce spokoju.
Teraz zmieniliśmy plany na starość i chcemy sprzedać mieszkanie.
Najchętniej sprzedalibyśmy je inwestorowi, włączając w to prawo do zamieszkania (na wynajem) na gwarantowane minimum 5 lat.
Włożyłem dużo pieniędzy i pracy w mieszkanie i ogród, więc na pewno bylibyśmy pewnie wyróżniającymi się najemcami dla inwestora;-) .
Myślałem, że moglibyśmy od razu odliczyć czynsz za te 5 lat od ceny zakupu. Pytanie, czy to by było mądre? Dla inwestora kapitałowego na pewno, co nie?
Niższa cena zakupu, zaoszczędzenie na kosztach dodatkowych związanych z zakupem itp.
Czy wówczas dla inwestora kapitałowego nie będą jednak skutkowały nawet wyższe koszty ogólne (z powodu wynajmu itp.)?
Istnieją te zasady rentowności, znam je.
Ale trudno się do nich dostosować. Ceny wynajmu w okolicy są zróżnicowane. Ponadto nasze mieszkanie, z 30-metrowym tarasem i 400-metrowym prawdziwym! ogrodem (brak nachylenia), ma także wiele do zaoferowania. O samym stanie mieszkania nie wspominając, co na pewno również wpływa na czynsz.
Mieszkanie ma trochę ponad 90 m kwadratowych, rozłożonych na 3 pokoje, a przeciętny czynsz wynosi w tej okolicy między 9 a 10[url]euro[/url] za m kw.
Oczywiście mamy pewne przeczucie, ile mieszkanie powinno wynieść. Naszym celem jest jak największy zysk dla nas (oczywiście) i jak najbardziej zachęcenie inwestora kapitałowego do transakcji.
Myślałem o zapewnieniu pewnego czynszu na co najmniej 5 lat, a po tym terminie byłoby to kwestią negocjacji. Wspaniali najemcy;-), którzy traktują mieszkanie jak własność.
Inne drobne bonusy, które można by umocować umową.
Na przykład udział w kosztach napraw domowych, jeśli będzie to konieczne itp., na określony poziom w określonym czasie (jeśli taka praktyka jest prawem dopuszczalna).
Inne ciekawe możliwości?
Dzięki z góry za ewentualne odpowiedzi i pomoc. Michał M.
już trochę zająłem się tym, o co pytam. Ale jakoś to trudne terytorium. Prawdopodobnie dlatego, że nie jestem inwestorem kapitałowym i nigdy tak nie myślałem.
Oto sytuacja,
kupiliśmy piękne mieszkanie w bardzo dobrej lokalizacji we Wuppertalu z dużym ogrodem i tarasem przed dwoma i pół rokiem.
Początkowo miało to być nasze miejsce spokoju.
Teraz zmieniliśmy plany na starość i chcemy sprzedać mieszkanie.
Najchętniej sprzedalibyśmy je inwestorowi, włączając w to prawo do zamieszkania (na wynajem) na gwarantowane minimum 5 lat.
Włożyłem dużo pieniędzy i pracy w mieszkanie i ogród, więc na pewno bylibyśmy pewnie wyróżniającymi się najemcami dla inwestora
Myślałem, że moglibyśmy od razu odliczyć czynsz za te 5 lat od ceny zakupu. Pytanie, czy to by było mądre? Dla inwestora kapitałowego na pewno, co nie?
Niższa cena zakupu, zaoszczędzenie na kosztach dodatkowych związanych z zakupem itp.
Czy wówczas dla inwestora kapitałowego nie będą jednak skutkowały nawet wyższe koszty ogólne (z powodu wynajmu itp.)?
Istnieją te zasady rentowności, znam je.
Ale trudno się do nich dostosować. Ceny wynajmu w okolicy są zróżnicowane. Ponadto nasze mieszkanie, z 30-metrowym tarasem i 400-metrowym prawdziwym! ogrodem (brak nachylenia), ma także wiele do zaoferowania. O samym stanie mieszkania nie wspominając, co na pewno również wpływa na czynsz.
Mieszkanie ma trochę ponad 90 m kwadratowych, rozłożonych na 3 pokoje, a przeciętny czynsz wynosi w tej okolicy między 9 a 10
Oczywiście mamy pewne przeczucie, ile mieszkanie powinno wynieść. Naszym celem jest jak największy zysk dla nas (oczywiście) i jak najbardziej zachęcenie inwestora kapitałowego do transakcji.
Myślałem o zapewnieniu pewnego czynszu na co najmniej 5 lat, a po tym terminie byłoby to kwestią negocjacji. Wspaniali najemcy;-), którzy traktują mieszkanie jak własność.
Inne drobne bonusy, które można by umocować umową.
Na przykład udział w kosztach napraw domowych, jeśli będzie to konieczne itp., na określony poziom w określonym czasie (jeśli taka praktyka jest prawem dopuszczalna).
Inne ciekawe możliwości?
Dzięki z góry za ewentualne odpowiedzi i pomoc. Michał M.