- wt maja 03, 2022 2:43 pm
Witaj,
obecnie rozważamy, co możemy sobie na to pozwolić i/lub czego chcemy. Rosnące ceny + odsetki to oczywiście obecnie czysty horror, dlatego tym trudniej jest teraz udzielić odpowiedzi na to pytanie.
Wiek: 30/31
Planowane dzieci: tak, 1-2 za 1-2 lata (nie planujemy wiecznej urlopu rodzicielskiego, ale życie zawsze potrafi zaskoczyć...)
Dochód netto domowy: około 4700 € (bez premii świątecznej/końcoworocznej w sumie około 4000-6000€). Podział dochodu netto wynosi około 50/50 (około 2350€ każdego) - zwiększenia są zdecydowanie przewidywalne (obecnie znowu w trakcie negocjacji), ale również spodziewane wydatki związane z dzieckiem
Kapitał własny: obecnie około 100 000 €. Chcielibyśmy zachować 20 000 € jako rezerwę, czyli dostępne do wykorzystania jest 80 000 €. (Nadal systematycznie oszczędzamy, więc może być więcej)
Kod pocztowy: 44*** (region Zagłębia Ruhry)
Obecnie płacimy około 1400 € na czynsz (powinno być około 1100 € zimą), poza tym odkładamy około 1500-1900 € miesięcznie. Nie wszystko z tego można przeznaczyć na Dom (ubezpieczenie na życie, oszczędności/ubezpieczenia kapitałowe, które są związane na dłużej, oszczędności na auto), oficjalnie mówimy teraz około 1100 € na oszczędności na Dom, praktycznie jednak będziemy chyba wkładali większość z pozostałych dostępnych oszczędności. Nie mamy żadnych bieżących kredytów. Na pewno istnieje potencjał oszczędności w obszarze czasu wolnego (kursy sportowe/hobby/wyjścia do restauracji/sprzęt techniczny itp.), ale na razie to jest obecny stan bez cięcia gdziekolwiek w pasie.
Obecnie staramy się zorientować, co mogłoby być możliwe. Nasze marzenie to nowe mieszkanie szeregowe lub bliźniak na sławnym i cieszącym się złą sławą działce do ręcznika, które najchętniej nie zbudowalibyśmy sami, ale raczej kupilibyśmy od dewelopera. Oczywiście ogranicza to możliwości aranżacyjne (często brakuje nam jednego pokoju lub odwrotnie, czasami jest zbyt wiele dodatków, które uważamy za zbędne i które znacząco podnoszą cenę). Z tego względu nie skupiamy się całkowicie na tym, ale na początek przyjmijmy to jako bazę.
Interesujące projekty, które ostatnio widziałem, zaczynały się od około 400k € (tendencja do 450k) i sięgały nawet do około 650k. (Póki co absolutnie wykluczam cokolwiek powyżej tej kwoty, chociaż już widziałem szeregówki za 850k) Często występowały dodatkowe koszty, takie jak bez podłóg i malowania, więc to jest minimum, które trzeba jeszcze doliczyć. (Ile powinno się tu jeszcze doliczyć przy około 120-130 m²? Zależy na pewno od materiału
ale jakaś przybliżona widełka? ) Oczywiście dochodzą do tego koszty zakupu. Jakie są inne koszty, które zazwyczaj pojawiają się przy takich projektach rozwinięcia całego bloku szeregówek? Przykładowo, jakieś dodatki, jak więcej gniazdek elektrycznych, ładniejsza łazienka?
Dla uproszczenia przyjmijmy teraz, że cena domu oscyluje w przybliżeniu. Jak wtedy w przybliżeniu policzyć koszty? Czy np. 5% rata roczna (3% odsetek, 2% początkowa spłata kapitału) jest odpowiednia, czy trzeba się spodziewać wyższych stóp procentowych dziś?
Zatem mniej więcej tak:
450k Dom + 45k KNK - 80k EK = 415k finansowania
=> 1730€/miesiąc przy 5% rocznej racie; 2075€ przy 6% rocznej racie
Ups, nawet tutaj to już boli. Ogólnie rzecz biorąc, czy to już maksimum tego, na co nas stać? Powiedzmy więc, że obecnie moglibyśmy zainwestować więcej w Dom bez popadania w tarapaty finansowe, ale na całe następne dziesięciolecia lub dłużej... nie wiem nawet, czy bank nie powie po prostu nie.
Dla zabawy, spójrzmy jeszcze na 500k i 550k:
500k->470k finansowania -> 1960€/miesiąc przy 5% racie rocznej; 2350€ przy 6%
550k->525k finansowania -> 2190 przy 5%; 2625 przy 6%
To tylko bardzo ogólne przybliżenia, ale czuję zawroty głowy na te liczby Czy gdzieś popełniłem dotychczas poważne błędy myślowe? Co uważacie za finansowalne dla nas, a co wam powoduje natychmiastowe wychwalanie nigdy tego nie róbcie?
obecnie rozważamy, co możemy sobie na to pozwolić i/lub czego chcemy. Rosnące ceny + odsetki to oczywiście obecnie czysty horror, dlatego tym trudniej jest teraz udzielić odpowiedzi na to pytanie.
