San Francisco (AFX) - Firma Google Inc. stała się finansowym gigantem tak szybko, że jej nadzwyczajny wzrost zaczyna wydawać się rutyną - co czyni trudniejsze imponowanie inwestorom.
To wyzwanie stało się bardziej widoczne w środę po tym, jak Google pokonał oczekiwania analityków z czwartymkwartalnym zyskiem, który prawie potroił się w porównaniu z rokiem poprzednim. Wyniki te oznaczały również pierwszy przypadek przekroczenia przez Google kwartalnych dochodów w wysokości ponad 1 miliarda
dolarów w swojej ośmioletniej historii.
Jednak te osiągnięcia nie zadowoliły inwestorów, którzy w pierwszym miesiącu roku pchali cenę akcji Google o ponad 40
USD, czyli o 9 procent, w oczekiwaniu na jeszcze większy czwarty kwartał.
Ludzie mieli niewłaściwie wysokie oczekiwania, powiedział analityk Standard & Poors Scott Kessler.
Akcje Google wzrosły o 7,18
USD, zamykając się na poziomie 501,50
USD na Giełdzie Papierów Wartościowych Nasdaq przed ogłoszeniem wyników, a następnie spadły o 6,70
USD, czyli o 1,3 procent w handlu pozagiełdowym.
Dla niemal każdej innej firmy wyniki czwartego kwartału Googlea prawdopodobnie byłyby przytłaczającym sukcesem.
Firma z Mountain View ogłosiła, że zarobiła 1,03 miliarda
dolarów, czyli 3,29 dolara na akcję, podczas ostatnich trzech miesięcy 2006 roku. Oznacza to wzrost zysku netto z 372,2 miliona
dolarów, czyli 1,22 dolara na akcję, w tym samym czasie w 2005 roku.
Po odjęciu korzyści podatkowych częściowo zrekompensowanych kosztami wynagrodzeń dla pracowników w formie akcji, Google ogłosił, że zarobiłby 3,18 dolara na akcję. Ta liczba znacząco przekroczyła przeciętne szacunki analityków wynoszące 2,92 dolara na akcję według ankiety przeprowadzonej przez Thomson Financial.
Rosnąć w takim tempie, na tym etapie, to coś niesamowitego - powiedział w środę Eric Schmidt, dyrektor wykonawczy Googlea. Szczerze mówiąc, nie mogę być bardziej dumny z tej firmy. Analityk American Technology Research, Rob Sanderson, powiedział, że zysk Google nie był tak imponujący, jak się wydaje, ponieważ firma korzystała w czwartym kwartale z niezwykle niskiej stawki podatkowej wynoszącej 24 procent w porównaniu ze średnią roczną wynoszącą 26 procent. Szacuje, że zyski Googlea wyniosłyby jedynie 2,99 dolara na akcję, czyli o 7 centów więcej niż prognozowali analitycy, gdyby nie niższa stawka.
Ponadto, przychody Google po odjęciu prowizji za reklamy były tylko o 40 milionów
dolarów wyższe od przeciętnej prognozy. Biorąc pod uwagę dominującą pozycję Google w wyszukiwaniu internetowym, wielu inwestorów mogło oczekiwać większych sukcesów.
Wszystko było solidne, ale to nie był taki spektakularny kwartał, jaki Google dostarczał w przeszłości - powiedział analityk Global Crown Capital Martin Pyykkonen.
Niemniej jednak nie ulega wątpliwości, że ten kwartał był bardzo dobry - powiedział Kessler. Bez względu na to, jak się na to patrzy, znacząco przekroczyli oczekiwania. Po prostu wszystkie dobre informacje są już wycenione w akcjach. Google w pewnym stopniu rozpieszcza już teraz inwestorów, przewyższając przewidywania analityków we wszystkich, oprócz jednego, z dziesięciu kwartałów jako spółka notowana publicznie.
Podczas tego okresu Google zarobił 4,8 miliarda
dolarów przy obrotach wynoszących 18,6 miliarda
dolarów, co przekłada się na zysk w wysokości 26
dolarów na każde 100
dolarów.
