Jeśli wniosłeś 100 000 € jako wkład własny, a inni nie, i następnie spłacacie resztę kwoty
kredytu w proporcji 50:50 i również dzielicie się wydatkami na utrzymanie w proporcji 50:50, to Twój udział w mieszkaniu wyniósłby 3/5, ponieważ do swojego wkładu własnego dodajesz 200 000 € spłaty
kredytu.
Oczywiście, w innych konfiguracjach obliczenia wyglądałyby inaczej.
To jednak byłoby istotne tylko w przypadku małżeństwa. Prawdopodobnie w chwili obecnej proporcja 50:50 jest zapisana w księdze wieczystej.
Koszty obejmują także opłaty związane z wpisem do księgi wieczystej, a nie tylko koszty notarialne. To, co jest w niej zapisane, jest istotne w przypadku rozwodu. Wzrost wartości nieruchomości będzie podzielony na pół przy podziale majątku. Innymi słowy, jeśli wartość nieruchomości w momencie rozwodu wynosiłaby 600 000 €, każda strona otrzyma 50% wzrostu wartości i jeśli jedno z małżonków zatrzymuje mieszkanie, musi wypłacić drugiemu, zarówno wkłady na spłatę
kredytu, jak i na zachowanie wartości / naprawy. Bardzo ważne jest, aby płatności pochodziły z własnego konta, a nie z kont wspólnych. To tylko prowadzi do problemów, mówię to z wieloletniego bolesnego doświadczenia! Jeśli tak, to proszę zrobić to dobrze, i nie, jeśli jeden rodzic przebywa na urlopie rodzicielskim, to nie oznacza, że jest wyłączony z obowiązku. W przypadku wszelkich wątpliwości będzie to trzeba udowodnić z trudem... W przypadku rozwodu liczy się tylko to, co jest zapisane w księdze wieczystej i to, co można udowodnić za pomocą oryginalnych dokumentów, co dla wielu osób może być trudne do zrealizowania. Skutkiem tego będzie to, że jeśli jedno z małżonków nie uczestniczy w spłacie rat kredytowych ani w utrzymaniu wartości / naprawach, to i tak otrzyma wartość, która jest zapisana w księdze wieczystej. Wzrost wartości automatycznie dzielony jest na pół, bez względu na okoliczności. Dlaczego więc jedno małżonkowie mieliby obdarowywać drugiego w przypadku rozwodu? Przy oszczędnościach emerytalnych jest tak samo. Udział jest dzielony na pół, bez względu na to, czy jedno z małżonków oszczędza dużo, a drugie niewiele, na końcu otrzymują po 50% z wartości, która powstała w trakcie małżeństwa. Dlatego należy zwrócić na to uwagę, i jeśli trzeba, dostosować odpowiednio, aby każdy równo prowadził oszczędzanie emerytalne, co wtedy nie trzeba będzie wyrównywać. W przypadku rozwodu oznacza to niższe koszty, ponieważ nie trzeba dzielić umów... i to jeszcze w dodatku ubezpieczyciele biorą sobie za to solidną opłatę. Również adwokaci.