- śr lip 13, 2022 4:03 pm
Cześć,
od pewnego czasu obserwuję tę stronę i uważam, że jest tutaj wiele dobrych pomysłów.
Teraz do mojej sytuacji:
Moja żona i ja zakupiliśmy w 2015 roku, w okresie spadających stóp procentowych, Dom szeregowy zbudowany w 1989 roku i dobrze utrzymany, w regionie metropolitalnym. Obecnie mamy 2 dzieci (5 i 7 lat) i od listopada spodziewamy się trzeciego.
Jestem urzędnikiem na całe życie, moja żona obecnie pracuje jako samozatrudniona, ale po nadchodzącym urlopie rodzicielskim planuje ponownie podjąć zatrudnienie.
W 2015 roku zaciągnęliśmy kredyt w wysokości 364 tys. € i kupiliśmy Dom za 400 tys. €. Obecnie podobne domy tutaj kosztują co najmniej 700 tys. €, co na pewno było dobrym posunięciem. To, co nie było tak dobre, to zabezpieczenie przed zmianami stóp procentowych. Myśleliśmy, że stopy procentowe raczej spadną niż wzrosną, dlatego zabezpieczyliśmy finansowanie tylko na 10 lub 15 lat poprzez program wsparcia banku regionalnego.
Teraz kończy się etap 1, z przewidywanym saldem zadłużenia w wysokości 100-110 tys. € w październiku 2025 roku. Etap 2 kończy się w październiku 2030 roku, z przewidywanym saldem zadłużenia wynoszącym około 135 tys. €.
Zdałem sobie sprawę, że powinienem wybrać dłuższe okresy spłaty, ale teraz to już za późno.
Jednocześnie trwa ubezpieczenie emerytalne, z którego w 2048 roku otrzymam gwarantowaną wypłatę w wysokości 166 tys. €.
Teraz zastanawiam się nad zaciągnięciem kredytu forward na etap 1 i już dostałem ofertę od obecnego banku:
Propozycja 1: 4,02% na 10 lat z 1% spłaty
Propozycja 2: 4,41% na 15 lat z 1% spłaty
Co sądzicie o tych propozycjach?
Ponoć bank regionalny nie ma problemu z zajęciem drugiego miejsca w zabezpieczeniu hipotecznym, co oznacza, że inne banki również mogą wejść do gry.
Wkrótce skorzystam z doradztwa kredytowego, ale chciałem usłyszeć lub przeczytać Wasze zdanie.
Co byście zrobili? Zawarlibyście teraz umowę, czy miejcie nadzieję na spadające lub stabilne stopy procentowe do 2025 roku?
od pewnego czasu obserwuję tę stronę i uważam, że jest tutaj wiele dobrych pomysłów.
Teraz do mojej sytuacji:
Moja żona i ja zakupiliśmy w 2015 roku, w okresie spadających stóp procentowych, Dom szeregowy zbudowany w 1989 roku i dobrze utrzymany, w regionie metropolitalnym. Obecnie mamy 2 dzieci (5 i 7 lat) i od listopada spodziewamy się trzeciego.
Jestem urzędnikiem na całe życie, moja żona obecnie pracuje jako samozatrudniona, ale po nadchodzącym urlopie rodzicielskim planuje ponownie podjąć zatrudnienie.
W 2015 roku zaciągnęliśmy kredyt w wysokości 364 tys. € i kupiliśmy Dom za 400 tys. €. Obecnie podobne domy tutaj kosztują co najmniej 700 tys. €, co na pewno było dobrym posunięciem. To, co nie było tak dobre, to zabezpieczenie przed zmianami stóp procentowych. Myśleliśmy, że stopy procentowe raczej spadną niż wzrosną, dlatego zabezpieczyliśmy finansowanie tylko na 10 lub 15 lat poprzez program wsparcia banku regionalnego.
Teraz kończy się etap 1, z przewidywanym saldem zadłużenia w wysokości 100-110 tys. € w październiku 2025 roku. Etap 2 kończy się w październiku 2030 roku, z przewidywanym saldem zadłużenia wynoszącym około 135 tys. €.
Zdałem sobie sprawę, że powinienem wybrać dłuższe okresy spłaty, ale teraz to już za późno.
Jednocześnie trwa ubezpieczenie emerytalne, z którego w 2048 roku otrzymam gwarantowaną wypłatę w wysokości 166 tys. €.
Teraz zastanawiam się nad zaciągnięciem kredytu forward na etap 1 i już dostałem ofertę od obecnego banku:
Propozycja 1: 4,02% na 10 lat z 1% spłaty
Propozycja 2: 4,41% na 15 lat z 1% spłaty
Co sądzicie o tych propozycjach?
Ponoć bank regionalny nie ma problemu z zajęciem drugiego miejsca w zabezpieczeniu hipotecznym, co oznacza, że inne banki również mogą wejść do gry.
Wkrótce skorzystam z doradztwa kredytowego, ale chciałem usłyszeć lub przeczytać Wasze zdanie.
Co byście zrobili? Zawarlibyście teraz umowę, czy miejcie nadzieję na spadające lub stabilne stopy procentowe do 2025 roku?