Duża marża zysku jest jednym z powodów, dla których akcje Google zwiększyły się niemal sześciokrotnie od ceny pierwszej oferty publicznej w wysokości 85
USD, tworząc firmę o wartości rynkowej około 150 miliardów
dolarów.
Jednakże najnowsze marże operacyjne Google osłabły nieco w porównaniu z trzecim kwartałem, co prawdopodobnie niepokoiło niektórych inwestorów, powiedział Kessler.
Prowizje reklamowe firmy w czwartym kwartale pochłonęły również większą część przychodów generowanych z partnerstw firmy z tysiącami innych witryn internetowych. Prowizje pochłonęły 976 milionów
dolarów, czyli 81 procent, z 1,2 miliarda
dolarów przychodów uzyskanych z partnerów reklamowych Googlea. Było to więcej niż 79 procent w trzecim kwartale i rok temu.
W konferencji telefonicznej z analitykami w środę współzałożyciel Googlea, Sergey Brin, wskazał, że firma będzie dzieliła się jeszcze większą częścią swoich przychodów, gdy będzie starała się zawierać więcej umów dotyczących dystrybucji reklam wideo online. Planowane rozszerzenie wynika z przejęcia pioniera w dziedzinie udostępniania wideo, YouTube Inc., które zostało sfinalizowane w czwartym kwartale.
Google planuje także rozpocząć sprzedaż reklam w prasie i radiu, próbując rozwijać nowe źródła przychodów.
Nawet gdy Google próbuje utrzymać swoją dynamikę finansową, aby zadowolić akcjonariuszy, zarząd nadal wydaje znaczne środki, zatrudnia nowych pracowników i buduje więcej centrów danych, aby wesprzeć swoje ambitne plany na przyszłość.
Firma niemal podwoiła liczbę pracowników w zeszłym roku, powiększając zatrudnienie do 10 674 osób do grudnia. Wydatki inwestycyjne w 2006 roku wyniosły 1,9 miliarda
dolarów, więcej niż podwajając z 838 milionów
dolarów w 2005 roku.
Pomimo tych wszystkich wydatków, Google zakończył rok z 11,2 miliarda
dolarów gotówki - skarb, który pozwolił firmie zarobić 124 miliony
dolarów, czyli około 40 centów na akcję, tylko w czwartym kwartale.
Przychody firmy w czwartym kwartale wyniosły 3,2 miliarda
dolarów, co stanowi wzrost o 67 procent w porównaniu do 1,92 miliarda
dolarów z roku poprzedniego.
Po odjęciu prowizji wypłacanych partnerom reklamowym, przychody czwartego kwartału Googlea wyniosły 2,23 miliarda
dolarów. Także to przekroczyło średnią prognozę analityków wynoszącą 2,19 miliarda
dolarów i stanowiło wzrost o 20 procent w porównaniu z trzecim kwartałem.
Zmiana miesiąca za miesiąc przychodów sprawowanych przez Google jest śledzona przez inwestorów. Poza przewyższeniem oczekiwań analityków, wzrost przychodów miesiąc po miesiącu Googlea przewyższył także o 15 procent wzrost osiągnięty przez Yahoo Inc., który zarządza drugą co do wielkości siecią reklamową w internecie.
Przez grudzień, Google posiadał 47 procent udziałów na amerykańskim rynku wyszukiwarek, w porównaniu z 28 procentami dla Yahoo, według comScore Media Metrix.
W ciągu całego 2006 roku Google zarobił 3,08 miliarda
dolarów, czyli 9,94 dolara na akcję, przy przychodach w wysokości 10,6 miliarda
dolarów. To w porównaniu z zyskiem netto w wysokości 1,47 miliarda
dolarów, czyli 5,02 dolara na akcję, na przychodzie w wysokości 6,1 miliarda
dolarów.
--------------
10
dolarów zysku rocznego na akcję, nieźle. Ale wiąże się to z wskaźnikiem P/E wynoszącym 50 i jeśli byłoby zawsze tak, jak w czwartym kwartale, to wskaźnik P/E wyniósłby około 40...
Jestem krótkoterminowy. Do ok. 420-440... Stop zatrzymałem na poziomie 525.