Wiek: 30/31
Planowane dzieci: tak, 1-2 za 1-2 lata (nie planujemy wiecznej urlopu rodzicielskiego, ale życie zawsze potrafi zaskoczyć...)
Dochód netto domowy: około 4700 € (bez premii świątecznej/końcoworocznej w sumie około 4000-6000€). Podział dochodu netto wynosi około 50/50 (około 2350€ każdego) - zwiększenia są zdecydowanie przewidywalne (obecnie znowu w trakcie negocjacji), ale również spodziewane wydatki związane z dzieckiem
Kapitał własny: obecnie około 100 000 €. Chcielibyśmy zachować 20 000 € jako rezerwę, czyli dostępne do wykorzystania jest 80 000 €. (Nadal systematycznie oszczędzamy, więc może być więcej)
Kod pocztowy: 44*** (region Zagłębia Ruhry)
Obecnie płacimy około 1400 € na czynsz (powinno być około 1100 € zimą), poza tym odkładamy około 1500-1900 € miesięcznie. Nie wszystko z tego można przeznaczyć na Dom (ubezpieczenie na życie, oszczędności/ubezpieczenia kapitałowe, które są związane na dłużej, oszczędności na auto), oficjalnie mówimy teraz około 1100 € na oszczędności na Dom, praktycznie jednak będziemy chyba wkładali większość z pozostałych dostępnych oszczędności. Nie mamy żadnych bieżących kredytów. Na pewno istnieje potencjał oszczędności w obszarze czasu wolnego (kursy sportowe/hobby/wyjścia do restauracji/sprzęt techniczny itp.), ale na razie to jest obecny stan bez cięcia gdziekolwiek w pasie.
Obecnie staramy się zorientować, co mogłoby być możliwe. Nasze marzenie to nowe mieszkanie szeregowe lub bliźniak na sławnym i cieszącym się złą sławą działce do ręcznika, które najchętniej nie zbudowalibyśmy sami, ale raczej kupilibyśmy od dewelopera. Oczywiście ogranicza to możliwości aranżacyjne (często brakuje nam jednego pokoju lub odwrotnie, czasami jest zbyt wiele dodatków, które uważamy za zbędne i które znacząco podnoszą cenę). Z tego względu nie skupiamy się całkowicie na tym, ale na początek przyjmijmy to jako bazę.
Interesujące projekty, które ostatnio widziałem, zaczynały się od około 400k € (tendencja do 450k) i sięgały nawet do około 650k. (Póki co absolutnie wykluczam cokolwiek powyżej tej kwoty, chociaż już widziałem szeregówki za 850k) Często występowały dodatkowe koszty, takie jak bez podłóg i malowania, więc to jest minimum, które trzeba jeszcze doliczyć. (Ile powinno się tu jeszcze doliczyć przy około 120-130 m²? Zależy na pewno od materiału
ale jakaś przybliżona widełka? ) Oczywiście dochodzą do tego koszty zakupu. Jakie są inne koszty, które zazwyczaj pojawiają się przy takich projektach rozwinięcia całego bloku szeregówek? Przykładowo, jakieś dodatki, jak więcej gniazdek elektrycznych, ładniejsza łazienka?
Dla uproszczenia przyjmijmy teraz, że cena domu oscyluje w przybliżeniu. Jak wtedy w przybliżeniu policzyć koszty? Czy np. 5% rata roczna (3% odsetek, 2% początkowa spłata kapitału) jest odpowiednia, czy trzeba się spodziewać wyższych stóp procentowych dziś?
Zatem mniej więcej tak:
450k Dom + 45k KNK - 80k EK = 415k finansowania
=> 1730€/miesiąc przy 5% rocznej racie; 2075€ przy 6% rocznej racie
Ups, nawet tutaj to już boli. Ogólnie rzecz biorąc, czy to już maksimum tego, na co nas stać? Powiedzmy więc, że obecnie moglibyśmy zainwestować więcej w Dom bez popadania w tarapaty finansowe, ale na całe następne dziesięciolecia lub dłużej... nie wiem nawet, czy bank nie powie po prostu nie.
Dla zabawy, spójrzmy jeszcze na 500k i 550k:
500k->470k finansowania -> 1960€/miesiąc przy 5% racie rocznej; 2350€ przy 6%
550k->525k finansowania -> 2190 przy 5%; 2625 przy 6%
To tylko bardzo ogólne przybliżenia, ale czuję zawroty głowy na te liczby Czy gdzieś popełniłem dotychczas poważne błędy myślowe? Co uważacie za finansowalne dla nas, a co wam powoduje natychmiastowe wychwalanie nigdy tego nie róbcie?